Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
H Horsman
+12 / 14

I z miejsce 30 mocnych, nawet sekundy nie mineło

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Horsman
+5 / 7

@samodzielny68 Bardziej to demot bota, który z miejsca daje mocne, podbna sytuacja była na Komixxy.Pl gdy już strona upadała i było 10 realnych użytkowników, to się okazało że kilka kont było botami, które z miejsca dostawały 30 mocnych, @Arnau to bot, nawet nie odpisze na mój komentarz

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
+2 / 2

@Horsman Tu też jest mnóstwo botów i nikt się z tym za specjalnie nie ukrywa.
W jakiś specjalny sposób to się tam okazało? W sensie, czy zaliczyli jakąś wpadkę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Horsman
+7 / 7

@kondon Jak najbardziej, było tylko aktywnych dziesięciu użytkowników, z tego nie zawsze wszyscy wchodzili w tym samym czasie, a gdy pojawiały się komixxy botów od razu miały po 25 do 30 mocnych, a gdy patrzyło się na licznik, ilu użytkowników dzisiaj się zalogowało, to pisało tak w granicach 6 albo 5, aby dać mocne trzeba być zalogowanym, czyli dostawali mocne z powietrza, boty nie odpowiadały na komentarze, czy prywatne wiadomości, a adminictracja przymykała oko na boty, stały się taką plagą, że zwykli użytkownicy przestali cokolwiek dodawać bo botów komixxy dostawały się na główną, a komixxy użytkowników kisiły się w poczekalni kilka tygodni, tylko czasem dostawały się na główną, tym samym to zabiło stronę, teraz Komixxy głównie wykopują komiksy z archiwum, ale nie można dodawać komiksów ani tworzyć, tym samym strona stała się martwa

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
+4 / 4

@Horsman Administracja przymykała oko, a Ty myślisz, że kto te boty stworzył? Kto ma w tym interes?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Horsman
+1 / 1

@kondon Kiedy było dużo użytkowników, to nikt tych botów nie zauważał, kiedy było ich mało, to były zauważalne, Nie wiem czy dobrym pomysłem było dawać boty, które zniechęcały do tworzenia komiksów

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
+3 / 3

@Horsman Boty robią na ilość, nie jakość. Reklamy są od ilości...
To strategia krótkodystansowa, jednak tutaj się w miarę sprawdza. Pomimo masy syfiastych treści jest tu dość dużo ludzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
U ubooot
0 / 0

@Horsman żółte konto więc to bot adminów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
0 / 0

@ubooot wypraszam sobie...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar JohnLilly
+1 / 1

@mam2koty To wiedzę, że na Ciebie też się ktoś uwziął z minusami. Przechodziłem przez to samo, mi po kilku miesiącach odpuścili i na chwilę obecną mam spokój, ale nie wszystkim odpuszczają, taki LowcaKomedii ma tu już 8 tysi na minusie i cały czas go jadą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DonSalieri
+30 / 36

Kto by się spodziewał, że starsze pokolenie jest inne, niż młodsze?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Cylindryk
+8 / 8

Trochę w tym prawdy jest.
Regularnie widzę dzieciaki, mające nie więcej niż 10 lat, które niby są na zewnątrz, ale siedzą na ławkach czy na stole do ping-ponga (taki betonowy), z nosami w telefonach...

Ale i też sami dajemy taki przykład, że elektronika zjada dosłownie cały czas...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S szteker
+3 / 5

Jestem akurat na etapie Świnki Peppy (córka to ogląda). I powiem szczerze, że to jest tak głupie,że aż fajne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar SteveFoKS
-1 / 5

teraz to jeszcze skierowania ze szkoły do psychiatry, które nie jest odbierane przez matkę, a ojciec ma wyje*ane...rozwód był i tego typu sprawy niech podejmie ojczym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z zidy
0 / 0

heh. To co napisałeś to czysta prawda (z mojego doświadczenia), a minus poleciał. kogoś dobrze ukłuło.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
-1 / 1

@SteveFoKS skoro ojciec nie wychowuje dziecka to czemu ma brac odpowiedzialnosc za kogos innego? Sad przydzielil dziecko matce, zacznie sie wtracac to bedzie jeszcze rozpierdziel

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar SteveFoKS
+1 / 1

@Xar Bo z perspektywy dziecka ta odpowiedzialność została sztucznie naruszona, dla takiego dziecka czy nastolatka odrzucenie z każdej strony od ojca i matki jest tragiczne dla jego dorastającej psychiki. O ile dorosły ojciec zwykle ułoży sobie życie i pozbiera się emocjonalnie zwykle idą w wyparcie to to jego wyparcie jest szkodliwe dla jego dziecka zwłaszcza dla syna. Co do ojczyma to nawet nie ma co gadać, zdarzają się tacy ,,rywale" do takiego dziecka. @zidy teraz to nawet za obiektywne podejście można być zbanowanym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar refael72
+3 / 7

Synek mojego kumpla "tatusiu, to może daj mi lanie, ale nie zabraniaj tabletu"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Trucker_87
+5 / 9

Kolejny syfiasty kontent. Na ch UJ miłosierny zaśmieca to stronę główną to ja nie wiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 7177135
+8 / 8

Dwa skrajnie różne lecz tak samo fałszywe wyobrażenia.
Moje dzieciństwo nie było tak różowe jak to pierwsze czy drugie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jakisgoscanonim
+1 / 1

@7177135 bo te obrazki zostaly narysowane przez amerykanina. w tych obrazkach widze glownie amerykanski standard. na polskich stronach nie znajduja sie tylko rzeczy calkowicie polskie. zawsze trafiaja sie cudzoziemskie rzeczy. jak te obrazki. nie ma co od razu brac wszystko jako polskie. nie zakladaj o czyms z gory bo to nie jest prawda. napisales skrajne rozne i to jest fakt, ale tak samo falszywe wyobrazenia juz nie jest prawda. w ameryce cos takiego wystepuje, w polsce niekoniecznie. w polsce z pewnoscia cos takiego jest, jednak to jest rzadkosc. i kolejny typowy blad: myslenie o sobie jako o wzorcu dla wiekszosci. nie, nie jestes wzorcem dla wiekszosci ludzi. jestes jednostka. nie ma czegos takiego jak wzorzec dla calego swiata czy nawet dla kraju. twoje dziecinstwo nie bylo rozowe, dziecinstwo wielu ludzi tez nie bylo. rownoczesnie wiele ludzi mialo rozowe dziecinstwo. jedynie co do czego przyczepic to do samego autora tego demota. jednakze zdaj sobie sprawe z tego, iz to sa komiksy. swiat nie jest binarny jak te komiksy. komiksy, ktore sa proste, malo powazne, nie zawsze prawdziwe i koncentrujace na czyms konkretnym przez co nie bierze pod uwage wielu czynnikow typu caly swiat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 7177135
0 / 2

@jakisgoscanonim

"zawsze trafiaja sie cudzoziemskie rzeczy. jak te obrazki. nie ma co od razu brac wszystko jako polskie."
Wiem o tym.

"nie zakladaj o czyms z gory bo to nie jest prawda."
Dokładnie. Nie zakładaj czegoś z góry bo to może nie być prawdą.
Ty założyłeś że ja zakładam że te obrazki są polskie, że "w ameryce cos takiego wystepuje, w polsce niekoniecznie.", że ja myślę o sobie jak o wzorcu dla większości czy że dzieciństwo może być albo takie albo takie "twoje dziecinstwo nie bylo rozowe, dziecinstwo wielu ludzi tez nie bylo. rownoczesnie wiele ludzi mialo rozowe dziecinstwo." i ogólnie dużo zakładania czegoś.

Ja podałem swoje dzieciństwo jako przykład i zgaduję że moje dzieciństwo nie było wyjątkowe.
Na obrazku są podane dwa typy czyli takie jak kiedyś i dzisiejsze a moje nie pasuje do obu.
I tak, jestem jednostką ale jednocześnie większość się składa właśnie z jednostek.

"ednakze zdaj sobie sprawe z tego, iz to sa komiksy"
Czyli że w komiksach można sobie napisać cokolwiek i nie można się czepiać bo to komixy nawet jak te komixy prubóją przepchać jakąś fałszywą propagandę mówiącą jak to kiedyś wspaniale było.
Nie było albo raczej prawdopodobnie nie było bo to co tam kto ma w głowie może być wyidealizowanym obrazem dzieciństwa, pozbawionym wszystkich szarości czy innych kolorów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K korn82
+1 / 9

Każdy marnuje życie na swój sposób. Jedni jedzą robaki, drudzy grają w gry a jeszcze inni klęczą w kościele.
Kazde pokolenie jest inne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C ChaoticBiker
+1 / 1

na wszystkich obrazkach pad od gry wyglada jak od segi megadrive :)
A i do tego ta biala konsola to pierwsze skojarzenie to dreamcast

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V VaniaVirgo
+8 / 8

Ale to głupie, że niby współczesne dzieci zepsute, wredne, babci narzekają na jedzenie, krzywią się, wychodzić nie chcą. Za to kiedyś same aniołki. Place zabaw przynajmniej w moim mieście są zawsze pełne. Dzieci chętnie wychodzą, ale rodzice nie chcą (z różnych przyczyn). Sami często podrzucają dzieciom tablety, telefony, żeby tylko mieć spokój i zrobić co tam potrzebują. Więc nastolatki już siedzą bardzo często na tych urządzeniach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Amincea
0 / 2

@VaniaVirgo To fakt. Kiedyś pracowało się po 8h dziennie i miało wolny weekend. Terminowe urlopy, z których nikt "nie ściągał" do roboty, babcie zwykle niepracujące, które pomagały w opiece (dziadkowie też). Technologicznie było marnie, więc urządzenia, które były nie wykradały nam czasu. Itd
Teraz im więcej pracujesz - tym więcej zarabiasz. Dziadkowie emeryci nie wspierani rentami i stażem pracy zarabiają gunwiane emerytury, więc zamiast pomóc przy wnukach sobie dorabiają (czego nie można mieć im za złe). Zamiast wychowywać dzieci, dajemy im do ręki telefony, tablety i laptopy, aby mieć więcej czasu, jaki potrzebujemy, aby zarobić na spłaty rat za mieszkanie wzięte na kredyt.
Zaś jeszcze wcześniej siedzieliśmy na drzewach i wcinaliśmy banany, iskając sie wzajemnie.
Czasy się zmieniają - zarówno na lepsze, jak i na gorsze... A zamiast biadolić, że "kiedyś to było...", może lepiej skupić się na tym, co jest teraz, gdyż na poświęcenie dzieciom, rodzicom czy dziadkom nieco czasu nigdy nie jest za późno

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V VaniaVirgo
0 / 0

@Amincea Ładna konkluzja :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M michoburger
+6 / 6

fajna kreska, ale ile to razy będziemy (też jestem pokoleniem urodzonym w latach 80) się wywyższać jak to kiedyś było lepiej; pozwólmy żyć każdemu jak chce

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
+1 / 3

@michoburger Było lepiej tym, których brak wyboru zwalniał z konieczności wyboru i z frustracji z powodu nadmiaru możliwości. Współcześnie możliwości lat 80-tych, 90-tych, itp. nie zniknęły, pojawiły się natomiast nowe. I jak ktoś nie potrafi świadomie wybrać, albo nie ma odwagi NIE podążać za trendami, to pozostaje mu tylko czas zabijać, wg aktualnego obrządku*. Jak widać, wolność i umiejętność korzystania z niej to nie takie proste sprawy.


_____________
* obrządki zabijania czasu: lata 80/90 - kopanie szmaty; lata 90/2000 telewizja; współcześnie - net.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Pattersson
0 / 4

Kurła kiedyś to było :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C chariot_4
+3 / 3

Kim chcesz zostać jak dorośniesz?
Nieprawda. Dzieci wcale nie miały wielkich planów, po prostu miały książkę ze strażakiem i przez dwa miesiące w swoich życiu chciały nim być. I z tą sławą to jest podobnie do tego okropieństwa Mam Talent czy innych szoł z dziećmi, wtedy dzieci z pokolenia 2005/1999 też chciały w czym takim wystąpić, bo to było wszędzie i była tam obietnica posiadania uwagi i fanów. To niebezpieczne dla dzieci, bo mogą czuć się potem źle, że zostały np. mechanikiem, a to tak samo dobra praca jak inne, ale podświadomie przez takie programy, będzie się czuło zawód. Telewizja z robieniem z ludzi "gwiazd" pierze ludziom mózgi od lat, tylko teraz po prostu mamy internet i widzimy jak to źle wpływa.
Edukacja seksualna
Odkąd jest telewizja i nie ma PRL, czyli od lat 90 w telewizji jest mnóstwo seksu i dzieci wiedzą jak się to robi. Jestem z roczniak 2001 i w przedszkolu wiedziałam, że leży się na sobie i rusza jak przy masturbacji, tylko walnęłam się z czasem stosunku, bo myślałam, że trzeba to robić z 10 godzin, by dziecko weszło do środka, ale nie do żołądka (adekwatne informacje, nie?). W sumie nawet nie wiem jak się tego dowiedziałam. Ale ogólnie teraz społeczeństwo ogólnie uczy o seksie i pewnie mi odpowiadali.
Rozmowy telefoniczne.
Znowu nieprawda. Dzieci zawsze wolą wysyłać SMS, a dorośli dzwonić i to preferencje w każdym pokoleniu, w mojej rodzinie, małe dzieci zawsze się ekscytują SMS-ami, a potem im przechodzi. I gdy jeden rysunek to chłopcy na balkonie obok siebie (czyli to sąsiedzi), a jeden jest sam przy komputerze i gra w tą złą grę, to już manipulacja. Ten z drugiego rysunku mógł wykonywać jakąkolwiek czynność, ale musiał oczywiście grać. I u mnie w podstawówce w świetlicy dzieci tylko grały na komputerach i zawsze była kolejka, choć były 2, więc nie grali cały czas.
Zmory dzieciństwa
Ta zabawka była do kupienia, ale mało kto się nią bawił, a słuchawki są zmorą każdego obecnego pokolenia, choć MP3 są już od lat 2000 bardzo popularne i wtedy też były słuchawki... Nie wiem czemu ktoś uznał je za nowoczesne.
Chodzenie do szkoły
Nadal jest jak w pierwszej części. U nas w liceum była trójka (tylko z mojej klasy) rozwydrzonych dziewczyn i faktycznie nagrywały jakieś filmiki jak zachowują się jak pijane na korytarzach (no w stylu, że dzikie i głośne). Kilka razy wychowawczyni musiała mówić na lekcji wychowawczej, że nie wolno robić innym zdjęć i od razu wstawiać ich do mediów, bo nie każdy na to pozwala i oczywiście chodziło o nie. Ale jeżeli jakieś dziady patrzą do internetu i widzą takie dzieciaki, to znaczy, że oni przesadzają z internetem, a nie dzieci czy kto tam jeszcze. Co jak co, ale denerwujące nagrania z darcia się na korytarzu, to żadne wykroczenie i nie trzeba ich oglądać. I raz mieliśmy coś na godzinie wychowawczej (nasza wychowawczyni była pedagogiem) i pracowała też w podstawówce i wspomniała, że rodzice zakładali dzieciom konta. Choć to może lepiej, bo wtedy wiedzą co dzieci oglądają.
Ulubione łakocie
Faktycznie tak robię, raz babcia zrobiła pizzę z samym ciastem i przecierem pomidorowym i zaczęłam narzekać, że trzeba dać na nią ser i włożyć ją z powrotem do piekarnika. A co do słonego karmelu, to nie wierzę, że on serio komuś smakuje. Wygląda jakby autor chciał pokazać jakie dziwne jest inne pokolenie i podał nazwę jakiegoś specyficznego zastępstwa cukierka, żeby pokazać, że dzieci nie lubią teraz szarlotki. No akurat gust do jedzenia to się nie zmieni przez pokolenia i pewnie zależy od regionu.
Kara
Mi mama odłączała DVD. A dzieci od jakoś 10 lat mają komputery, a może nawet dłużej. O co chodzi z tym, że teraz używają tylko wi-fi jakby wcześniej tego nie było? I dzieci poniżej 12 lat nie potrafią kontrolować tego czy się uzależniają, tu powinni robić to rodzice. Ale tacy, którzy tego nie robią zwykle mają swoje dzieci w nosie.
Gry
Jeżeli taki dzieciak (lat 5?) gra w gry, to rodzice go zaniedbują. Dzieci mają różne choroby od gier, zwłaszcza takich na smartfonach, Dziecko musi się nudzić, by

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V Vianyamar
+3 / 3

Najciekawsze jest tutaj to, że to właśnie pokolenie przedstawione jako "kiedyś" wychowuje to "nowe", które jest takie złe. Kiedyś może i niw było komputerów, ale nie gadajcie, że wy byście byli inni. Mam przykład u siebie w domu, całe lata podstawówki rodzice nigdzie mnie nie puszczali, szczytem był plac zabaw 10m od klatki. Teraz mam 18 lat, codziennie słucham tylko tekstów typu "ttlko grasz codziennie, ja w twoim wieku to na piechotę do..... chodziłem". Może jakby mi ktoś kiedyś nie zabraniał mieć własnego życia to bym też tam kiedyś poszedł, ale nie, to my młodzi jesteśmy tymi złymi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maggdalena18
0 / 0

Król Lew się nie zmienił.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D DlaczegoMojNickJestZaKrotki
0 / 0

Najlepiej krytykować młodsze pokolenie, nie każdy jest taki jak wy tumany

Odpowiedz Komentuj obrazkiem