Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
688 718
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Paszeko
+3 / 3

@seksistefan Bywają też problemy z nadnerczami a właściwie z ich niewłaściwą pracą i nadmiarem kortyzolu. Na to jak na razie ma skutecznego w 100% lekarstwa. Kortyzol to tzw hormon stresu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 1

@seksistefan jest też masa chorób, które leczy się sterydami, a sterydy powodują różne komplikacje, np kłopoty z wagą

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sila1989
+1 / 1

@seksistefan oczywiście... Ty powiesz, że to lenistwo ja Ci podam fajny przykład. Mój bratanek ma problem z nerkami i dostaje sterydy. Jego hobby to piłka nożna i niemal codziennie ma treningi. Sterydy bierze tylko jak ma niepokojące wyniki. Wygląda to mniej więcej tak, że przyjmuje je przez pół roku a potem jest przerwa bo wyniki są dobre. Przez te pół roku wygląda jak pulpet, a po odstawieniu tych leków chudnie w oczach. Według Ciebie pewno robi to specjalnie i to tylko mistyfikacja co?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S seksistefan
+1 / 1

@Paszeko i cala reszta . 99 procent grubasow i ludzi z nadwaga sa sami sobie winni. Gdyby tyle nie zarli i troche sie ruszali, to nie mieliby takiej wielkiej nadwagi. I ch z tym, wiem, z wlasnego doswiadczenia. Te wszystkie tarczyce, grube kosci, wolny metabolizm i tysiace innych przyczyn to tylko wymowki, zeby sie lepiej poczuc.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~kamileo123456
+23 / 29

Szczytna historia, ale ja znam zupełnie odwrotną. O grubej dziewczynie, która była bardzo chamska dla właściwie wszystkich ludzi z otoczenia. Chamska i zarozumiała. Mimo, ze nikt jej właściwie nic złego nie robił. Z czasem wszyscy zaczęli ja ignorować - ona zwalała to na to, że z powodu jej tuszy ją dyskryminują. Jak widać różnie to jest.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
0 / 0

@FakDak nie znam się na temacie, ale myślę, że problemy z tarczycą to nie musi być akurat rak... przywołujesz dane odnośnie nowotworu, ale ja spotkałam się z twierdzeniem, iż nieprawidłowości pracy tarczycy są problemem "cywilizacyjnym" a więc muszą mieć jakiś związek z obecnym trybem zycia/jedzeniem/zanieczyszczeniem (?) nie wiem z czym, ale faktem jest, że jest ich statystycznie więcej niż dawniej. Jest jeszcze druga możliwość, że mamy dziś większą świadomość społęczną w zakresie własnego zdrowia, więcej ludzi się bada i szuka powodów swoich problemów w medycynie. Może dawniej ktoś był wyśmiewany właśnie z winy swojej tarczycy, tyle, że tego nie wiedział ani on ani jego oprawcy.... problemy z tarczycą są bardzo powszechne, zwłaszcza u kobiet.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A athmosferek
+1 / 1

Tylko, że to trochę dziwne, bo niby czego miała się czepiać ta gruba dziewczyna? Grubego łatwo jest obrazić, bo gruby a chudego? Co niby miała mówić? "Taki szczypiorek a za mąż wychodzi"? No jakoś tak nie bardzo...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
+4 / 14

@niecalkiemnormalny Epidemia uzasadniona - za dużo mięsa naszpikowanego hormonami, które jemy od dziecka...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F konto usunięte
-4 / 8

@Cascabel I te hormony anaboliczne powodują niedoczynność tarczycy? Może poczytaj coś z endokrynologii, zanim zaczniesz się wymądrzać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R raven000
0 / 4

@FakDak znasz datę 26 kwietnia 1986? Następstwa zdarzeń z tego dnia znacząco zwiększyły problemy z tarczycą u ludzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F konto usunięte
0 / 2

@raven000 Znam tę datę. Ilość nowotworów tarczycy w Polsce od tego czasu SPADŁA. Jedyny kraj, w którym zanotowano wzrost raków tarczycy to Białoruś. Zdziwiony? A radioaktywny jod w takich stężeniach nie ma wpływu na funkcję hormonalną tarczycy. Terapia radiojodem w leczeniu nadczynności wymaga nieporównywalnie większych dawek tego promieniotwórczego pierwiastka. Mniej propagandy zielonych, więcej wiedzy medycznej zalecam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 3

@FakDak nie znam się na temacie, ale myślę, że problemy z tarczycą to nie musi być akurat rak... przywołujesz dane odnośnie nowotworu, ale ja spotkałam się z twierdzeniem, iż nieprawidłowości pracy tarczycy są problemem "cywilizacyjnym" a więc muszą mieć jakiś związek z obecnym trybem zycia/jedzeniem/zanieczyszczeniem (?) nie wiem z czym, ale faktem jest, że jest ich statystycznie więcej niż dawniej. Jest jeszcze druga możliwość, że mamy dziś większą świadomość społeczną w zakresie własnego zdrowia, więcej ludzi się bada i szuka powodów swoich problemów w medycynie..... problemy z tarczycą są bardzo powszechne, zwłaszcza u kobiet.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F konto usunięte
-1 / 1

@SpicyNicy Akurat chorób tarczycy jest MNIEJ niż np. w XIX wieku, a wszystko za przyczyną jodowania soli kuchennej. Poprawiła się za to diagnostyka i szybciej się je wykrywa, a przez to leczy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
+1 / 3

@FakDak a jakaż mogłaby być diagnostyka tarczycy w XIX wieku? skąd w ogóle wziąłeś dane dot, ilości takich zachorowań dawniej? Nie jestem specjalistą, ale sądzę, iż nie wszystkie problemy z tarczycą biorą się z niedoboru jodu... z tego co wiem, ostatnio głównymi winowajcami są leki (np nasercowe). Pisałam kiedyś również pracę na temat Polibromowanych Eterów Difenylowych i natknęłam się na badania wykazujące ich wpływ na gospodarkę hormonalną (głównie hormony tarczycy). Związki te są problemem naszych czasów (są w uniepalniaczach stosowanych w niemal wszystkich elektronicznych badziewiach Made In China, w pyle zawieszonym i kurzu domowym, nawet w jedzeniu...)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F konto usunięte
+15 / 21

130-150 kg przy 160cm to nie jest nadwaga czy pulchnosc, to jest monstrualna otylosc. BMI=50. Jezeli ktos wazy 130kg przy 160cm wzrostu i uzasadnia to problememi z tarczyca, to powinien zmienic endokrynologa, bo ten obecny zle go leczy lub przestac sie oszukiwac ze to przez tarczyce i ograniczyc jedzenie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
-2 / 10

@FakDak Zgadzam się ze zmianą endokrynologa - to znaczy, że coś nawala w leczeniu. Wydaje mi się, że najpierw powinno się jej ograniczyć dawkę leków, jeżeli faktycznie jest to z winy tarczycy...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F konto usunięte
+9 / 11

@Cascabel Nie masz pojecia o czym piszesz. Otylosc moze powodowac NIEDOCZYNNOSC tarczycy. W tej chorobie jest NIEDOBOR naturalnej tyroksyny, wiec nalezy ja przyjmowac w tabletkach. Skoro ktos tyje mimo leczenia, to swiadczy to o tym ze moze miec ZA MALO leku, albo zbyt kaloryczna diete.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 9 października 2016 o 10:56

avatar Cascabel
-3 / 7

@FakDak Niekoniecznie. Czy wiesz, jak się leczy nadczynność tarczycy? "Wpychając" człowieka w niedoczynność, a później wyrównując poziom hormonów. I tu masz właśnie przypadek szczególnie gwałtownego tycia - pod wpływem leczenia. I akurat tu wiem o czym pisze - mam przypadek w domu. Niedoczynności - też mam, tu w przypadku leczenia człowiek chudnie, a nie tyje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 9 października 2016 o 11:17

F konto usunięte
+2 / 2

Jak wepchnieto czlonka twojej rodziny w niedoczynnosc? Operacyjnie czy lekami?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B konto usunięte
-1 / 3

@FakDak Racja, sama niedoczynność tarczycy nie spowoduje takiej otyłości, trzeba jeszcze jeść z wiadra. Inna rzecz, że w Polsce kolejki do lekarzy są długie, a zdiagnozowanie tarczycy czasem nie jest łatwe. @Cascabel Kiedyś leczyłam nadczynność tarczycy, ale nie przesuwaniem w drugą stronę, terapia trwała kilka lat i nie przytylam ani kila. A wtedy jadłam dużo, na śniadanie wciagalam 2-3tys. kalorii, potem jeszcze 4-5 posiłków przez resztę dnia i nie były to małe porcje. Teraz mam niedoczynność tarczycy, ale pojawiło mi się to dopiero kilka lat temu. Nidgy jednak nie doprowadziło do otyłości, może dlatego, że ja nie pochłaniam góry żarcia dziennie i nie siedzę na tyłku patrząc jak sadlo rośnie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
-2 / 2

@FakDak Lekami. Terapia trwała około dwóch lat, konsultowana z trzema różnymi lekarzami już na początku. W tym czasie osoba chora przybrała na wadze ok. 20 kilo, jedząc normalnie. Nie zmieniając diety, po zakończeniu leczenia zaczęła też chudnąć. Ilość aktywności fizycznej, też się nie zmieniła. Czary? @binka02 Ciebie tak leczono, Kogoś innego można było leczyć inaczej - pamiętaj, że terapia zależy w dużej mierze od pacjenta, jak i lekarza oraz od innych ewentualnych schorzeń.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F konto usunięte
-1 / 1

@Cascabel A jaką chorobę leczono tymi trzema lekami, nadczynność czy niedoczynność?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
-1 / 1

@FakDak Jakimi trzema? Bo chyba nie rozumiem. Nadczynność. Żeby wyleczyć - doprowadzono do niedoczynności, potem stopniowo zmniejszano dawki leków (które powodowały niedoczynność - i tycie), aż poziom hormonów się wyrównał. Nie zagłębiałam się w medyczne szczegóły i uzasadnienia, bo mnie nie interesowały - widziałam efekty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F konto usunięte
0 / 0

@Cascabel A ja zgłębiam. Widocznie lekarz był kiepski, skoro dał za dużo Merizolu, doprowadzając do niedoczynności. Po to jest kontrola TSH, fT3 i fT, by wiedzieć jak ma się tarczyca na lekach i czy jest ich za mało czy za dużo. Jak wyżej wymienione parametry są w normie, to tarczyca jest w eutyreozie, czyli pracuje prawidłowo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
-2 / 2

@FakDak I dwóch innych potwierdziło, że tak trzeba? Coś mi tu jednak nie gra...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F konto usunięte
+1 / 1

@Cascabel Nie widziałem wyników, więc ci nie napiszę dokładnie co się wydarzyło. Ale czasami jest tak, że jak ktoś jest długo w nadczynności tarczycy, to ma szybki metabilizm, dużo je i jest szczupły. A jak leki przywracają hormony do normy, to przy nadal dużej podaży jedzenia i wolniejszym metabolizmie człowiek zaczyna tyć. Tyje się wyłącznie od za dużej podaży kalorii w stosunku do zapotrzebowania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rokokokowa_kokota
+1 / 1

@FakDak Zatem jaką wagę według BMI powinni mieć koszykarze NBA, powiedzmy, przy wzroście 200 - 220 centymetrów?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Paszeko
+1 / 1

@FakDak Ja rozumiem, że to gówniana historia i czytać jej się dokładnie nie chce. Ale ta dziewczyna opisująca sytuację w sklepie z sukniami nie podała ile waży a jedynie to, że ma nadwagę przez kłopoty z tarczycą. Napisała, że w sklepie zastała kobietę 160cm wzrostu i wagi około 130-160kg. Widzisz różnicę w tym co jest napisane w democie i w tym co TY napisałeś? Inną sprawą jest napisanie o leczeniu nadczynności. FakDak, MERIZOL to lek na sraczkę. Nadczynność obniża się METIZOLEM lub TYROZOLEM a właściwie podaje się te specyfiki na zahamowanie nadprodukcji hormonów tarczycy. Nadczynność leczy się radioterapią i wówczas przeważnie wpada się w niedoczynność. Następnie podaje się hormony w postaci euthyroxu w odpowiednich dawkach. Jak dawka radioterapii będzie za słaba to się z nadczynności nie wyjdzie i tyle. Poza chorą tarczycą są inne ciekawe przypadłości jak na przykład zła praca nadnerczy co skutkuje gromadzeniem wody w organizmie. Możesz jeść listek sałaty popijając szklanką wody a nie schudniesz nigdy. Diagnostyka nadnerczy jest zdecydowanie trudniejsza od diagnostyki tarczycy i sprowadza się do kilkukrotnego badania poziomu kortyzolu we krwi i w moczy 3 razy w ciągu dnia. I tak się to bada kilkakrotnie. Nie pisz o rzeczach o których nie masz pojęcia a już na pewno głupot o tym czego ktoś inny nie napisał.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 9 października 2016 o 17:25

avatar Paszeko
-1 / 1

@FakDak Ja rozumiem, że to gówniana historia i czytać jej się dokładnie nie chce. Ale ta dziewczyna opisująca sytuację w sklepie z sukniami nie podała ile waży a jedynie to, że ma nadwagę przez kłopoty z tarczycą. Napisała, że w sklepie zastała kobietę 160cm wzrostu i wagi około 130-160kg. Widzisz różnicę w tym co jest napisane w democie i w tym co TY napisałeś? Inną sprawą jest napisanie o leczeniu nadczynności. FakDak, MERIZOL to lek na sraczkę. Nadczynność obniża się METIZOLEM lub THYROZOLEM a właściwie podaje się te specyfiki na zahamowanie nadprodukcji hormonów tarczycy. Nadczynność leczy się radioterapią i wówczas przeważnie wpada się w niedoczynność. Następnie podaje się hormony w postaci euthyroxu w odpowiednich dawkach. Jak dawka radioterapii będzie za słaba to się z nadczynności nie wyjdzie i tyle. Poza chorą tarczycą są inne ciekawe przypadłości jak na przykład zła praca nadnerczy co skutkuje gromadzeniem wody w organizmie. Możesz jeść listek sałaty popijając szklanką wody a nie schudniesz nigdy. Diagnostyka nadnerczy jest zdecydowanie trudniejsza od diagnostyki tarczycy i sprowadza się do kilkukrotnego badania poziomu kortyzolu we krwi i w moczy 3 razy w ciągu dnia. I tak się to bada kilkakrotnie. Nie pisz o rzeczach o których nie masz pojęcia a już na pewno głupot o tym czego ktoś inny nie napisał.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F konto usunięte
+1 / 1

@Paszeko Dziękuję za uraczenie wiedzą oczywistą o leczeniu nadczynności i niedoczynności tarczycy oraz za poprawienie literówki. Nie ma tekiego leku jak Merizol, ani na sraczkę, ani na głupotę, ale podziwiam za kreatywność w zmyślaniu faktów. Masz podstawową wiedzę medyczną (Jesteś studentem medycyny czy pasjonatem książek w stylu "Medycyna w weekend"?), ale nie umiesz się nią posługiwać. Wbrew temu co piszesz, nie da się przytyć ani utrzymać otyłości na sałacie i wodzie. Z wody tłuszcz nie powstanie, co najwyżej obrzęki. A obrzęki znacznie różnią się otyłości i to na pierwszy rzut lekarskiego oka. Przeciętny człowiek też nie może mieć mniejszego zapotrzebowania kalorycznego niż tysiąc- tysiąc kilkaset kcal (zależy od płci, wzrostu, wagi i metabolizmu). Otyłość bierze się z rożnicy między zapotrzebowaniem, a dostawą kalorii. Czyli nawet w znacznych zaburzenia hormonalnych i spadku metabolizmu przyczyną tycia jest nadmiar kalorii w stosunku do zaniżonych potrzeb. W obozach koncentracynych nie było grubasów, bo każdy dostawał za mało jedzenia w stosunku do potrzeb. Znam takich oryłych co twierdzili, że żyją powietrzem. Zatajali jedynie te tony podjedzonego ukradkiem jedzenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 9 października 2016 o 21:11

avatar ~olek1978
0 / 2

@FakDak @eyeyeyes Gówno wiesz. Odkąd zacząłem brać euthyrox(1,5 roku), schudłem 35 kg bez zmiany nawyków żywieniowych i ruchowych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B konto usunięte
0 / 0

@Cascabel Dlatego nie warto ufać jednemu lekarzowi, mi też na początku badania nic nie wykazały. Trzeba się z tym naprawdę nachodzić, bo nie zawsze wyniki badań wykazują problem, no i trzeba wykluczyć inne schorzenia. Jeśli lek nie działa, to może być źle dobrany, w nieodpowiedniej dawce, ale watro też zwrócić uwagę, co się je, bo niektóre pokarmy zmniejszają przyswajanie leków na tarczycę

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Paszeko
0 / 0

@FakDak http://www.tabletwise.com/merizol-d-capsule To po pierwsze. Po drugie przy problemach z nadnerczami i niewłaściwej gospodarce kortyzolu organizm gromadzi wodę i to jest duży problem. Jesteś chłoptasiu nie tylko cieniutki jeśli chodzi o jakąkolwiek wiedzę ale bezczelny i głupi bo nie uznajesz niczyich racji. Choćbyś napisał nie wiem co pod moim wpisem to wali mnie to jak kafar w dupę idioty. Bez pozdrowień.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F konto usunięte
0 / 0

@Paszeko Po pierwsze, w Polsce tego leku pod tą nazwą NIE MA. Gromadzenie wody, chłoptasiu, nazywa się OBRZĘKIEM, a nie otyłością. Otyłość to nie duża masa ciała, tylko nieproporcjonalnie duży udział tkanki tłuszczowej w stosunku do innych tkanek. Najprościej oczywiście zmierzyć masę ciała, ale jak ktoś ma monstualne obrzęki na nogach i przez to dużo waży, to żaden z lekarzy nie nazwie tego otyłością nożną. A z wody tłuszcz nie powstanie, chłoptasiu. Poucz się jeszcze ze swojej Medycyny w Weekend.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Paszeko
0 / 0

@FakDak Najpierw piszesz, że takiego leku nie ma, teraz że w Polsce a idźże w hoooj chłopie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F konto usunięte
0 / 0

@Paszeko Ja nie znam wszystkich leków we wszystkich krajach na świecie. Znam te dostępne w Polsce. Ty też nie znasz, ale wpisałeś w Google i ci wyskoczyło. Taki z ciebie znawca - mistrz wyszukiwarki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Paszeko
0 / 0

@FakDak Natomiast TY uważasz się za znawcę wszechrzeczy. Spuść powietrze bo pękniesz. Poza tym czytaj dokładnie to, do czego się odnosisz w swoich żałosnych wypocinach. Wpierasz ludziom słowa, których nie napisali i te swoje głupoty powtarzasz z zapałem godnym lepszej sprawy. Jesteś irytujący niebywale z tą swoją buraczaną "mondrościom".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F konto usunięte
+12 / 12

Mam DUŻE WĄTPLIWOŚCI odnośnie prawdziwości tej historii. Historia brzmi jak bajka pisana ku pokrzepieniu otyłych. Salony sukien ślubnych nie biorą zaliczek, tylko zadatki. Różnica jest znaczna, bo przy zaliczce klient w każdym momencie może się rozmyślić i zażądać zwrotu pieniędzy, nawet gdy suknia jest prawie gotowa. Przy zadatku strona zrywająca ponosi koszta - jeżeli zrywa umowę klient, zadatek przepada na rzecz sprzedawcy, jeżeli zrywa sprzedawca, musi oddać klientowi dwukrotność zadatku. Jakoś nie wierzę, że ten sprzedawca tak lekką ręką oddał dwukrotność zadatku, czyli pewnie ponad tysiąc złotych. A może jest taki bogaty, że tysiąc w tę czy w tamtą nie jest dla niego istotną sprawą? W bajkach bogaci zawsze pozawalali sobie na takie szlachetne gesty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 9 października 2016 o 10:56

P konto usunięte
+3 / 3

Przy czym zawsze można żądać odszkodowania. A poza tym nikt normalny nie zamawia sukni z odbiorem tydzień przed ślubem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R raven000
0 / 0

@przytycki brałeś ślub? To całkowicie normalny termin, nawet wskazany bo przez stres albo się chudnie albo tyje i robi ostatnie poprawki…

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 9 października 2016 o 21:50

P konto usunięte
0 / 0

@raven000 Owszem, brałem. I o ile faktycznie, odbieranie sukni pół roku wcześniej jest ryzykowne, o tyle tydzień to bardzo mały margines na wypadek "coś się stało". Kwestia zarządzania ryzykiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N Neodot
0 / 0

@przytycki: Mógłbyś się zdziwić, moja żona odbierała swoją na 2 dni przed ślubem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P konto usunięte
0 / 0

@Neodot Jak pisałem - kwestia zarządzania ryzykiem. Jeśli masz w miarę standardowy model i jest względnie duża szansa, że trafisz gdzieś w okolicy dobry rozmiar czegoś podobnego, to może i się da (aczkolwiek w razie W, będzie to strasznie upierdliwe i pewnie drogie). Jeśli masz coś nietypowego, warto sobie jednak większy margines zostawić. Ale co kto lubi. Kto nie ryzykuje, na OIOM-ie rzadziej ląduje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N Neodot
0 / 0

@przytycki: Kwestia tego, jaką wagę się przywiązuje do stylizacji. Moja żona nie przywiązywała właściwie żadnej (dalej zresztą nie przywiązuje), suknia miała być biała, bo tak tradycja nakazuje i już ;). Małżeństwo to sakrament, nie wybieg na pokazach mody, więc nikt nikomu nie każe rok czasu poświęcać na strojenie się. A żonie zależało na takim terminie odbioru, bo wtedy akurat przyleciała świadkowa, więc mogła w razie W. ogarnąć co i jak z suknią, bo potem to jej przyszło pomóc toto wciskać na siebie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P konto usunięte
0 / 0

@Neodot Zgadzam się, to kwestia jak bardzo ktoś nie chce wyglądać jak standardowa weselna beza ;-) Natomiast nie zgadzam się, że małżeństwo to sakrament. :-P Ale każdemu jego porno.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N Neodot
+1 / 1

@przytycki: Co kto lubi, dla jednego sakrament, dla innego umowa cywilna, jeszcze dla innego okazja do potańczenia i upicia się, a każda okazja dobra ;).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E eyeyeyes
-4 / 6

BAJKA
zeby usprawiedliwic chorobliwa otylosc

nawet z tarczyca chora mozna miec max 15 kg nadwagi

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C CichyTelewidz
+2 / 2

Wszystkim, którzy przybierają na wadze pomimo diety, ćwiczeń i innych starań radzę wybulić 150-200 zeta na prywatnego endokrynologa i podstawowe badania. Koleżanka dosłownie tyła w oczach pomimo diety i ćwiczeń. A że z natury drobniutka dodatkowe 20 kilo (nie 5, 10 czy 15) w ciągu pół roku znacznie ją zmieniło. Endokrynolog zdiagnozował niedoczynność tarczycy. Po roku leczenia wreszcie zaczęła tracić na wadze. A dziewczyna z tego demota nie pisała, że to ona ma 160 cm i 150 kg wagi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Domi77777
0 / 2

A potem w wyniku wypadku w sklep uderzył autobus i wypadł z niego klaskający kierowca.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Andrzej_W
0 / 2

A gdzie był kierowca autobusu??

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~a27
0 / 0

Ja też miałem "problemy z tarczycą" wyjechałem na rok do Holandii, i zrzuciłem 40 kg. Nienawidzę takiego tłumaczenia własnego lenistwa, jak byłem gruby, też wymyślałem wymówki typu geny typ budowy, a prawda jest taka że jak się je i prowadzi mało aktywny tryb życia to będzie się grubym i tyle. Aha ta cała historia jest lamerska, i zalatuje Ameryką, czyli głupotą. Pozdrawiam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~zsd
0 / 0

Jak to jest, że wszystkie grube laski mają problem z tarczycą? Wydziela się hormon, który zaprzecza prawom fizyki...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
+1 / 3

@FakDak masz chyba kompleks podobny do kompleksu studentów prawa - może jesteś studentem medycyny, może już absolwentem, nie wiem, ale widzę, że habilitację z endokrynologii to byś tu już chętnie nam napisał :) zastanawiam się, pomijając to, jaką specjalizację studiujesz, co w temacie miałby do powiedzenia jakiś Twój profesor? czy też tak łatwo byłoby mu strzelać stwierdzeniami, że grube są tylko opychające się żarciem lenie? każdy średnio zorientowany człowiek, niekoniecznie lekarz, może sobie wyobrazić, że problomów powodujących kłopoty z wagą może być wiele i mogą się nawarstwiać. Od tarczycy, poprzez nerki, aż po depresję czy jakieś dysfunkcje mózgu. Jeśłi się to połączy z innymi problemami, np chore stawy czy zwyrodnienia w kręgosłupie, okaże się, że człowiek ma poważne ograniczenia ruchowe, nie może ćwiczyć, nie ma czasu i pieniędzy na dietetyka, może np jest kobietą po jakiejś problemowej ciąży, może mężczyzną po operacji, może rodzice go spaśli jako dziecko i od zawsze miał problemy ze zdrowiem? taki ktoś próbuje coś zaczerpnąć z neta, gazet i męczy się przez parę lat z odwrotnym skutkiem, bo rujnuje sobie zdrowie jeszcze bardziej. Nie oceniajmy ludzi tak łatwo!!!! sam fakt bycia chudymi (nawet studentami medycyny) nas do tego nie uprawnia. p.s - ta historyjka aż tak was rusza? czemu nie chodzicie po ulicy i nie wytykacie ludziom grubym? w necie łatwiej?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F konto usunięte
0 / 0

@SpicyNicy Niestety wbrew temu co próbują nam wmówić otyli, OGROMNA WIĘKSZOŚĆ nadwagi i otyłości bierze się z za małej ilości ruchu i za dużej jedzenia. A jakby popatrzeć na to co piszą tu otyli i ich obrońcy, to każdy z nadwagą boryka się z poważnymi chorobami uniemożliwiającymi schudnięcię.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 1

@FakDak klasyczny przykład odwróconej argumentacji.... najpierw, nie znając przyczyny nadwagi bohaterki tej "bajki" z góry zakładasz, że jest żarłacznym leniem, dla którego tarczyca jest wymówką, później podejmujesz walkę (chwytając się oręża rodem z podręcznika małego medyka) z każdym, kto twierdzi, że można mieć nadwagę/otyłość z powodów zdrowotnych, a na koniec, kiedy uprzytomnisz sobie, że się zagalopowałeś, zamiast przyznać, że nie jest to sprawa tak prosta, jak na początku założyłeś, odwracasz kota ogonem i twierdzisz, że wszyscy otyli i ich obrońcy generalizują problem jako wyłącznie zdrowotny (swoją drogą co rozumiesz przez bycie obrońcą otyłych? zakładasz, ze to ex-otyli? bo przecież nie dopuszczasz myśli, że to szczupli, ale myślący wielowątkowo i empatycznie ludzie...) Jakoś nie zauważyłam, aby ktoś tu w komentarzach zaprzeczył istnieniu "grubasów na własne życzenie" a jedynie przeczą zarzutom takim jak Twoje, że tarczyca jest zawsze wymówką.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F konto usunięte
0 / 0

@SpicyNicy Zasłanianie się chorą tarczycą jest najczęściej wymówką. Tarczyca powoduje tycie, gdy jest w niedoczynności. Od tego są lekarze i leki, by tę niedoczynność wyrównać. A jak hormony są wyrównane i metabolizm wrócił do normy, to posiadanie chorej tarczycy jako usprawiedliwianie objadania się jest jedynie wymówką otyłego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 1

@FakDak dlaczego z taką łatwością zakładasz, że leczenie następstw niedoczynności tarczycy (bo samej owej wyleczyć się chyba nie da) jest takie proste? miałam koleżankę z chorą tarczycą. Nie wiem dokładnie co jej było bo nie pamiętam już, ale pamiętam że miała co jakiś czas zmieniane leki, bo po jakimś czasie przestawały działać albo dostawała jakiś przykrych skutków ubocznych. Nie była nigdy grubasem monstrualnym ale do chudych nie należała, mimo leków. Teraz jest chuda - ponoć po jakiejś operacji na tą tarczycę ale szczegółów nie znam. Mam też drugą koleżankę, która ma pewną chorobę nieuleczalną, którą musi leczyć sterydami. Ma takie rzuty, że raz jest chuda jak patyk a za chwile pączek w maśle. Do tego straszne wahania hormonów. Bierze tabletki antykoncepcyjne żeby nie wyłysieć :/

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Nicolisss
0 / 0

A kierowca autobusu zaczął klaskać? Nie chcę nic mówić, ale na suknie ślubne podpisuje się umowę, która wiąże zarówno kupującego jak i sprzedającego. Kierownik nie mógł sobie od tak anulować zamówienia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 1

oczywiście. Ta historia albo jest zaciągnięta z innego kraju i źle przetłumaczona (przy okazji może podkolorowana) albo całkowicie zmyślona na potrzeby pointy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~abcde2
0 / 0

Zbyt piekne zeby bylo prawdziwe...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem