Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
14 28
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Cammax
-4 / 4

Co do Turcji nie wiem czy zablokują. Moim zdaniem tylko straszą, bo sami chcą coś zyskać na tej sytuacji.
Polska PIS i Węgry Orbana to na 99% zablokują. Ciekawe jak to uzasadnią... (już słyszę losowego PISowca jak odpowiada o stratach z Potopu i Orbana jak opowiada o lewactwie finansowanym przez Sorosa, bo przyczyn historycznych mu nie umiem znaleźć, więc nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić, a jak powtórzy za naszymi, to chyba padnę zw śmiechu z uwagi na to, kogo Węgry w XVII wieku popierały).
Węgrami rządzi chory z nienawiści fanatyk, u nas rządzi partia dla której nienawiść za przeszłość to świętość. Oni nawet gsyby Putinowi do reszty odbiło i ruszył na Finlandię lub Szwecję to by poparli Putina. A przynajmniej Orban. Bo nasi to by się może nauczyli neutralności w takiej sytuacji.

W sumie serio zastanawia mnie, czy 1-3 kraje mogą zablokować komuś wejście do NATO, nawet w razie spełnienia przez kandydatów wszystkich wymagań?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O ottakijeden
+1 / 1

Dla mnie to Niemcy chca rozwalic NATO. Niemcy do dzis nie wysłały ŻADNEGO ciezkiego sprzetu do Ukrainy. Jak ja slysze ze europa mówi o wartosciach to ja sie pytam jakie to są wartości. Kto w Europie najbardziej pomaga? Cała sciana wschodnia praktycznie, ogromne ilosci sprzetu i pomocy (popatrz na Państwa Bałtyckie). I UK. Ta Wielka Brytania która wyszła z tej cudnej Uni. A co zrobiły niemcy? Nic. W Ukrainie zgineło już pewnie setki tysięcy ludzi, a oni wciąż nic nie robia. Francja standardowo chciała by oddac częśc innego panstwa za kolejne pare lat spokoju. UE to Francja i Niemcy. I widac teraz przy kryzysie ile jest warta ta instytucja. Zeby nie było. UE była cudnym pomysłem. Ale to co z niej wyszlo jest tragiczne. W mediach słysze że Wegry są za rosja. Nie bronie ich. Ale przynajmniej oni sie z tym nie kryja...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cammax
-1 / 1

@ottakijeden Węgry też. Orban wprost opowiada się za Putinem, daje jasno do zrozumienia, że jego wrogowie to UE i prezydent Ukrainy, no i neguje zbrodnie. On nawet nie powołuje się na domniemanie niewinności, bo to nie byłoby niczym złym, bo dowodów na razie jest mało. On twierdzi, że nawet jeśli coś widzimy, to nie znaczy, że to prawda. Choć z jednym się zgodzę- lepszy , że tak powiem "jawny" wróg, niż fałszywy przyjaciel.

My pod względem pomocy innym też tacy święci nie jesteśmy. Kto nie chciał pomóc Szwecji i Niemcom, gdy były tam pożary i powodzie? Inne kraje UE pomagały też krajom trzeciego świata, również "na miejscu". A my? Ponadto wpuszczali do siebie wszystkich bez względu na pochodzenie. Choć fakt, powinni tych ludzi weryfikować i gdy okazują się niebezpieczni, mimo że w trakcie weryfikacji wydawali się całkiem normalni, to deportować. Do nas zaś obywatele takich krajów wcale nie mają wstępu, chyba że wjechali już dawno temu, to wtedy nikt ich nie wygoni.
Świat nam dalej pamięta, że nie wpuszczaliśmy czarnych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem