Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Równouprawnienie - 18-latka zakocha się w 28-latku są razem i wszystko
jest okej
by f12345
+
228 264
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Kompleksowy
12 / 14

@FakDak - jako osoba związana z zachowaniami ludzi powinieneś to wiedzieć. Moim zdaniem jest to przywiązanie do młodości. Osoba, która wiąże się z osobą o tyle młodszą chce tej spontaniczności, mocy i energii. Zobacz, że wiele osób po ukończeniu studiów, czy też po kilku latach pracy, spowalniają tryb swojego życia. Tak młoda osoba sprawia, że takiemu komuś chce się żyć, czuć coś nowego. Dlatego też twierdzę, że Ci naprawdę starzy faceci (50+) szukają studentek, ponieważ wiedzą, że te dadzą im kopa w życiu, dodatkowego zastrzyku energii oraz oczywiście świetnego seksu.
Oprócz tego mogą chcieć też mieć dzieci, a nic innego nie zapewni zdrowego potomka, jak młoda kobieta.

avatar FakDak
-1 / 11

Widzę, że mamy tu liczny klub miłośników 18-latek. Zastanawiam się czy to z powodu młodego wieku użytkowiników tego portalu, czy z powodu niskich oczekiwań w stosunku do potencjalnej partnerki, spowodowanych kompleksami.

Z racji pracy mam do czynienia zarówno z młodzieżą w wieku póżnonastoletnim, jak i z ludzmi przed 30-tką. Zapewniam was, że pracujący 28-latek bija na głowę dojrzałością 18-letnie dziewczyny. Z 18-latką można zestawić to najwyżej niepracującego 28-latka, wiecznego imprezowicza, będącego na utrzymaniu rodziców. Taki by do 18-latki pasował.

Kilka lat pracy i życia na własnym utrzymaniu bardzo zmienia spojrzenie człowieka na świat. Branie pełnej odpowiedzialności za siebie i swoje wybory jest doświadczeniem nie do przecenienia. A jakie doświadczenie samodzielności i odpowiedzialności ma 18-latka z II lub III klasy LO czy technikum?

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 stycznia 2018 o 20:50

avatar Gorgonek
2 / 4

@FakDak przychodzi mi na myśl tylko jedna opcja. Taki 28latek wie jakie są kobiety w jego wieku i może uznać, że wychowa sobie "lepszą" (w sensie dla niego bardziej odpowiednią). Popraw mnie jeśli się mylę, ale właśnie do 25-26 roku życia mamy jeszcze wpływ na to jak kształtuje się charakter?

@rafalinformatyk jakby "kobieta" urodziła się biologicznie mężczyzną i była po pełnej operacji zmiany płci to też by Ci odpowiadała?

avatar FakDak
0 / 10

@Gorgonek Znalezienie sobie młodej dziewczyny, by wychować sobie żonę dostosowaną do swoich potrzeb? Brzmi to upiornie. Przecież w tym związku ona zawsze będzie mu podporządkowana i będzie służyła do spełniania jego potrzeb. Gdzie tu miejsce na równość i partnerstwo?

avatar rafalinformatyk
-2 / 10

@Gorgonek Pusia między nogami, to znaczy że jest kobietą, czaisz?

avatar Gambini
-2 / 8

@rafalinformatyk
Jak w końcu uda Ci się zaruchać, to powinieneś zrozumieć.

avatar rafalinformatyk
4 / 8

@Gambini NIby co? Chyba nie powiesz że myszka między nogami brzdkiej laski różnie
sie od jakiejś modelki? Ja cie prosze...

avatar Gambini
-1 / 9

@rafalinformatyk
Nie będę Ci spoilerował. Może kiedyś sam zobaczysz w jakim jesteś błędzie.
Analogicznie. Pewien znajomy wywyższał się że on jeździ tanim starszym autem, a ja głupi kupiłem drogie, z droższymi częściami, a niby jazda taka sama. No właśnie nie.

avatar rafalinformatyk
0 / 8

@Gambini Ale co tutaj takie coś do aut porównujesz? Rozumiem porównać dizajn, (desing) ale funkcja jest jedna, jednym i drugim autem jeździsz. CO lepszego w mysi modelki od mysi i paszteta? Nic, to samo robisz z seksem i tak sam sie spuszczasz, nie ma filozofii. Po co ładniejsza? Na to samo wyjdzie...

avatar Gambini
-1 / 7

@rafalinformatyk
Tak rozumując, to wystarczy ręka, bo też sobie dziurkę zrobisz.

Pozostając w odniesieniu do aut, to to nie jest to samo. Bo w gorszym siedzisz jak na taborecie, gorsze materiały wykończenia, słabszy silnik, brak klimy itp.

W przypadku zadbanej, zgrabnej kobiety, też poczujesz różnice. To tak jakbyś miał nafutrować się chlebem z masłem, a zjeść porządny obiad. Tu i tu zapchasz żołądek, a chyba dostrzegasz różnice

W drugą stronę działa to tak samo. Kobiety raczej wolą zadbanych mężczyzn, dobrze zbudowanych dżolero;P niż zapuszczonego grubasa i żadna nie mówi, że nie ma różnicy, bo pała to pała.

avatar rafalinformatyk
-1 / 5

@Gambini Noo to już wnętrze i wyposażenie, ale jak auta porównujemy do kobiet to tylko ich dizajn by szło porównać hehe. Nooo wiesz, dżolero to jestem, tylko że ubieram sie jak z Polski Ludowej, ewentualnie jak Jankes z lat 80 i przez to mam trud w zdobyciu dziewoi, bo nie jestem modny blablablaa. Dałbym swoją fotę, ale zrobiłbym samobójstwo, każdy by chciał mnie zabić za te komenty co napisałem XDDDD

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 15 stycznia 2018 o 19:57

avatar Gambini
0 / 0

@rafalinformatyk
Czyli że co? Przekoloryzowałeś z rozmiarem swojej "boskiej klaty" i nie chcesz żeby zdjęcie ukazało prawdę?:P

Może warto pomyśleć nad lekką zmianą wizerunku, nawet chwilową. Styl na Polskę Ludową, rzeczywiście nie brzmi jakoś atrakcyjnie.

avatar rafalinformatyk
0 / 2

@FakDak Demoty to nie pejsuk ani strona dla pakerów żal. No styl jak styl, tak nasi dziadkowie chodzili w młodości hehe

avatar Gambini
0 / 0

@rafalinformatyk
Dlatego pewnie oglądają się za Tobą same babcie:P
Daj jakieś przykładowe zdjęcie, żebym wiedział o czym piszesz. Zaciekawiło mnie.

avatar mooz
5 / 5

@FakDak Dlaczego zakładasz związek dojrzałgo 28-latka z kompletnie niedojrzałą 18-latką? A może to jest bardzo dojrzała 18-latka? Sam w wieku ponad 30 lat związałem się z 18-latką i nie czułem żadnej różnicy wieku, to była wybitnie inteligentna i wyjątkowo dojrzała psychicznie dziewczyna. Gdybyś ją poznał, to przyznałbyś mi rację. Nie wrzucaj wszystkich 18-latek do jednego wora. Wiek biologiczny nie ma żadnego znaczenia, liczy się dojrzałość. Mając 40 lat można być głupim jak but idiotą i robić głupoty.

avatar Brzytwa_MD
0 / 6

Ja się zgadzam z Kompleksowym, sam szukam młodszej od siebie, bo kobiety w wieku 26-28 to już poprzebierany towar i mało która jest sama z wyboru, większość samotnych ma po prostu charakter nie do życia. Wybrałbym też młodszą, bo wiem, że będzie zdecydowanie bardziej energiczna i spontaniczna choćby właśnie z racji tego, że nie ma jeszcze poważnych obowiązków.

avatar Fragglesik
1 / 1

@FakDak Wiano, jak tatuś jest milionerem.....:)

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 16 stycznia 2018 o 20:31

avatar Brzytwa_MD
0 / 4

@FakDak masz rację, z facetami jest podobnie.
"I dlatego są w stanie zaimponować tylko ledwo opierzonym 18-latkom chodzącym do liceum, bo u równolatki, domagającej się od nich dojrzałości, nie mają szans."
No cóż, tym lepiej dla mnie, nie interesują mnie zmanierowane i jak już wspomniałem te nie do życia w moim wieku, kiedy mogę związać się ze znacznie młodszą i nie zniszczoną przez życie kobietą.

avatar FakDak
-1 / 7

@Brzytwa_MD Tylko taka 18-latka kiedyś dorośnie, przestanie być podlotkiem i zacznie mieć od ciebie oczekiwania jak od dorosłego mężczyzny. A ty nadal będziesz tym samym odrzutem z poprzebieranego towaru, nie nadającym się do związku z dojrzałą kobietą? I co wówczas w wieku 30, potem 35 i 40 lat? Kolejne polowania na 18-latki?

avatar olmajti
2 / 8

@FakDak chodzi o wartość rynkową. z punktu widzenia mężczyzn tak 18-tka ma o wiele większą wartość niż 28-latka. dlaczego? bo o ile ta pierwsza jedyne czego wymaga to uwaga i hajs (bo czego w tym wieku może wymagać więcej) tak ta druga za chwilę będzie chciała dziecka a po skończeniu 30-go roku życia jej wartość zacznie mocno spadać bo najczęściej w tedy sypie się uroda.

@Kompleksowy. starsi faceci, o wysokiej pozycji społecznej (to należy zaznaczyć), szukają studentek bo je na nie stać. taki Janusz z wonsem który od ukończenia zawodówki zapieprza na produkcji nie będzie mógł sobie na tak młode kobiety pozwolić jeśli w ogóle. z dziećmi to trochę nie tak. mężczyźni nie chcą mieć dzieci ale mają pewność że taka młoda kobieta nie wyskoczy im za kilka miesięcy z tym że ona chce mieć dziecko i tu i teraz ma to się stać :)

@Gorgonek "wychowa sobie "lepszą" "wątpię. przede wszystkim dla tego że to cholernie ciężka praca. ktoś kto wie z czym to się je musi nie mieć również oporów moralnych. chyba nie myślisz że to wygląda tak jak w 50 twarzach greya gdzie przedstawiona była patologiczna relacja. najlepszym przykładem tego jest parcie na dziewice gdzie zakompleksieni małofujarkowcy myślą że jak wezmą dziewice, która nie ma porównania to będą bogami w łóżku. niestety bardzo często zderzają się z brutalną rzeczywistością :)

avatar FakDak
0 / 4

@olmajti Zależy od porzeb i celów życiowych.

Jak 30-letni facet jest na etapie imprezowania, zabawy i upijania się, to 18-latka jest jak znalazł. Będzie zachwycona, że on ma auto, stawia jej drinku przy barze i funduje ciuchy.

Ale jeżeli mężczyzna jest na etapie planów załozenia rodziny, kupienia mieszkania, posiadania dzieci, to wybierze nie podlotkowatą 18-latkę, tylko pracującą kobietę w zbliżonym do niego wieku.

avatar MalaZlaCzarownica
0 / 2

@FakDak Jak normalnie zgadzam się zwykle z Twoim punktem widzenia, tak teraz mam wrażenie że strasznie zafixowałeś się na utożsamieniu każdej osiemnastolatki z jakąś odklejoną od świata dziunią z insta. Tymczasem życie się ludziom różnie układa. Miałam bliską znajomą, której matka niestety psychicznie chorowała. Ojciec nie wytrzymał, odszedł od żony, dzieckiem też niespecjalnie się interesował. Ta dziewczyna już jako kilkunastolatka mentalnie była starsza ode mnie, choć kalendarzowo sporo młodsza. Ja byłam ledwie po dwudziestce, ona była jak czterdziestolatka. Bo tyle w życiu przeszła, żyjąc przy tej matce która swoim leczeniem przejmowała się raz więcej, a innym razem trochę mniej. Była dorosła bo musiała, bo nie było nikogo dorosłego, kto byu wziął odpowiedzialność za tę porozbijaną rodzinę, za chora kobiete i małą dziewczynkę. I pozwolił tej dziewczynce być dzieckiem do osiemnastki. A to tylko jeden z wielu scenariuszy jakie dzieciom pisze życie. Rozwody, śmierci, alkoholizm w rodzinie, niepełnosprawność czy zwyczajna nieporadność rodziców. Jest mnóstwo sytuacji, w których dzieci muszą dorosnąć bardzo szybko, albo zginą. Jest mnóstwo sytuacji, że osiemnastolatkowie już pracują, żeby utrzymać rodzinę i rodzeństwo, a nie "są w II/III klasie liceum". Nie mówię, że to dobrze, ale tak bywa i już.

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 16 stycznia 2018 o 14:49

avatar FakDak
1 / 3

@MalaZlaCzarownica Mylisz z dojrzałością oddelegowanie przez nieudolnych wychowawczo dorosłych dziecka czy nastolatka do nadodpowiedzialności. Takie dziecko za taką nadodpowiedzialność zapłaci wielką cenę w dorosłości, głównie w postaci zaburzeń osobowości. Wiem dobrze, bo takich leczę. Poradnie DDA są pełne mężczyzn i kobiet, którzy musieli być w wieku nastoletnim rodzicami dla swoich pijących matek i ojców.

Osoba przedwcześnie wepchnięta w nadodpowiedzialność wcale nie staje się dojrzała. Ona jest bardzo niedojrzała, co wychodzi bardzo boleśnie na etapie wchodzenia w dorosłość, budowania związków, brania odpowiedzialności za siebie i własne dzieci. Dlatego Dorosłe Dzieci Alkoholików to często bardzo nieszczęśliwi ludzie.

avatar olmajti
2 / 2

@FakDak jak najbardziej. wszystko zależy od potrzeb. jednakże u większości mężczyzn jedna potrzeba jest wspólna. mianowicie zadowolenie seksualne. i o ile niektórzy wiedzą doskonale co robią i czego oczekują wchodząc w związek tak inni desperacko oświadczają się kobiecie myśląc że po ślubie będą mieli nieograniczony dostęp do seksu co w dłuższej perspektywie ich gubi :)

avatar MalaZlaCzarownica
0 / 2

@FakDak Jasne, z punktu widzenia fachowca od zaburzeń, na pewno to sa totalnie nie tożsame rzeczy. Ale mówimy o tym, jak ludzie dobierają się w pary, a nie o fachowej diagnozie specjalisty psychiatry. I tutaj już to, czy dana osoba wie np. co to znaczy zarabiać na siebie, bo ma 30 lat, czy ma 18 ale też musi na siebie sama zarabiać bo miała popie***ne dzieciństwo, już nie robi takiej różnicy. Po prostu wie jak to jest, i tyle. I sam fakt, że wie, jednak zasypuje trochę tę "przepaść wieku". Problemy pewnie będą i tak, bo nie wątpię że ludziom po takich przejściach trudniej zbudować zdrowy związek. Ale jednak raczej będa spowodowane czyms głebiej sięgającym niż taki prosty brak wspólnoty elementarnych doświadczeń, sprowadzający się do "za młoda/y jest, żeby wiedzieć jak to jest żyć na własny rachunek".

avatar mooz
1 / 1

@FakDak "Ale jeżeli mężczyzna jest na etapie planów załozenia rodziny, kupienia mieszkania, posiadania dzieci, to wybierze nie podlotkowatą 18-latkę, tylko pracującą kobietę w zbliżonym do niego wieku"

A co jeżeli facet nie ma zamiaru zakładać rodziny, kupować mieszkania i posiadać dzieci? I nie jest przy tym żadnym beztroskim imprezowiczem, tylko dojrzałym facetem, który wie że standardowy model rodziny go nie interesuje? Co wtedy? Istnieje tylko jeden jedyny sposób na życie? Skoro Ty tak robisz, to tak samo mają robić wszyscy?

Rozumiem że jeżeli 30-letni facet wybierze kompletnie niedojrzałą imprezową 30-latkę to już wszystko w porządku, bo jest jego rówieśniczką?

Spędziłem już pół wieku na tym świecie i setki razy dane mi było się przekonać że wiek nie ma nic wspólnego z dojrzałością. W tej chwili mam wokół siebie przyjaciół zarówno o 25 lat młodszych, jak i o 25 lat starszych. Cenię ludzi mądrych niezależnie od ich wieku.

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 16 stycznia 2018 o 22:00

avatar yasmin0444
1 / 1

@rafalinformatyk nie wydaje mi się, żeby Twój ubiór był problemem w zdobyciu kobiety. Jeśli dla Ciebie kobieta jest kobietą tylko przez to, że ma dziurę, pusię czy inną brochę, to kup sobie lalę dmuchaną, będzie miała dziurę i to nie jedną.

avatar rafalinformatyk
-3 / 3

@yasmin0444 Przeczytałeś/łaś piąte przez dziesiąte z mojego posta i z D wnioski wyciągasz, jak zresztą każdy tutaj...

avatar masti23
0 / 0

@Kompleksowy. O jakiej energii mowa? Coraz wiecej mlodych osob jest cholernie leniwa, sam nie raz w pracy probowalem wyladowax nadmiar nergii, a i tak po pracy mialem jej jeszcze sporo. Dopiero jak ske rozleniwilem (przez szefa) to zaczelo mi braknac sil, a to z powodu mniejszej aktywnosci fiz.

avatar Gorgonek
0 / 0

@olmajti ja to wiem, mówię tylko co mógł sobie ubzdurać taki 28latek ;)

avatar czodA13
8 / 10

@belferka haha to sie usmialem.. sama to wymyslilas czy terapeuta kazal Ci tak myslec?

avatar dbgoku
4 / 4

@belferka w emocjonalnym... no walnę zaraz :D

avatar xor82
3 / 5

Problem w tym, że starsze zazwyczaj nie lubią młodszych i traktują ich z góry.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar dbgoku
3 / 3

@xor82 starsze tym bardziej szukają kogoś kto przede wszystkim coś prezentuje, dla kobiet to znaczy ułożenie, dobra praca, dobre zarobki itp. Młodocian w 99% tego nie ma.

avatar yasmin0444
0 / 0

@xor82 wszystko zależy od dopasowania. Moja koleżanka ma męża 5-6 lat młodszego i serio, dla mnie to facet do naśladowania jako mąż i ojciec. Z tym, że jest jaki jest tylko dlatego, że życie dało mu lekcję odpowiedzialności, Od najmłodszych lat musiał opiekować się swoją młodszą siostrą i miał cały dom na głowie. Dlatego dla niego najważniejsza jest rodzina, a nie dziura czy pusia jak piszą inni faceci :-)

avatar xor82
1 / 1

@yasmin0444 Wszystko ma swoje priorytety. Problem z cześcią kobiet jest taki, że w pewnym momencie życia stają się nudne i schematyczne - tylko dzieci i dom im w głowie. Same stawiają sie w roli kury domowej, a potem na to biadola...

avatar yasmin0444
0 / 0

@xor82 Wszystko jest do wypracowania pod warunkiem, ze się chce. A z tym, że same stawiają się w roli kury domowej nie do końca się zgodzę.

avatar xor82
-1 / 1

@yasmin0444 No skoro do takiego przecietnego trybu życia dążyła to z automatu sie staje taką "gosposią". Prawda?

avatar PZA9099
-3 / 3

@xor82 też to zauważyłem kiedy w kryterium na hot or Not (klon Badoo) ustawiłem sobie dziewczyny w wieku od 28 do 32 lat a mam 27. Jedynie to polubiły mnie kilka osób i to z 2 końca Polski. Do młodszych mam uraz gdyż mają tylko imprezowy tryb życia i poza ciałem nie mają nic innego do zaoferowania. Przykre jest to że dziewczyny nie mają żadnych zainteresowań poza melanżami, furami i seksem. Po prostu są słabymi materiałami na związek, i wcale mnie to nie dziwi jak później zostają same z dziećmi.

avatar Arbor
-2 / 28

Relacja młodsza kobieta-starszy mężczyzna jest czymś naturalnym i zdrowszym. Kobiety szybciej dojrzewają emocjonalnie i szybciej szukają stabilnego życia rodzinnego. Facet raczej nie. Druga sprawa jest taka, że wypada, żeby facet, wnosząc coś do związku, posiadał pewne zaplecze materialne. I nie mówimy tu o super furze i apartamencie w Centrum Warszawy, a o stabilnym zarobku, który jest w stanie zapewnić poczucie materialnego bezpieczeństwa kobiecie, która zapewne w przyszłości zostanie matką i musi mieć za co wykarmić dzieci.

Związki rówieśników bywają problematyczne z powodu różnic w stanie emocjonalnym i perspektywach. Przykład z brzegu: kończąc liceum miałem w klasie jedną parę: wszystko im się układało i było dobrze. Tylko koniec szkoły się zbliżał, trzeba było myśleć o wspólnej przyszłości, mieszkaniu, zaręczynach... 3 lata związku, to nie przelotne gówniarskie chodzenie za rączkę. Cóż, tak się przynajmniej wydawało dziewczynie. Chłopakowi wygodnie było u mamy, która miała mu opłacać studia, no i gotowała i prasowała i prała... Wspólne mieszkanie może po studiach, a ślub? Gdzie ślub, "My dopiero kończymy liceum!". Po szkole związek dość szybko się rozpadł. Niestety, ale to nie wyjątek- kobiety po prostu szybciej myślą o poważnej przyszłości, faceci nie.

Młodszy mężczyzna-Starsza kobieta, to związek problematyczny, raczej polegający na przyjemności natury intymnej, niż na dojrzałej relacji (nie neguję, że zdarzają się wyjątki). Bo doświadczona kobieta musi siłą rzeczy przejąć inicjatywę i dominację, gdyż chłopak, nawet jeśli dojrzały emocjonalnie, nie jest w stanie ponieść pełni odpowiedzialności w relacji z kobietą przewyższającą go doświadczeniami życiowymi. Z biologicznego punktu widzenia taki związek również jest mniej korzystny, niż odwrotny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 13 stycznia 2018 o 16:53

avatar czodA13
12 / 14

@Arbor
"Kobiety szybciej dojrzewają emocjonalnie"

... to skad te lamenty i wybuchy agresji? fochy? "domysl sie"? i tego typu zachowanie?
Dla Ciebie to dojrzalosc emocjonalna? Gratuluje toku rozumowania !!

avatar rafalinformatyk
-2 / 6

@Arbor Stabilności nigdy nie będzie, stabilność PRL gwarantowało, państwowy zakład pracy i wypłąty stałe na czas. Dzisiaj najniższą stawkę płacą co nawet za nic sie nie utrzymiesz i premię uznaniową ci dadzą, a premię ubiją wedle widzimisie. W takich warunkach zmieńcie tok myślenia, bo nawet facet który ma 5000 zeta na łapę to też nie jest żadna stabilność, zawsze może sie noga podwinąć. Nie ma dzisiaj stabilności zawodowej ani nic. A jest coraz gorzej i tym z "wyższej klasy społecznej" też nie będzie lepiej. @czodA13 Bo to wszystko na papierze...

avatar Arbor
1 / 7

@rafalinformatyk , idąc tym tokiem myślenia, to nawet za PRL nie było stabilności, bo wychodząc do pracy mógł cię autobus przejechać. A nie daj Boże byłeś w opozycji.

Zawsze pozostaje pewien poziom niepewności, bo nie da się zaplanować życia ze szczegółami. Ale człowiek może dokonywać takich życiowych wyborów i podjąć się ciężkiej pracy (czy to fizycznej, czy intelektualnej), że jest w stanie w wieku ok. 30 lat zapewnić utrzymanie potencjalnej rodzinie. Choć nie jest łatwo i mamy system (oraz władzę), która temu nie sprzyja, z tym się zgadzam. Nie zrzucajmy jednak wszystkiego na politykę.

avatar maryjuszpitagoras
2 / 2

@Arbor zgadzam się z Panią tylko patrząc na siebie to nie wiem: teoretycznie twardo stąpam po ziemi, praca, stabilizacja, bardzo rzadko na imprezy chodzę, czasami ze znajomymi wyjść, pogadać MIMO to nie koniecznie chce się żenić, mieć rodzinę już teraz bo wszyscy mają i od razu 3 dzieciaków, kredyt na szyi bo duża rodzina to trzeba od razu duży dom stawiać. Czy w związku z tym jestem gówniarzem/normalnym czy może niedojrzały emocjonalnie? Sam szukam odpowiedzi...

avatar rafalinformatyk
-1 / 3

@Arbor Polityka i system ma DUŻE znaczenie, od tego zależą nasze możliwości, co z tego że masz mózg i możesz być przedsiębiorcza i sie wzbbogacić jak system będzie rujnował ci firmę kolejnymi podatkami, to co? Wina czyja jest że ci pod nogi kłody są dawane? Sama se dajesz czy pejsate z sejmu? PRL był lepszym systemem, prorodzinnym, największy przyrost naturalny w latach 60 do 80 był.

avatar Arbor
-1 / 3

@maryjuszpitagoras , poniekąd jest to kwestia dojrzałości emocjonalnej, ale przede wszystkim priorytetów. Co chcesz w życiu robić? Jaki masz pomysł na siebie? Postanowienie założenia rodziny wymaga dojrzałości; nie chcę przez to powiedzieć, że osoba, która tego nie chce, jest w jakiś sposób dziecinna- po prostu pod pewnymi względami jest mniej dojrzała. Założenie (odpowiedzialne, nie mówimy o "okolicznościach przypadku") rodziny jest decyzją poważną i wymagającą pewnych wyrzeczeń osobistych.

PS. "Pan", nie "Pani". :) Nie gniewam się, mój avatar bywa mylący. ;)

@rafalinformatyk , i co z tego, jak UB, a potem SB katowało ludzi dążących do wolności? Jeśli za poglądy rozbieżne z główną linią partii można było pójść siedzieć, a nawet stracić życie? Co z tego, że dzieci się rodziły, skoro chwilę wcześniej wymordowali wujków, ojców i dziadków, a ciocie, matki i babki gwałcili? Są rzeczy istotne i istotniejsze. Masz trochę racji- sam uważam, że obecny system nie sprzyja rozwojowi gospodarczemu i wielu ludzi sobie odpuszcza. Ale jeśli masz determinację i łeb na karku, to i w takich warunkach sobie poradzisz. A jeśli jesteś trochę w ciemię bity, ale nie najgłupszy i wiesz, co to znaczy pracować, to też jakoś zwiążesz koniec z końcem.

avatar rafalinformatyk
-1 / 3

@Arbor Wiedziałem żę takie naiwniackie wypociny powiesz... "łeb i determinacje" hahahaha dobre... Dzisiaj to nie ma znaczenia, bo po prostu jak masz ograniczenia to nic nie zrobisz, to tak jakby ktoś ci połamał nogi i amputował i będziesz oczekiwać aż odrosną, a protezy nigdy nie będą praktyczne, tak samo jak protezowa firma. I jakiej wolności? Jaką masz wolność wywalczoną? Większą niewolę, jeszcze pod butem usraela,...

avatar Arbor
-1 / 3

@rafalinformatyk , trochę przesadzasz. Są mimo wszystko ludzie, którzy uczciwie są jeszcze w stanie zarabiać przyzwoite pieniądze w tym kraju. Inna sprawa, że mogliby więcej. A co do wolności- marna to wolność, ale jakaś tam jest. Mówię, co myślę, a jeszcze nikt mi za to rąk nie połamał- mój ojciec natomiast miał wybite jedynki, bo mówił, co myślał. Różnica jednak jest istotna.

avatar maggdalena18
4 / 4

@Arbor Wszystko ok, zgadzam się, ale... Że co urwa? Zaręczyny tuż po liceum? Jaki ślub, ja się pytam?! :O W tak młodym wieku? Chłopak musiałby być psychiczny, żeby na to pójść. Kurde, chyba jestem facetem.

avatar Arbor
0 / 2

@maggdalena18 , a dlaczego nie? To prawda, dzisiaj o ślubie i dzieciach myśli się koło czterdziestki... Co nie oznacza, że jest to normalne. A później się płacze, że w ciążę nie można zajść. Natomiast myślenie o założeniu rodziny w wieku 18-20 lat jest naturalne, choć w dzisiejszej mentalności właśnie nienormalne. Nie powinien taki stan rzeczy dziwić tym bardziej, jeśli mówimy o związkach, które trwają już kilka lat. Poza tym dla niektórych dłuższe tkwienie w nieformalnych związkach jest kłopotliwe. Są jeszcze ludzie, dla których życie bez ślubu jest niemoralne, choć niektórych może to dziwić.

avatar xor82
-1 / 1

@maggdalena18 A co? Źle się czujesz w swojej skorze? Uważaj,żebyś nie wpadła na pomysł zrobienia sobie "operacji"...

avatar FenrirIbnLaAhad
2 / 2

@Arbor brednie... jakoś nie zaobserwowałem u rówieśniczek tej przewagi w "dojrzałości" emocjonalnej, wręcz przeciwnie. Szybkie wyprowadzenie się od rodziców, posiadanie pracy, czy chęć zakładania rodziny wcale nie świadczą o dojrzałości. A już głupotą jest branie ślubu zaraz po liceum, kiedy jest się głupim gówniarzem gówno wiedzącym o życiu(zawsze się nim jest). Ślub powinno się brać dopiero po kilku latach mieszkania razem.

avatar maggdalena18
0 / 0

@Arbor Nie, myślenie o rodzinie w liceum nie jest normalne. 18 lat? Co to za wiek? Cytując klasyka "pełnoletnia to ty może jesteś, ale pełna rozumu to na pewno nie". Toż to jeszcze dziecko w tym wieku, nawet matury się nie ma. To nie jest czas na rodzinę. To jest czas na poznanie siebie, zwiedzenie świata, zabawę, studia itd. Obowiązki związane z dziećmi to potem. Nie mówię o 40. Ale np. tak 25-35 to spoko czas.
@xor82 Zaczepianie mnie to Twoje nowe hobby? :P Ja sie bardzo dobrze czuję ze swoją płcią.

avatar xor82
0 / 0

@maggdalena18 Nie, po prostu mi się "nawinęłaś" :) Nic nie poradzę, że akurat wypowiadasz się w wątkach, w których biorę (lub zamierzam) udział. Napisałaś - 'chyba jestem facetem". znaczy, że być może rozumujesz, jak przysłowiowy facet, czyli możesz stać się jedną z tych kulturowych płci :) Teraz to przecież modne...

avatar Arbor
0 / 0

@maggdalena18 , nie jest normalne może w ostatnim stuleciu, i to niecałym. Przez całą resztę historii ludzkości było. Osiemnastolatkowie dzisiaj są dziećmi nie dlatego, że tacy są osiemnastolatkowie, a dlatego, że są wychowywani na duże dzieci. Myślenie o założeniu rodziny w liceum jest normalne, jeśli jest się w związku już parę lat. Co nie wyklucza innych rzeczy, które wymieniłaś, choć na pewno nie w takiej łatwości.

PS. Myślenie o założeniu rodziny w tym wieku jest normalne dla kobiet, dla facetów już rzadziej. Właśnie dlatego między innymi, że faceci później dojrzewają. Dlatego właśnie związki dziewczyn z kilka lat starszymi mężczyznami są normalne. A to, czy ważniejsze dla kogoś jest posiadanie dziecka czy fajne spędzanie wakacji i chlanie w akademikach, to kwestia priorytetów i wartości. To się między innymi wynosi z domu.

avatar maggdalena18
0 / 0

@xor82 A co mnie moda? Nie moja wina, że nie odróżniam kolorów jak facet, mam dobrą orientację w terenie - jak podobno faceci i w wielu sprawach myślę jak Wy. Ale jestem kobietą i nie mam zamiaru tego zmieniać.
@Arbor Ta, a w islamie normalnym jest gwałcenie (bo nie da się inaczej tego nazwać) dzieci. No i? Kiedyś dziwnym było, jak ktoś dożył 70. Dzisiaj to norma. Zdecydowanie 18 lat to nie jest czas na dzieci. Głupotą jest w tym wieku je mieć.

avatar Arbor
0 / 0

@maggdalena18 , zaznaczmy- dla ciebie jest to chore. Kobieta w wieku osiemnastu lat jest zarówno fizycznie zdolna do urodzenia zdrowego potomstwa, jak i psychicznie na to gotowa (to raczej sprawa dość indywidualna, ale +/-, przy zdrowym rozwoju psychicznym). To, ze nie mieści ci się to w głowie i ci się to nie podoba, nie zmienia niczego. To że w twoim systemie wartości właściwsza jest zabawa, niż rodzina, to też wyłącznie twoja opinia. Porównanie tego do zachowań muzułmanów jest wręcz absurdalne- nie ma tutaj ani moralnej, ani biologicznej analogii.

avatar masti23
0 / 0

@Arbor Dziwne, znam wiele kobiet w moim wieku zachowujacych sie jak idiotki, nie myslace logicznie i nie pojmujace swiata, najlepiej jak by znalazly kogos kto by wszystko za nie oplacal, a one nie musialy nic robic. Moze to dlatego ze ludzie zaczynaja sie cofac w rozwoju z pokolenia na pokolenie, a nlze ja szybciej dojrzalem emocjonalnie ( w wieku 16lat).

avatar Arbor
0 / 0

@masti23 , Boże, kolejny... Masz co prawda dopiero 16 lat, ale niektóre dzieciaki w twoim wieku, w trudnej sytuacji życiowej, potrafią przejąć funkcje głowy rodziny, jeszcze inne 16-latki czytają Dicka ze zrozumieniem, więc przyjmijmy jakieś wymogi... Jesteś chyba trzecią osobą, która zarzuca mi, że nie mam racji, bo "dziewczyny wcale nie dojrzewają szybciej od facetów, bo tak i siak". I dobrze- gdyby to była kwestia opinii albo mało znane fakty, to grzecznie bym o tym poinformował. Problem polega na tym, że robi się od wielu lat wiele badania na ten temat i ta wiedza ta jest wiedzą powszechną. A jeśli nie wierzysz, to wystarczy poszukać jakichś rzetelnych badań w necie- na pewno się znajdą w ciągu niecałych 5 minut. Dyskusja na ten temat jest jałowa, chyba, że posiadasz poważne argumenty, które by tę wiedze obalały. A twoje koleżanki nie są takimi argumentami.

avatar masti23
0 / 0

@Arbor Aktualnie mam 25 (niedlugo 26), dlatego wspomnialem o dziewczynach w moim wieku. Nie chodzi tu tylko o kolezanki. Nawet jak dojrzewaja emocjonalie szybciej, to intelektualnie sa daleko w tyle i to przyklady z zycia.

avatar xor82
0 / 0

@maggdalena18 Czyli jesteś takim "kumplem do piwa" :) A gralaś w Quake'a? :P

avatar maggdalena18
0 / 0

@Arbor Skoro ja się wypowiadam, nie piszę np. "wg mojej znajomej", to chyba logiczne, że to moje zdanie? Ja nie zaprzeczam, że dziewczyny psychicznie są do przodu. Bo są. Ale to nie znaczy, że mamy zaraz się ładować w pieluchy - zaraz po zdaniu matury. Fizyczna zdolność do posiadania dziecka to akurat żaden argument, bo 11-latki też miesiączkują.
I nie, zabawna nie stoi u mnie wyżej w hierarchii niż rodzina. Ale na wszystko jest czas i 18 lat to na pewno nie jest moment na zakładanie rodziny.
Porównywanie do muzułmanów złe, ale do czasów rodem ze średniowiecza to już ok?
@xor82 To chyba nie jest miejsce na tego typu rozmowy? Nie, nie grałam, nie znam tego.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 stycznia 2018 o 18:42

avatar Arbor
0 / 0

@maggdalena18 , zwróciłem uwagę na to, że to jedynie twoja osobista opinia, ponieważ czyjeś opinie mogą dzielić się na dwa rodzaje- wyłącznie subiektywną ocenę, bądź jest ona podparta jakąś nauką/etyką. Twoja jest jest wyłącznie subiektywna, tj, ty uważasz, że zakładanie rodziny w wieku 18 lat jest złe. Ale to wcale nie znaczy, że obiektywnie rzecz biorąc zakładanie rodziny w wieku 18 lat jest złe.

Porównanie do zjawiska pedofilii w islamie jest po prostu nieanalogiczne, tylko o to mi chodzi. A nie ma tutaj analogii, ponieważ małżeństwo wieku 18 lat jest udziałem osób zdolnych (w założeniu) do fizycznej reprodukcji, jak i do psychicznego i często duchowego zrozumienia znaczenia małżeństwa- nie wyrywaj jednego od drugiego, bo chodzi tu o podejście holistyczne. W islamie jest- no właśnie- pedofilia. Małżeństwo odbywa się między dorosłym mężczyzną, a dzieckiem, które raz- w żadnym wypadku nie jest gotowe mentalnie do małżeństwa, dwa- najczęściej organizm dziewczynki nie jest zdolny do posiadania potomstwa, a nawet jeśli jest (miesiączka), to jej organizm nie jest gotowy do utrzymania ciąży; to porównanie jest bez sensu- Nawet w głębokim średniowieczu, przy dużej rozbieżności wiekowej małżonków (co notabene nie było aż tak powszechnym zjawiskiem, jak się niektórym wydaje), "skonsumowanie" małżeństwa odbywało się dopiero po tym, jak dziewczynka dojrzała. Poza tym jeszcze, w takich przypadkach bardzo często nie zawierano małżeństw w rozumieniu sakramentu małżeństwa, a sponsalia de futuro, które było jedynie polityczną formą "ślubo-zaręczyn", jeśli można tak to nazwać. Nie dochodziło do współżycia, a czekano jeszcze parę lat na zawarcie małżeństwa sensu stricto.

Poza tym wszystkim, jak napisałem, małżeństwo wieku 18 lat było czymś oczywistym jeszcze niecałe stulecie temu, więc gadanie o głębokim średniowieczu jest bez sensu.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 20 stycznia 2018 o 13:33

avatar maggdalena18
0 / 0

@Arbor 14 i 16-latki u nas też wychodziły za mąż i rodziły dzieci - na nic nie czekano. Jasne, w islamie się już 10-latki gwałci, ale to nie jest tak, że u nas 40-latek nie spółkował z 14-letnią żoną, bo to robiono. I większośc 18-latków nie jest dojrzała na tyle, psychicznie, aby zakładać rodziny. U nas nawet jest to niemożliwe ze względu na brak samodzielności finansowej. Ba! Dużo starsze małżeństwa mieszkają z teściami, bo nie stać ich na mieszkanie. Wina państwa i zbyt dużej różnicy między pensjami i cenami.

avatar Arbor
0 / 0

@maggdalena18 , winą nieporadności 18-latków nie jest brak dojrzałości psychicznej, a wychowanie. Jak pisałem w jednych z pierwszych postów- to, że teraz 18-latki są dużymi dziećmi, nie znaczy, że zawsze tak było. Nie wiem, skąd jesteś: generalnie o ile znam dużo osób w przedziale wiekowym 19-25 lat, które mieszkają jeszcze z rodzicami, to niewiele mniej znam takich, którzy dość szybko wylecieli z gniazda i się usamodzielnili. Wielu z nich jeszcze przed uzyskaniem pełnoletności i wcale nie z powodu patologii w domu, żeby była jasność- po prostu z chęci samodzielności, co w czasach roszczeniowych jest może i dziwne. W Gdyni ceny mieszkań są horrendalne, praktycznie rzecz biorąc warszawskie. Za wynajem przeciętnego mieszkania, które nie jest w stanie rozkładu, z reguły nie zapłacisz mniej, niż 1100-1300 złotych. A jednak ludzie sobie radzą- bo nie wszyscy polegają na rodzicach, dostając w wieku 20 lat kieszonkowe na alkohol i opłacanie akademików.

Zgodzę się natomiast, że dużą część odpowiedzialności za ten problem ponosi to chore, postpeerelowskie, socjalistyczne państwo. Co nie zmienia faktu, że jeśli ktoś chce wziąć ślub w wieku 18 lat, to ma do tego prawo i widocznie jest na to gotów. Bo nie dla każdego ważniejsza jest zabawa i beztroska od np. posiadania dzieci i małżonka.

avatar maggdalena18
0 / 0

@Arbor Ale widzisz, ja nigdzie nie napisałam, że jak ktoś chce, to nie powinien. Tylko ze... No ilu znasz takich ludzi, którzy się do tego nadają w tym wieku? Takich przypadków jest naprawdę niewiele, dlatego w ogólnej skali jest to głupota. Gdyby mi facet w ostatniej klasie liceum się oświadczył, to na bank bym nie przyjęła oświadczyn. To nie czas na takie deklaracje. Mam znajomych, którzy są razem od gimnazjum i w tamtym roku wzięli ślub. Mając 25 lat, a nie 18.

avatar ~TajMalook
0 / 0

@Arbor @maggdalena18 W praktyce danie dzisiaj dzieciakowi w nadmiarze komputera czy komórki kończy się wychowaniem kompletnego ćwoka i łajzy. Dzisiaj mamy 30-letnie dzieci. Siedzą z rodzicami i jest im dobrze. Tak się kończy filozofia "nie wolno wam oceniać".

avatar maggdalena18
0 / 0

@Arbor @TajMalook Ciężko nie siedzieć z rodzicami, kiedy nie stać człowieka na mieszkanie. Sama mam 25 lat i mieszkam z rodzicami. Ale tylko dlatego, że nie opłaca mi się mieszkać samej - po prostu mnie na to nie stać. Jeśli kiedyś wyjdę za mąż, to nie mam zamiaru mieszkać z teściami (nieważne dla której ze stron).

avatar Arbor
0 / 0

@maggdalena18 , pracuję od 14 roku życia (oczywiście nie w ciągu) i nie pochodzę z rodziny specjalnie zamożnej, więc wiem, co znaczy nie mieć na start bonu w formie wynajmu mieszkania (albo nawet kupna) przez rodziców, którzy będą je opłacać, aż nie skończysz trzydziestki. Ja się z domu wyprowadziłem w wieku lat dwudziestu. Czemu? Krótka piłka- już powoli przestawałem dogadywać się z rodzicami: z jednej strony oni zapominali, że ja nie jestem już dzieckiem i nie będę im posłuszny w każdej drobnostce, z drugiej ja zapominałem, że fakt, iż dokładam się do rachunków nie oznacza, że mogę robić, co mi się podoba. Warunek powstał jeden: albo się stosujesz do panujących tu obowiązków, albo się wyprowadzasz. Dla mnie- osoby, która w wieku 4 lat sama wiązała sobie buty, a w wieku 6 robiła kanapki do zerówki- sprawa była prosta: wyprowadzam się. Jak już wspomniałem, mieszkam w Gdyni, gdzie za wynajem mieszkania o minimalnie przyzwoitym standardzie nie zapłacisz mniej, niż 1100-1200 złotych. A przeciętnie i tak chcą od ciebie 1350-1500, jeśli mieszkanie ma być ładne i nieprzesadnie małe. Jakoś sobie poradziłem i- powiem nieskromnie- że całkiem nieźle, choć mi się nie przelewa. Trzeba być zaradnym i mieć silne poczucie niezależności, a tego w domu już nie uczą.

"Ale widzisz, ja nigdzie nie napisałam, że jak ktoś chce, to nie powinien."

Ale ja nigdzie nie napisałem, ze każda dziewczyna powinna wychodzić za mąż w tym wieku. Napisałem, że jest to coś naturalnego. A że kwestią wychowania jest, że na 18-latki patrzy się, jak na małe dzieci, to co poradzić? Nic nie poradzę, bo rzeczywistość jest, jaka jest.

"Ale tylko dlatego, że nie opłaca mi się mieszkać samej - po prostu mnie na to nie stać."

Tak się mówi. Jest wiele sposobów na utrzymanie się samemu (pisząc "samemu", mam na myśli bez rodziców i bez ich finansowego utrzymania). To właśnie kwestia wygody i wychowania sprawia, że ludzie ot tak wychodzą z założenia, że po 1. nie stać ich i nie będą próbować, po 2. (i najważniejsze), to jest "nieopłacalne". To prawda. Tylko to jest kwestia tego, czy ważniejsza jest wygoda, czy samodzielność. Ja postawiłem na samodzielność. Podobnie jest w przypadku zakładania rodziny we wczesnym wieku- dla ciebie jest to nieopłacalne, a dla mnie normalne. Bo w życiu liczy się coś więcej, niż wygoda, zabawa i łatwe życie.

avatar maggdalena18
0 / 0

@Arbor Nie, posiadanie dzieci w wieku 18lat, gdzie samemu się jest jeszcze niemal dzieckiem, nie jest naturalne i będę tego broniła jak niepodległości. Jak chodzisz do szkoły, to naturalnym jest dla ciebie uczenie się, przygotowywanie do matury, a nie zmienianie pieluch.
Będąc w Twojej sytuacji, także bym się wyprowadziła. Tylko dla mnie wynajem mieszkania jest ogólnie głupotą, bo płaci się na cudze. Lepszy kredyt i spłacanie go, bo wtedy płaci się na swoje. A jak mam do wyboru: mieszkać z rodzicami czy współlokatorami, to wolę to 1, bo mogę odkładać na przyszłość. Zarabiając najniższą krajową, nie wynajmę mieszkania w pojedynkę. Wróć. Wynajmę, ale nie będę sobie mogła na nic pozwolić, o odłożeniu czegoś już w ogóle nie byłoby mowy.
A co do tego, co liczy się w życiu, to akurat sprawa względna. W wieku 5 lat liczą się lalki i to, żeby mamusia pocałowała starte kolanko, bo wtedy nie boli. W wieku 90-lat liczy się to, zeby nie złamać nogi w biodrze. Dlaczego ma mi nie być wygodnie, póki może być? Sensem życia nie jest umartwianie się i kombinowanie, jak powiązać koniec z końcem.

avatar Arbor
0 / 0

@maggdalena18 , twój problem polega na tym, że 18-latkowie nie są dziećmi, a jedynie ich za takich uważasz. Na wszystko jest czas, na zakładanie rodziny również i jeśli kobieta w wieku 18 lat jest na to gotowa, to dobrze, jeśli ją zakłada.

Ja nie piszę o umartwianiu się. Pisze o pewnych priorytetach, tj. o tym, co jest w życiu ważne, a co jest mniej ważne. Każdy jednak swoje życie układa po swojemu i mnie nic do tego.Mogę to po swojemu oceniać, ale nikomu niczego nie zamierzam narzucać.

"Będąc w Twojej sytuacji, także bym się wyprowadziła."

W mojej sytuacji, to znaczy w jakiej? Nie jesteś samodzielna? Podlegasz rodzicom? Czy oni podlegają tobie? Miałem w domu bardzo dobrze: obiad zawsze o tej samej porze (zawsze to, co lubię), wyprane i wyprasowane gacie (jak trzeba było, to robiłem pranie samemu, ale jeśli nie musiałem, to tego nie robiłem), nie musiałem martwić się o to, czy zwiążę koniec z końcem, bo nawet, jak zabrakło mi pieniędzy, to lodówka pusta nie stała, a rachunki i tak były opłacone, i tak. Problem polegał na tym, że żyłem już własnym życiem i zaczęło mi przeszkadzać, że np. muszę się pytać o zgodę rodziców, czy mogę sprowadzić paru znajomych do siebie na piwo i nie mogę się czuć zupełnie swobodnie, kiedy przyprowadzam dziewczynę do domu. I że nie mogę palić w domu, bo u mnie w domu się nie pali. I że jeśli nie ma mnie do 3 w domu, to dostaję telefony, bo mama się zamartwia. To normalne, ale ja już byłem dorosły. I uważam, że to prawidłowa reakcja- chęć usamodzielnienia się. Już sam musiałem sobie prać gacie i gotować obiadki oraz musiałem wyliczać sobie pieniądze co do grosza, żeby nie przymierać głodem na dwa dni przed wypłatą, ale zyskałem coś ważniejszego- niezależność i samodzielność. Gdybym kierował się wygodą, to uległbym rodzicom, dostosował się i mógłbym wydawać pieniądze na fajniejsze rzeczy, niż naprawa kibla w zamkniętym obiegu spłuczki, co niedawno mi się przytrafiło. Jestem jednak usatysfakcjonowany.

"A jak mam do wyboru: mieszkać z rodzicami czy współlokatorami, to wolę to 1, bo mogę odkładać na przyszłość."

To prawda. Takie masz po prostu priorytety. I tyle. Ktoś inny będzie miał inne, np. założenie rodziny i chęć posiadania potomstwa.

avatar maggdalena18
0 / 0

@Arbor A więc uważasz za rozsądne posiadanie dzieci, kiedy się chodzi do szkoły? Bo znam niektóre 15-latki bardziej odpowiedzialne od 30-latek, ale to tylko wyjatek od reguły. Chcesz czy nie, to 18-latkowie są jeszcze dziećmi. Nie zachowują się jak dorośli. A póki chodzisz do szkoły i jesteś zalezny od rodziców, no to sorry. na studiach posiadanie dziecka też nie jest rozsądne, jeśli kasę masz od rodziców. A studiując dziennie, nie zarobisz na utrzymanie siebie, a co tu mówić o dziecku.

No w Twojej. Ja tylko informuję, zeby nie zamykali drzwi, bo wrócę późno i tyle. Nikomu się nie tłumaczę.

Tak, taki mam priorytet, ze myślę o przyszłości i na nią wolę odkładać. To mądrzejsze od życia tylko teraźniejszością.

ja nikomu nie bronię mieć dzieci nawet i w wieku 15 lat. Co nie znaczy, że kiedykolwiek przestanę uważać to za głupotę.

avatar ~eren_derdiyok
0 / 0

@maggdalena18 Skrajną głupotą jest nazywanie 18-latka dzieckiem.

avatar maggdalena18
0 / 0

@up Zależy jakiego 18-latka. I dziecko w sensie dziecinnego zachowania i myślenia. Nie powiesz mi, że nie istnieją 30-letnie dzieci, które są kompletnie niesamodzielne itd. Tak naprawdę dopiero wyjazd na studia sprawia, że człowiek dojrzewa, usamodzielnia się jakoś. Chociaż też nie zawsze. Kuzynka ma w akademiku laskę, która nawet posprzątać po sobie nie umiała, o ugotowaniu czegoś to już nie ma co wspominac.To wg Ciebie nie jest dziecko?

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 23 stycznia 2018 o 20:14

avatar ~eren_derdiyok
0 / 0

@maggdalena18 Jest już człowiekiem dorosłym. Tylko przez idiotyczne wychowanie i etatyzm (np. Taki Immanuel Kant studiował kiedyś w wieku 16 lat) wciąż osobą o mentalności dziecka. Ale na pewno to dziecko już nie jest. Już sam fakt, że jest sądzony jak dorosły powinien ci coś mówić.

avatar Taymishi
0 / 0

@Arbor jeśli kobiety dojrzewają szybciej to ja jestem księdzem :D

avatar Arbor
0 / 0

@Taymishi , Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. A teraz polecam trochę wysiłku intelektualnego i poszukać sobie badań (licznych i rzetelnych zresztą), które to udowadniają. Z Bogiem.

avatar Taymishi
0 / 0

@Arbor Badania to badania, realia to realia. Nie spotkałem się z tym zjawiskiem wokół siebie, nie widziałem "dojrzalszej" kobiety od siebie wśród rówieśniczek. Poza tym jeśli powołujesz się na badania to wypada je przytoczyć. Albo w takim razie ja jestem wyjątkiem, albo to tak samo "rzetelne" badania, jak to że mężczyźni są inteligentniejsi od kobiet ;]

" Niestety, ale to nie wyjątek- kobiety po prostu szybciej myślą o poważnej przyszłości, faceci nie."
Twój przykład ze ślubem był denny. Studia trwają 5 lat. Myślenie na końcu liceum o tym co będzie ZA 5 LAT (studia ogromnie zmieniają człowieka) jest co najmniej nie poważne. Dobrze, że jeszcze nie kazała mu się określić kiedy chce dziecko i jaki kolor firanek w pokoju dziecięcym.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 26 stycznia 2018 o 13:03

avatar camsey
8 / 8

Prezydent Francji ma na ten temat inne zdanie :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Sandra68097
-1 / 3

Demot nie profesjonalny stawiający błędną tezę. Jak facet zarabia dostatecznie dużo szmalu to może być i nawet 70 latek z 18 i to się częściej zdarza aniżeli odwrotnie. Przy dużej różnicy wieku analogicznie najczęściej po jakimś czasie następuje bolesny finansowo rozwód. Szczerze mówiąc dziesięć lat różnicy to zdecydowanie za dużo. I szczerze powiedziawszy facet musiałby być albo obrzydliwie bogaty albo wyglądać jak grecki bóg żeby go chciała dużo młodsza dziewczyna. Chyba, że sama jest po jakiś traumatycznych przejściach wtedy będzie szukać po prostu czegoś w rodzaju opiekuna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~18_latek
1 / 7

A co mi może zaofiarować starzejąca się 28-letnia panna, która ma tak rozchwiany charakter, że dotąd nie wyszła za mąż i ogląda się za 18-letnimi chłopcami, bo oni nie mają (oprócz pragnienia cycków) jeszcze żadnych oczekiwań intelektualnych więc przy takich ona się nie stresuje i wystarczy, ze zaoferuje seks,podczas którego i tak będzie głównie tą bierną stroną?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Ayra2303
1 / 5

Z kąd Ty dziecko możesz wiedzieć co myśli 28-latka...uważasz,że szczytem marzeń świadomej kobiety jest szczeniak który dojdzie zanin zdąży zobaczyć biusr...najpierw dowiedz się czegoś o płci pięknej a potem komentuj dziecko.

avatar PZA9099
-3 / 3

A co może zaoferować taka 18 latka czy nawet 22 latka innego poza ciałem, cyckami itp?

avatar Ayra2303
1 / 3

Ja prd...po com ja tu weszła...o zgrozo czy Wy Panowie czytacie to co piszecie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Bakunek
2 / 2

Tak na marginesie, dziewczyna ze zdjęcia ma 25 lat a nie 18. Nazywa się Ariadna Majewska, a zdjęcie pochodzi z jej instagrama @ari_maj

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar trentilvbidt
-2 / 2

Za wysokie progi na gnojka nogi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Robi__
0 / 0

Ariadna

Odpowiedz Komentuj obrazkiem