Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
211 244
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
J konto usunięte
0 / 0

@Marcin2018
Bez przesady. Więzione to są koty i psy w schroniskowych klatkach albo wiejskie koty i psy, więzione w budzie czy smyczy i karmione odpadami, nie mające żadnej opieki weterynaryjnej. Ludzie kiedyś żyli w jaskiniach, ale przyzwyczaili się do lepszego standardu. Zwierzęta też się ucywilizowują. Znam wiele domowych kotów i psów i one same chcą wracać do mieszkania/domu, chcą być w cieple, chcą się przytulać do swoich właścicieli i być na swoim. Czuć się bezpiecznie nawet w małym metrażu. Nigdy nie wiesz czy widzisz za tymi oknami smutne oczy z braku wychodzenia czy dlatego że właściciel na chwilę wyszedł.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N konto usunięte
-2 / 14

Będę się martwił, jak mi spadnie od "somsiada" z góry na mój balkon i coś zniszczy.Wtedy wiadomo - sprawa o odszkodowanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J konto usunięte
0 / 2

@nand82
Wzór człowieka; ależ świat byłby piękny gdyby wszyscy tacy byli, same ciemne barwy, zero życzliwości, ponuractwo, buractwo, brak miłości i wszyscy nieszczęsliwi:D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N konto usunięte
0 / 0

@jatzik Mam mieć miłość do kogoś kto w swojej ignorancji ma wywalone na to, że coś mi niszczy?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mygyry87
-1 / 3

A niech sobie polata to się nauczy, trzymanie zwierząt w domu było popularne w średniowieczu

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bloodonice
-1 / 3

Ale przecież zawsze spada na 4 łapy, więc w czym problem?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I Itske
0 / 0

@Bloodonice jak zahaczy o coś po drodze np. antenę, to nie spadnie na cztery łapy. Poza tym w przypadku upadku z dużej wysokości na beton, nie jest to wystarczająca amortyzacja i kot może połamać sobie łapy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z zenonbak
-1 / 3

Za sprawą moich lekko niedorozwiniętych kolegów z podstawówki, wiem że koty spadając z 5 piętra nic sobie nie robią.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Skalos
+1 / 1

Śmiem przypuszczać, że określenie "lekko niedorozwiniętych" może być sporym niedopowiedzeniem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F Ferian
0 / 0

Mój kot jest wychodzący, mam wrażenie, że takie koty są już nauczone tego i owego. Raz utknął na drzewie i więcej nie wlazł. Ale mimo to jakoś mam obawy wpuścić go na balkon, mimo, że to tylko jedno piętro...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O konto usunięte
-2 / 2

Blok, drugie piętro, balkon. Mieszkały u mnie w życiu cztery koty. Dwa dachowce przygarnięte z ulicy, dwa koty mojej byłej mieszkające całe życie w mieszkaniu na parterze. Dwa dachowce nie kombinowały i nie zbliżały się nawet do balustrady. Koty byłej skakały po balustradzie, próbowały łapać ptaki i nietoperze. Jednego ptaka nawet złapały. Potem jeden postanowił siedzieć na parapecie za balustradą. Spadł. Nic mu się nie stało. Wrócił sam do klatki. Za kilka dni znowu wrócił na parapet za balustradą. Spadł drugi raz. Pizgnął się w głowę, miał trochę krwi w pyszczku. Wrócił sam do klatki. Postanowił od tego czasu siedzieć tylko na balustradzie. Drugi kot byłej nie kombinował i siedział tylko na balustradzie. W skrócie, jak mieszkasz na 10-tym, masz balkon i kota, który nigdy nie widział wolności, siatka się przyda. Jak masz dachowce przygarnięte z ulicy, nie zawracaj sobie głowy siatkami. Doświadczone koty wiedzą co to wysokość, kiedyś spadły z np drzewa i nie próbują spaść kolejny raz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem