Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
530 550
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Cammax
+20 / 26

To jedna z najgorszych rzeczy w polskiej szkole. Klasowe "sebixy" nie potrafiące siedzieć cicho i nie przeszkadzać innym przez 45 minut. Gorzej jeśli w jednej klasie znajdzie się kilku takich. Wtedy prowadzenie lekcji jest praktycznie niemożliwe. Zwłaszcza jeśli nauczyciel ma wiedzę ale nie potrafi jej przekazać.
Postawy wcześniej wspomnianych sebixów to w 90% wina ich rodziców. Wychowanie wynosi się z domu. A ich roszczeniowi rodzice myślą, że ich dzieci sa idealne, grzeczne. A większość ludzi powie, że to wina nauczyciela. Gdyby przywrócić część dawnych zasad obowiązujących w szkolnictwie to sebixy, nieuki po kilku miesiącach lądowałyby w szkołach specjalnych. A tak- zaniżają poziom klasy i cierpią na tym zdolni i przeciętni uczniowie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gesser
+11 / 11

@Cammax
Tu nawet nie chodzi o stare metody, co o pewne poczucie odpowiedzialności rodzica za wychowanie swojego dziecka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar czacknoris
+6 / 10

@Cammax klasowy sebix jako typowy imbecyl lub typowy imbecyl za chwilke na dodatek z wielkim ryjem powinien być traktowany jako taki i czynnie brac udział w pracach np woznego lub innych temu podobnych .Nikt na siłe wiedzy brac nie musi ,przeszkadzanie innym to zupełnie inna sprawa pozniej taki sebox rosnie i zatruwa życie całej kolicy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P polm84
+4 / 6

@czacknoris No wlasnie nie masz racji... mialem sasiadke ktora miala nie latwa przeprawe z mezem i tesciowa. Jej synek przez to byl takim jak to okresliles Sebixem. Mial tyle szczescia w nieszczesciu ze zamiast do popraczaka trafil do osrodka wychowawczego gdzie zajmowali sie ludzmi i mlodzierza z potrzebami (zaburzenia umyslowe itp). I powiem ci ze wyrosl dzieki tej pomocy na bardzo porzadnego czlowieka. I sam stwierdzil ze jakby nie mial tej pomocy to by trafil do wiezienia wczesniej czy puzniej...
Wiekszosc takich sebixow poprostu potrzebuje uwagii i czasu ktorego nie poswiecaja mu rodzice z roznych powodow...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar czacknoris
+9 / 11

@polm84 tak zgadzam sie z toba ale rówieśniczka nie może brac na sieboie ciężaru wychowywania takiego sebixa kosztem własnej nauki ,takie dzieci powinny byc kierowane do rodzin zastepczych gdzie beda miec szanse na normalne życie a nie tylko plątanie sie po zaszczanych melinach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P polm84
-1 / 1

@czacknoris nie zawsze chodzi o to aby byla rodzina zastepcza. czasem trzeba tylko tej rodzinie jakos pomoc. Ale prawda jest taka ze zalerzy jakiej pomoc ktos potrzebuje... A pozatym nie twierdze ze jakas ruwiesniczka powinna sie tym zajac... W Polsce nie ma instytucji gdzie nauczyciel moze zglosic ze martwi sie o sytuacje jakiegos dziecka?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mkowal78
+6 / 6

@czacknoris Dokładnie tak.
@polm84 zainwestuj w słownik ortograficzny, bo aż oczy bolą jak się czyta co piszesz. Albo przynajmniej popraw wyrazy, które przeglądarka Ci zaznaczy podkreśleniem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar czacknoris
-5 / 5

@mkowal78 kto zeżarł karpia ten niech inwestuje w słownik .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P polm84
-5 / 7

@mkowal78 Dzieki za przypomnienie. od dziecka mam problem z ortografia. Z podkreslonymi wyrazami tez przestalem sie bawic aby poprawiac. Wiekszosc ludzi nie zwraca mi na to uwagi bo wszyscy rozumieja co pisze, ale zawsze znajdzie sie ktos mily kto musi wytknac cudze bledy....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C konto usunięte
+1 / 1

@polm84 Może wykaż odrobinę szacunku do języka ojczystego...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
-1 / 1

@polm84 może. Tylko wiesz, jaki jest problem? Że jak takie dziecko trafi do rodziny zastępczej to z reguły jest jeszcze gorzej, a nie lepiej - bo nieudolnemu wychowawczo rodzicowi jeszcze jako tako zależy. Jedyna szansa dla dziecka to trafienie do kogoś ogarniętego, najlepiej krewnego - ale tacy w tworzenie domów zastępczych rzadko się bawią.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P konto usunięte
+12 / 18

Dopóki każdy będzie musiał skończyć państwową i przymusową szkołę, nic się nie zmieni, a już zwłaszcza na lepsze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar GuyMickey
+2 / 6

@Purple_Piper Dokładnie. Problem szkoły to lewacka "postępowość". A wystarczy wywalać niezdolnych i niech idą do nauki zawodu jaki będzie odpowiadał ich zdolnościom - np. sortowania odpadków.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Livanir
+4 / 6

@GuyMickey Lewacka? takie problemy były nawet za czasów gdy nauczyciele mogli bić linijką

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
-2 / 4

@GuyMickey a kto ma decydowac o tym kto ma jakie zdolnosci i predyspozycje?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar GuyMickey
+1 / 1

@Xar Jak to kto? Ich rodzice mogą zdecydować. Ech, te lewackie łby zafajdane...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 29 grudnia 2019 o 15:20

avatar Xar
0 / 4

@GuyMickey i myslisz ze matka "wybitnie zdolnej Jessici na ktorej nauczyciele nie potrafia sie poznac" albo Sebixa "niesfornego urwiza ktory nie skrzywdzil by muchy" wybiora im zawod zgodnie z predyspozycjami Jessici i Seby, czy beda na sile ich pchali tam, gdzie sie nie nadaja - a widac to czesto po poziomie jakie osiagaja niektore licea przyjmujace nieomalze jak leci? Najprostrza metoda oddzielenia tych zdolnych i pracowitych jest przetestowanie - i na tej podstawie rekrutacja. Tylko, zeby takie przetestowanie bylo obiektywne, wszyscy musza byc uczeni tego samego. Wiec mamy podstawowke dla wszystkich z takimi samymi zagadnieniami, a pozniej rozdzial na tych co moga wybrac szkole i na tych, ktorzy biora co zostalo. Problemem jest tylko zbyt duza ilosc miejsc w liceach i na studiach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar GuyMickey
+2 / 2

@Xar Co ty bredzisz? Jeśli zostaną wyrzuceni z normalnej szkoły - to jest obiektywna selekcja.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W w0lnosc
+11 / 11

ale tak działa socjalizm.
Równa w dół.
@Cammax:
1. Kiedyś Sebixy w ogóle nie chodziły do szkoły. Szkoda pieniędzy (i tak zapomną: patrz wtórny analfabetyzm), czasu (mogą uczyć się w tym czasie zawodu np. murarza i zap...lać).
2. Kiedyś szkoła była nobilitacją. Kosztowała i wysyłano tam zdolne dzieci. Dziś przypomina więzienie z łagodnym trybem.
3. Kiedyś nauczyciel mógł wpier...lić. Jak Tobie się ten system nie podobał, wysyłałeś dziecko do szkoły, gdzie nie stosowano kar. Twoje pieniądze. Dziś losowy urzędnik w Warszawie decyduje o tym.
4. Kiedyś tych największych "drabów" stawiano jako pilnujących porządku. Dostawał nagrody, jak w klasie była cisza i kary, kiedy ktokolwiek przeszkadzał. Zatem on potem na przerwie (poza nauczycielem i rodzicami) "wyjaśniał" koledze, że tak nie wolno...

@Gesser
"a po co, skoro na starość ZUS się nimi zajmie"? Została zerwane powiązanie - dobrze wychowasz dzieci (dużo dzieci!) - na starość masz lepiej. Teraz jest to zabawka/przytulanka. Dlatego tak często piesek/kotek zastępuje dziecko.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 4 razy. Ostatnia modyfikacja: 24 grudnia 2019 o 8:41

avatar kondon
+9 / 11

@w0lnosc Jak zwykle socjalizm będzie walczył z problemami, które sam stworzył.

Po co komu państwowe szkoły, gdzie wszystko ustala państwo? Z jakim skutkiem - widać powyżej.
Wprowadźmy bony edukacyjne i niech każdy uczy się jak i gdzie chce! Zamiast jednej szkoły we wsi powstaną 3 mniejsze, o różnym poziomie nauczania. Wtedy opisane wyżej osoby prawdopodobnie będą w różnych szkołach i problem nie wystąpi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar czacknoris
-4 / 4

@kondon a kto ma ustalać kler? czy kto .Ciągłość zachowan tak aby co zmiana władzy nie tworzyć nowego państwa o to w tym chodzi .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
+11 / 11

@czacknoris Rynek, rodzice, dyrektorzy. Chcesz to sam otwierasz szkołę i Ty ustalasz program. Jeśli będzie dobry i przekonasz rodziców - zarobisz. Jeśli będzie zły - upadniesz.
Jak sobie kościół otworzy szkołę i przekona rodziców - taka szkoła będzie funkcjonować. Mi by się nie podobała, ale nie uważam, że w związku z tym mam komuś czegoś takiego zabronić.
Państwo naprawdę nie musi się wszystkim zajmować, bo jeśli coś robi, to robi to nieefektywnie. Niech się zajmuje sprawami tylko i wyłącznie niezbędnymi, których społeczeństwo samo nie załatwi - wojsko, policja, polityka zagraniczna, może infrastruktura.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
-3 / 5

@w0lnosc akurat szkola jest potrzebna - popatrz na slamsy, popatrz na biedne dzielnice. Wiele biedy wychodzi z braku edukacji. Inwestycja w edukacje to rowniez inwestycja w bezpieczenstwo, nie tylko wyrownywanie szans. Poza tym, dziecko dostaje szanse w postaci edukacji - nie powinno byc karane za bledy rodzicow i pozbawiane szansy na rozwoj bo rodzice sa nieogarnieci. Jak samo zmarnuje szanse - jego wina i jego odpowiedzialnosc. Ale szanse powinno miec

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W w0lnosc
+2 / 2

@Xar totalnie się mylisz. Właśnie one są biedne, z powodu podatków. Polak o najniższych dochodach płaci na edukację przez całe swoje życie na dwójkę dzieci od przedszkola po studia. Powiedz, ile znasz małżeństw o najniższych dochodach, którzy wysłali więcej niż 4 dzieci na studia?

"Inwestycja w edukacje to rowniez inwestycja w bezpieczenstwo, nie tylko wyrownywanie szans."
Kolejna bzdura.
W jaki sposób wyrównanie szans? Dziecko lekarza ma takie same szanse, jak dziecko menela dzięki szkole, w której jest uczone nie tego, w czym dziecko jest dobre (np.robieniu mebli), tylko to, czego wymyśli losowy urzędnik w Warszawie? Zwłaszcza, że omalże na pewno chodzą do innych klas, o ile nie szkół...

"Poza tym, dziecko dostaje szanse w postaci edukacji"
Nie. Większość Sebixów jest na to dowodem. Sprawdź co to jest "wtórny analfabetyzm".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 29 grudnia 2019 o 12:33

avatar Xar
-2 / 4

@w0lnosc po pierwsze, sprawdz statystki przestepstw w regionach gdzie dostep do edukacji jest slaby(slamsy, dzielnice biedoty w Ameryce Poludniowej) - wyksztalceni ludzie zadziej dokonuja rozbojow, napadow, gwaltow itd. Jako wyksztalceni rozumiem osoby ktore ukonczyly etap edukacji pozwalajacy na podjecie zatrudnienia, nawet zawodowe. A im wyzsze te wyksztalcenie, tym mniej tego typu przestepstw(ale tu chyba bardziej w gre wchodzi inteligencja).

Co do dziecka lekarza i dziecka menela - tak, w szkole moga byc w tej samej klasie w podstawowce, ale pozniej raczej rozejda sie na inne szkoly. Podstawy wyksztalcenia beda mieli takie same, zajecia prowadzone przez tych samych nauczycieli. To, ze dziecko menela prawdopodobnie bedzie sobie radzic gorzej w szkole i raczej nie dostanie korkow - to juz kwestia tego, jak sobie radza rodzice. Ale szanse w postaci edukacji maja taka sama. A teraz wyobraz sobie, ze takie rodziny menelskie sa pozbawione edukacji - zamiast w szkole siedziec beda niszczyly cos na miescie, albo zebraly lub kradly. A ze nie beda mieli szans na prace(Bo w koncu nie pojda do szkoly) bede jedynie co mogly robic, to byc przestepcami - i znow generuje to przestepczosc. Poza tym, juz przechodzilismy przez etap gdzie edukacja nie byla ogolnodostepna - skok cywilizacyjny to w sumie ostatnie 200-250 lat i wtedy wlasnie edukacja spowszechniala. W ogolnie pojetym interesie spolecznym jest edukacja ogolnodostepna. I tyle. Im wiecej dobrze wyksztalconych ludzi, tym wiecej ludzi pracujacych na stanowiskach dobrze oplacanych, tym wiecej firm - ogolnie tym lepszy rozwoj gospodarki. Bo madrzy ludzie z wiedza cos wymysla, a ludzie z wiedza wykonaja dla nich zadania. Czlowiek bez wiedzy nie znajdzie pracy. - wiedza tutaj rozumiana jest ogolnie, lekarz ma duza wiedze z anatomii, farmaceuta z chemii a stolarz o stolarce - kazdy z nich ma wiedze, ale o roznym zakresie.

System w ktorym czlowiek musi wziac kredyt zeby sie uczyc jest chory - pozniej biedny magister musi isc pracowac w maku bo musi splacic kredyd studencki, zamiast pracowac w swoim zawodzie za mniejsze pieniadze ale z perspektywa rozwoju. Kredyt studencki podcina skrzydla i powoduje, ze ludzie pracuja ponizej kwalifikacji zeby zarobic na studia, a takze utrudnia dostep do kwalifikacji ludziom biednym. Wydatki na edukacje w Polsce to w 2018 raptem 9,2 miliarda, czyli jakies 500-300zl na osobe placaca podatki, gdzie nawet przy najnizszej krajowej podatkow placi sie grubo ponad 10.000zl. Czyli na osobe srednio 5% wydatkow to wydatki na edukacje. Innymi slowy - srednio osoba placi 10-20zl miesiecznie na edukacje. No za takie wydatki to by sobie mozna bylo taka edukacje oplacic, ze ja piernicze!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W w0lnosc
+2 / 2

@Xar

"sprawdz statystki przestepstw w regionach gdzie dostep do edukacji jest slaby(slamsy, dzielnice biedoty w Ameryce Poludniowej)"
Jak to fajnie jest mieszać przyczynę ze skutkiem....
Zrozum, że Sebixy nie pójdą studiować, nawet jeżeli Uniwersytet postawisz im pod domem. Taki Sebix popełnia przestępstwa, ponieważ łatwiej jest popełnić przestępstwo, niż zarobić określoną ilość gotówki. Nie można zarobić gotówki, ponieważ:
1. Podatki są ogromne i nie opłaca się w wielu momentach stworzyć dla niego miejsce pracy.
2. Infrastruktura Państwa nie zajmuje się tym co powinna - ochroną obywateli przed wrogiem zewnętrznym i WEWNĘTRZNYM.

" tak, w szkole moga byc w tej samej klasie w podstawowce, ale pozniej raczej rozejda sie na inne szkoly."
I tu już się mylisz. Być może w pierwszej klasie mogą się spotkać, ale szybko następuje przenoszenie dobrych uczniów ze złej klasy (czasem już na poziomie przedszkola!). Zatem trafią być może tej samej szkoły, ale dwóch różnych klas. W jednej będzie nacisk na naukę, a w drugiej "by przeszli".

"A teraz wyobraz sobie, ze takie rodziny menelskie sa pozbawione edukacji - zamiast w szkole siedziec beda niszczyly cos na miescie, albo zebraly lub kradly."
A po co?
Jeżeli taki 10-latek miałby możliwość już zarobienia jako pomocnik mechanika za powiedzmy 2 zł/godzinę, to dzieciak by się mógł uczyć szanować pieniądz i docenił pracę. A menelstwo chętnie by wysłało dzieciaka do pracy, by pozbyć się problemu. W ten sposób dziecko uczy się fachu.

"System w ktorym czlowiek musi wziac kredyt zeby sie uczyc jest chory"
Masz rację. To jest chore, że są takie podatki, że nie można sobie odłożyć tych pieniędzy. Jednak nic tak nie uczy rozwagi, jak konieczność wydania SWOICH pieniędzy. Jestem ciekaw ile osób poszłoby studiować "stosunki międzynarodowe" czy socjologię, jeżeli mieliby zapłacić ze swoich. Na pewno drastycznie mniej.

"Czyli na osobe srednio 5% wydatkow to wydatki na edukacje. Innymi slowy - srednio osoba placi 10-20zl miesiecznie na edukacje."
To jest znowu taki fajny sposób, by zaciemnić.
1. Skąd masz te dane, bo mapa finansów Państwa mówi co innego. Jest to tylko wydawane na kilku poziomach, by ludzi oszukać. Koszt to około 25 mld. zł i to już spowodowany WYDAWANIEM, a nie kosztem poboru. Wg wielu instytucji koszt poboru, to zwykle drugie tyle, co Państwo chce wydać (bo dochodzą jeszcze koszty np. kontroli). Zatem nie 9, a 50. Nie 500 zł, a 2500.
2. Płacisz przez ile lat, a ile lat pobierasz? Czyli płacisz w "dogodnych dożywotnich ratach". Przez 45 lat płacenia ile zapłacisz? 2,5 tys x 45 lat pracy. Ok. 120 tys. JEDEN rodzic. Oboje 240 tys. Jak to nie są spore pieniądze, to "ja pierniczę".
3. Liczba zatrudnionych w sektorze prywatnym to 12,4 mln.
50 mld/12,4 to jeszcze więcej, niż Twoje 2,5 tys, bo ponad 4 tys. zł. Zatem 45 x 4 tys to już 190 tys. zł. Jeden rodzic. Dwójka 380 tys zł.

"Kredyt studencki podcina skrzydla i powoduje, ze ludzie pracuja ponizej kwalifikacji zeby zarobic na studia"
Nie, wręcz przeciwnie: uczy podejmowania racjonalnych decyzji.

"utrudnia dostep do kwalifikacji ludziom biednym."
Wręcz przeciwnie. Dzisiaj jest zasada, że na studia "bezpłatne" idą tylko dzieci najbogatszych, a Ci biedni idą na zaoczne...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 29 grudnia 2019 o 17:21

avatar Xar
-3 / 3

@w0lnosc masz podane statystyki ktore probujesz zaklamac. Chcesz wyslac 10latka do pracy. chcesz zarznac gospodarke ograniczajac liczbe osob z wyksztalceniem wyzszym kierunkowym, bo malo kogo bedize stac np. na 12tysiecy za semestr chemii. Sam mylisz przyczyny ze skutkiem.
Innymi slowy - reprezentujesz nie wolnosc, a niewolnictwo

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W w0lnosc
+3 / 3

@Xar
"masz podane statystyki ktore probujesz zaklamac."
Jak z kosztami systemu edukacji. Daj linka do swoich kosztów. Ja podałem stronę, która najwiarygodniej podaje koszty. Więc zarzucasz mi kłamstwo nie odnosząc się do niczego. Ja Ci udowodniłem, że kłamiesz.

"Chcesz wyslac 10latka do pracy."
Mając 10 lat pomagałem przy np. wykopkach (nie było kombajnów), truskawkach, porzeczkach...
I to nie był ogródek babci, tylko pole kilka hektarów. Oczywiście nie sam. Cała rodzina przyjeżdżała. Mając 12 lat pomagałem ojcu, który na czarno budował domy. Mając 15 lat pracowałem w zieleni miejskiej w mojej miejscowości (całe wakacje). Także dojeżdżałem 70 km. do pracy mając 18 lat pracując łopatą...
Żyję, nic mi nie jest. To takie straszne uczyć dzieci życia...

"chcesz zarznac gospodarke ograniczajac liczbe osob z wyksztalceniem wyzszym kierunkowym"
Jaka bzdura...
Już Ci przedstawiłem, jakie to są koszty edukacyjne. Sprawdź ile kosztują studia zaoczne. W takiej Bułgarii wszystkie kierunków studiów są płatne. Nie tylko nie zarżnęło to ich gospodarki, ale gonią Polaków. Cytując jednego z Bułgarów: "owszem musi płacić, ale wie za co płaci, a nie jak w podatkach"


"bo malo kogo bedize stac np. na 12tysiecy za semestr chemii."
To ceny spadną. Zostaną zlikwidowane bzdurne kierunki typu programowanie (bo to można nauczyć się samemu szybciej i łatwiej wcześniej), a pensje chemików wzrosną i będą bardziej zachęcać do podjęcia tego ryzyka z kredytem i nauką.

"reprezentujesz nie wolnosc, a niewolnictwo"
Tak, bo wolnością jest, kiedy losowy urzędnik zabiera mojej rodzinie pod przymusem prawie 400 tys. zł i w moim imieniu finansuje np. socjologię człowiekowi, który potem będzie na kasie pracować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 29 grudnia 2019 o 22:05

avatar Xar
-2 / 2

@w0lnosc
""bo malo kogo bedize stac np. na 12tysiecy za semestr chemii."
To ceny spadną. Zostaną zlikwidowane bzdurne kierunki typu programowanie (bo to można nauczyć się samemu szybciej i łatwiej wcześniej), a pensje chemików wzrosną i będą bardziej zachęcać do podjęcia tego ryzyka z kredytem i nauką."
Bo odczynniki same z siebie stanieja, a profesorowie zgodza sie pracowac za najnizsza krajowa, ta...


"Mając 10 lat pomagałem przy np. wykopkach (nie było kombajnów), truskawkach, porzeczkach..." i reszta wypowiedzi - robiles to dobrowolnie, nie pod przymusem, nikt nie kazal Ci jako dziecku pracowac albo zdychac z glodu...

Co do danych, wrzucasz sobie w googla Wydatki na edukacje w Polsce i masz cala pierwsza strone https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/edukacja-wydatki-panstwa,78,0,2361678.html https://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/1080869,budzet-w-2018-roku-na-nauke-i-szkolnictwo-wyzsze.html https://bip.men.gov.pl/pl/ministerstwo/c31-budet masz wszystko ladnie opisane. 5% budzetu, co daje na osobe no nawet jesli max 50zl miesiecznie to za taka kwote(nawet potrojona) nie znajdziesz chocby przyzwoitej szkoly prywatnej. Sorry, ale to o niemozebnie wysokich wydatkach na edukacje to mit.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W w0lnosc
+3 / 3

@Xar
"a profesorowie zgodza sie pracowac za najnizsza krajowa, ta..."
Niewiele im brakuje do tego. Zapewniam Ciebie, że jeżeli nie będzie brana prowizja przez urzędników - profesorowie zarobią więcej, a studenci zapłacą mniej. Poza tym część zajęć może odbywać się w firmach chemicznych - powiązanie firm z uczelniami lub po prostu więcej zajęć tylko teoretycznych. Teraz nie ma tego balansu pomiędzy ceną, a jakością. Jest mierna jakość i wysoka cena.

"masz wszystko ladnie opisane. 5% budzetu, co daje na osobe no nawet jesli max 50zl miesiecznie to za taka kwote(nawet potrojona) nie znajdziesz chocby przyzwoitej szkoly prywatnej. "
Czyli tak jak pisałem: patrzysz tylko na budżet centralny, a nie wiesz, że samorządy na RÓŻNYCH SZCZEBLACH (których budżet także jest wliczany do budżetu centralnego, ale inne rubryczki) dopłacają do szkolnictwa także. Dlatego tamta informacja jest delikatnie mówiąc niepełna. Masz choćby:
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24527076,podwyzki-dla-nauczycieli-w-warszawie-dla-9-tys-pracownikow.html?disableRedirects=true

Zatem jak chcesz dokładnych wyliczeń musisz zajrzeć do budżetów WSZYSTKICH gmin, miast, województw i stamtąd pobrać informację o dopłatach do uczelni i szkół. Następnie musisz zajrzeć do projektów unijnych dedykowanych w szkolnictwo (np. Erasmus, czy renowacje budynków, działania inwestycyjne, z których skorzystały uczelnie (a np. Uniwersytet Jagielloński ma tego w trzy i trochę - a w sumie tego te źródło pewnie nie wliczało, więc koszty są de facto jeszcze większe niż te 400 tys. zł). Jak to zsumujesz, to zrozumiesz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 30 grudnia 2019 o 8:33

avatar Xar
-3 / 5

Zamontowac kamery w kazdej klasie i na korytarzu. W razie czego jak rodzice stwierdza, ze to ich bombelek jest grzeczny pokazac nagranie - o ile rodzicow to obchodzi. Jak ich nie obchodzi albo nie maja mocy wychowawczej, to jest takie przyslowie o odchodach i bacie ktore wtedy pasuje idealnie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W w0lnosc
+3 / 3

@Xar
Czyli totalna inwigilacja. Już ja widzę, te koszty w miliardach odpowiednich firm, które wygrają przetargi...
Ile tu już lat ZUS jest informatyzowany?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
-1 / 3

Inwigilacja? Kazdy rodzic ma prawo nadzoru nad wlasnym dzieckiem. A ze nauczyciel jest funkcjonariuszem publicznym i jest rozliczany za to jak prowadzi lekcje - to swietny sposob sprawdzania jak je nadzoruje. Wiec rodzic moze na zywo ogladac jak sie zachowuje jego dziecko i jak jest uczone. A w razie watpliwosci dowod na wideo. Ogolnie to utemperuje niegrzeczne dzieciaki.
Policjanci tez maja miec kamerki - to tez inwigilacja?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gesser
+5 / 5

@Xar
To jest rozwiązanie, w ciągu kilku lat moglibyśmy mieć wszystkie szkoły z pełnym monitoringiem. Tylko to nie jest dla nikogo fajne. Pełna inwigilacja, cały czas wiesz, że ktoś może się na ciebie patrzeć. Wymuszanie sztucznych zachowań.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Grobisher
-1 / 1

@Gesser Wymuszanie sztucznych zachowań... Hmm... Brzmi trochę jak wychowywanie, prawda? ;) Szczególnie, gdy siłą przyzwyczajenia wejdzie w krew.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W w0lnosc
+3 / 3

@Xar tak, totalna inwigilacja, która drastycznie zwiększy koszty edukacji (jak Ci udowodniłem aktualnie to około 400 tys + inflacja na jedno małżeństwo!) i nigdy (tak jak ZUS) nie zostałoby wdrożone w 100%. Jak jeszcze policzysz koszty kompromitacji po włamaniach do serwerów z monitoringiem...

@Grobisher - nie, to jest przekształcanie dzieci w roboty. Taki był zamysł Bismarca. Mieli żołnierze nie zadawać pytań na rozkaz. Mieli go wykonać. Wielokrotne powtarzanie tego samego w szkole, to jest uczenie dzieci pracy w fabryce na linii, gdzie będzie powtarzać czynność kilka set razy na godzinę. Bez myślenia.

Zwłaszcza, że zaraz pójdzie kolejny krok, jak w Chinach. Kierowanie, jak masz myśleć....

Jest prostsze rozwiązanie: bony edukacyjne i zaoranie MEN. I nagle się okaże, że są szkoły uczące "bezstresowo" i są szkoły z wojskowym rygorem. Jedna będzie uczyć, że Ziemia jest płaska (i świetnie uczyć robić meble), a inna całej matematyki Banacha. Co pewien czas któraś zbankrutuje, a lepsze przejmą rynek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 29 grudnia 2019 o 21:27

avatar Grobisher
-1 / 1

@w0lnosc Poczytaj trochę o jezuickim wychowaniu i popytaj starszych ludzi o jego efekty. Przypomnij sobie takich ludzi jak Gustaw Holoubek czy Andrzej Ibis-Wróblewski. Intelektualistów nie wychowuje się samopas, tylko pod bacznym okiem profesora. Kwestią wtórną jest, czy taka edukacja będzie miała podłoże prywatne czy państwowe... Kiedyś funkcjonowała państwowo, a obok niej była prywatna edukacja i do najlepszych belfrów trzeba było się dostać - albo wybitnymi zdolnościami albo dzięki pieniądzom. Osobiście chciałbym, żeby taki parytet był zachowany...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W w0lnosc
+1 / 1

@Grobisher
Czy ja gdzieś pisałem, że ma nie być w ogóle edukacji?
Nie rozumiem więc wpisu.

"Kwestią wtórną jest, czy taka edukacja będzie miała podłoże prywatne czy państwowe..."
Nie. To jest kwestia FUNDAMENTALNA. Czy uważasz, że losowy urzędnik w Warszawie wie czego ma być uczone dziecko w Pcimiu Dolnym? Sam napisałeś o "jezuickim wychowaniu" - PRYWATNYM.
Edukacja przez WIEKI była tylko prywatna. Dopiero najgorszy polski król Staś stwierdził, że fajnie, by biurokracja rozrosła się do niebotycznych rozmiarów i stworzył KEN.

"Osobiście chciałbym, żeby taki parytet był zachowany..."
I dlatego każda rodzina w Polsce jest zmuszana do tego, by płacić prawie 400 tys. zł na tę "darmową" edukację...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 30 grudnia 2019 o 0:22

avatar Xar
0 / 4

Zastanowmy sie najpierw jacy ludzie w ogole ida na studia pedagogiczne. Nie oszukujmy sie, nie idzie tam elita intelektualna - nikt sie nie zastanawia w kontekscie dobrze platnych zawodow: prawo, farmacja, medyczyna a moze pedagogika? I jak moze byc dobrym nauczyciele matematyki w liceum ktos, kto z matury mial 50%? A specjalista matematyk czy chemik do pracy w szkole nie pojdzie bo tamtejsze zarobki sa zalosne dla specjalisty. W tym jest przedewszystkim problem: nauczyciele sa uczeni jak uczyc a nie maja wiedzy ktora maja przekazac.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
+4 / 4

@Xar Ogólnie wśród takich osób, jak opisujesz znajdą się perły, które mają wiedzę i idą do szkoły bo chcą, ale pod wpływem presji otoczenia (jak za dużo robisz to źle, brak docenienia w pracy też demotywuje), niskich zarobków i zderzenia z rzeczywistością (bo dzieciaki nie chcą się uczyć i nie są zainteresowane)... rezygnują, albo zostają tacy pozbawieni złudzeń i wypaleni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Grobisher
+1 / 1

@Xar Całe szkolnictwo - od góry do dołu - to coraz bardziej wybuchowa mieszanina bezmyślnie przepisywanych regułek z XIX i XX wieku. Zresztą niewspółczesność dotyka ustroju praktycznie we wszystkich wymiarach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W w0lnosc
+1 / 1

@Xar i tutaj potwierdzasz: edukacja prywatna rozwiązałaby problem.
Podam przykład: mam znajomych prowadzących działalność gospodarczą, którzy stwierdzili, że już NIGDY nie zaproszą absolwentów jednej "wyższej szkoły....". Nic nie umieli.

Wielu studentów także się już zorientowało, że ta uczelnia nic poza papierem nie daje. I zatem szkoła aktualnie jest na skraju bankructwa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Vertreter
+2 / 2

Przerabiałem to osobiście w gimnazjum, kilkanaście lat temu. Szczególnie zapadły mi w pamięć lekcje biologii i chemii, prowadzone przez nauczycielkę, która była też naszym wychowawcą. Z perspektywy czasu mogę tylko podsumować ją jako, lekko mówiąc, nieporadną. To chyba najlepsze słowo. Wiedzę miała, lubiłem jej przedmioty, ale wystarczyło minimum "zakłóceń", by cała lekcja się posypała. Problemy z klasowymi debilami rozwiązywała - jakże by inaczej! - sadzając ich z lepszymi uczniami i spodziewając się "dobrego wpływu kolegów". Efekty łatwe do przewidzenia: żaden nie miał pożytku z zajęć. Do dziś "ciepło" wspominam kilka miesięcy przymusowego użerania się ze zje**bem, który dobrze się bawił, widząc jak cała sytuacja mnie wku**ia. Nauczycielka uznała, że to nie jej problem, skoro oceny nie poleciały mi jakoś zauważalnie w dół. Nie docierało do niej, że to, co do tej pory było edukacyjnym 'spacerkiem', dzięki jej "metodom" stało się biegiem z przeszkodami. Żaden nauczyciel nie powinien zwalać na uczniów swojej roboty..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Grobisher
+3 / 3

Rozwiązanie jest proste: znieść obowiązek szkolny, a patole najpierw przeniesienie do innej klasy, a potem wynocha ze szkoły.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J johndoe_
+2 / 2

Jak mawiał nieodżałowany Kisiel, socjalizm bohatersko rozwiązuje trudności nieznane w żadnym innym systemie. Gdyby szkoła była usługą taką jak fryzjer czy mechanik samochodowy, to właściciel zaraz by przekalkulował czy opłaca mu się tolerować problemowego klienta który odstraszy mu 30 innych. Zresztą jak ktoś nie może żyć bez socjalizmu i uważa że na wolnym rynku "biedne dzieci stracą szansę na edukację", to w sumie wystarczy zastąpić obowiązek szkolny bonem oświatowym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem