Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
82 102
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
S Syphar
+4 / 8

@wojekwiesiek My akurat na tym dobrze wyszliśmy. Wystarczy porównać poziom życia u nas i na Białorusi, gdzie zmian nie było. A jeszcze lepiej na tym samym wyszli Czesi - bo nie dopuścili do władzy mafii.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 14 sierpnia 2020 o 21:21

T tomek_s
+5 / 9

Nie męcz kolegi, w pracy jest.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
+8 / 8

@wojekwiesiek Białoruś zasadniczo nie ma żadnego handlu poza handlem z Rosją. Ma długi nie mniej gigantyczne jak my - w sumie większe, bo przekroczyły 100% PKB kraju w 2019, a nasze wg. rządu 60%, w rzeczywistości około 80%. Banków nie sprzedali bo i komu, jak Rubel Białoruski 2x denominowany przez hiperinflację, g... warty i nikt go nie chce nawet w roli instrumentu spekulacyjnego jak złotówka. Przemysł? A co tam mogę kupić? Nic, bo nie mogę wjechać. No biznes życia. Jedyny znaczący eksport to do Rosji, energetyka i mieszkalnictwo trzyma się na gazowo-ropnej kroplówce od Putina. Ale masz rację - nie mają eksterytorialnych baz obcej armii. Jakiej obcej, jak ichnia w razie W jest podporządkowana Rosyjskiej? To żadna obca.

Jeszcze niedawno szykanowano za mówienie po Białorusku. Rząd zresztą z samym prezydentem na czele rozmawia wyłącznie po rosyjsku, język białoruski nie jest na białorusi językiem obrad w parlamencie. Niepodległość jak ta lala!

A, coś tam jeszcze niby im się dobrze żyje? Jasne. Niejeden Białorusin, w tym pewien znajomy, musiał stamtąd uciekać. I to na długo przed protestami. Handlował sobie na targu warzywami, ale za dobrze mu szło. No za dobrze, to nacjonalizacja zysków, tj. kradzież w biały dzień i nawet nie mruknij. Brzmi, kurde, znajomo.

Ale pewnie robotnicy są szczęśliwi za 900 BYR miesięcznie, przy cenach wyższych jak w Polsce, chętnie na zakupy przyjeżdżają.

Cały majątek Białorusi natomiast jest w rękach prywatnych kliki Łukaszenki. To znaczy oficjalnie jest państwowy, ale klika ma prawo nim zrządzać w stopniu większym, niż właściciel przedsiębiorstwa w Polsce.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 4 razy. Ostatnia modyfikacja: 14 sierpnia 2020 o 21:59

T tomek_s
+4 / 4

@wojekwiesiek ok towarzyszu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wojekwiesiek
-5 / 7

@Syphar Nie, nie maja takich samych długów jak my
https://pl.tradingeconomics.com/poland/government-debt-to-gdp
https://pl.tradingeconomics.com/belarus/government-debt-to-gdp
Komu mogli by sprzedać banki? Zzachodowi, na pewno byliby zainteresowani przytuleniem ich gotówki, tylko Łukaszenko nie jest zainteresowany sprzedażą.
Nic ciekawego Białorus nie produkuje? Polecam uwadze ich traktor, eksportowany do ponad 100 krajów świata (w tym Stanach Zjednoczonych) i stanowią 7–8% światowej produkcji traktorów, mamy coś podobnego? Lista najlepszych białoruskich marek- https://belarusfacts.by/pl/belarus/economy_business/brands_belarus/
Pomyliła Ci sie Białoruś z Ukrainą, tam wszystko jest w rekach kilku oligarchów.
Kto prowadzi bardziej samodzielną politykę, Polska, czy Białoruś i dlaczego Białoruś? I właśnie dlatego, należy ją "zdemokratyzować", dać jej "wolność", choć realnie to będzie zniewolenie. Jak dobrze to rozegrają, po zmianach będą na lepszej pozycji jak my, my się USA nawet nie sprzedaliśmy, zrobiliśmy wszystko co amerykanie chcieli. Za darmo.

@tomek_s Tylko komuniści do innych zwracali się "towarzyszu", to mówisz ze kim jesteś?
:)))

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 14 sierpnia 2020 o 22:17

T tomek_s
+6 / 6

@wojekwiesiek to była parafraza dość popularnego powiedzenia " ok, boomer", towarzyszu. Język może być elastyczny, pełen sarkazmu, ironii. Polecam czytać więcej niż "Manifest" i instrukcje z centrali.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wojekwiesiek
-4 / 6

@tomek_s O... to i "Manifest" czytałeś? To wiele wyjaśnia :)))

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomek_s
+3 / 5

@wojekwiesiek a przeczytanie go i zrozumienie robi z człowieka antykomunistę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wojekwiesiek
-4 / 6

@tomek_s ... którym się nie stałeś, i dlatego szukasz "towarzyszy", wyjaśnione :)))

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomek_s
+2 / 4

@wojekwiesiek Widzę, że jesteś prosty i trzeba ci powiedzieć wprost: Używałem "towarzysza" sarkastycznie a komunizmu i twojej propagandy nie lubię.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M magmag1
+2 / 6

@wojekwiesiek A dlaczego przy tej „kwitnącej i niesprzedanej” białoruskiej gospodarce Białorusini mniej zarabiają od Polaków, mają niższe emerytury, niższe PKB i niższy wzrost PKB? No i skąd te protesty Białorusinów w ich gospodarczym „raju”?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
+4 / 6

@wojekwiesiek mają wyższe. Tradingeconomics.com podaje dane oficjalne - a do długu Białorusi musisz wliczyć też dług przedsiębiorstw - bo te są "państwowe". A to już przekracza grubo 100% PKB. Do Polskiego doliczyć ZUS (bo to są zobowiązania państwa) i z oficjalnego rządowego robi się jakieś 80% PKB. Nadal mniej. Ale na pewno nie jest to dla Polski 46% (bo to sam dług Skarbu Państwa, a nie wszystkie zobowiązania, które Skarb Państwa musiałby przejąć, gdyby jego spółki (no, w wypadku naszym to jest ich mało i to bardzo) upadły. W Polsce w praktyce musisz doliczyć zobowiązania ZUS - który ustawowo zbankrutować nie może, a gdyby miał - to Skarb Państwa ma obowiązek dopłacić. Razem z długiem ZUS sięgamy 80%.

A na Białorusi państwo (a raczej jego skarb) jest gwarantem całego zadłużenia przedsiębiorstw znajdujących się we własności tegoż państwa (jak wszędzie na świecie - ale na Białorusi to praktycznie cała gospodarka) - i w ich wypadku to przekracza 100% PKB.

Jak tego nie będizesz liczyć, to ja Ci powiem, że bez problemu umiałbym księgowo zrobić, że Polska miałaby zerowy dług. Bilansowo, w papierach. A rzeczywistość... Wystarczyłoby zrobić prosty manewr - zapożyczyć się w PKO BP na kwotę obecnego długu (to i tak kreowane zapisy, przy 0,5% rezerwy cząstkowej nie problem) i zwrócić kasę PKO BP w postaci nieoprocentowanych obligacji skarbu państwa. Następnie PKO BP umarza obligacje (bo może) i zostaje ze stratą w wysokości naszego długu. Ale to bank państwowy i jego zobowiązania, jako wtedy bankruta, musiała by pokryć Polska. Tyle, że... Musiałaby dopiero, jakby wierzyciele się upomnieli - a nie upomną się, póki dług jest obsługiwany. Co za tym idzie brylujemy 0% długiem publicznym. Tak? No nie. To znaczy - tak, ale tylko księgowo.

Więc bierz pod uwagę PRAWDZIWY dług, a nie tylko to, co podają oficjalnie ministrowie finansów, bo ja to wymyśliłem na poczekaniu - a to są ludzie znacznie lepiej ode mnie do tego przygotowani merytorycznie.

Traktor, faktycznie, jest. Mamy - Solaris. Autobusy. Bez znaczenia.

Nie pomyliła mi się Białoruś z Ukrainą - w obu krajach wszystko jest w rękach kilku oligarchów, różnica jest taka, że na Białorusi tytularnie wszystko jest państwowe ale zarządzają tym nieusuwalni oligarchowie (de facto właściciele, tylko, że de iure nie) - zupełnie jak w PRL aparatczycy PZPR - a na Ukrainie mają oligarchowie akt własności. I sami odpowiadają za długi własnych firm. Na Białorusi odpowiada państwo, ale korzystają tylko "dyrektorzy" - koledzy Łukaszenki. Robotnik dostaje 900 BYR na miesiąc i ma się cieszyć, bo ma za darmo mieszkanie od Baćki. Ale nie łudź się - nie Twoje. Już się o tym przekonali ci co na niego nie głosowali - zaczęło się wywalanie z mieszkań na podstawie dodatkowych opłat, zwanych "podatkiem" pobieranych wyłącznie od wybranych. Przez reżim wybranych, ma się rozumieć. Żreć chociaż masz co i to ma Ci wystarczyć.

Białoruś nie prowadzi samodzielnej polityki, tylko zgodną z polityką Kremla.

Nie wiem, gdzie Ty mieszkasz, ale mam poważne wrażenie, że w Rosji. Bo w Polsce to my żyjemy na dużo wyższej stopie niż Białorusini, a moje, zwykłego gościa, ambicje, nie kończą się na dachu nad głową i misce - a mam możliwość je realizować. Kulawą - ale mam. A Białorusin nie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 sierpnia 2020 o 0:08

W wojekwiesiek
-1 / 3

@Syphar Momencik... o jakich długach mowa? Bez kombinowania bardzo proszę, mamy tez wliczać długi naszych państwowych zakładów? Nie sadzę. Przedstawiłem, iz dług Białorusi nie jest wyższy niż nasz, a doliczmy do tego, iż oni przemysł, handel i banki mają swoje, więc to są jeszcze dodatkowe aktywa, o których my już zapomnieliśmy.
Co jest bez znaczenia? Twierdziłeś, iz Białoruś nic nie ma, lista towarów eksportowych Białorusi jednak jest, i nie kończy sie na jednym traktorze. Czy nasz Solaris moze się poszczycić takim zbytem jak wspomniany traktor? Nie? I stąd "bez znaczenia", bo ma znaczenie, jeśli chcemy porównywać "zacofana" Białoruś z tym, co mamy w Polsce. Niestety, wygrywa Białoruś.
Nie ma na Białorusi takiej oligarchii jak na Ukrainie, czy nawet w Rosji, nie ta skala, nie ta bezczelność, nie taki mechanizm. Równie dobrze mozna powiedziec, iz u nas jest oligarchia. W spółkach skarbu państwa :)))
Jakoś mało Łukaszenko podporządkowuje się polityce Putina, nieustannie mu bryka :] Fakt, iż Białoruś musi się z Rosją liczyć, ale ma z tego wymierne korzyści, jakie my mamy robiąc laskę USA? Drobi gaz, ropę, sprzęt wojskowy? Niestety, znowu Białorus wychodzi na tym lepiej, my nie potrafimy się targować z naszym amerykańskimi "sojusznikami".
Czy Białorusini utrzymują rosyjskie bazy, jak my amerykańskie? Nie. Czy rosyjscy żołnierze nie podlegają białoruskiemu prawu, tak jak amerykańscy polskiemu? Nie. I najważniejsze, ilu białoruskich żołnierzy straciło życie/zostało rannych na rosyjskich misjach stabilizacyjnych? Zero. U nas z górką 1000, a to są koszty, bo renty trzeba płacić, a zniszczony sprzęt kupić nowy, niestety, w tym temacie też tracimy i to bardzo.
Na prawdę nie potrafisz bez wkrętów personalnych? Wiesz, ze nie ma nic bardziej żałosnego? A użycie ich świadczy, iż ktoś przegrał dyskusję na argumenty...
Nasza wysoka stopa życia polega na tym, iż żyjemy na kredyt, Białorusini nie, czy człowiek moze czuć się wolny, jeśli ma długi, jego majątek jest wyprzedany? Nie.
Dlaczego nie powinniśmy się wrzynać w to, co się dzieje na Białorusi? Bo nam się to nie opłaca, Białorus kupuje od nas masę towarów, co się stanie, jeśli przestanie? Możemy choć raz, zadbać o swoje, a nie o cudze? Czy tracąc na wojowaniu z Rosją, czy na sponsorowaniu banderowskiej Ukrainy nie powinniśmy się nauczyć, iż biznes is biznes?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 sierpnia 2020 o 1:41

S Syphar
+2 / 2

@wojekwiesiek musimy wliczać długi państwowych zakładów, bo dług przedsiębiorstwa obciąża właściciela przedsiębiorstwa. Gdyby nie trzeba było wliczać długów państwowych zakładów, to by ZSRR nie zbankrutował. Przedstawiłeś statystykę, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością - sam wskaźnik. Ona nawet dla Polski jest dwukrotnie zaniżona. Bo prawidłowo na dług publiczny składają się:
- dług Skarbu Państwa,
- dług sektora samorządowego,
- dług sektora ubezpieczeń społecznych
- dług sektora przedsiębiorstw publicznych

W Polsce wygodnie nie liczy się ubezpieczeń, żeby nie pokazać prawdy. Białoruś równie wygodnie nie liczy przedsiębiorstw. Ale jedno i drugie to pusta propaganda.

Ja też bardzo proszę bez kombinowania. Nie wliczamy pasywów państwowych zakładów, bo one są zakładów - ale aktywa wliczamy, bo są państwowe? Serio? Mówię - tak to kombinują ministrowie w stylu Rostowskiego czy Balcerowicza - ale to nie jest dobry sposób liczenia, tylko wygodny dla nich.

Więc nie "dług zusu to nie jest dług państwa tylko zusu", ale i nie "dług BiełAZ to jest dług BiełAZ a nie Białorusi". Bo Białoruś go gwarantuje tak samo jak RP gwarantuje ZUS.

Nie wiem jaki zbyt ma Solaris, nie interesuję się rynkiem akcji. Ale spory. Bardzo spory. Nasz BitBay mógł się poszczycić 3 miejscem na świecie w wolumenie obrotu. I PiS raczył go zniszczyć, ale to już obecnia władza. Przypominam również, że samo posiadanie światowego zbytu na niewiele się zdaje - Nowa Zelandia czy Islandia też nie mają, a poziom życia jest bardzo wysoki. I stąd właśnie bez znaczenia - bo mnie nie interesuje, jako obywatela, majątek mojego kraju - mnie interesuje mój majątek. Biedne państwo bogatych ludzi (Liechtenstein...) też jest okay.

Jak najbardziej u nas jest oligarchia. Nawet dobrze wskazałeś gdzie. Co więcej, ci ludzie są kompletnie nietykalni.

A jakie Ty masz tu wkręty personalne, jak tylko zapytałem gdzie Ty mieszkasz, bo z wielu Twoich wypowiedzi wynika, że w jakiejś innej Polsce. Najpierw problemy z zakupem mieszkania, teraz zadłużone po uszy przedsiębiorstwa państwowe Białorusi nie świadczą o życiu na kredyt...

Sojusz z USA jest oczywistym błędem, chyba, że byłby wyłącznie wojskowy. Z gospodarczego mamy figę z makiem. Ale z tym nie ma co polemizować, pełna zgoda i tyle. Nie potrafimy dobierać sojuszników zresztą od dawna (II WŚ...)

Czy człowiek może czuć się wolny, jeśli ma długi, a jego majątek jest wyprzedany - słuszne pytanie. Oczywiście, że nie - ale różnica pomiędzy mną (no mam tą mityczną średnią krajową plus-minus 100 zł, żona też) a średnio zarabiającym Białorusinem jest taka, że ja nie mam długów osobistych (on też nie), mam majątek (on nie ma), a dług mojego państwa liczony poprawnie, wynoszący bilion złotych, w przeliczeniu na mieszkańca wynosi około 35 tysięcy. Około - bo zależy dla którego miesiąca bierzemy pod uwagę. Może wzrosnąć o 50%, wiec wyjdzie około 50 tysięcy. Nadal jest to kwota, którą gdybym musiał dzisiaj, teraz, zaraz spłacić - mógłbym to zrobić bez problemu nie popadając w zadłużenie osobiste i nie sprzedając osobistego majątku - Białorusin też? No raczej nie, ale zakładając sprzedaż wszystkich aktywów państwowych - może wyszliby na zero. Wątpliwe - bo ktoś by to musiał kupić za sensowne pieniądze, a potem i tak restrukturyzować.

Przyjmijmy jednak że będzie na zero. W odrapanym mieszkaniu, bo na remontowanie ich obecnie nie bardzo stać. Z pensją - dajmy na to obecną - 900 BYR - ale już zmuszony płacić za to mieszkanie. A ceny na Białorusi są wyższe niż u nas.

Czego byś nie liczył, wyszliśmy na transformacji lepiej niż Białoruś na jej braku. Czego najlepszym dowodem jest po prostu empiryczna jakość życia - bo to, że to jest na kredyt... W jakiejś części na pewno (ale też nie pełnej - bo pensji mi nie wypłaca państwo z kredytu, a Białorusinowi owszem, państwo (poprzez swoje przedsiębiorstwo) i owszem, z kredytu.

Tyle, że ten kredyt w wypadku Polski jest spłacalny spokojnie jeszcze. Przerażony jestem tym jak szybko rośnie, ale ta

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 15 sierpnia 2020 o 2:58

W wojekwiesiek
0 / 0

@Syphar Tak, musimy też wliczyć to, co ma Łukaszenko na kontach, przecież państwo to on :]
Czy nasz producent dowolnych maszyn, moze sie poszczycić zaspokajaniem 8% światowego zapotrzebowania? Nie. Dziękuję.
To nie jest oligarchia (Polska), ci ludzie są jak najbardziej tykani, są nieustannie wymieniani, tak to działa u nas, oligarchowie to właściciele, tak jak na Ukrainie przykładowo Poroszenko, u nas takich nie ma, podobnie na Białorusi.
Temat z USA, cieszę się, iż tutaj sie zgadzamy, ale nie chodzi o zbieżność poglądów, lecz pokazanie, iż my jesteśmy w o wiele większym (...) jak Białorusini. Dzisiaj w Polsacie usłyszałem, iż nie tylko budujemy amerykanom bazy, nie tylko kupujemy gaz i ropę po zawyżonych cenach, o sprzęcie wojskowym nie wspominając, ale fundujemy im wojsku pełną opcję, płacimy za wszystko, ok. 500 milionów zeta, czy Białorusini mają ten sam problem z Rosją? Nie. To nas kosztuje miliardy, i to nie złotych. Znowu Polska na minus, i to duży.
Wybacz, ale Twoja sytuacja materialna nie jest średnią w Polsce, poza tym, pisząc o długach i wyprzedanym majątku miałem na myśli... Polskę, niewiele nam zostało, podczas gdy Białorusini mają wszystko w swoich rękach. Jeszcze.
Na czy polega ta lepsza jakość życia w Polsce? Na szybciej, dalej, więcej? Nie sądzę, to się nazywa konsumpcja, bezsensownie rozbuchana. Polska przypomina mi mojego znajomego, na początku lat 90 założył firmę, ostro tyrał dorobił się po drodze mając dwa zawały, o to chodzi? Nie. Bo teraz zamiast cieszyć się dorobkiem, musi uważać, bo następny zawał może być jego ostatnim. Jednym do szczęścia trzeba wypasionego Mercedesa, innemu wystarcza 5 letni Golf, czy to znaczy, iż ten drugi nie jest szczęśliwy?
Nasz srebra narodowe juz dawno sprzedaliśmy, Białorusini nie, więc jak przyjdzie spłacać swoje zobowiązania, to oni je uregulują, bez problemów, my... cóż, wybraliśmy taką drogę rozwoju, na którą nas nie stać, wiec będziemy gryźć ziemie i płacić. Tak samo, jak USA, gdy świat odejdzie od dolara i zażąda realnych dóbr, za ten papier toaletowy.
Pozdrawiam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
0 / 0

@wojekwiesiek nie no z tym co Łukaszenka ma na kontach przesadziłeś, ale trzymajmy się chociaż prostej zależności, że długi firmy są długami właściciela - w przeciwnym razie właściciel firmę zamknie, ludziom pieniędzy za pracę nie zapłaci i nawet mu włos z głowy nie spadnie - ja wiem, że tak to w praktyce wygląda w skorumpowanych, chorych krajach jak Polska, ale normalnie to tak nie wygląda - odpowiada i koniec. I tak samo, jeśli tym właścicielem jest państwo.

Producent? Nie. Ale mamy więcej niż 8% rynku w paru branżach. Niestety - nie maszyn. Szkoda. Smuteczek. Spokojnie - wiele krajów też nie. W których ludziom żyje się znacznie lepiej niż u nas. Bo to nie produkcja decyduje o zasobności - to tylko jedna z wielu gałęzi gospodarki.

W Polsce ci ludzie o których mówimy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za swoje decyzje - dobre czy złe. Tak, są wymieniani, ale nadal brakuje podstawowej odpowiedzialności. Piszesz, że "oligarchowie to właściciele" - ok. A kto to jest właściciel? Ten, kto ma pełną kontrolę nad przedsiębiorstwem jest jego właścicielem - i podejmuje kluczowe decyzje. To jest właściciel faktyczny. Oczywiście również właściciel faktyczny decyduje o podziale zysków z tegoż przedsiębiorstwa. A to, na Białorusi czy Ukrainie czy też w Polsce, jest określona grupa ludzi. Czy nazwiemy ich formalnie właścicielami i damy im akt własności, czy też damy im po prostu uprawnienia właściciela - na jedno wyjdzie. Będą wykonywali uprawnienia właściciela.

Co do tego, że w kwestii długów miałeś na myśli Polskę jako taką - nie zdziwiłbym się jakby rezerwy złota NBP pokrywały zadłużenie z nawiązką. W sprawie mojej sytuacji materialnej - dobrze, zapytam inaczej - a statystycznie średni obywatel Białorusi też? No nie. A jestem właśnie statystycznie średni. To, że średnia to nie mediana nie zmieni tego faktu, jeśli porównasz już go ze średnią, a nie medianą, obywateli Białorusi.

USA to kolos na glinianych nogach które zaczęły mu się rozpuszczać i nie jest warte naszej uwagi, skoro zgadzamy się, że sojusz jest błędem. Bo zwyczajnie nas, jako Polaków, powinna interesować Polska, ewentualnie Europa, a nie to, co za oceanem.

Faktem nie do zaprzeczenia jest to, że przeciętny Polak zarabiający ciut ponad pensję minimalną (te niech będzie 2100 netto) żyje na lepszej stopie życiowej niż przeciętny Białorusin zarabiający ciut ponad ichnią minimalną.

A bogactwo samego państwa mnie nie interesuje. Mnie interesuje jak żyje się obywatelom państwa. Serio, wolałbym żyć w Liechtensteinie niż w Arabii Saudyjskiej - mimo, że ta druga jest obrzydliwie bogata.

Biedne państwo bogatych obywateli to naprawdę nie jest zła dla nich droga.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 16 sierpnia 2020 o 1:19

avatar Banasik
-1 / 1

Nie uczestniczy w tłumieniu protestów a tarczę i pałkę dali mu tak tylko dla hecy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wojekwiesiek
-1 / 1

@Banasik Nie, by był bardziej wiarygodny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dipol
+2 / 4

A tylko dla tego Czesi tak mają,bo nie mieli Magdalenki. Po obaleniu komuny wprowadzili przepis że żaden partyjny kacyk nie może zajmować jakiekolwiek stanowiska państwowego przez następnych 10 lat. Zablokowali Ich,a u Nas niestety " opozycja" dogadała się z Nimi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem