Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
651 687
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
F konto usunięte
+14 / 18

No to ja muszę się pochwalić. Właśnie mija 10 rocznica mojego postanowienia, że będę codziennie rano biegał. Wymaga to siły charakteru, wytrwałości, samozaparcia by przez 10 lat powtarzać sobie niezmiennie, że jutro wreszcie to zrobię.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
0 / 2

@konto usunięte No cóż, ja tak robiłem przez ponad pół roku. Wstawałem wcześnie aby się rano ogarnąć i wyjść pobiegać na wałach nadodrzańskich. Na tyle wcześnie, że jeszcze nie było za bardzo ludzi, powietrze było takie świeże, poranne. Problem w tym, że to zabierało mi czas, nawet robiąc to na szybko człowiek tracił z godzinę codziennie, a doba się nie rozciągnie. Tą godzinę traciłem wieczorem idąc wcześniej spać. Czy warte to jest takiego zachodu? Biegając codziennie i poświęcając godzinę przez 5 dni w tygodniu w praktyce poświęcisz z 250 godzin w ciągu roku. Powiedzmy, że w ciągu normalnego dnia masz 6 godzin wolnego, a w weekend 14h. To daje nam 58 godzin do wykorzystania dla siebie w tygodniu, a więc takie poranne bieganie w dni robocze przed pracą to ekwiwalent wolnego czasu z ponad miesiąca. Czyli praktycznie poświęcasz na to prawie 9% swojego życia. Jeśli komuś to nie sprawia wielkiej przyjemności i robi to dla idei, to jest to raczej marnotrawstwo. To tak, jakbyś na każde 12 lat spędził jeden rok wyłącznie pracując, śpiąc i biegając.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar balard
+1 / 15

większość idiotow biega po betonie, w butach za 100 zł. A po 15- 20 latach wyjdzie zniszczony staw skokowy, kolana... I jakoś tak te ich bieganie wyjdzie im bokiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F konto usunięte
+11 / 15

@balard Stare, ale dobre i pasuje, więc sobie wkleję.


"Ja jebię ale mnie wk@rwiają wszelkiej maści internetowi hobbyści w tym kraju, kopałbym ich jak kurczaki. Chcesz zacząć coś robić, nie wiem k@rwa łowić ryby, sklejać samoloty, srać psa jak sra, cokolwiek i zadasz k@rwom na forum pytanie:

Witam, chcę zacząć chodzić po bułki. Czy lepiej do biedronki czy do lidla? Pozdrawiam.

to po 10 sekundach masz:

Witam, zły dział! Ten temat był już poruszany na forum! Jako, że jesteś nowy to tym razem skończy się tylko na warnie ale w przyszłości UŻYJ OPCJI SZUKAJ. Pozdrawiam, moderator forum wypieki.net

Chcesz zacząć chodzić po bułki? Super! Tylko pewnie masz nogi te same od urodzenia, które niestety po 2-3 pójściach do biedry ci się rozpi@rdolą więc musisz upi@rdolić nogi i zamontować tytanowe protezy za 9000 dolarów, do tego buty z aerożelem za 5000zł (dostępne w naszym sklepie internetowym), no i urządzenie mierzące pokonany dystans, tętno oraz poziom ch@ja starego w twojej d@pie, bo inaczej jest ryzyko zawału. Przeczytaj też koniecznie poradnik Sebastiana Gałeckiego (niestety niedostępny w PDF ale możesz kupić w naszym sklepie internetowym za 99,99zł) o przechodzeniu przez ulicę, bo z samochodami nie ma żartów i głównym błędem większości początkujących jest wpi@rdolenie się pod TIRa. Jeżeli chcesz kupować do 6-8 bułek to wystarczy taka torba sportowa za 500zł ale jeżeli 10 bułek i więcej to potrzebujesz już torby COMBAT z uranu i pajęczej sieci, czasami się pojawiają na allegro. Amerykański żołnierz w Iraku nosi w takiej granaty jak szczela więc to solidny sprzęt, będzie służył latami. Mam nadzieję, że pomogłem, pozdrawiam!

EH PANOWIE CORAZ WIĘCEJ AMATORÓW SIĘ PCHA DO ZABAWY HEHE MAM NADZIEJĘ, ŻE PRZEJDZIE TA NOWELIZACJA USTAWY I PO BUŁKI BĘDZIE MOŻNA CHODZIĆ TYLKO Z LICENCJĄ BO SERIO NIEKTÓRZY NIE MAJĄ ANI DOŚWIADCZENIA ANI WYOBRAŹNI I NA PRZYKŁAD UPUSZCZĄ BUŁKĘ NA PODŁOGĘ

hehe pamiętacie obwarzan75 rogalking jak byliśmy w '99 na zlocie pieczywa tostowego w Siedlcach? XD Co tam się działo to głowa mała!!! Całe życie z wariatami XDDD KTO MA WIEDZIEĆ TEN WIE XD"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Trucker_87
0 / 2

Racja, może i trochę tak to wygląda, ale niestety w większości przypadków, chęć kultywowania jakiegoś hobby nieodłącznie jest powiązana z wydawaniem na ten cel sporych pieniędzy. Dobry sprzęt kosztuje sporo, każdy dobry sprzęt, nieważne do jakiej dyscypliny. Jasne,przy niektórych dyscyplinach można się bawić i np. zacząć swoją przygodę z budżetowym sprzętem, ale przy innych jest to co najmniej ryzykowne. Weźmy np. taki bushkraft i survival leśno górski warunkach jesienno zimowych...bez odpowiedniego sprzętu będzie to raczej katorga. Ja tutaj opowiadam o jakimś survivalu...damn! Jestem kierowcą ciężarówki i od czasu do czasu zdarza mi się spać w samochodzie. Sam na własnej skórze przekonałem się, że tanie sprzęciki w 85% przypadków są po prostu do wyrzucenia. Solidny nóż który można łatwo naostrzyć i nie rozleci się podczas np. batonowania, narzędzie typu multitool którym da się zrobić cokolwiek i się nie powygina w rękach, kuchenka gazowa na kartusze która jest kompaktowa,szczelna i niezawodna, śpiwór w którym się nie zapocisz, latarka która jest wodoodporna, wystarczająco mocna i wytrzymała na tyle, że nie rozleci się w drobny mak po upadku w wysokości 1m. Itd, itp...z gówna bata nie ukręcisz. Cały mój wymieniony zestaw z którego korzystam w pracy kosztował ok.1tys.zł. Czy to dużo? Wydaje mi się, że nie zważywszy na to, iż starczy na kilka lat co najmniej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Piesekktorymniejestem_chyba
-1 / 1

No, to jest fakt, sam też się kiedyś wybrałem w normalnych butach na 8km(tzn. 13 ale dałem radę przebiec 8)...2 tygodnie minely zanim normalnie chodzilem, dlatego jak się nie umie biegać, to potrzebne są dobre buty. Ale bieganie z rana zajebiste, polecam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+7 / 9

Może dlatego że u nas ludzie są tak zajęci, że nie mają czasu sobie ot tak pobiegać, a kiedy już znajdzie się chwila spokoju, to są zbyt zmęczeni aby ćwiczyć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
0 / 0

@rafik54321 To po części jest kwestia biedy, a po części kwestia mentalności. Co ja będę gdzieś wychodził, imprezował, jadł na mieście, podróżował, uprawiał sporty, zajmował się jakimś hobby. Zajmuje czas i kosztuje, a tak sobie posiedzę w domu, nic nie robię i jeszcze kasę oszczędzam. Tak to wygląda u większości ludzi. Albo nic nie robią w wolnym czasie aby jakoś łączyć koniec z końcem, albo po prostu dobrze się czują z tym, że nie mają obowiązków i nie chcą sobie ich dokładać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+1 / 1

Jeśli masz nadmiar wolnego czasu to się po prostu nudzisz. A jeśli jeszcze masz wolne środki to nie ma żadnych przeciwwskazań aby robić coś dla przyjemności. Sport wiąże się z wysiłkiem. To fakt. Ale prawdę mówiąc, jak u nas wielu pracuje po 8-10 godzin dziennie, do tego często fizyczne. Bardzo intensywnie. To ciężko oczekiwać aby mieć czas i siły na sport.

Taka mentalność wyrosła z, jak to ująłeś, biedy. I z biedy można ją wycofać. Jak mówiłem. Masz kasę i nadmiar czasu, to się nudzisz a jak nudzisz to szukasz rozrywek. To wszystko

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

Tak, ale przez ten miesiąc czy dwa będziesz jak trup. Wykończony na maksa... A myślisz że ludzie będą w stanie to wytrzymać kiedy już teraz klasa się spać wymęczeni a budzą się niewypoczeci?

To tak jakbyś oczekiwał że biedak za swoją kasę wymieni w domu piec węglowy na ogrzewanie elektryczne i fotowoltaike bo tak jest taniej... Fajnie, ale trzeba mieć kasę na taką inwestycję. Tak samo trzeba mieć pewny nadmiar sił aby ćwiczyć i nabrać więcej sil

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M magmag1
-1 / 3

@ButelkaWhisky Na polskim portalu informujesz Polaków mieszkających w Polsce jak jest w Polsce? ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R radhex
-1 / 1

Chyba u Ciebie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
+5 / 5

Jestem tzw. sową. Rano budzę się w takim stanie, że lepiej, żebym od razu nie wychodził na zewnątrz, bo mógłbym kogoś zabić. ;) A jak po około godzinie, nawet dwóch nadaję się już do użytku, to wtedy praca goni.

Tak więc pobiegać to bym mógł koło 22:00. Ale wtedy mam ciekawsze zajęcia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
0 / 0

@daclaw Polecam nocne wypady rowerowe. Przez pewien czas wychodziłem sobie na rower właśnie bliżej północy. Można spokojnie pojeździć, ruch nieduży, ludzi mało. Trzeba tylko wyposażyć się w dobre oświetlenie jak jeździsz po różnych odludziach czy lasach. No i czasem warto by było jednak mieć ze sobą jakąś wiatrówkę czy cokolwiek do obrony. Raz wpadł na mnie dzik podczas takiej przejażdżki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A konto usunięte
+2 / 2

xD W sedno. Zawsze zazdrościłam ludziom z zachodu tej pewności siebie w twarzy. Widać, że dla nich życie jest po prostu czasem wartym egzystencji, a nie czymś co muszą traktować jak jakąś winę, za którą muszą odpokutować np. w podatkach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 30 grudnia 2020 o 9:11

K Krisiek44
+2 / 2

Po covidzie ciężko się biega, szybko się męczę i nie jestem pełen energii na cały dzień :(

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Bimbol
+3 / 5

To może działać na tych którzy mają siedzącą pracę w biurze, ale nie dla ludzi których praca wiąże się z wysiłkiem fizycznym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Hajna89
0 / 0

i tu się zgodzę nie jestem fanem biegania ale biegałem kiedyś w związku z treningiem boksu kondycje złapać trzeba było ale na co dzień w pracy robie w górzystym terenie około 10km i to czasami szybko nie biegam ale chodzę szybko i po takiej robocie nawet się autem nie chce jechać do domu

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar JohnLilly
+1 / 1

A gówno prawda. Jestem w klubie biegacza i mogę powiedzieć, że w naszym kraju mamy dużo biegaczy. Nie wiem natomiast dlaczego ludzie tak się uparli na to, że jak biegać to już koniecznie z rana? Ja biegam wtedy kiedy mam czas a ten mam najczęściej wieczorami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pierdzideuko
0 / 0

serio? ja właśnie mam covida i zastanawiam się kiedy będę w stanie pobiegać, na razie mam ten cholerny kaszel, życzę ci szybkiego powrotu do formy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Landygirl
0 / 0

Az mi sie łezka w oku zakrecila... Kiedyś biegalam dla sportu. Fajne czasy, duzo siły do zycia mialam i radość z niego. Ale jak kazdy etap w zyciu ten tez sie skończył.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem