Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Spostrzeżenia nauczyciela, który wrócił z Finlandii i opisuje jak tam wygląda szkolnictwo:
by Eskoria
+
888 900
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
A amarthar
+2 / 14

Chromebook - "odlot"

Polemizowałbym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J J_R
-1 / 7

@amarthar Zależy od wytycznych, ale uznałbym to raczej za stratę czasu, niż lekcję "informatyki".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lowipe
+6 / 6

@amarthar Ja nawet nie wiem co to jest?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar AVictor
+2 / 8

Z jednej strony tak, za granicą aż tak mocno nie cackają się z dziećmi i nie zabezpieczają wszystkiego co się da, z drugiej często mają więcej pieniędzy na zajęcia i wyposażenie szkół.. z drugiej strony miałem możliwość porównania u rodziny i znajomych dzieci uczonych w Polsce i Skandynawii i była intelektualna przepaść co najmniej 3 lat... to znaczy dziecko 7 letnie wychowywane w Polsce znacznie przewyższało 10-latkę ze Szwecji

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
-4 / 4

@AVictor
1) mowa o szkole w finlandii nie w szwecji
2) w testach bazujacych na wiekszej populacji, 15latki zarowni ze szwecji jak i z finladnii wypadly lepiej od tych z polski

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E eragonpp1111
-1 / 1

@AVictor "intelektualna" czy może "wiedzowa" przepaść? Raczej nie wieżę w to pierwsze, natomiast to drugie jak najbardziej możliwe: ilość pustej wiedzy w Polskim systemie edukacji zasługuje na złotą odznakę z ziemniaka (może być pozłacana).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MirmilOdrzynski
+2 / 2

@mieteknapletek Prośba o odnośnik do raportów które to potwierdzają.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A aberg
0 / 0

@MirmilOdrzynski Wpisz sobie Instytut Badań Edukacyjnych i tam będziesz miał raporty PISA. Już samo to, że czekasz aż ktoś ci podeśle link świadczy o złej edukacji. Powinieneś być tak wyedukowany, że wiedziałbyś co i gdzie szukać. Wypadamy gorzej niż dzieci z Finlandii czy Szwecji. W badaniu bierze się pod uwagę rozumowanie w czytaniu i interpretowaniu, rozumowanie w naukach przyrodniczych oraz umiejętności matematyczne.
@AVictor - błąd w twoim rozumowaniu polega na tym, że porównałeś osobę do osoby. Nie zbadałeś populacji. Także nie możesz mówić, że 7 letnie dziecko z Polski znacznie przewyższa 10-latkę ze Szwecji. Po drugie, zapytaj 10 letnie polskie dziecko jak napisać list, do jakich instytucji ma się zgłosić gdy dzieje mu się krzywda, który dotyk jest zły. Polskie dziecko tego nie wie, szwedzkie tak. Po trzecie, idąc twoim tokiem rozumowania to jakby zestawić polskie i afrykańskie dziecko to afrykańskie dziecko intelektualnie będzie przewyższało te polskie. A to dlatego, że im bliżej równika tym dzieci mentalnie dojrzewają szybciej. Im dalej na północ tym dzieci mentalnie dojrzewają wolniej. 6 latek z afryki lepiej sobie poradzi z zadaniami dnia codziennego niż 12-latek z Polski.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MirmilOdrzynski
0 / 0

@mieteknapletek dobrze że podesłałeś raport zapoznam się z nim. Niestety to że musiałem prosić o dane świadczy że Ty jesteś słabo wyedukowany. W debacie osoba podając teorię pod dyskusję musi udowodnić że ma rację. Nikt nie może oczekiwać że oponent będzie brał na wiarę teorię albo co gorsza sam będzie szukał. Dyskusja polega na argumentowaniu swojego stanowiska. Następny razem zanim komuś wrzucisz brak wiedzy sprawdź czy nie popełniasz błędu. Żeby nie było wątpliwości co do poruszonej przeze mnie teorii dyskusji. Takich artykułów jest oczywiście więcej. https://naukowy.blog.polityka.pl/2009/01/12/cztery-reguly/

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
+1 / 1

@MirmilOdrzynski
nie wiem po co te argumenty ad persona, poprosiles o dane, wiec ci je podalem
nie ja zarzucalem ci brak wiedzy, zrobil to ktos inny. gdybym byl zlosliwy, zarzucilbym ci brak umiejetnosci czytania, ale nie jestem i zgadzam sie z toba ze powinienem dodac w swoim komentarzu fakt ze chodzilo mi o testy pisa i ewentualnie dodac link

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MirmilOdrzynski
+1 / 1

@mieteknapletek Moja odpowiedź godziła w twoją osobę. Ponieważ sam podałeś mnie jako przykład niewłaściwej edukacji, mimo iż błędu nie popełniłem. Cenię ludzi którzy potrafią przyznać się do błędu bo to zaleta największej wagi. To też proszę abyś wybaczył mi niestosowne zachowanie. Liczę że nasze następne konwersacje będą najwyższej jakości. Pozdrawiam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maksiking9
+29 / 57

Właśnie dlatego Finlandia jest w czołówce najszczęśliwszych krajów i cieszą się dobrobytem. To jest inny świat i zniewolony mentalnie polski naród nie byłby w stanie wytrzymać takiej dawki wolności.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pasqdnik82
+8 / 10

@Purple_Piper Polacy tyłów raczej nie obstawiają w tym temacie....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Crollo
+1 / 19

@maksiking9 Są też w czołówce pod względem spożywania alkoholu i brania antydepresantów, Takie troche sztuczne to ich szczęscie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H HeniekRybak
+7 / 11

@maksiking9 Pojedź do Finlandii i zapytaj po co przed domami palą się świece (znicze). Jedź na średnio nawet daleką północ i egzystuj gdy dzień trwa parę godzin. Zapytaj co kobiety robią w czwartki. Poznasz odpowiedzi, porozmawiamy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F Filemona_
+5 / 5

@HeniekRybak co kobiety robia w czwartki i po co te znicze?

PS to nie zadna zlosliwosc, serio pytam z ciekawości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S suchotnica
0 / 0

@maksiking9 Ta wolność była i u nas, może nie w tym stopniu, ale była. Wolność w szkole i na podwórku. Teraz szkoła pieści się z uczniami, prawo narzuca rodzicom w jakim wieku może zostać samo bez opieki itp. Ale to rodzice znają swoje dzieci, uczą je w domu tego, czego sami byli nauczeni, a przynajmniej się starają, bo jest ciężko wychować dziecko z takim podejściem prawa i szkolnictwa. Dziecko ruchliwe, nie koncentruje się na zajęciach to wymyślają zaburzenia od a do z. Jak jedno się nie sprawdzi to może następne? Kombinują jak poebani.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H HeniekRybak
+2 / 2

@Filemona_ Światłem zapraszają do domu, kobiety mają coś w rodzaju wychodnego w czwartki. Na mnie to nie zrobiło dobrego wrażenia, podobnie jak sauny dosłownie wszędzie, przy knajpach, torach gokartowych, kinach i Bóg wie jeszcze gdzie.
Nie chciałbym tam żyć choćby ze względu na obcość ludzi wobec innych (gorzej z tym jest chyba tylko w Szwajcarii) i owsiany chleb, a piwo zanim byś wypił, zdążyłbyś je wylać z obrzydzeniem. Napisałem poważnie.
Co do ograniczenia w dostępności alkoholu to prawda. Mają niezwykle mało sklepów z wódeczką i otwarte są przez bardzo krótki czas.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar johnyrabarbarowiec
0 / 2

@maksiking9 Eeee z tym dobrobytem może i tak, ale jeśli chodzi o edukację to Finlandia ma najniższy stopień nauczania na świecie, z tego co pamiętam 97% studentów otrzymuje dyplomy, to katastrofa. Dla przykładu Japonia i Korea płd mają ten współczynnik poniżej 20%, Chiny również bardzo nisko, ale nie pamiętam ile, w USA z tego co kojarzę średnia jest poniżej 40%. Dlatego Amerykanie się śmieją, że w NASA nie pracuje ani jeden Fin, bardziej złośliwe kawały o Fińskiej edukacji mówią, że Finowie nie są przygotowani nawet do sprzątania w NASA. Ostatecznie Fińska edukacja (aczkolwiek zaznaczam wyższa, nie orientuję się w podstawowej i średniej) to kpina, o ile w Polsce wystarczy pokazywać się na zajęciach w tych bardziej prestiżowych uczelniach jak UW czy UJ, tak w Finlandii nawet tego nie trzeba.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
0 / 0

@maksiking9 właśnie dlatego kolejny raz naród polski pozwolił aby rządzili nami debile. Jako naród nie potrafimy a wielu z nas nie chce myśleć samodzielnie i cieszyć się wolnością.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O OverdriveA
-1 / 1

@maksiking9 Zgadza się. Polska ma fioła na punkcie kontroli. Orwel 1984 po prostu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maksiking9
0 / 0

@johnyrabarbarowiec Za to mają najlepsze wyniki w testach czytania ze zrozumieniem na świecie, bo głównie tego uczą ich w szkołach. Kiedy u nas, w USA i innych krajach stawia się głównie na jak najszerszą wiedzę, u Finów kładą nacisk na to, co przyda im się w pracy. Dlatego fiński inżynier to debil, ale cieszący się zaufaniem, bo umie tylko to, co kazali mu robić w pracy, ale jest w tym specjalistą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar johnyrabarbarowiec
0 / 0

@maksiking9 Wat? xD Czekaj czekaj, czyi fiński inżynier jest świetny bo choć nie ma wiedzy to umie czytać ze zrozumieniem? A czy czasem u inżyniera nie jest najistotniejsza wiedza praktyczna na poziomie biegłym w swojej dziedzinie? Nigdy nie słyszałem opinii, że fińscy inżynierowie czymkolwiek się wyróżniają oprócz tym, że nie zajmują żadnych znaczących stanowisk na świecie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maksiking9
0 / 0

@johnyrabarbarowiec Z tym czytaniem ze zrozumieniem bardziej chodziło mi o ogół społeczeństwa. Finowi jak napiszesz na kartce instrukcję pracy, to nie musisz się martwić, że zrobi źle albo będzie trzeba tłumaczyć.
Z tymi inżynierami miałem na myśli to, że są dobrzy w swojej dziedzinie, ale jak zapytasz o cokolwiek innego, to już Kazik budowlaniec prędzej by odpowiedział. Takie społeczeństwo specjalistów bez jakichkolwiek zainteresowań.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar johnyrabarbarowiec
0 / 0

@maksiking9 Jak już pisałem, nie chcę mówić na temat edukacji wczesnoszkolnej i średniej w Finlandii bo nie znam tego zagadnienia, może są rozumniejsi, nie wiem, ale jeśli chodzi o edukację wyższą no to wystarczy spojrzeć na osiągnięcia naukowe i stanowiska w międzynarodowych koncernach, w Polsce mamy beznadziejne nauczanie wyższe, ale nie brak absolwentów Polskich uczelni na wysokich stanowiskach w takich firmach. Natomiast Finów kompletnie ani widu ani słychu, bo w Finlandii jest taki system edukacji wyższej, że trzeba być wybitnie uzdolnionym żeby dać radę nie dotrzeć do dyplomu. W przypadku Japończyków, południowych Koreańczyków, Chińczyków czy Amerykanów wygląda to wręcz odwrotnie od Finów mimo, że według europejskich standardów jest tam najgorsza edukacja wyższa ponieważ jest niska zdawalność co jest absurdem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar GuyMickey
+20 / 26

Jak tak można - bez biurokracji oraz porządnego KUCIA ???

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Grzesieknh
+4 / 4

Dokladnie! Za przewinienie chociaz linija po lapach albo do kąta. I ze nauczyciele moga wymyslac tryb nauczania? To rząd powinien decydowac co powinny dzieci wiedziec i do czego dązyć! XD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar bauvvanek
+9 / 13

I już się pan nie pozbierasz. Potrzebna teraz terapia...polskości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
+6 / 22

Fajnie, jest miło.
Ale jakoś nie słyszałem, żeby Finlandia była "wylęgarnią" wybitnych uczonych, artystów, specjalistów. Podejrzewam, że wkład Finlandii w zapewnienie światu tychże jest porównywalny z wkładem Polski.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B beebear
+26 / 32

@daclaw
czyli są tak samo produktywni, a mniej zestresowani? Jednak populacja Finlandii to 5,5 mln, a Polski prawie 40 mln. Jeżeli ogólny wkład jest porównywalny, to per capita jest jednak wyższy :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar auto1
+3 / 17

@daclaw za to są alkoholikami i potrzebny jest spory rygor w dostępie do wódy. Poza tym jest ich mało i mogą się bawić w różne eksperymenty jak reszta Skandynawii. Co prawda Finowie są najmniej porąbani z regionu ale wciąż... pitolenie pitolenie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lowipe
0 / 4

@daclaw Mieli światowego producenta gumiaków co robił i telefony. Ale przestał.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F F18_hornet
-3 / 7

@auto1 A Polacy są bogobojni i niepijący:) A w sobotnie poranki nie leżą w miastach i na wsiach trupy wczorajszych balangowiczów. W ogóle prawo i sprawiedliwość.
Pitolenie to jest Twoje gadanie. Polska jest coraz bardziej zaściankowa i zacofana. I do poziomu Finlandii nigdy nie dorośniemy!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar auto1
-1 / 1

@F18_hornet klasyczny przykład ojkofobii

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T turbulence
+2 / 2

@F18_hornet Ty tak na poważnie? Współczuję Ci jeśli taka jest "Twoja" wizja Polski

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar auto1
+1 / 1

@F18_hornet Ojkofobia i tak modna w lewackich środowiskach "mowa nienawiści" - w czystej postaci.

Ps. Skąd wziałeś ten PiS lol

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F F18_hornet
-1 / 1

@auto1 Tak, tak bezzębny wodzuś ją propaguje:) Szkoda mi ciebie:(

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Azheal
+13 / 17

@jatzik No tak u nas nie porywaja , nie gwałca i nie zabijają dzieci przecież rodzice odprowadzają je do szkoły

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jatzik
-4 / 8

@Azheal
Na pewno odsetek porwań jest mniejszy dzieki pilnowaniu przez rodziców.

Dla ciebie bez róznicy, czy dzieci zaginie 5 czy 10?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J janhalb
+9 / 11

@jatzik

Masz jakieś konkretne dane na temat tego, że w Finlandii dzieci są porywane / mordowane etc. częściej iż w Polsce? Tylko konkretnie, proszę?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jatzik
-2 / 4

@janhalb
A czy ja mówię o Finlandii?! Nawiedzony człowieku, mówię o Polsce, że gdyby nikt nie był pilnowany, to odsetek porwań byłby większy.

Tak samo w Finlandii, gdyby tam pilnowano to odsetek porwań byłby mniejszy, niezależnie od tego, jaki tam jest ten odsetek obecnie.

Ty mi lepiej daj dane, że pilnowanie nic nie zmienia, jeśli masz taką awersję do dbania o dzieci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
0 / 0

@jatzik Nie do końca. To jest kwestia pewnej umowy społecznej. Nie wiem jak jest w Finlandii, ale wiem jak było w Polsce w czasach podwórek. Owszem, rodzice nie pilnowali dzieci (nie mówiąc już o tym osławionym "spędzaniu czasu"), ale dzieci pilnowały się wzajemnie, mieli oko sąsiedzi (nawet jeśli byli to pijacy z ławeczki), obcy ludzie nie bali się interweniować i ustawić obcego ale źle się zachowującego dzieciaka do pionu.

Natomiast obecnie umowa społeczna jest taka: nie wtrącać się w nieswoje sprawy, choćby się waliło, paliło i krew się lała.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jatzik
0 / 0

@daclaw
To też, zgadza się, ale bywa ten moment, w którym każdy może coś przeoczyć i klops. Dopóki jakieś dziecko ma być ode mnie zależne, to zawsze pilnuję ;/

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S StaraBrzydka
+2 / 12

Do takiego systemu panstwo musi miec kase a uczen wyjatkowo wysokie iq i wrodzona kulture osobista zeby wszystko szybko zalapac bez zadan, powtorek, sprawdzianow i dyscypliny oraz nie pyskowac nauczycielowi, ktory jest w koncu "jednym z kolegow" (to akurat zagraniczna prasa koloryzuje, uczniowie musza sie podporzadkowac i sluchac polecen, belfer moze wrzasnac i nie klepie sie go po ramieniu).Jakby w Pl wprowadzic podobne szkolnictwo to chyba bysmy sprowadzali lekarzy z zagranicy i kazdy by opuszczal podstawowke umiejac tylko czytac, pisac i liczyc do 10.Nie ma co malpowac wszystkiego, bo sie nie sprawdzi, tak jak jeden student bedzie imprezowac i nauczy sie na sesje w jedna noc pijac red bule (idealnie, czlowiek sukcesu po prostu) i zda na najwyzsze oceny a drugi bedzie wkuwac, chodzic na zajecia, robic notatki i zda podobnie, ale musi w to wlozyc wiecej pracy (co za przegryw), uczac sie dopiero dzien przed egzaminem na pewno by oblal.Jeden zapamietuje wyklad rysujac karykature profesora i idac potem na piwo, a drugi robi notatki i wkuwa w domu
Na pewno nic nikomu nie szkodzi, ze uczen w Finlandii moze isc sobie do szkoly w stroju Batmana, ksiezniczki czy jakiegos tygryska, tylko ze to juz tak nagminne, ze jak kto chce byc ekscentryczny to nie bedzie, oryginalnosc zanika

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B BartoszNowacki
+6 / 8

Po za kilkoma punktami ja tak miałem w szkole, ale to było nie 15, ale 30 lat temu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ellaella87
+8 / 16

Taka szkoła to efekt wielu lat pracy, odpowiedniego myślenia, podejścia do nauki. Efekt wieloletniego procesu. Polska szkoła znacząco odbiega od tego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S ssebastianek
+6 / 8

Dokładnie , inna mentalność , minimalna biurokracja , nastawienie nauczania na radzenie sobie w życiu ze sprawami codziennymi a nie wałkowanie nikomu nie przydatnych tematów . Szerszą wiedzę-kierunkową uczniowie mają zdobywać w wyższych szkołach które kładą nacisk na dany kierunek w którym chcemy się kształcił . Po to mamy szkolnictwo podstawowe , zawodowe itp. zbyt duża ilość wiedzy upychana na siłę w młodego człowieka zniechęca go do dalszej nauki do tego ciśnienie rodziców na oceny i świadectwa z paskiem .... Dziecko w szkole podstawowej ma się nauczyć podstaw , uwa czy np. trygonometria to podstawa matematyki ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Ananiasz
+2 / 2

@ellaella87 To prawda. Oczywiście wpływ na różnicę ma też fakt że Finowie dwa razy więcej wydają na edukację na każdego ucznia niż my, ale problem polskiego szkolnictwa jest bardziej systemowy niż finansowy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Hannya
+1 / 1

@ellaella87 I nie powinniśmy zapominać, że jeśli rodzic ma pretensje do nauczyciela, to następnego dnia, pretensje do rodzica ma opieka społeczna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ellaella87
-1 / 1

@Hannya Trafna sugestia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Trepan
+6 / 6

Też się uczyłem przyszywać guzik i nic złego w tym nie było. Pamiętam kolegę, twardy był. "Proszę pani", łzy w oczach, ale wytrzymał kolejny raz kiedy wbił sobie igłę w palec :) Jestem fanem uczenia się, ale rzeczy przydatnych. Oczywiście daty są też ważne, nauka zapamiętywania, organizowania liczb w głowie i kojarzenia faktów, wyciągania wniosków jest potrzebna, ale litości! To czego się dziś wymaga jest często oderwane od zdrowego rozsądku u nas.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rdaneel
+4 / 10

50 lat okupacji ZSRR przynosi właśnie takie kwiatki. Pytanie co było gorsze: 100 lat zaborów czy 50 lat okupacji ZSRR nasuwa się samo: po 30 latach dalej nie możemy wyjść z tego gówna i dalej wychodzą kwiatki w stylu "czyj jest ten dom" albo "nie można wieszać flagi". Miliard przepisów, miliard organów kontrolujących. Socjalizm to kontrola. I nie wyjeżdżajcie mi proszę z p... klasy EU to też socjalizm i kontrola.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G gminnik
-2 / 8

50 lat okupacji ZSRR sprawiło, że 1% stracił życie, 10% straciło majątek a 80% wylazło z lepianek i nauczyło się czytać i liczyć. Czerwoni mają swoje na sumieniu, ale poziom życia dla plebsu poprawił się niesamowicie. a 90% piramidy społecznej to właśnie plebs.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Snickers2012
+2 / 4

Tego typu demoty są bez sensu. Przecież wiadomo, ze wszystko co nie w Polsce to lepsze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I infideltaz
+5 / 11

Założyłem konto tutaj tylko dlatego, że szlag mnie jasny trafił po obejrzeniu tego demota i przeczytaniu komentarzy. Kolejny raz wychwalana jest tutaj Finlandia jako kraj mlekiem i miodem płynący, gdzie ludzie są cudowni i w ogóle jedna wielka sielanka.Mieszkając tutaj kilka lat poznałem trochę ten kraj i mam zupełnie inne odczucia. Nie wiem jak wygląda tutaj system edukacji, autor pewnie ma racje jak to wygląda od strony technicznej ale nie mówi jakie tego są efekty. Z tej ich cudownie wolnej młodzieży wyrasta dosłownie wielkie gó...o. Poza znajomością języków obcych (2,3-języczne osoby to praktycznie tu norma) ich wiedza ogólna jest na poziomie lichej polskiej podstawówki (historia ogólna, geografia itp). podobnie jeżeli chodzi o tzw. manualne umiejętności, po prostu tragedia. Nauczeni do wszystkiego wzywania "specjalistycznej" firmy która ma to po prostu zrobić przy czym pracownikami tych firm są na ogół obcokrajowcy (często mówiący płynnie po fińsku).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 8 listopada 2019 o 18:55

J janhalb
+8 / 8

@infideltaz

Ciekawe to, co piszesz, zważywszy, że we wszystkich międzynarodowych rankingach edukacyjnych Finlandia zajmuje pierwsze miejsca. A takie rankingi raczej nie bazują na "ogólnych odczuciach", tylko na konkretnych czynnikach…

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Gats
+3 / 3

@janhalb Ty piszesz o edukacji i RANKINGACH.

On o tym, co się dzieje kiedy dzieciaki OPUSZCZAJĄ już mury szkoły.

A co się dzieje? WYKSZTAŁCONY Fin wzywa niewykształconego Polaka żeby mu chatę zrobił:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J janhalb
+1 / 1

@Gats

No tak, ja piszę o edukacji, bo O TYM BYŁ DEMOT, a nie o codziennym życiu Finów :-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I infideltaz
+3 / 3

Tak nawiasem mój komentarz nie byl o "codziennym życiu finów" tylko o efektywności tego wzorcowego systemu edukacji. Ale przecież rankingii nie kłamią:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wonsz69
+2 / 4

No kurła straszliwa sprawa że nie boją się że dziecko nie zje żelaska i nie spali się od niego, nie zadźga się maszyną do szycia, nie zatruje drewnem od stolarki i nie zdechnie wracając samo do domu ze szkoły bez rodzica bez opiekuna bez pieluchy i bez ochroniarza. Strach tam żyć. U nas takie rzeczy tylko po 18stce.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kerog
+1 / 1

Znajomi na Erasmusie w Finlandii zakładali się kto w krótszym czasie zrobi pełny certyfikat Cisco (3 poziomy). Żekomo dała się to zrobić w 24h. Przedmiot na 2 lata studiów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H HeniekRybak
0 / 4

Nie bardzo rozumiem co autor miał na myśli w niektórych punktach. np punkt 5. To w końcu tam jest cisza czy się wydzierają na przerwach?
Zdziwienie, że uczą zajęć praktyczno technicznych? Mnie też uczyli w latach 70 w podstawówce.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Jeremi978
+1 / 1

@HeniekRybak Noo widzisz, a mnie na początku XXI wieku uczyli składać serwetkę na zajęciach z techniki. :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H HeniekRybak
+2 / 2

@Jeremi978 Nie twierdzę, że tamte lata 70 czy 80 były super, bo nie były i mam nadzieję że nigdy nie wrócą, ale trochę spraw można było zachować do dzisiaj z tamtych lat. Zajęcia praktyczno techniczne wyrabiały w chłopcach potrzebę majsterkowania. Zapewne dzisiaj nikomu by to nie było potrzebne, bo po co ktoś ma sam coś w domu zrobić jak lepiej zapłacić fachowcowi. Pamiętam, że w którejś początkowej klasie, 3 lub 4 uczyliśmy się wszyscy, chłopcy i dziewczynki szycia ręcznego i szydełkowania. Do dzisiaj nie mam problemu z przyszyciem guzika do ubrania. Dziewczynki miały zajęcia z gotowania i szycia, również na maszynie, ale to w późniejszych klasach. Nie było tak jak demotywatorze, że każda miała swoją maszynę do dyspozycji, tylko miały jedną czy dwie na kilka uczennic. To jednak by się przydało dla dzisiejszej zmanierowanej młodzieży.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kiraftw
+5 / 5

Warto również zaznaczyć, że tam kończąc edukacje na naszym poziomie podstawowym każdy zna biegle 2 języki obce, a u nas ile to ludzie po 12 lat i więcej katuje ten angielski, a potem tylko potrafi się przedstawić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gesser
+6 / 8

@kiraftw
Jestem nauczycielem angielskiego. W żadnym innym miejscu nie uczyłbym tak jak to robię w szkole publicznej, bo to jak odbywa się nauka w szkole publicznej jest bez sensu. Nie przynosi efektów. Robię to, bo tak mi każą, bo takie rzeczy są w podstawie programowej, a docelowo uczeń ma zdać test. To zda.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A antydemagog
-1 / 3

Polskie publiczne szkoły są słabe. Wysyłam BOMBELKA do prywatnej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gesser
+6 / 6

Bo kilkadziesiąt lat temu Finowie usiedli i zaczęli dyskutować o tym jak ma wyglądać edukacja i jaki człowiek ma wyjść z systemu edukacji. Wypracowanie tego co widzimy teraz zajęło im LATA mozolnej pracy. Efekty są.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F feroxa
+3 / 3

Jeden dzień takiego funkcjonowania i mamy polowę nauczycieli przed komisją dyscyplinarną, wice walczącego z szeregiem kontroli, bo dyrektor ogląda swiat zza krat. Poza tym jakie żelazka? Przecież nie z funduszy państwowych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Adlain99
0 / 0

Tak mogłoby być w Polsce, gdyby nie mentalność pokolenia wychowanego w PRLu. Idę o moją ostatnią nerkę, że gdy wymrze pokolenie PRLu, Polska zacznie się rozwijać. Tylko co z tego, skoro inne kraje rozwiną się jeszcze bardziej a my nadal będziemy w tyle...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S szaybus
0 / 0

No to teraz z perspektywy nauczyciela przedmiotów zawodowych w technikum, kierunek informatyka:

Ad.7 Wyposażenie szkoły zależy od obrotności dyrektora i zaradności administratora sieci - u nas najstarsze kompy mają 8 lat (ale mają wstawione SSD i Win10), a najnowsze to desktopy MSI z i5 i GTX1050 - w sumie ponad 200 stanowisk. Szkoła pracuje 12-14 godzin dziennie, jak nie ma zajęć to są kursy lub wynajem sal - sprzęt musi na siebie zarabiać.
Ad.9 Program nauczania to największe zło polskiego systemu edukacji - ja osobiście mam go gdzieś bo sam wiem najlepiej co dzieciaki mają wiedzieć bez tych leśnych dziadków i ich "programów"
Ad.10 Co do zasady nikt nie ufa nauczycielom i każdy chce ich kontrolować. Ja wiem, że do tego zawodu trafiają straszni nieudacznicy ale nie da się pracować normalne jak co chwile, na zmianę, dyrekcja i rodzice mówią ci jak masz pracować.
Ad. 11 Papierkologia to jedna z największych bolączek tego zawodu - bezsensowe generowanie kolejnych wersji planów wynikowych metodą kopiuj-wklej i cała reszta tej bezsensownej dokumentacji marnuje czas...
Generalnie jesteśmy w takim momencie, że zdolnym nauczycielom już się odechciało, a reszta wykłada lagę i robi wariant minimum. Cały system przypomina równie pochyłą i jeśli szybko coś się nie zmieni systemowo to dopiero zobaczycie jak wygląda kryzys w edukacji...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem