Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Z nami od: 12 stycznia 2013 o 17:22
Ostatnio: 11 listopada 2019 o 21:47
Płeć: kobieta
Exp: 48
  • Demotywatorów na głównej: 1 z 2 (1 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 476
  • Komentarzy: 1229
  • Punktów za komentarze: 2910
 
Dodaj nowy komentarz Zamknij
avatar Riis

Jesteś idealistką. Nie martw się, to z czasem mija.

Odpowiedz
avatar TheNiku

@Riis Chyba nie jestem. Pogodziłam się już dawno z tym, że świat to bardzo plugawe miejsce. Mogę zapytać skąd ten śmiały wniosek? :)

avatar Riis

Z komentarzy. Większość z nich jest przepełniona próbą zrozumienia drugiej osoby. Popatrz wokół siebie. To niemożliwe.

avatar TheNiku

@Riis Ludzie są ciekawi, jeśli się na nich otworzy. Główną przyczyną kłótni, sporów i nienawiść jest niezrozumienie, nieumiejętność spojrzenia z innej perspektywy niż nasza własna. Staram się zrozumieć drugą osobę właśnie ze względu na to, by pozbyć się nienawiści ze swego życia, a także dlatego, iż ludzie bardzo mnie interesują. Zresztą bardzo lubię pomagać, gdy widzę ludzi w potrzebie, jest to dla mnie wręcz odruchem. I nie, nie wierzę, że zmienię świat na lepsze. Nie wierzę, że zrozumiem wszystkich ludzi - zrozumienie jednego jest już ogromnym sukcesem. Sądzę jednak, iż jeśli mogę moim zrozumieniem komuś pomóc czy choćby nie zaszkodzić, to już warto. Czy coś w tym złego?

avatar Riis

Nie, ale im szybciej zrozumiesz, że nienawiść jest wpisana w genetykę ludzką i zarówno zrozumienie, jak i empatia są cechami niechcianymi tym lepszy żywot będziesz prowadzić. Nie można się na ludzi otworzyć, bo wejdą ci na głowę i na nią nasrają.

avatar TheNiku

@Riis Jesteś osobą bardzo smutną. Uwierz mi, że moje postępowanie to nie naiwna wiara w ludzką dobroć spowodowana młodością. Coś tam już przeżyłam. Kochani ludzie wpędzili mnie swego czasu w stan planowania samobójstwa. Nadal nie czuję się zbyt dobrze, ale zrozumiałam jedną rzecz - nie chcę, by ktokolwiek czuł się tak przeze mnie. Mam małe grono bliskich ludzi i staram sie robić wszystko, by dawać im szczęście, choć nie wychodzi mi to zawsze. Nienawiść leży w ludzkiej naturze tak samo jak empatia i braterstwo. Człowiek to istota społeczna. Nie atakuj mnie ze względu na to, iż moje postępowanie jest inne niż Twoje, bo się nie znamy. Nie wiem, co motywuje Tobą, dlatego nie wydaję sądów, proszę o to samo. Życie nie jest czarno-białe, myślę, iż to sprawa kluczowa - ludzie nie są tylko źli albo tylko dobrzy. Każdy to przypadek indywidualny.

avatar Riis

Gówno prawda, nie przypadek indywidualny. Każdy należy do szarej masy, która jest tylko kierowana jakimś guru. Gdy tylko spróbujesz się wybić, zostaniesz zgnieciona. Popatrz chociażby na ten portal. Każdy przejaw myślenia innego niż ogólnie tutaj przyjmowany jest tłamszony, w dodatku w ekstremalnie brutalny sposób. Najwyraźniej te osoby niewystarczająco cię załamały, skoro tak mówisz. Nie istnieje dobry człowiek, bo jest on z ewolucyjnego punktu widzenia niechciany.

avatar TheNiku

@Riis Nie wiem, co Cię spotkało w życiu, iż tak boli Cię dobroć ludzka. Nie zrobiłam Ci krzywdy, a na mnie naskakujesz. Naprawdę chętnie porozmawiam i wymienię poglądy, jednak nie atakuj mnie, bo chyba nikt nie lubi być w rozmowie atakowany. Istnieją dobrzy ludzie i widać ich wielu. Lekarze, którzy wybrali zawód z powołania, pielęgniarki, które się starają mimo niedoceniania i małych pensji, misjonarze (zarówno ci chrześcijańscy jak i całkiem cywilni), którzy rzucili wszystkim i pojechali nieść pomoc najuboższym, ludzie organizujący zbiórki i pomocy oraz ludzie się w nich udzielający, wszelcy wolontariusze - sama znam osoby, które w ramach wolontariatu pomagają osobom niepełnosprawnym czy pracują w hospicjach - strasznie ciężka robota. A robią to za darmo, dla innego człowieka. Naprawdę wiele jest przejawów dobroci i braterstwa. Tacy ludzie jednak dodają nadziei, nieprawdaż? Ludzie nie są tylko nienawistni. Poznałam w swoim życiu dobrych ludzi i właśnie dlatego doszłam do tego wniosku. Spotkałam świetnego mężczyznę, który te kilka lat temu wyciągnął mnie z kompletnej rozpaczy, kilku przyjaciół, na których zawsze mogłam liczyć. Nie potrzeba mi więcej - dostałam w życiu zło w postaci problemów rodzinnych jak i później emocjonalnych, ale dostałam też trochę dobra w postaci kilku osób.W przyszłości zapewne również dostanę mnóstwo zła i trochę dobra, nie wykluczam, że część osób, na których teraz polegam, mnie zostawi, jednak czy to ma sprawiać, iż mam nienawidzić innych? Nienawiść to błędne koło - czujemy si źle, wiec nienawidzimy, nienawidzimy, więc czujemy się źle. I nie, nie jesteśmy szarą masą. Każdy jest jednostką. Ja myślę, co innego, Ty myślisz coś innego i każdy z nas ma do tego prawo. Ty kierujesz swym życiem inaczej niż ja, czy to nie jest już dowód na różnorodność ludzi? Nie ma ludzi absolutnie dobrych, ale naprawdę niewielu jest absolutnie złych, tak myślę.

avatar Riis

Ok, mogę z tobą rozmawiać jak z mądrym, samodzielnie myślącym człowiekiem. Nie widzę ku temu przeciwwskazań, więc już prezentuję swój punkt widzenia. Generalnie, to ludzi od samego początku pokazywali mi, jak okrutni potrafią być. Nie mam jednak tutaj na myśli rodziców, bo ci są jednymi z ludzi, którzy mi akurat pomagali, ale piękną instytucję zwaną rówieśnikiem. O ile nie doświadczałem z ich strony przemocy fizycznej, to czułem się osaczony. Od samego początku podstawówki byłem przez nich wyśmiewany i odrzucany z jednego, prostego powodu - mieszkam na obrzeżach miasta. Później jednak wyszedłem z tej szkoły i zacząłem uczęszczać do gimnazjum w innym mieście, jednak rezultat był taki sam. Wszędzie czułem się odrzucony, początkowo przez zamieszkanie, potem jednak ze względu na zainteresowania, które wyróżniały mnie pośród rówieśników. Pojawiła się jeszcze jedna wada - moja fizyczność. Brzydki jestem, nie zaprzeczam temu. Ale to nie jest powód, aby mnie pokazywać palcem na ulicy. Wtedy zrozumiałem, że ludzie to tak naprawdę jedna, idiotyczna machina, swoiste perpetum mobile - sami siebie podjudzają, aby niszczyć cel. Fakt, znalazłem w międzyczasie coś, co można nazwać przyjacielem, ale skąd mogę wiedzieć, że ci ludzie nie wyśmiewają mnie za plecami? Już zbyt wiele razy się naciąłem, aby znów im zaufać. Dziś już pokończyłem szkoły, ale nie zmienia to faktu, że moi byli koledzy z klas czy rocznika wciąż mnie szczerze nie znoszą, a ja już się pogodziłem z tym, że dobrzy ludzie to nawet nie jest promil społeczeństwa. Większość to ścierwa i nawet poglądy polityczne nie mają tu nic do roboty.

avatar Kasia111624

Dzięki za odpowiedź na mój komentarz pod demotem o listach do Mikołaja :*

Odpowiedz
avatar TheNiku

@Kasia111624 Proszę, mam nadzieję, że naprawdę będzie dobrze. :)

avatar UswiadamiamLudzi

Miło jest znaleźć jeszcze na tej stronie takie prawdziwe komentarze, takie treściwe i pełne emocji. Po prostu leci +

Odpowiedz