Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
424 435
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
P Pasqdnik82
+2 / 2

zapieprzanie w polu razem z dorosłymi :D (nie takie moje nie były ale wiem że wiele dzieciaków takie wakacje miały i z opowieści wiem, że nie zawsze były to przyjemne wakacje) Może dla tych co przyjeżdżali z miast do dziadków na wsi to moze i tak... ale dla lokalnych dzieci... to tak już średnio bo to była ich codzienność.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M michalSFS
+2 / 2

@Pasqdnik82
Dokładnie. Byłem niewiele większy od tych dzieci, a wrzucałem snopki na przyczepę. Cały dzień na słońcu, ciężka praca, kurz, alergia. Poganiający dorosły, bo robiło się za wolno. Na szczęście dużo przy żniwach nie pomagałem, tylko okazyjnie u dziadków. Tak jak przy wykopkach ziemniaków.

Za to całe wakacje spędzałem przy zbiorze owoców. Jak masz 10 lat przyjeżdżasz na wieś i idziesz na godzinę w pole to jest super. Jak zasuwasz codziennie lub co drugi dzień (maliny tak rwaliśmy) od rana do jakiejś 17.00 to przestajesz gloryfikować "a kiedyś to było".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
0 / 0


My nie mieliśmy pola, ale większość kolegów już tak. Kiedy my gnaliśmy na rowerach nad wodę, oni jechali do roboty. Czasem, kiedy bardzo nam było ich żal, jechaliśmy im pomóc, żeby szybciej skończyli, ale to była bardzo ciężka praca, więc ta pomoc nie była zbyt częsta. Kiedyś u dziadka dostałem udaru cieplnego przy żniwach. Cudowne wakacje, nie ma co.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem