Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Ponad 650 kierowców ciężarówek zatrzymali policjanci za blokowanie lewego pasa podczas wyprzedzania. Akcja policji "Tir" trwa od poniedziałku i ma zmniejszyć liczbę zatorów na autostradach oraz drogach ekspresowych
by MaciekMagik
+
613 626
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
7 7th_Heaven
+23 / 25

@yankeers chyba trochę wyolbrzymiasz :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafalinformatyk
-5 / 11

@yankeers wszystko to miecz obusieczny

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y konto usunięte
-5 / 9

@7th_Heaven Nie wyolbrzymiam, bo na magazynach spóźnienie się 10 minut oznacza trafienie na koniec kolejki. W logistyce są okienka, albo kierowca dotrze albo stoi jak baran kilka godzin w kolejce na rozładunek. Nie ma czegoś takiego że kierowca zjeżdża na magazyn i go tam rozładowują, są okienka, jak się spóźni to już po nim. Nie raz na budowie czekałem na materiały albo sprzęt przez właśnie takie piękne okienka :)

Jak paczka dotrze nie o 7:30 tylko o 9 do magazynu z którego kurierzy pobierają paczki, to ona pewnie pojedzie następnego dnia do klienta.

Pamiętajmy też że ciągniki siodłowe poruszają się z prędkością od 70 do 90 km/h. Wszystko zależy od typu naczepy i czy pusty czy załadowany, powiedz, tzw. tir od kuriera może jechać 80 km/h, ale przed nim na autostradzie trafi się gabaryt albo ciągnik z załadowaną jakąś koparką na naczepie niskopodwoziowej które mogą jechać max 70 km/h.

Co, ma się za nim ciągnąć? Liczyć że jakoś to będzie i nie będzie musiał zrobić ekstra pauzy?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 12 sierpnia 2018 o 18:39

avatar ~izzo
+4 / 6

@yankeers a ja jako kierowca międzynarodowy napiszę ci tylko, że pitolisz o tych okienkach, bo czegoś takiego w ogóle nie ma.A to czy kierowca zostanie rozładowany w 15 minut czy w 4 godziny zależy od wielu czynników.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
+3 / 5

@yankeers wyolbrzymiasz mój drogi to, że przez ewektualne nie-wyprzedzenie drugiej ciężarówki (która -zauważmy- też zapewne się śpieszy z towarem) nastąpi klęska żywiołowa i krach na rynku x]
Osobiście widuję często kierowców tirów oglądających sobie filmy na tablecie podczas jazdy (o zgrozo!) więc chyba aż takiego stresa i ciśnienia na zegarku nie mają, nie wspominając o tym, że nikt o zdrowych zmysłach nie wyjeżdża w trasę z czasem wyliczonym co do kilku minut - każdy zostawia sobie naddatek na wypadek różnych okoliczności. Sytuacje, o których mówisz to wyjątkowe sytuacje, niemal mityczne moim zdaniem.
edit: jeszcze jedna kwestia - jeżeli tir jadący 90km/h ma wyprzedzić tira jadącego 70km/h nie ma przecież żądnego problemu, prawda? demot traktuje o sytuacjach, kiedy tir jadący z przybliżoną do drugiego tira prędkością, bierze się za wyprzedzanie, i w dodatku robi to w warunkach, które mu na to nie pozwalają lub też utrudniają jazdę innym uczestnikom ruchu. Na pustej drodze niech sobie wyprzedza przez 5km, prosze bardzo, nie sądzę, aby ktoś go za to ścigał. Reasumując: albo nie doczytałeś demota, albo -jak wspomniałam- wyolbrzymiasz w chooj :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 12 sierpnia 2018 o 22:18

avatar RomekC
0 / 2

@yankeers "...na magazynach spóźnienie się 10 minut oznacza trafienie na koniec kolejki. W logistyce są okienka, albo kierowca dotrze albo stoi jak baran kilka godzin w kolejce na rozładunek..."
Pozwolę sobie zauważyć, jeśli prawdą jest to co piszesz, że trafiając na koniec kolejki i stojąc jak baran kilka godzin, ktoś inny zostanie szybciej rozładowany.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-1 / 5

@RomekC Najczęściej jest tak jak pisze yankeers. Magazynierzy nie są skorzy do ponadprogramowej pracy i jeśli nie przyjechałeś zgodnie z okienkiem awizacji to nawet, jeśli mają "okienko" i akurat puszczają bąki z nudów to prędzej wypierdzą wszystkie bąki i zrobią dziurę w stołku jak wezmą Cię do rozładunku.
W praktyce w 90-procentach przypadków wygląda to w ten sposób, że jeśli nie jesteś punktualny to nie jesteś nawet wpuszczany na teren zakładu. Zostawiasz numer telefonu na bramie ochrony i dostajesz magiczną informację "będziemy dzwonić". Wydźwięk tej formułki jest bardzo podobny jak w przypadku rozmowy o pracę "oddzwonimy do Pana". Zostawiasz numer i możesz iść w kimono, bo możesz zostać wezwany za pół godziny, a możesz równie dobrze następnego dnia o 5 rano zostać zerwany z łóżka, bo magazynier akurat nabrał ochoty do roboty, albo właśnie przyszła poranna zmiana i szukają roboty i z łaską litują się nad Tobą i wołają pod rozładunek.

Co się będziemy czarować. Wsiądź, pojedz do kilku firm, spóźnij się te "nic nie znaczące paręnaście minut" zostań odprawiony z kwitkiem na bramie i czekaj na zmiłowanie. Chłopie są firmy na tym padole, gdzie kierowcy czekają na rozładunek/załadunek nawet 2-3 dni i wszystko tylko dlatego, bo nie zmieścili się w okienku czasowym.

Wygląda to niestety najczęściej tak, że jak się nie zmieściłeś w okienku czasowym to albo czekasz do najbliższego wolnego okienka, a że w większości firm praca jest całodobowa i dostawy idą całą dobę to czekanie na to "wolne okienko" potrafi trwać naprawdę długo...
A magazynierzy bardzo chętnie odprawiają kierowców z kwitkiem. Dla nich to jeden tir mniej do rozładunku. Oni na to srają, czy Ty musisz czekać.
Ja zazwyczaj jeżdżę do Biedronek i już nie zliczę sytuacji, w których usłyszałem, że owszem magazynier mógłby mnie rozładować, bo nawet miejsce na magazynie jest, ale mam dzwonić do firmy, żeby zmienili awizację i jak zmienią awizację to dopiero mnie wpuszczą. Najczęściej taki numer odwalają o 2 w nocy gdzie wiedzą doskonale, że do nikogo w firmie się nie dodzwonię i muszę czekać do 8 rano, żeby ktokolwiek mógł mnie przeawizować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 sierpnia 2018 o 23:39

avatar ~izzo
0 / 2

@Nace92

Czytam co wy tu wszyscy wypisujecie i nie mogę z beki xD skąd wy wytrzasnęliście jakieś okienka?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-1 / 3

@izzo Pytanie skąd Ty się urwałeś, skoro pojecie jest dla Ciebie obce.
Mam zgodnie z umową awizację na godzinę powiedzmy 6 rano. Okienko w większości firm jest pół godziny przed i pół godziny po - to taki umowny standard w firmach. Niektóre maja inaczej, ale zazwyczaj jest to te pół godziny przed i po. Czyli od 5:30 do 6:30 mam się pojawić. Jeśli się nie pojawię to wypadam z kolejki i czekam na następne wolne okienko, albo zwyczajną litość magazyniera, który wciśnie mnie gdzieś pomiędzy inne rozładowywane auta. Albo zwyczajnie odprawią mnie z kwitkiem i powiedzą, że mam dzwonić do firmy i mają zmienić awizację...

Skoro to dla Ciebie tak trudne do pojęcia to nic na to nie poradzę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A azareel
-1 / 3

@yankeers Masz chłopie racje. Ale żaden pier****ny janusz nie wpadnie na to. Bo jak on jedzie lewym pasem, mimo, ze w Polsce jest nakaz jazdy prawostronnej to jest spoko-bo przeciez jedzie przepisowo. Śmiech na sali.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y konto usunięte
0 / 0

@Nace92 Ja się z pojęciem okienek spotkałem głównie przez to że nie raz czekałem kilka godzin na materiał, bo kierowca się nie wyrobił. Nie znam całościowo tematu, jedynie tak tyle ile z kierowcami rozmawiałem. Co do reszty tu piszących, myślą że jest jak w grach, wpada na magazyn i ma gwarantowany załadunek/rozładunek w momencie wjazdu za bramę, ewentualnie tak jak już jest końcowa dostawa, czyli z hurtowni do sklepu/odbiorcy, że po prostu kierowca przyjeżdża i ma rozładunek.
Magazyny to naprawdę konkretne obiekty, gdzie wszystko musi być poukładane żeby nie wkradł się chaos, takie okienka pewnie ułatwiają wszystkim życie, bo wtedy naprawdę byłby chaos :)

@azareel Jazda lewym pasem na stałe to chamstwo i dosyć powszechna rzecz w naszym kraju :(

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Fragglesik
+20 / 34

I prawidłowo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar jdud1
+6 / 6

@Fragglesik Najprościej rozwiązać problem całkowicie, jak w Austrii, wprowadzając zakaz wyprzedzania na autostradach dla ciężarówek, bo takie chwilowe akcje z lataniem śmigłowcem nad autostradą, to wiele nie pomoże...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y konto usunięte
+1 / 1

@jdud1 To by się sprawdziło jakby podnieśli max prędkość dla ciężarowych jak w Austrii, czyli nie marne 80 km/h tylko 90 km/h. Jednak w Austrii pomimo zakazu można wyprzedzać tych którzy jadą 70 km/h, bo niektóre naczepy są tak zaprojektowane lub mają taką prędkość konstrukcyjną gdy są załadowane (głównie lawety na ciężki sprzęt i gabaryty).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BrickOfTheWall
+5 / 5

@Fragglesik

Przy okazji mogliby popacyfikować "szeryfów lewego pasa" z premedytacją blokujących lewy pas przed skrzyżowaniem lub zwężeniem by ktokolwiek ich broń boże nie wyprzedził.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~VREDNYhgf
-2 / 2

@BrickOfTheWall
Niestety kierowcy osobówek też muszą się nauczyć kultury. W przypadku zwężenia na którymś pasie powinni dojeżdżać prawie do końca tego pasa i przed samą zwężką wjeżdżać na suwak między ciężarówki tzn. jeden na jednego. Obecnie większość osobówek ładuje się między ciężarówki gdzie popadnie i w rezultacie pas pojazdów wolniejszych prawie stoi w miejscu, a pas pojazdów szybszych cały czas jedzie. Ponieważ kierowcy ciężarówek "walczą" z czasem (mają limitowany czas jazdy za przekroczenie którego grożą im spore mandaty) starają się nieprzepisowo, aby wolniejsze pojazdy też mogły jechać. To kierowcy osobówek tak naprawdę wymuszają takie zachowania kierowców ciężarówek

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawlon1
+2 / 2

@Nace92
taa bo firma wcale nie potrzebuje Twojego towaru na magazynie i moze sobie na niego czekac kilka dni zeby Ci zrobic na zlosc. no na pewno :D a jezeli gdzies faktycznie jest tak ciasno z terminami to propounje tak zaplanowac prace i podroz zeby zdazyc bez wyprzedzania sie z predkoscia 1 km wieksza. poza tym ja to widze tak ze oni sie wyprzedzaja zeby zmienic kolejnosc w kolumnie. pierwszy spala wiecej paliwa, reszta siedzi mu na zderzaku i spala mniej, potem paliwko sie spuszcza i sprzedaje na lewo. ot, cala prawda tego magicznego wyprzedznaia :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-3 / 3

@pawlon1 Oj chłopie, żebyś Ty chociaż miał pojęcie o czym Ty piszesz. Pamiętam jak jechałem z dostawą nie znowu tak dawno, bo na ostatnie większe święta - Wielkanoc. Biedronka Ruda Śląska, zamówili 4 pełne naczepy towaru. Dojechałem z całej czwórki jako ostatni spóźniony zaledwie o pół godziny.
Trafiłem na koniec kolejki, nie zostałem nawet wpuszczony na teren zakładu, bo mieli kosmiczne obłożenie i podobnych do mnie stało przed bramą kilkunastu. Przyjechałem o 6 rano, wpuścili mnie o 10, rozładowali o 12, a potem się dowiedziałem, że biorą 3 palety, a resztę mam sobie zabierać, bo oni nie mają na to miejsca.
Weź się chłopie najpierw doinformuj jak wygląda rzeczywistość w tej robocie, bo żyjesz w jakimś dziwnym wyobrażeniu. Nie wszystko co wydaje się na pierwszy rzut oka logiczne takie właśnie jest.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawlon1
+2 / 2

@Nace92
na poczatek doinformuje Ciebie ze akurat 8 lat przepracowalem na magazynie :) to ze jezdzisz dla biedronki i nie potrafia sie tam zorganizowac to nie znaczy ze tak jest wszedzie. a to jest normlane ze sa awizacje na konkretne godziny chociaz by po to zeby bylo wiadomo kiedy danego towaru sie spodziewac (czesto do dalszej wysylki albo produkcji) i zeby tak ulozyc prace na magazynie by byla w miare rownomierna a nie mega zapiedziel 3h a potem 3h lezenia. spozniles sie i masz pretencje ze w biedrze majac 1 czy 2 rampy Cie nie przyjeli poza kolejnoscia? obslugiwali tego kto byl na czas bo dlaczego on ma byc karany za Twoja niepunktualnosc? a sprzedawanie paliwa z tirow to zadna nowosc tylko rzeczywistosc.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-1 / 3

@pawlon1 Czy ja mam do kogoś pretensje? Też robiłem na magazynie i wiem z czym to jest się je. Chce tylko dać do zrozumienia dlaczego kierowcy się spieszą i dlaczego te niepozorne minuty są tak istotne.
Czas pracy jest tak poukładany, że nawet przy najszczerszych chęciach w wiele miejsc dojeżdżam na żyletki i nie jestem w stanie z tym nic zrobić.
A jeżdżę nie tylko do Biedronek, ale rozwoże towar do wszystkich marketów w Polsce oraz na Litwie i Łotwie. I wszędzie jest to samo. Awizacja działa w jedną stronę - ja mam być punktualny, ale jak już przyjadę to magazyn ma pół dnia na rozładunek...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Jaś_KOtwica
-1 / 11

wystarczyło by, żeby wyprzedzany tir troszkę na moment zwolnił. traci 15 sekund a nie tamują ruchu na kilka minut. Ale im się nie chce bo włączony tempomat i mają gdzieś auta osobowe

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X xxDamian
+17 / 17

jesli ktos musi zwolnic, zeby umozliwic ci wyprzedzanie, to oznacza, ze nie ma zadnego powodu, zebys go w ogole zaczynal wyprzedzac...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar uo99
+6 / 6

pomyśl... Jedzie 10 ciężarówek, jedna za drugą. drugi zaczyna wyprzedzać pierwszego, a ten wg ciebie musi zwolnić na 15 sekund. co robią kierowcy jadący za nim? także zaczynają wyprzedzać tego pierwszego. ma to sens?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Tylko_mówię
+10 / 12

Mogę powiedzieć tylko tyle: W KOŃCU!!!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar zaskroniec3550505
+21 / 25

Akcja prawie tydzień trwa, a w sklepach nadal towary są.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kwasorod
+3 / 21

.... cały problem w tym , że nie wyłapano i przykładnie nie powieszono razem z całymi rodzinami bandy sk...nów odpowiedzialnych za budowę dwupasmowych niby-autostrad (przed powieszeniem po dziesięć batów za nazywanie tych dróg autostradami)....ktoś zrobił olbrzymi przekręt a skończyło się na wzajemnym obszczekiwaniu między kierowcami...teraz będzie zabawniej....ta banda przekrętów będzie za grubą kasę dobudowywać trzeci pas ( co łączy się z dodatkowymi utrudnieniami w ruchu) a kierowcy będą się nadal obszczekiwać....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~demonzadnia
-1 / 7

@kwasorod Brawo! Jedyny, który to zauważył...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pasqdnik82
-1 / 5

@kwasorod a co winna rodzina takiego "planisty"?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
+1 / 11

@kwasorod Powiedz mi przyjacielu gdzie Ty na świecie widziałeś autostradę większą, niż z dwoma pasami ruchu poza obszarem miejskim...
Co za bzdura powtarzana przez lata przez ludzi, którzy za granicą to byli na pocztówce, a Niemieckie autostrady znają z opowieści kolegów.
Nie ma takiego państwa na tym padole, w którym budowano by trzypasmowe autostrady poza terenami zurbanizowanymi. Autostrady o większej liczbie pasów ruchu budowane są tylko jako obwodnice większych miast takich jak np Wrocław u nas, gdzie cały odcinek A8 posiada 3 pasy ruchu.
Nigdzie, w żadnym państwie Europy ani poza nią nikt nie buduje poza terenem zabudowanym autostrad większych, niż 2 pasy ruchu.
Na całym świecie autostrady mają po 2 pasy ruchu + większą ilość pasów tylko w obszarach miejskich.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mooz
0 / 2

@Nace92
"gdzie Ty na świecie widziałeś autostradę większą, niż z dwoma pasami ruchu poza obszarem miejskim"

Hmmm... nie dalej jak w piątek jechałem autostradą M1 w Anglii, która poza obszarem miejskim miała 4 pasy ruchu. Autostrada miała 3 pasy, ale teraz kolejne sekcje rozbudowywane są do 4 pasów, a odcinki miejskie mają ich 5 lub 6.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
+1 / 7

@mooz Biorąc pod uwagę wielkość wysp brytyjskich i odległości między miastami pojęcie obszar "pozamiejski" to dosyć umowne stwierdzenie.
Czy poza UK jesteś w stanie pokazać choć jedno państwo, które regularnie (!) buduje swoje autostrady poza miastem z większą ilością pasów, niż 2?
Nie mówię o jednostkowych przypadkach, że gdzieś jedna autostrada na sto ma więcej pasów. Pytam czy widziałeś kiedyś państwo, w którym normą są autostrady posiadające więcej, niż 2 pasy ruchu poza terenem zabudowanym.
W Stanach Zjednoczonych autostrady mają nawet po 8 pasów ruchu w obszarach zabudowanych, a poza nimi zgadnij... dwa. Niemcy, Francja, Włochy, Austria... jaki kraj odwiedzisz, wszędzie autostrady mają dwa pasy ruchu z nielicznymi wyjątkami miejsc, w których krzyżują się największe arterie w celu rozładowania natężenia ruchu. Zwykła, zwyczajna autostrada biegnąca poza obszarami zabudowań zawsze ma dwa pasy ruchu. Większa ilość występuje tylko w obszarach miejskich oraz na skrzyżowaniach autostrad.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 sierpnia 2018 o 15:04

K kemotekk
+1 / 1

@kwasorod autostrady zwykle są dwupasmowe. Mylisz pasma z pasami ruchu, ignorancie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Rattus78
-2 / 2

@Nace92 z Monachium do Norymbergi, z Norymbergi do Frankfurtu, z Norymbergi do Drezna, z Monachium do Stuttgartu, z Lipska do Berlina, z Lipska do Norymbergi, z Paryża do Calais, z Paryża do Le Mans, z Paryża do Lyon, z Wiednia do Monachium... wszedzie 3 pasy na mapach google, nie chce mi sie dalej szukać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-1 / 3

@Rattus78 I co? Te trzy pasy ruchu są na całej długości autostrady, czy tylko w obszarach, gdy stanowią obwodnice miast? :)
Następnie ile mamy faktycznie autostrad gdzie są trzy pasy ruchu i czy nadal możemy uznać to za normę?
Znajdź mi autostradę, gdzie przez 300-400 kilometrów bez przerwy masz 3 pasy ruchu.
2 pasy to jest standard, 3 pasy pojawiają się w miejscach o zwiększonym natężeniu ruchu i nigdzie indziej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B beeveer
+1 / 1

@Nace92
jesteś tu po to żeby ludzi wku..ać czy po prostu tak tępy jesteś? chcesz mi powiedzieć że cała niemiecka A2 biegnie 500 km przez teren zurbanizowany? a może A4 od Eisenach do Drezna przez 300 km? A9 od Gery do Berlina 200 km? ostatnio przejechałem sobie całą LIE w stanie NY. czasem zwężała się do 3 pasów. generalnie 4. Jednym słowem w dupie byleś, gówno widziałeś. Poza tym w stanach są najostrzejsze limity prędkości w cywilizowanym świecie. fakt że zależne od stanu, ale tylko w nielicznych wolno jechać 75mph, w większości 65. na autostradach oczywiście. i praktycznie nikt nie przekracza o więcej jak 10, bo patrole są wszędzie. możesz tylko pomarzyć, że stany przejedziesz tak szybko jak europę. a jedyny luz dla ciężarówek, na większości autostrad mają ten sam limit co osobowe

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 sierpnia 2018 o 22:20

avatar Nace92
-2 / 2

@beeveer Czasem jedno, czasem drugie :P
A tak serio, ok, przyznaję się zbłaźniłem się. Nie lubię po prostu szczucia na to, że u nas wszystko jest do dupy. A bo Niemcy to, a bo Niemcy tamto. Niemiec w przeciwieństwie do Polaka cierpliwie czeka, aż się dwa tiry wyprzedzą. Polaka od razu swędzi tyłek i mam takie dziwne wrażenie, że dla polskich kierowców to dla każdego byłby osobny pas ruchu potrzebny. Czytając komentarze i patrząc na zachowanie kierowców na drodze można odnieść wrażenie, że nawet 10 pasów w jednym kierunku to byłoby dla polskich kierowców - za mało.
Czemu ja nie mam takich problemów jak ludzie tu wypowiadający się? A nie jeżdżę powoli, naprawdę. Rzadko schodzę poniżej 160-170, kiedy mogę i 200 jadę i jakoś nigdy żadna ciężarówka nie zajechała mi drogi, jakoś nigdy nie miałem problemu ze zmianą pasa na prawy nawet jadąc 200kmh.
Dzisiaj sobie jechałem spokojnie 100-ką obwodnicą Trójmiasta, obłożenie spore, jak to w wakacje - jedyna droga nad morze. Jadę sobie setką i co jakiś czas z tyłu dogania mnie jakieś Audi, czy BMW prujące grubo ze 180-200kmh i dasz wiarę, że żaden nie musiał na mnie mrugać? Dwóch mi nawet podziękowało! Dasz wiarę, że dwóch kierowców BMW użyło kierunkowskazów, by podziękować mi za to, że zjechałem na prawy pas gdy tylko to było możliwe? Nikt na mnie nie mrugał, nikt na mnie nie trąbił, nikt nie wyprzedzał mnie z prawej strony... magia.
Co mogę powiedzieć, dla niektórych prawo jazdy mam krótko, ale z racji zawodu gdzieś tam już te parę lat wystarczyło bym trochę świata zobaczył i nieco sytuacji na drodze przerobił.

Ja mam wrażenie, że nam w kwestii kultury jazdy niestety bliżej do kolegów Rosjan, niż do zachodu, do którego tak chętnie lubimy się porównywać. Gdy jadę do Niemiec i wyprzedzam ciężarówką drugą ciężarówkę to Niemcy mnie chętnie wpuszczają na lewy pas i cierpliwie czekają aż wyprzedzę. W Polsce - zapomnij, nie do pomyślenia. Włączam migacz i czekam do usranej, bo każdy chce przejechać byle nie musieć czekać. Powiedz mi uczciwie z czego to wynika co? Jakieś narodowe kompleksy? Frustracja?

Widzisz - byłeś w Stanach, to widziałeś jak tam jest. Nikt nie przekracza prędkości, zarówno tiry jak i osobówki jeżdżą z podobną prędkością, ale nikt nie ma ogranicznika prędkości, więc jak mus to mus, chcesz wyprzedzić to wyprzedzasz - szybko i sprawnie. To jest ta różnica.
Też byłem, widziałem. Chciałbym, żeby kierowcy w Polsce jeździli tak jak jeżdżą w USA - spokojnie, bez szaleństw. To Polacy się tak wszędzie śpieszą, dupa ich swędzi jak muszą na moment zwolnić, bo tir jedzie, tir, który być może wiezie ich zasraną paczkę 24h, którą wczoraj zamówili na allegro, czy innym aliexpress.
Chcemy porównywać się do zachodu... to najpierw zacznijmy jeździć jak oni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B beeveer
0 / 0

@Nace92
wiesz, akurat w USA to wg mnie ta ich przepisowa jazda to tylko wynik nieuchronnej kary. ja tylko 2 razy wychyliłem się o głupie 30 mil gdzieś w środku pustyni lub lasu, za każdym razem po 5 minutach byłem zatrzymany. oni bardzo by chcieli jeździć szybciej, ale się boją. co do kultury? hmm. dla mnie jest to bardzo skrajne - wielu kierowców cię wpuści, przepuści, podziękuje itd... ale jeśli chodzi o road rage - też nigdzie nie widziałem tyle co w usa. jednak wielu jeździ jak totalne kutasy - to nic, że droga 3/4 pasmowa - bedzie trzech jechało obok siebie i żaden przez kilka mil nie odpuści. a weź tylko pomrugaj z tyłu światłami - od razu fakolce lecą.... Co do polski, wiesz, wydaje mi się że większość kierowców nie wie, że w polsce na autostradach i eskach wolno wyprzedzać prawym pasem i może stąd wiele niepotrzebnych nerwów na blokujących lewy pas

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-2 / 2

@beeveer Bez przesadyzmu z tą bojaźnią. Amerykanie istotnie jeżdżą wolniej, ale jak to mówisz - na środku pustyni musiałeś mieć wybitnego pecha, że Cię ktoś zgarnął.

Natomiast wracając do problemu tirów, bo o tym jest demot.
Fakt jest taki, że problem wyprzedzających się tirów w USA nie istnieje, a przynajmniej nie na taką skalę jak u nas, bo tam z racji braku ograniczników prędkości tiry mogą się sprawniej wyprzedzać i zazwyczaj to robią. Mają też fajny zwyczaj przy podjazdach pod górkę, że sygnalizują awaryjnymi jazdę poniżej tam jakiejś prędkości (na śmierć zapomniałem jakiej, ale bodaj poniżej 30mph? Coś w ten deseń).
Jeździ się tam o wiele przyjemniej to co się będziemy czarować. Mają swoje jazdy, jak każdy naród. Road rage istnieje, ale też świadomość, że tam sporo ludzi ma broń powoduje, że jednak są bardziej pokorni. Policja też się nie pier..oli w tańcu i chyba z tego to wynika. Policja ma u nich większy szacunek no i kultura broni, tam policja nie dyskutuje, tylko strzela...

Co mogę rzec. Nam bliżej z kulturą do wschodnich nacji i chyba sam ten fakt mocno nas boli w Polsce. Bo my bardzo byśmy chcieli należeć do "zachodu", ale nam to wybitnie nie wychodzi. Chcemy zachodnich autostrad, ale nie potrafimy się poruszać nawet po tym co mamy.

Powtórzę też raz jeszcze - ja zdołałem sporo problemów wyeliminować jednym prostym sposobem - po prostu chowam dumę do kieszeni i staram się nie utrudniać życia innym. Nikt na mnie nie mruga, nie trąbi, nie zajeżdża drogi, a wręcz przeciwnie ludzie zaczęli dziękować, bo chyba w naszym kraju jest czymś niespotykanym, że jeden ułatwia drugiemu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Grobisher
0 / 0

@kwasorod @demonzadnia Nie jedyny. Ja już w czasie budowania tych "autostrad" mówiłem, że w Niemczech zrywa się dwupasmówki i robi po 3 pasy, bo 2-pasmowe drogi powstawały na bazie teorii motoryzacyjnych z lat 50. ubiegłego wieku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jaKlaudiusz
+1 / 13

Wiecie... czemu w Uk nie ma z tym problemu? Bo autostrada ma 3 pasy, lub więcej... Dwa pasy ma zwykła droga szybkiego ruchu. Te nasze autostrady to jakiś "poroniony pomysł chorego idioty". Za to nie powinno się nic płacić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 sierpnia 2018 o 11:56

avatar auto1
+8 / 8

@jaKlaudiusz ogólnie wyzysk Polaków na drogach jest EPICKI :D
1. Podatki w paliwie - mają iść na drogi m.in no ee tak
2. PŁATNE autostrady będące najwyżej drogami ekspresowymi ,co więcej... dwie najważniejsze z nich zbudowane na jakimś złodziejskim procederze (Kulczykostrada i KRK-KAT).
3. BRAK WINIET rocznych jak w każdym cywilizowanym kraju. Za podróż północ-południe zabulisz tyle co za pół roku jazdy na zachodzie
4. Pomimo tego drogi są "WSPÓŁFINANSOWANE" przez UE - a więc zadłużamy się u innych żeby zbudować płatne, za wąskie, przepłacone drogi
...
...
...
Profit tych s@!$ynów kosztem narodu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pasqdnik82
+2 / 2

@auto1... winiety na pół roku czy w ogóle na tydzień, miesiąc... są nie tylko na zachodzie.. są też na południu... Polska to złodziejski kraj ze złodziejami za sterami rządów.. niezależnie od tego czy to będzie rządziło PO czy PiS czy jeszcze ktoś inny ze starej ekipy betonu... a żeby było śmiesznie... kupa ludzi idzie głosować na jednych lub drugich i myślą, że dobrze robią dla kraju..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B borekns
+1 / 3

W końcu

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jaKlaudiusz
+1 / 3

@Nace92
Jeżdżę ciężarówkami... i ograniczniki to raczej dobry pomysł... szczególnie mi się przydaje. Inaczej za szybko bym jeździł.. A już udało mi się położyć zestaw na rondzie...Kiedyś, jak jeszcze nie było czasów jazdy potrafiłem zestawem z Włocławka do Krakowa w niecałe 5 godzin dojechać... i miałem ogranicznik na 91 km. Stare dobre czasy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-2 / 6

@jaKlaudiusz No to już jest generalnie Twój problem skoro sam wiesz, że nie będziesz umiał dostosować prędkości do warunków. A zestaw na rondzie można wyłożyć mając ogranicznik nawet na 60kmh, więc to żaden argument. Mówimy o autostradach, drogach, które ciągną się setkami kilometrów bez ostrych zakrętów.
Zestaw jadący 120kmh autostradą to praktycznie żadne zagrożenie.
W USA nie mają obowiązku montowania i jakoś wszyscy żyją.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jaKlaudiusz
-1 / 3

@Nace92
Właśnie mi ograniczniki się podobały... kwestia gustu. Potrafię zwolnic na tempomacie z dwa trzy kilometry jak ktoś mnie wyprzedza... to nie jest problem. Ograniczniki wymyślono dla fair play w transporcie... żeby wszyscy mieli szansę na podobne czasy dojazdu do miejsca docelowego. Chociaż muszę przyznać, jazda przez dłuższy czas zestawem powyżej 120 może bardzo zmęczyć... psychicznie. Nawet nie wiesz co potrafią odpierd..lić kierowcy w UK. Trzeba za nich myśleć... tu by nie przeszło 120 na godzine

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-1 / 3

@jaKlaudiusz Zawsze powtarzam - w USA długo nikt w ogóle nie słyszał o ogranicznikach prędkości, a do dnia dzisiejszego obowiązek ten wprowadziła tylko Kanada i to tylko w Quebecu o ile się nie mylę.
I jakoś ludzie jeżdżą, jakoś te zestawy prują i 140kmh i jakoś żaden armageddon nie nastał.
Nie kolego, mi się wydaje, że Unia wpoiła nam, że się wszyscy sami pozabijamy, zrobiono z nas ofermy, które nic nie potrafią, zaszczuto nas pierdylionem zakazów i nakazów wmawiając, że bez tego nie damy sobie rady. Tworzy się sztuczne problemy, by je potem bohatersko rozwiązywać od dupy strony.
Sorry, jazda zestawem 120kmh jest tak samo męcząca jak jazda 80-90kmh. Generalnie pragnę nadmienić, że męcząca jest jazda jednostajna. Jazda przez 500km ze stałą prędkością jest niebezpieczna, bo usypia.
Gdybym mógł jechać ciężarówką mając szerszy wachlarz dostępnej prędkości to byłoby to znacznie bezpieczniejsze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jaKlaudiusz
0 / 0

@Nace92
Może masz rację... zawsze lubiłem szybką jazdę samochodem. I wbrew pozorom potrafię to robić. Jednak trwam przy swoim... Tubylcy to naprawdę wolnomyśliciele. Długo bym mógł opowiadać... i tutaj ...może by dali radę... Chociaż jak mieli przejść na system metryczny (Kilometry, nie mile na drogach) to zaczęli krzyczeć, że będzie dużo wypadków... mi to nie robi różnicy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 sierpnia 2018 o 17:13

avatar lasek0110
0 / 2

@Nace92 Z Polskim sądownictwem jest jak ze stripteasem transwestyty. Niby fajnie się zapowiada, myślisz, że będzie dobrze, a tu nagle wychodzi ch*j. Polska nie jest państwem prawa, więc przepisami bym się nie sugerował. Nie żebyś miał rację choćby w ułamku procenta.

"Nie cieszyłbym się tak prędko siusiaczki, bo ta akcja potrwa do pierwszego, który nie przyjmie mandatu i pójdzie do sądu." Jak wyżej - Polska nie jest państwem prawa, a koszty urlopów i latania po rozprawach mogą być wyższe od mandatu. Wielu kierowców pracuje na UZ czy B2B.

"Formalnie w Polsce nie ma przepisu, który zabraniałby wyprzedzać choćby i nawet to miało trwać godzinę.". Oczywiście, że jest taki przepis. Dotyczy on utrudniania ruchu. Można dostać mandat za poruszanie się 20 km/h poza terenem zabudowanym, mimo że warunki pozwalają na szybszą jazdę. Co więcej - zablokowanie lewego pasa i poruszanie się z prędkością bardzo zbliżoną do prędkości pojazdu "wyprzedzanego" można podpiąć pod naruszanie obowiązku poruszania się prawym pasem.

"Można wlepić mandat za wyprzedzanie na zakazie (co jest oczywiste) i właśnie to ma miejsce, ale nie można ukarać za zbyt długie wyprzedzanie. Nie wyczerpuje to znamion wykroczenia i wystarczy, że policja trafi na cwaniaka, który pójdzie z tym do sądu i cały misterny plan w piz*u..." Jak wyżej.

"Skądinąd problem dałoby się rozwiązać w prosty sposób, ale wymaga to posiadania łba na właściwym miejscu. Zdjąć ograniczniki prędkości dla pojazdów pow. 3.5 tony i problem rozwiązuje się sam." To nie rozwiązuje problemu. W teorii to mogłoby... nie, nawet w teorii to nie zadziała. Dlaczego? Dlatego, że kilkunastotonowy zestaw, który nagle wymknie się spod kontroli przy prędkości 130 km/h, zmienia się w taran, który zmiata wszystko na swojej drodze. To raz. A dwa - dura lex, sed lex, ciężarówki dopuszczone do ruchu na terenie ZSRE muszą mieć ograniczniki prędkości do 85 km/h. Tak się państwa między sobą dogadały i z pewnością stoją za tym jakieś sensowne powody. Rozwiązaniem problemu mogłaby być jakaś tolerancja w czasie pracy, by kierowca nie musiał palić głupa 5 kilometrów od celu, bo skończył mu się czas pracy. Ale w Polsce by to nie przeszło, bo wszystkie Janusz-Transe zaczęłyby cisnąć kierowców, żeby wykorzystywali maksymalnie dostępny czas.

Już tak na zakończenie, chociaż leżącego się nie kopie - wiesz, jaka jest różnica pomiędzy autostradami w Europie a tymi w USA czy Kanadzie? Obłożenie. Jest wiele tras, które mają powyżej tysiąca kilometrów, a po drodze nie spotkasz nikogo. To jedna różnica. Drugą jest różnica w konstrukcji ciężarówek amerykańskich i europejskich. Te amerykańskie są dłuższe, rozkłady sił są zupełnie inne, co więcej - siły skręcające przy dużych prędkościach rozkładają się zupełnie inaczej. Konsekwencją dłuższej konstrukcji jest oczywiście większy promień skrętu, co eliminuje sensowność stosowania takich konstrukcji w Europie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 sierpnia 2018 o 19:16

avatar Nace92
-2 / 4

@lasek0110 Jeśli ciężarówka porusza się z dozwoloną dla siebie prędkością maksymalną 80kmh (zazwyczaj i tak przekracza i jedzie 90kmh) to nie można tu mówić o utrudnianiu ruchu, ponieważ utrudnianie ruchu to uciążliwa jazda poniżej dozwolonej prędkości.

Ograniczniki - no patrz. W USA nie mają i jakoś tarany po drogach nie jeżdżą. Unia jednak zrobiła kawał solidnej lewackiej roboty skoro ludzie uwierzyli, że bez odgórnych regulacji wszystko wymknie się spod kontroli. Naprawdę leżę i kwiczę jak słucham tekstów typu "bez tachografów kierowcy będą zasypiać i wpadać do rowów", "bez ograniczników będą jeździć po drodze 40 tonowe tarany"...
Z bronią to samo... "o jezu jak będzie broń legalna to się wszyscy pozabijają".
To to widzę przyjacielu tak. Jak wyżej - Unia zrobiła kawał solidnej lewackiej propagandy wmawiając ludziom, że odgórne regulacje wszystkiego to najlepsze co może być.

Macie już tak umysł zaszczuty lewactwem, że nie potraficie sobie nawet w ułamku procenta wyobrazić jak mógłby wyglądać normalny świat, gdzie nie ma odgórnych regulacji.

Jak to jest, że tir w Stanach może jechać 120kmh i nikomu się krzywda nie dzieje, a w Europie pojedzie 90kmh (10 więcej niż może) i już wszyscy mają sraczkę.

Nie no serio, ja mam wrażenie, że większość z was już przepadła. Wy macie tak zaszczuty mózg lewackim pieprzeniem, że racjonalny argument po prostu nie trafia.

Tolerancja czasu pracy istnieje, ale już kierowcy wyciskają go do granic możliwości. Ustanowienie odgórnego limitu zawsze doprowadzi do sytuacji, w której limit będzie wykorzystywany do maksimum. Taka natura limitu. Jak ustanowisz na drodze prędkość maksymalną na poziomie 100kmh to wszyscy będą jechać 100 i więcej. Jak zniesiesz limit całkowicie (jak na Niemieckich autostradach) to ludzie naturalnie będą jeździć tyle na ile się czują i tak w Niemczech pomimo braku ograniczeń prędkości na autostradzie większość kierowców jedzie około 150kmh. Czyli Twoja teoria bierze w łeb.
Naturą ograniczeń jest to, że wykorzystuje się je do maksimum. Brak ograniczeń sprawia, że człowiek dostosowuje samodzielnie na tyle na ile czuje się na siłach.
Przed erą tachografów kierowcy doskonale sobie radzili, a wypadki z udziałem usypiających kierowców było nie więcej, niż teraz. Propaganda robi swoje. Tachografy weszły na stałe do zawodu kierowcy, a wypadki jak były tak są i nic się nie zmieniło poza tym, że zamiast szefa teraz kierowcę pogania tachograf.

Nie wiem po co wdaję się w takie dyskusje. Przestałem naprawdę wierzyć w to, że w ogóle można dojść do porozumienia. Dla kierowców osobówek najlepiej jakby dla tirów w ogóle wybudowali osobne drogi, bo oni po prostu nie potrafią - z natury zjawiska - żyć w zgodzie z innymi. Nie potrafią uszanować czyjejś pracy, czyjegoś czasu, niczego. Czubek własnego nosa, lewy pas, gaz i wszyscy z drogi...
Dla Polskiego kierowcy to i 10 pasów byłoby mało, bo żeby u nas każdego zadowolić to pasów ruchu musiałoby być tyle co samochodów, żeby każdy burak miał swój własny, z imiennym abonamentem...

Bo nie trafiają żadne argumenty nic. Janusz w Passacie jest najważniejszy i choy, bo jego czas, jego interes jest najważniejszy. Czemu Niemiec potrafi grzecznie poczekać, aż się dwa tiry wyprzedzą, a Polaka od razu swędzi dupa z tego powodu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lasek0110
0 / 0

@Nace92 Jak skończysz 15 lat to zrozumiesz, że życie to nie odwieczna walka prawactwa z lewactwem. Dychotomia myślenia to cecha ludzi o ograniczonych horyzontach. Czyli po prostu debili. Z jakiegoś powodu państwa europejskie się dogadały, że ciężarówki mają się poruszać z jakąś tam prędkością. Z tego samego powodu stany w USA dogadały się między sobą, że takiego ograniczenia nie będzie. No ku*wa, co to ma wspólnego z "lewactwem"? Jakbyś miał IQ choćby na poziomie liczby w twoim nicku, to zauważyłbyś ironiczne użycie skrótu ZSRE zamiast UE. Nie zmienia to faktu, że PE produkuje tysiące stron debilnych rozporządzeń, ale nie to jest przedmiotem tej dyskusji. Już wspomniałem, na czym polega różnica pomiędzy autostradami europejskimi a amerykańskimi. Jeżeli przeraża cię przeczytanie mojego komentarza, to już nic na to nie poradzę. Świat ze zbyt dużą liczbą regulacji to tak samo debilna wizja, jak świat bez regulacji w ogóle. Jak już wspomniałem - dura lex, sed lex. Dlaczego Amerykanie nie mają z tym problemu, do ch*ja? Was? A do jakiej grupy twoim zdaniem należę, cymbale?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Fack_you_all
-3 / 3

No tak, wystarczy ze jeden z kierowców będzie jechał 80 km\h a będziemy mieć całe konwoje na autostradzie bo nie będą mogli wyprzedzać, dla kierowcy ciężarówki każda minuta się liczy dlatego wyprzedzaj jeśli tylko mogą i tak jak ktoś już tu wspomniał nasze auto strady to śmiech na sali, dwa pasy to mogą być na drodze szybkiego ruchu a nie na autostradzie. Jak komuś się nie podoba jazda tak a jazda to niech spier*ala i jeździ drogami krajowymi lub innymi

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
+2 / 2

"dla kierowcy ciężarówki każda minuta się liczy"
A osobowe które chcą jechać szybciej? Dla nich czas się nie liczy?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-4 / 4

@RomekC Tak, zasadniczo dla kierowcy osobówki pojęcie czasu ma inną wagę, gdyż jako pojazd niewyposażony w ogranicznik możesz ten czas zawsze nadrobić. Nie trzymają Ciebie obowiązkowe odpoczynki po dniu pracy, więc jak brakuje Ci pół godziny do celu to po prostu jedziesz i Cię to nie interesuje, a kierowca ciężarówki musi się zatrzymać na 11 godzin co daje łącznie spóźnienie rzędu 11 i pół godziny.
Chłopie jeśli nigdy nie trzymał Cię czas pod groźbą mandatu w wysokości kilku tysięcy to nawet nie wiesz co to znaczy pośpiech. Załóż sobie eksperymentalnie ogranicznik w samochodzie na powiedzmy 120kmh, i czysto hipotetycznie wyznacz sobie limit dziennej jazdy na poziomie 9 godzin z jedną przerwą 45min po 4,5 godzinach. I jeździj tak powiedzmy, eksperymentalnie przez miesiąc.
Jeśli wrócisz po miesiącu takiej jazdy i nadal będziesz miał takie same zdanie co dziś, zwracam Ci roczną wypłatę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
+1 / 1

@Nace92 Ja się odnoszę do sytuacji gdy jedna ciężarówka jedzie 90 km/h a druga 91 i wyprzedza. Proszę oblicz ile czasu zaoszczędzi jadąc przez 9 godzin ten 1 km/h szybciej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-2 / 4

@RomekC Różnica prędkości rzadko kiedy wynosi tylko 1kmh w ciągu całej trasy. Na dystansie powiedzmy 500-set kilometrów wyprzedzam inne ciężarówki, które jadą z różnymi prędkościami. Raz będzie to różnica 1kmh, innym razem 5kmh. Za każdym razem muszę jednak na moment spowolnić lewy pas ruchu.
Oczywiście, gdyby ktoś dał mi gwarancję, że spotkam na swojej drodze kierowców jadących tylko i wyłącznie 1kmh mniej ode mnie to ustawiłbym tempomat na 88kmh (ogranicznik mam na 89) i mogę sobie tak jechać.
Ale takiej gwarancji mi nikt nie da. Mogę się powstrzymać od wyprzedzania z różnicą 1-2kmh, istotnie niewiele mi to zmienia. Ale jeśli całkowicie zabroni mi się wyprzedzania, a trafię na kogoś kto jedzie 5kmh mniej ode mnie, albo 10 mniej to na dystansie 500 kilometrów (ot taka trasa Gdańsk-Katowice) to problem robi się spory, bo zaczyna do celu brakować mi nie kilka, a kilkadziesiąt kilometrów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
+1 / 1

@Nace92 "Mogę się powstrzymać od wyprzedzania z różnicą 1-2kmh, istotnie niewiele mi to zmienia."
I o to chodzi. Ja nie jestem przeciwny wyprzedzaniu przez samochody ciężarowe. Tylko niech to wyprzedzanie będzie w większą różnicą niż te 1-2kmh.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-1 / 3

@RomekC Tak, ale ja nie mogę odpowiadać za idiotów, którzy wyprzedzają się z Gdańska do Łodzi. Całkowity zakaz to żadne rozwiązanie, bo trafię na marudera, który jedzie 70kmh i na dystansie setek kilometrów daje mi to godzinne opóźnienie, albo lepiej.
Inna sprawa, że np ja staram się wyprzedzać gdy lewy pas jest możliwie pusty. Wiadomo, że różnica pomiędzy moją prędkością, a prędkością osobówek jest - znaczna. Toteż prędzej czy później ktoś mnie dogania, a nawet wyprzedzanie różnicą 5-10kmh jakiś czas tam trwa i zmusza jednak do hamowania aut osobowych.
Ale tak jak wspomniałem już innemu koledze - to jest pokłosie wszelkich limitów narzucanych na kierowców. Taka już natura limitu, że człowiek dąży do wykorzystania maksimum limitu. Brak limitu to pole do uruchomienia zdrowego rozsądku. Limity prędkości na autostradzie, limity czasu pracy powodują, że kierowcy instynktownie chcą wykorzystać maksimum możliwości, bo generalnie są do tego zmuszeni przez prawo. Czas pracy działa w obie strony, z jednej chroni kierowcę przed nadmierną eksploatacją przez pracodawcę, z drugiej strony stanowi wiążący prawnie argument dla pracodawcy, że skoro tachograf pozwala, znaczy kierowca ma obowiązek.
Skoro mam ogranicznik na 89kmh i jest wyliczone, że z Gdańska do Sieradza powiedzmy jadę równe 4,5 godziny i drugie 4,5 wracam. Łącznie wykorzystuję maksymalne 9h jazdy na dzień.
Spowolnienie tempa jazdy o 1-3kmh powoduje, że nie dojeżdżam na 4,5 godziny, ale powiedzmy na 4h 50 minut i już łączny czas jazdy plasuje się na poziomie 9h 20min co jest już naruszeniem, a jednocześnie firma oczekuje, a i ja sam od siebie oczekuję, że zrobię tą trasę na raz, bo nie uśmiecha mi się jechać do Sieradza i potem w drodze powrotnej spać na siłę 11 godzin 15 kilometrów od domu, bo to zakrawa o absurd.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R raven000
0 / 2

@Nace92 dlatego zastosowana będzie odpowiedzialność zbiorowa. Albo sami spacyfikujecie, w swojej grupie, idiotów wyprzedzających o 0,1km/h wolniej jadących albo dostaniecie odgórnie bana na wyprzedzanie.
Wybór należy do was kierowców. Cierpliwość ludzi się po woli kończy czego przykładem jest powyższa akcja i skala tego zjawiska udowodniona przez policję.

A teraz kwestia limitów, zgadnij dlaczego się pojawiły? Z tego samego powodu z jakiego coraz bardziej forsowany jest zakaz wyprzedzania. Ze względu na to iż grupa idiotów przeginała. Jeździli po 24h na dobę powodując co jakiś czas spektakularny wypadek, to samo kwestia kagańców. Nie dawało się spacyfikować przekraczających prędkość to wprowadzono limiter w konstrukcję pojazdu i przynajmniej problem ograniczono.
Spacerują słuchy iż limiter ten za jakiś czas ma być sprzęgnięty z systemem rozpoznawania znaków i nawet jednego oczka szybciej nie pojedziesz. W osobówkach będzie można go wyłączyć w ciężarówkach nie.
Przeginajcie, jako grupa zawodowa, dalej a dostaniecie kolejne ograniczenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-3 / 3

@raven000 Fajnie się mówi o odpowiedzialności zbiorowej i pacyfikowaniu własnego środowiska, jeśli to nie Ty musisz tego dokonać. Jestem szczerze ciekaw co Ty robiłbyś gdyby Twoja grupa zawodowa odwalała manianę i ktoś chciałby zastosować "odpowiedzialność zbiorową". Odpowiedzialność zbiorowa to domena ustrojów totalitarnych. SSmani w ten sposób karali za przewinienia jednostek odstrzeliwując niewinnych za karę. Skoro lubisz być łojony w dupsko za innych to chętnie miejsca odstąpię...
To nie jest rozwiązanie. To przynosi odwrotny efekt, to potęguje następne patologie.
Nałożenie jednego limitu powoduje powstanie innego problemu, nałożenie kolejnego limitu powoduje pojawienie się kolejnego problemu i tak dalej.
A dzisiaj nie ma spektakularnych wypadków ciężarówek? Mamy tachografy elektroniczne, niektóre już nawet sprzęgnięte z GPSem, ograniczniki prędkości, sama ciężarówka to jeden wielki komputer i co? Czy to uchroniło kogokolwiek przed wypadkami ciężarówek? Czy jakakolwiek statystyka potwierdza, że wprowadzenie tachografów miało w ogóle jakieś przełożenie na wypadkowość pojazdów ciężarowych?
Czy ktoś w ogóle zadał sobie trud, żeby sprawdzić jaki procent wypadków powodują w ogóle pojazdy ciężarowe? No chyba nie. Dane z 2016 roku mówią o tym, że kierowcy ciężarówek byli sprawcami zaledwie 2,7 procenta wypadków. To trochę miażdżące dane w kontekście jakiejś odpowiedzialności zbiorowej nie sądzisz? Szkoda, że tak ochoczo nikt nie łoi po dupie kierowców osobówek, którzy są sprawcami pozostałych 97 procent. Mówisz mi o jakiejś odpowiedzialności zbiorowej, o jakimś mitycznym problemie na ogromną skalę, a tu się okazuje, że problem jest marginalny i jak zwykle rozdmuchany, bo przecież łatwiej uwalić jedną, konkretną grupę zawodową, niż ganiać innymi.
Ja myślę, że to wymyślanie problemu na siłę połączone w dodatku z brakiem umiejętności przewidywania konsekwencji nakładania kolejnych ograniczeń.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-3 / 5

W sumie to nawet mnie to bawi.
Unia Europejska planuje wprowadzić odgórny nakaz stosowania systemów, które nie pozwolą przekroczyć dopuszczalnej prędkości w autach osobowych. W dużym uproszczeniu - jeśli na znaku będzie 90 to pojedziecie 90 i choćbyście cisnęli pedał gazu w opór nie pojedziecie szybciej.

W obliczu waszej radości z karania tirów czekam z niecierpliwością, aż zamontują wam w osobówkach taki ogranicznik prędkości. I jestem ciekaw, który cwaniak jako pierwszy wyjdzie przed szereg i zacznie wyprzedzać drugą osobówkę różnicą prędkości 1kmh.
Bo nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, że tak to właśnie będzie wyglądać.

To jest chyba pierwszy i ostatni projekt UE, który mi się w tym momencie podoba. Bo wydaje mi się, że do waszych zakutych łbów nie dotrze nic poza empirycznym doświadczeniem zjawiska, które piętnujecie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-4 / 4

@jankowalski6969 Wystarczy montaż odpowiedniego systemu bazującego na GPS, potem dane o ograniczeniach na drodze, na której się znajdujesz i tyle. W nowych autach są już i tak kamery, z których korzystają systemy bezpieczeństwa, więc jeszcze parę lat i to będzie norma.

A nawet gdyby zamontowali ogranicznik na 140kmh to już widzę tą waszą cierpliwość, jak jeden na autostradzie jedzie 139, a drugi 140... i oczywiście już widzę jak grzecznie jedziecie jeden za drugim...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jankowalski6969
+2 / 2

@Nace92 Skoro ten system miałby się opierać o GPS to nie ma możliwości aby jeden jechał 139 a drugi 140 tylko każdy by jechał z tą samą prędkością to jest raz. A dwa to już widziałem auta które same hamują, same trzymają się w danym pasie tylko że to wszystko jest w wyznaczonych warunkach albo do pewnej prędkości. Jest też sytuacja kiedy w terenie zabudowanym po 23 możesz jechać 60km/h a na znaku dalej jest ograniczenie do 50km/h Trzecia sprawa co z innymi krajami? Skoro w Niemczech nie ma ograniczenia prędkości to auta które jadą max 140 będą sporym zagrożeniem dla innych. A jeżeli to ma się opierać wyłącznie na kamerach to co się stanie gdy zniknie taki znak ograniczenia prędkości? Problem nie jest zero jedynkowy i nie ma możliwości aby go w ten sposób rozwiązać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-3 / 5

@jankowalski6969 Ooo widzisz, sukces. Powoli zaczynasz rozumieć absurd istnienia ograniczników prędkości. Problem zatem da się rozwiązać w jeden prosty sposób - zdjąć ograniczniki prędkości w ciężarówkach i problem wyprzedzających się kilometrami konwojów znika jak ręką odjął.

Widzisz. Jakiś cymbał wpadł na pomysł, żeby założyć ograniczniki prędkości ciężarówkom, jeszcze inny cymbał wpadł na pomysł, aby maksymalna dopuszczalna prędkość dla pojazdów pow 3,5t wynosiła 80kmh (60kmh mniej, niż auta osobowe!). Zasadniczo głupotą jest wprowadzać na drogę dwa typy pojazdów o tak różnej prędkości maksymalnej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H hokek
+1 / 3

@Nace92 jak nie widzisz różnicy w wyprzedzaniu się 2 pojazdów o prędkości zbliżonej do dozwolonej i takich jadących 50-60km/h wolniej niż to dozwolone to powinieneś wrócić do podstawówki

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-3 / 3

@hokek Że co proszę? Prędkość dozwolona dla pojazdów ciężarowych to 80kmh, a nie 140, zatem zarówno pojazdy osobowe jak i ciężarowe jeżdżą zazwyczaj z prędkością zbliżoną do swojej maksymalnej dozwolonej.
Nie ma żadnej różnicy pomiędzy dwoma ciężarówkami jadącymi 89 i 90kmh, a pomiędzy dwoma osobówkami które jadą 139 i 140kmh. Dla obu typów pojazdów są to prędkości maksymalne dozwolone. Ciężarówki i tak przekraczają tę prędkość o 10kmh.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H hokek
0 / 2

@Nace92 aaa rozumiem czyli kretynizm wysoko posunięty.
jak nie widzisz problemu w blokowaniu drogi przez jeżdżące 80km/h ciężarówki, jadącym 140hm/h samochodom osobowym to jesteś po prostu idiotą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-2 / 4

@hokek Skoro dla obu tych pojazdów są to maksymalne dozwolone przez prawo prędkości to winę za ten stan rzeczy nie ponosi żaden z kierowców, tylko ustawodawca, który dopuścił do ruchu na jednej drodze pojazdy o różnej dopuszczalnej prędkości maksymalnej. Rozwiązaniem jest wyrównanie tych prędkości - w którą stronę - to już kwestia dyskusyjna.
W Stanach Zjednoczonych limit prędkości jest jeden i ten sam dla wszystkich pojazdów i problemu z wyprzedzającymi się tirami zwyczajnie nie ma. U nas jest, bo jakiś cymbał w rządzie przeforsował na łamach całej Unii Europejskiej, że zajebistym pomysłem będzie wprowadzić dwa różne ograniczenia prędkości, dla różnych pojazdów.
Pretensję należy mieć nie do kierowców ciężarówek, ale do ustawodawcy.

Skoro oba pojazdy poruszają się z maksymalną dla siebie dopuszczalną prędkością to w świetle prawa nie dochodzi do utrudniania ruchu. Utrudnianie ruchu jest wtedy kiedy mogę szybciej, a celowo jadę wolniej.
Tutaj nie dość, że jadę z maksymalną dostępną dla siebie prędkością to jeszcze i tak nieznacznie (ale jednak) przekraczam dozwoloną prędkość.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 13 sierpnia 2018 o 1:56

J jankowalski6969
0 / 0

@Nace92 Nie rozmawiamy teraz o absurdzie ograniczenia prędkości (choć tutaj zgadzam się z Tobą w 100%) tylko rozmawiamy o ,,odgórnym nakazie stosowania systemów, które nie pozwolą przekroczyć dopuszczalnej prędkości" i tu Cię uświadamiam że nie ma i raczej nie będzie takiego systemu, a jedyne co można zrobić w tej sytuacji to tak jak mówisz, zdjąć kagańce z ciężarówek i ustalić jedną prędkość dla WSZYSTKICH aut. Ewentualnie można też robić 3 bądź 4 pasmowe autostrady co jest zdecydowanie droższym krokiem ale za to jakże wygodnym dla użytkowników.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~KierowJaco
-1 / 1

A może policja niech wyłapie auta osobowe które wyprzedzają ciężarówki i nagle hamują tworząc bardzo niebezpieczną sytuację.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bora2003
-3 / 3

Hehe ładnie strajkują ci panowie policjanci, to pewnie te ameby które nie potrafią się postawić, mają źle ale nic z tym nie zrobią bo są za tępi. Szacun dla tych co strajkują, obyście dostali to co chcecie. A tymi co walą mandaty dalej mimo akcji gardze, bo to ścierwo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S S_Jupiter
-1 / 1

ja osobowka jeżdżę przynajmniej 80-90km/h gdzie jest ograniczenie do 70, no sorry, ale wielu kierowców jedzie wtedy znacznie wiecej, nawet do 150 - idioci, a dlaczego ja jadę tyle? bo uciekam przed zidiocialymi kierowcami tirów, lewym pasem jadę nawet 110-120

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~VREDNYuio
+1 / 1

@S_Jupiter
Ciężarówki mają ogranicznik na 90 km/h.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A aman_r
+3 / 3

Gratulacje pierwszy raz w życiu dla policji !!!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N Nickznikl
-1 / 3

to jak jakas ciężarówka zamula na autostradzie 60/h to tir ma jechać za nim, no sorry...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~greatFalwick
+1 / 1

Super Czekam jeszcze (może zdarzy się cud) jak zaczą polować na "jeżdzę powoli i bezpiecznie" bo ich wyprzedzania mają podobne czasy do tych ciężarówek

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~fgttt
-1 / 1

A dlaczego jedna ciężarówka nie może wyprzedzić innej nawet jeśli jest szybsza tylko o 1 km/h? Jako użytkownik drogi ma takie prawo. Ciężarówka też musi uszanować np. rowerzystę jadącego 15 km/h czy ciągnik z 40tką na liczniku. Czy nam się to podoba czy nie wszyscy musimy tymi drogami jeździć i jakoś w zgodzie żyć. Może nie wiesz, ale kierowca zawodowy ma ograniczony czas jazdy rejestrowany przez tachograf i dlatego często się spieszy. Ty możesz w dowolnym momencie leciutko wyprzedzić albo pojechać 150km/h. Ciężarówka może tylko ok. 90km/h a często musi dojechać na konkretną godzinę. Nie jest w stanie przyspieszyć bardziej i nadrobić stratę czasu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
+1 / 1

@fgttt "A dlaczego jedna ciężarówka nie może wyprzedzić innej nawet jeśli jest szybsza tylko o 1 km/h? Jako użytkownik drogi ma takie prawo..."
Załóżmy, że wyprzedzają się dwie ciężarówki o długości 25m każda oraz, że potrzebna jest kolejna długość ciężarówki 25m aby rozpocząć wyprzedzanie i zakończyć nie zajeżdżając drogi. To daje razem 75m. Jeśli jedna ciężarówka jedzie, jak piszesz, 1 km/h szybciej to ten manewr trwa 4,5 minuty a dystans jaki pokonają to 6,75 km przy prędkości 90 km/h.
Nie widzisz tu nic niestosownego?

"...kierowca zawodowy ma ograniczony czas jazdy rejestrowany przez tachograf i dlatego często się spieszy. Ty możesz w dowolnym momencie leciutko wyprzedzić albo pojechać 150km/h. Ciężarówka może tylko ok. 90km/h a często musi dojechać na konkretną godzinę. Nie jest w stanie przyspieszyć bardziej i nadrobić stratę czasu."
To nie jest wina innych użytkowników.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Owi3c
0 / 0

sw Mikolaj istnieje!!! Jedzie osobówką. Patrzcie jej tablice!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~vrednyttt
-1 / 1

Niestety kierowcy osobówek też muszą się nauczyć kultury. W przypadku zwężenia na którymś pasie powinni dojeżdżać prawie do końca tego pasa i przed samą zwężką wjeżdżać na suwak między ciężarówki tzn. jeden na jednego. Obecnie większość osobówek ładuje się między ciężarówki gdzie popadnie i w rezultacie pas pojazdów wolniejszych prawie stoi w miejscu, a pas pojazdów szybszych cały czas jedzie. Ponieważ kierowcy ciężarówek "walczą" z czasem (mają limitowany czas jazdy za przekroczenie którego grożą im spore mandaty) starają się nieprzepisowo aby wolniejsze pojazdy też mogły jechać. To kierowcy osobówek tak naprawdę wymuszają takie zachowania kierowców ciężarówek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Mistrzgarg
+1 / 1

Serio ? Nie wierze że w końcu się za to zabrali ! To nie ściema ? Huraa !! może nareszcie panowie z Tirów nauczą się czegoś.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A azareel
+1 / 1

Ciekawe kiedy w takim razie zabiorą się za januszowe ścierwo na lewym pasie? Które jedzie jak potępiony 70 na autostradzie, ale przecież jedzie prawidłowo, to czego inni od niego chcą? Albo tamuje pół drogi, bo on za 50 km będzie skręcał w lewo i już musi zająć miejscówkę. I ta wieczna zmarzlina umysłowa pt. "Lewy pas służy do jazdy tak samo jak lewy".. Otóż nie drogi januszu- w Polsce obowiązuje ruch prawostronny, po skończonym manewrze wyprzedzania masz obowiązek wrócić na prawy pas a nie wlec się jak popier****y .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem