Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar zjebmaker
+30 / 30

Nawet fajna galeria.
SZOK!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
+4 / 8

Co do każdej z tych rzeczy, gdyby mi przyszło do głowy, czy czasem nie warto by..., znalazł bym zaraz argumenty przeciw. No, może oprócz wojska.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pasqdnik82
+6 / 6

@adamis62 kwestią smaku byłaby też kanapka z musztardą czy tam keczupem :P Za Keczupem nie przepadam.. więc odpada... musztardę lubię..ale żeby od razu całą kromkę ją smarować... bez niczego? :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K karuzelczyk
+3 / 15

@adamis62 akurat wojsko ma same minusy więc nikomu normalnemu nie przychodzi do głowy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
+6 / 10

@karuzelczyk, niby tak, ale na świecie jest mnóstwo szaleńców z przerośniętym ego, którzy tylko czyhają na sąsiadów bez armi lub że słabą armią. Świat bez armii to utopia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S seybr
+1 / 5

@karuzelczyk same minusy? Chyba dla ciebie. Ty będziesz dybał a twój rówieśnik dawno będzie grzał tyłek na emeryturze. Lub będzie pracował, będzie miał komfort na zasadzie. Szef go wku... to wyjdzie i pokaże środkowy palec. Chyba że będzie na swoim. W chwili odejścia od woja, dostaje się dobrą odprawę. Podczas służby masz np. dodatek mieszkaniowy. Wojsko w Polsce mocno się zmieniło, mentalność PRLu przeszła, może gdzieś pozostały sporadyczne jednostki. Praca, robisz swoje. Kwestia stanowiska. Pensja na czas, 13 na czas. Dodatki do życia. Na dzień dobry masz 4 kapcie na przelewie. Ja tam jestem broń posiadam, lubię strzelać. Karabin dalekiego zasięgu nie jest mi obcy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K karuzelczyk
-4 / 8

@seybr wiesz, trzeba mieć jednak w życiu trochę honoru. Myślę że na większy szacunek zasługuje ulicznica która sprzedaje swoje ciało pod latarnią niż żołnierz który sprzedaje własne ciało rządowi, w dodatku do zabijania innych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S seybr
0 / 0

@karuzelczyk najwidoczniej masz inny obraz honoru. Rozumiem, że jak kacapy wejdą to będziesz uciekał jak szczur z tonącego statku? Czy dasz się zabić?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
+19 / 19

No i prawidłowo. Bez spróbowania pewnych rzeczy nie można się dowiedzieć. Za dzieciaka marzyłem o muzyce, ale jak mnie już zapisano, to rzuciłem po pół roku. Okazało się, że monotonne ćwiczenie jest kompletnie nie dla mnie. Drugie marzenie, które męczyło mnie przez pół życia to były łyżwy. Kupiłem je w końcu za swoje już pieniądze, poszedłem na lodowisko dwa razy i też rzuciłem. Okazało się, że jestem sztywny jak pal Azji (taka natura, tańczyć też nie potrafię) i źle znoszę upadki. Trzecia rzecz - seks. Okazało się, że to praca z ludźmi, jak każda inna, więc jak coś ma być zrobione dobrze, najlepiej zrobić to samemu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konto usunięte
+3 / 3

@daclaw
Hihihi, ostatnia konkluzja rewelacyjna :)
A co do pala Azji... uwielbiam :))

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C C1VenomMX321
+13 / 17

Kolczyki w nosie i tatuaże na twarzy - nigdy tego nie zrozumiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V VaniaVirgo
0 / 0

@C1VenomMX321 kolczyk na szczęście można wyjąć, więc takie marzenie, które okaże się niewypałem, to nie az tak wielki problem. Z tatuażem gorzej, to naprawdę musi być przemyślane.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E elefun
+7 / 7

Ciekawe, że część drogich rzeczy, jak basen, motorówka itp... generuje kolejne koszty, jak chociażby paliwo :) Noooooo, nie wpadłbym na to ;)
Trochę jak "sebuś", który kupuje pełnoletnie BWM serii 7 z silnikiem 5,0 V8 w stanie agonalnym, za 10 tys zł, a później otrzeźwienie, bo drobna naprawa zjada jego dwumiesięczną wypłatę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konto usunięte
+3 / 3

@elefun
A na paliwo musi brać kredyt. Taki silnik to zeżre a jeszcze starszego typu...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jamarkus
-1 / 1

@elefun Chyba bardziej chodzi oto że przyjemność z użytkowania, posiadania nie była tak duża żeby sie poświęcać na generowane koszty ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E elefun
+2 / 2

@KatzenKratzen
Znam takiego "sebusia". Kupił takie auto, ale z silnikiem 4,0 V8. Najlepszy jego wyczyn to 50zł w kieszeni i pojechał zatankować, ale tak, że by na "kebsa" jeszcze wystarczyło. Faktycznie, kebsa zjadł, ale zatankował za 30 zł i nie dojechał do domu, dzwonił, a jego mamusia Yarisem jechała na drogę do niego z kanisrem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I irulax
+4 / 4

Leszcze - ja każdy większy zakup poprzedzam miesiącem zbierania opinii, studiowania wpisów na forach branżowych, wmawiania sobie że muszę to miec bo przegram życie itp. W końcu i tak kupie, a potem mam wrażenie kasy wywalonej w błoto. :))))
Skoro nie masz marzeń człowieku, to po co pracować i kasę zbierać. ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
-1 / 1

@irulax Dobrze, że w końcu jednak kupujesz. Są cięższe przypadki - i jest ich niemało - ludzi, którzy studiują te opinie miesiącami i latami, trują dupę całemu światu, spędzają dnie na gapieniu się na półki w sklepach a ostatecznie i tak nie kupują

Kompletnie jest mi to obce. Jak już wiem, że czegoś chcę, to zawsze zamykam temat w jeden wieczór, nawet gdy wchodzę w zupełnie nową dziedzinę. Opinie:
1. Nie działa.
2. Działa bdb.
3. Gówno.
4. Rewelacja!
Niby co ma mi to dać i co zmieni studiowanie tego przez pół roku?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 lipca 2022 o 18:53

F konto usunięte
+5 / 11

Szklany stolik - od dzieciaka marzyłam o szklanym stoliku i w końcu go kupiłam. Kur.... nienawidzę gówna.
Gitara - od dzieciaka chciałam nauczyć się grać, trułam mężowi łeb o to (sam gra i jest multiinstrumentalista, w domu ma siedem gitar) aż w końcu mi kupił taką na 24 urodziny. Stoi i kurz zbiera.
Fotel bujany - kolejne marzenie od dziecka, bo za dzieciaka u babci na takim było fajnie. Kupiłam.
Usiadłam jak go przywieźli. Odchyliło mnie do tyłu i to by było na tyle. Tylko się wystraszyłam, że upadnę na plecy. Pies go lubi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 24 lipca 2022 o 20:35

A acotam43
+5 / 5

@FleurDeLys
Meble i podlogi na wysoki polysk - niech je szlag jasny trafi, każda kropelka, każde dotknięcie palcem zostawia ślad
Hamak do ogrodu - porażka, nie ogarniam jak się wdrapać na to ustrojstwo żeby było wygodnie a kupilam bo na obrazku laska leżała i wyglądała na przeszczesliwa i zrelaksowaną, myślałam że ja też będę
Bieżnia- chodzenie w domu to zupelnie nie to samo co spacer a na spacery i tak muszę chodzić bo mam psa, nie wiem chyba miałam jakieś małe zamglenie mózgu kiedy ją kupowałam, zawala pół kuchni

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A AWK
+8 / 8

Jeśli można, poproszę o więcej takich demotów. Łatwiej będzie odsortować marzenia, które wydają się doskonałe, ale absolutnie nie widzimy ich wad!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Adder
0 / 0

A ja tam zamieniłem hobby w pracę i nie żałuje bo lubię swoją pracę :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sir_nick
+1 / 3

Ktoś kto pisał, że motorówka spala w popołudnie 80$ paliwa chyba nie miał motorówki :)
Taka motorówka jak ze zdjęcia spala 40-80 litrów paliwa na GODZINĘ!
Chyba, że mówimy o łodzi motorowej tzw. "houseboat" która ma 25KM i ledwo płynie, ale taką za bardzo nie pociągniesz kogoś za sobą aby miał frajdę...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sir_nick
+1 / 3

Kolejne marzenie które generuje ogromne koszty to kamper.
Kosztuje przynajmniej 200.000zł i używasz przez 2 tygodnie w roku jak masz urlop, a koszt garażowania przez cały rok niemały...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H hoborg
+4 / 4

Moim zdaniem lepiej, że coś się wypróbowało, niż żeby na starość żałować, że nie spełniło się marzeń. Jedno czy drugie marzenie będzie rozczarowaniem, inne będzie strzałem w dziesiątkę.

Poza tym myślę, że większość tych rzeczy można było przetestować przed zakupem lub zrobieniem. Motorówki można wypożyczać. Łóżko wodne można z pewnością przetestować, a że za 1000 dolarów dostaniesz tylko badziew, to chyba jasne. O tym, że przy akwarium (nawet słodkowodnym) trzeba się narobić, powiedzą ci już w sklepie.
Inne bzdury typu "marzyłem o gopro, chociaż nie wychodzę nawet na spacer" - nie wiem, jak to skomentować... chyba typ już przedtem wiedział, że nie wychodzi za dużo i nie robi filmików?
A reszta drobiazgów jak kanapka z keczupem to po prostu ciekawość. Większość z tych rzeczy nie jest nieodwracalna - kolczyka wyjmujesz i skóra zarasta, nieudane zakupy odsprzedajesz dalej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albiorix
+6 / 6

Po tacie odziedziczyłem podejście, że najpierw musisz udowodnić sobie oddanie dla jakiejś sprawy a potem kupować drogie rzeczy. Drogi, profesjonalny aparat? OK, ale dopiero po zrobieniu mnóstwa zdjęć przeciętnym aparatem. Drogi sprzęt sportowy? OK, ale najpierw uprawiaj ten sport regularnie chociaż kilka miesięcy na tanim lub wypożyczonym sprzęcie. Drogie prezenty dla kobiety? OK, ale po jakimś czasie razem. Samochód terenowy albo szybki sportowy? OK, ale najpierw pojeździj sporo w terenie albo "wyścigowo" tym co masz. Itd itp. Jeśli myślisz, że wydanie kasy sprawi, że zaczniesz coś regularnie robić, to najprawdopodbniej się mylisz. Gdybyś naprawdę lubił(a) jakąś aktywność, to byś to robił(a) już wcześniej. Jeśli nie - to nie masz motywacji, jesteś chwilowo otumaniony reklamą albo przechwałkami znajomego. Jeśli myślisz że zaczniesz regularnie biegać po kupieniu butów za dwa kafle to będziesz mieć buty kurzące się w szafie i tyle.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 lipca 2022 o 23:32

G grekzak
0 / 0

Wernher von Braun - lądowanie na księżycu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dyspenser
0 / 0

Fotel masujący porządny się przydaje i przez 2 lata póki co się nie znudził więc czasem zależy co kupisz i czego się spodziewasz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem