Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
144 152
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
A aniechcemisie
+6 / 6

O padach się nie będę wypowiadać, ale akurat Vista by mnie nie zdziwiła. Nawet nie wyobrażacie sobie czego się używa np. w systemach sterowania przemysłowego. Naczelna zasada to "działa - nie ruszaj!". Zatem jeśli coś było wyprodukowane i wdrożone wieki temu, nikt nie będzie ryzykował długotrwałej awarii, albo wręcz zatrzymania działania systemu tylko dlatego, że ktoś ma presję na najnowsze możliwe windows. Oczywiście w takich środowiskach wprowadza się mechanizmy kompensujące ryzyko wynikające z potencjalnie podatnego systemu (np. izolację fizyczną).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
0 / 0

@aniechcemisie
"O padach się nie będę wypowiadać"
kwestie padow mozna smialo podsumowac tym ze amerykanska albo izraelska armia korzysta z padow do xboxa do kontrolowania swoich dronow,

"akurat Vista by mnie nie zdziwiła."
a mnie tak, bo vista raczej nie cieszyla sie dobra opinia, zrozumialbym NT/XP/7 ale visty nie potrafie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Paszko_Rymbaba
+3 / 3

Owszem, mogliby używać przemysłowych manetek, ale przyznam, że jeśli sprzęt jest wykorzystywany wyłącznie w warunkach biura to wybór popularnego sprzętu konsumenckiego wcale nie jest taki głupi - tani, względnie niezawodny, łatwo pozyskiwalny w sytuacji awaryjnej. Można się czepić, że mało wytrzymały mechanicznie i elektrycznie, ale znając standard zakupowy armii rosyjskiej (czytaj: korupcja do bólu i partactwo) to na miejscu Ruskich sam wybrałbym te kontrolory zamiast specjalnie projektowanych w Rosji ;-). Ps. To nie są najtańsze kontrolery.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A amarthar
0 / 0

@Paszko_Rymbaba Jak na kontrolery które mają działać, a nie zepsuć się po miesiącu użytkowania, to te są jednymi z tańszych. Zwłaszcza jak były kupowane używane.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F Fahrmass
+1 / 1

Kilka lat temu portale z ciekawostkami podawały, że w amerykańskich okrętach atomowych klasy Virginia peryskop jest sterowany padem od X-Boxa oraz że Lockheed-Martin wdrożył już wiele cywilnych rozwiązań do zastosowań wojskowych. Wówczas nie było śmiechu tylko podziw. Co do rozwiązania z demota: pady Logitech'a są tanie, łatwo dostępne i znane białoruskim chłopakom. Dzięki temu sterowanie dronami jest pewniejsze, łatwiejsze i skuteczniejsze. Nie bez znaczenia jest też fakt, że podświadomie sterowanie takim dronem jest postrzegane jako gra, a nie rzeczywistość, stąd mniejsze skrupuły przy korzystaniu z broni. Podsumowując - mamy raczej powód do strachu niż do śmiechu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cagenicolas
+1 / 1

to nieźle. w gorzowie jest zakład co planuje głowice i używa Commodore64 do sterowania

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H humman
0 / 0

Ale Logitech F-310 to jest słaby gamepad, gałki są mało precyzyjne a spusty mają za mocne sprężyny, do tego mój po 2 latach mało intensywnego używania sam z siebie naciskał spusty
Nie lepiej trochę dołożyć na gamepady od Xbox One,bo nowych od xbox 360 już się nie kupi, bo skutki mogą byc gorsze niż nieudana gra

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
0 / 0

Cały ten Orlan-10 wygląda jak praca magisterska z jakiejś uczelni technicznej czy wojskowej. Kumaci studenci robią takie rzeczy - a to gokarty, a to motocykl, a to właśnie drony. Pytanie, czy to jest improwizacja z ostatniego miesiąca, pod wpływem przebiegu wojny (brak osłony i rozpoznania przy konwojach), czy też wcześniejszy projekt, w którym wyprano pieniądze?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem