Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
383 391
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar admin

Znalezione w necie:

A teraz słuchać, bo dwa razy nie będę powtarzał. Sracie się, że chińskie bajki to zło największe i szkalujecie ludzi to postujacych jak papieża. To ja wam napisze, że anime to najlepsze co mogło spotkać Japonię od wielu lat. Wiecie jak kiedyś wyglądali ludzie w Kraju Kwitnącej Wiśni? Oczywiście że nie, bo jedyne co w waszych mózgach jest to tylko "KORWIN MASAKRUJE LEWAKA", albo "KOLEJNA KOMPROMITACJA PISU". Prawda jest taka, że Japończycy to najbardziej brutalne sukinsyny na świecie. Słyszeliście pewnie o samurajach, taki wojownik rozkutasił by 100 husarzy jednym machnięciem katany, ale ty i tak powiesz, że to nie prawda. To dlaczego jednostka samurajów została zniesiona dopiero w XIX wieku, a ta twoja biedna husaria w XVIII wieku już była pośmiewiskiem, Sebo jeden z drugim? Przenieśmy się do XX wieku, Japonce podczas pierwszej i drugiej wojny z Chinami robili takie inby, o których Mengele mógł co najwyżej pomarzyć. Oglądaliście serie filmów "Men behind the sun"? A z resztą po co ja pytam? Przecież wy to najwyżej jakieś bieda "Gra o Tron", albo "Breaking Bad". Ta seria filmów jest o eksperymentach na ludziach dokonywanych przez Japończyków podczas WW2, tak tych samych, którzy teraz robią te śmieszne animacje dla dzieci. Jak będziecie to się nic zesrajcie ze strachu, bo to jest przedstawione bardzo realistycznie, z resztą co wy tam wiecie jak chowacie się pod łuzko przy jakiś tam "Egzorcyzmach Emilii Rose". Masakra nankijska ,tzw. Kolej śmierci, to wszystko przez twórców hehe hińskich bajek? Nawet mi was nie żal.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 16 grudnia 2019 o 0:09

M Macedonski
+6 / 14

Akurat to jest pasta. I jak to pasta nie ma za wiele wspólnego z rzeczywistością.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J J_R
+49 / 55

@admin Husaria została zniesiona wcześniej, bo Europa rozwijała się technicznie. Japończycy stali w miejscu (trzymając swoje granice zamknięte) i dlatego samuraje byli do 19 wieku. Dopiero jak USA zmusiło Japończyków do otwarcia się na handel i nowoczesna broń zaczęła się dostawać do Japonii, to samurajów zlikwidowano. Starcie husarii i japońskiej jazdy nigdy nie miało miejsca, ale jej wynik jest raczej łatwy do przewidzenia, broń Japończyków w tamtych czasach była technicznie zacofana i raczej dostaliby taki łomot, jakiego dawno nie widziano. Katana w porównaniu z polską szablą też wypada blado. Tak samo jak i porównanie technik walki.
To jest wypowiedź gościa, który naoglądał się bajek i filmów i niestety nie ma pojęcia o sprawach, o jakich prawi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D deathrider123
+14 / 16

@admin
1. " To dlaczego jednostka samurajów została zniesiona dopiero w XIX wieku, a ta twoja biedna husaria w XVIII wieku już była pośmiewiskiem" -> Japonia utrzymywała się w izolacji na arenie międzynarodowej aż do 1854 roku (https://pl.wikipedia.org/wiki/Traktat_z_Kanagawy), kiedy otwarcie granic wymusiło USA. Jak wtedy ocenił jeden z Japońskich admirałów (cytuje z pamięci, nie dokładnie): "Jeden barbarzyński (amerykański) okręt wystarczyłby do zniszczenia całej naszej floty..."
Trzeba Japończykom przyznać że bardzo szybko nadrobili zaległości (przemysł i produkcja stali), głównie dzięki wymianie technologicznej z Niemcami. Tak czy siak: Samuraje walczyli jedynie z innymi Samurajami, nie musieli przejmować się choćby bronią palną (a jeśli już: to czymś na poziomie rusznicy, a nie rewolweru Colt).
Co do rozwiązania Husarii: wzrost skuteczności broni palnej i ogólna utrata dyscypliny wśród żołnierzy/szlachty: poza pocztami honorowymi, brakowało chętnych do służby w tej jednostce.
Konfrontacja 1vs1 Husarz (uzbrojenie i wyszkolenie z XVII wieku) kontra Samuraj: Samuraj "zesrałby się na miętowo" - zwisając sobie z kopii szarżującego Husarza. Zwykła fizyka: nawet ciężka jazda Szoguna była zbyt lekką jednostką, by mieć szanse w szarży.
W walce spieszonej ciężko określić: katana miałaby trochę problemów z pancerzem husarskim. Husarz z kolei miał zbyt ciężkie uzbrojenie/pancerz by efektywnie walczyć bez konia. Osobną kwestią jest broń palna (2 samopały) noszona przez Husarza: z powodzeniem powinien zdążyć odstrzelić Japończyka
2. "Japonce podczas pierwszej i drugiej wojny z Chinami robili takie inby" - w trakcie II WŚ nie byli w cale lepsi, choćby "Jednostka 731" (https://en.wikipedia.org/wiki/Unit_731). Dodatkowo, (w przeciwieństwie do III Rzeszy, która mimo wszystko piętnowała takie zachowania) Japończycy "lubowali się" w zbrodniach o charakterze seksualnym: hetero, homo, pedo, nekro, zoo i praktycznie wszystkie ich kombinacje. Ich bestialstwo przerażało nawet "wprawionych" SS-manów, którzy wpadli z wizytą.
W dodatku sami Japończycy nie uważali tego za zbrodnie: dla nich takie zachowanie było niemalże "chwalebne" (tak jak dla nas np. męstwo żołnierzy w walce)
3. Obecnie w Japonii jest całkiem sporo ruchów nacjonalistycznych, które propagują przywrócenie opisanych wyżej "zwyczajów".
4. Wśród innych nacji Azjatycki (zwłaszcza Korea Płd. i Chiny) Japończycy są chyba najbardziej znienawidzoną nacją.
5. Japonia odwaliła świetny PR robiąc z siebie "ofiarę" IIWŚ (atomówki). Prawda jest taka, że nawet Hiroszima i Nagasaki zostały potraktowane niezwykle humanitarnie w porównaniu z działaniami Japończyków na podbitych terenach. Większość ofiar broni jądrowej, które przeżyły detonacje, miała zapewnioną dożywotnią opiekę medyczną przez USA (jasne: chodziło o zbadanie długoterminowych skutków wojny jądrowej, ale mimo wszystko mieli to). Miliony porwanych i zmuszonych do niewolnictwa seksualnego Koreanek i Chinek nie mogło liczyć na żadną rekompensatę. W zasadzie, powinno się pisać o ich rodzinach: tylko kilkanaście tysięcy z nich dożyło końca wojny: większość umarła w trakcie niewyobrażalnie bestialskich gwałtów i sadomasochistycznych "zabaw" cesarskich żołnierzy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 grudnia 2019 o 16:16

W wojekwiesiek
+4 / 10

"Japończycy to najbardziej brutalne sukinsyny na świecie"? Czyżby? Sprawdź, co Ukraińcy z UPA robili na Wołyniu Polakom, Żydom, Węgrom i nie pleć bzdur.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Knihtee
-1 / 5

@deathrider123 W 100% zgadzam się z pkt 2-5, punkt pierwszy trzeba jednak doprecyzować. Generalnie Husaria jest owszem określana jako jazda ciężka, ale jednak bez przesady w porównaniu do innych jednostek. To przede wszystkim była jazda pancerna. Komentarz który napisał "admin" dość mocno pokazuje że ludzie chyba tego nie rozumieją. Ich zasadniczym celem zawsze było "złamać szyki", a później się wycofać. Podczas jednej bitwy potrafili oni czasami 20-30 razy szarżować na pozycje nie przyjaciela w celu zrobienia wyłomu. Może to jeszcze za bardzo nie jest jasne, ale chodzi o to że bez innych jednostek - husaria nie miała po prostu sensu. Była to bardzo, bardzo droga jazda pancerna, ale bez wsparcia dragonów czy rajtarów i innych jednostek kompletnie nie wykorzystywała swojego potencjału. Samuraj natomiast nie jest to tym jednostki bojowej, a nasz "rycerz", może jeździć konno, może piechotom, może strzelać etc etc. Więc w ogóle sam pomysł że można by stwierdzić kto by takie starcie wygrał ma tyle sensu co filmiki na Youtube z symulatora walki typu "500jedi knights vs 100 000 roman centurions". Prawda jest taka że ani jedni ani drudzy przy tworzeniu swojego uzbrojenia nie zakładali takiego starcia, Nikomu nigdy się nie chciało okupować Japonii bo zwyczajnie to zazwyczaj byli fanatycy i pochłonęło by to tylko masę zasobów i ludzi, a zwrócić by się z zyskiem nie zwróciła taka okupacja. Mieszkali w górzystym terenie na wyspie i pod to robili swoją armię, a pierwsza poważna wyprawa z podbojami to już okolice XX wieku. A my uziemieni na pomoście bałtycko-czarnomorskim, musieliśmy zawsze stawiać na mobilność Od Inflant, po bramę smoleńską, Krym, Kamienic Podolski, po granicę z Węgrami i Cesarstwem Rzymskim narodu Niemieckiego większość naszej taktyki polegała na dobrze rozmieszonych posterunkach i patrzeniu którą drogą zaatakuje wróg. Podbicie nas to kontrola ważnych szlaków komunikacyjno-handlowych, dobra ziemia uprawna oraz jakaś produkcja i wydobycie rud, więc zdecydowanie większe środki opłaciło się inwestować w okupację.
Może takie kilka faktów w końcu nakreśli ludziom że : to nie chodzi o to żeby mieć "najlepsze wojska", że wszystkiego najwięcej. Tylko trzeba mieć takie i tak je rozwijać żeby móc jak najlepiej bronić swoje terytorium i konkurować z sąsiadami. Już raz z uporem maniaka na siłę inwestowaliśmy w łodzie podwodne w najpłytszym morzu świata - efektem było to że największym sukcesem było to że część uciekła i kontrolowała szlaki morskie sojuszników (za co oczywiście szacunek - ale jednak wydaliśmy na to masę pieniędzy które można było lepiej spożytkować). Nie umniejszając japońskim formacjom oczywiście, ale jednak z perspektywy czasu każdy dorosły człowiek powinien zrozumieć że jeżeli jakiś kraj za kilkaset lat państwowości (a niektóre już tysięcy) i istnieje do dzisiaj to może jednak nie jest to przypadek i może nie żyją tak sami idioci, ale są też ludzie którzy potrafią myśleć i planować swoją wojskowość.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
+2 / 2

@Knihtee
"Nikomu nigdy się nie chciało okupować Japonii bo zwyczajnie to zazwyczaj byli fanatycy i pochłonęło by to tylko masę zasobów i ludzi, a zwrócić by się z zyskiem nie zwróciła taka okupacja."
mongolowie chcieli zlupic japonie, ale mieli zle warunki pogodowe, prawdopodobnie gdyby nie to, bylo by wiecej historycznych przeslanek do obalenia mitu samuraja wojownika

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P konto usunięte
+4 / 4

@J_R Ale jest adminem i musi mieć rację! Cud, że jeszcze nie masz bana!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wojekwiesiek
+2 / 4

@Knihtee Poczytaj sobie o bitwie pod Hodowem, gdy spieszona husaria stająca za barykadami dała odpór Tatarom, gdzie ich przewaga była 1:100 i przyjmij do wiadomości fakt, iż husaria to była i owszem jazda, ale potrafiąca wojować w każdej konfiguracji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Duergh
+1 / 1

@J_R Owszem starć miedzy Husarią a Samurajami z wiadomych przyczyn nigdy nie było ale wyniku takowych starć nie trzeba sobie wyobrażać bo wiele tego typu testów było robionych. Rzeczywiście Katany to bardzo dobre i ostre miecze, ale niestety na uzbrojenie Europejczyków się całkowicie nie nadawały bo nie były w stanie przeciąć ani tym bardziej przebić europejskich pancerzy, dlatego też Europejczycy posługiwali się znacznie cięższymi mieczami którymi również mogłeś walczyć sieczenie, ale na cięższe zbroje już musiałeś ich używać jako bron kłutą do czego katany całkowicie się nie nadawały.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar cysiek63
+2 / 2

@admin
Bzdury piszesz odnośnie husarii i samurajów. Już dawno dowiedziono, że szermierz dowolnej jazdy europejskiej pokonałby samuraja (obaj podobny poziom wyszkolenia i doświadczenia)
Walka samuraja była nastawiona na atak i machaniem mieczem jak cepem. Szermierka to forma walki z pchnięciami, cięciami, zastawami, zwodami, itp.
Katana jest tak skonstruowana, że nie można nią fechtować. Zadaje się nią cios lub dwa i się ustawia do kolejnego ciosu.
Samuraj miałby problem z rycerzem walczącym półtorakiem. Z rycerzem walczącym zakrzywioną szablą też by mu lekko nie było.
Prze lata, zafascynowany sposobem walki mieczem samurajskim trenowałem kenjutsu. Ale potem trafiłem na ludzi którzy pokazali mi prawdziwy fechtunek polski (nie filmowy, bo zapewne stąd bierzesz porównanie) i się zakochałem.
A tak na na marginesie polska jazda była jedną z najlepszych. Polscy ułani roznosili na szablach w Meksyku wrogów Juareza (jazdy hiszpańskie, angielskie i przede wszystkim francuskie)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar admin

@J_R wiem, ale to pasta, czyli wymyślona historia, która jest po prostu dobrze opowiedziana, a z prawdą (jak ta) ma wspólne tylko niektóre fakty, a reszta jest wyolbrzymieniem i przekłamaniami podkręcającymi emocje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Grobisher
0 / 0

@J_R Były już próby rekonstrukcji starć z innymi formacjami i pamiętaj, że samuraj nie walczył tylko jedną bronią, a miecz wcale nie był taki popularny. Jak się naprawdę zainteresujesz tematem, to znajdziesz mnóstwo ciekawostek, wzmianka o których całkowicie zmieniłaby treść wypowiedzi zarówno Twojej, jak i przedmówcy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Macedonski
+11 / 13

Bo Chińczycy sami sobie w miarę regularnie robili większe pogromy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J J_R
+10 / 12

@embees1 Nie słyszysz bo nie słuchasz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Q Quant
+19 / 21

@embees1 - może nie słyszysz, bo nasłuchujesz w Polsce? Dla Chińczyków Nankin jest czymś jeszcze więcej niż Katyń dla Polaków. W Chinach pielęgnuje się pamięć o tej rzezi, naucza się o niej w szkołach, ofiary mają mnóstwo pomników, nakręcono mnóstwo chińskich filmów z wątkiem Nankinu. Natomiast w stosunkach z Japonią, ten rozdział historii nigdy nie został zamknięty i Chińczycy lubią Japończykom przypominać o ich zbrodniach popełnionych w okupowanych Chinach. Że już nie wspomnę, że chiński nacjonalizm wspierany przez władze, ma za głównego wroga właśnie Japończyków. Spora część chińskiego społeczeństwa nienawidzi Japończyków i daje temu wyraz. Podsumowując, nie słyszysz o tym, bo guzik wiesz o Chinach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rdaneel
+2 / 6

@Quant "Nankin jest czymś jeszcze więcej niż Katyń dla Polaków" z jednej strony, ale z drugiej wymordowanie ca 70 mln chińczyków przez Mao to pikuś....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 grudnia 2019 o 16:15

B Breva
+2 / 2

@embees1 Japończycy żyją z chińczykami jak my z niemcami. Niby nie ma otwartej wrogości ale uraz pozostał.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A konto usunięte
0 / 4

Cicho, zamieć to pod dywan!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A artinu211
0 / 4

"symbolem okrucieństwa wojny jest dzisiaj Hiroszima" daj namiary na dilera, bo to co bierzesz to nieźle kopie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D deathrider123
+8 / 10

@artinu211 odpisałem już w innym komentarzu: Japończycy odwalili świetną PR-ową robotę ze zrobieniem z siebie "ofiar" IIWŚ. Na zachodzie świadomość ich "dokonań" choćby na terenie Chin i Korei jest praktycznie zerowa. A na dobrą sprawę: nawet SSmanów ich postępowanie napawało odrazą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar GuyMickey
-4 / 4

@deathrider123 Nie Japończycy lecz lewacy. Chodziło o to by uderzyć w USA>

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J konto usunięte
+1 / 3

Chyba nawet Japończycy żywcem losowych ludzi cieli na zywca dla celow medycznych, duzo sie psioczy na gestapowcow itp, ale ogolnie to gaz byl humanitarny i gaz zawsze bylby moim pierwszym wyborem dla mnie, ale najlepiej bezwonny i niewidzialny, bo jednak niemcy stosowali widoczne i to dodawalo grozy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Q Quant
+8 / 8

@jatzik - Rzeż Nankinu to zupełnie inne wydarzenie. W Nankinie głównie rozstrzeliwali i ścinali mieczami, a kobiety gwałcili. Było wiele przypadków znęcania się przed zabiciem, ale to już była inicjatywa własna szeregowych żołdaków. Natomiast bestialskie eksperymenty medyczne to była domena jednostki 731 - formacji powołanej do prowadzenia eksperymentów na ludziach. I faktycznie eksperymenty Niemców w Auschwitz chowają się w porównaniu z bestialstwem Japończyków. W jednostce 731 prowadzono wiwisekcje, palono ludzi żywcem, w tym również dzieci, zarażano najpaskudniejszymi chorobami i obserwowano agonię, testowano najrozmaitsze trucizny i tak dalej. A na koniec ciekawostka: gdy o jednostce 731 dowiedzieli się Amerykanie, zapewnili bezkarność naukowcom i lekarzom z tej jednostki. Dowódcy jednostki Ishiro Ishi - jednemu z największych zbrodniarzy II wojny światowej, Amerykanie dali posadę i obywatelstwo USA. Jego wiedza zdobyta za pomocą bestialskiego mordowania ludzi, była dla Amerykanów bezcenna. Żaden z oprawców jednostki 731 nigdy nie stanął przed żadnym sądem, a wszystko dzięki świątyni demokracji i praw człowieka - Stanom Zjednoczonym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D deathrider123
+1 / 1

@jatzik chodzi o Jednostkę 731 (https://en.wikipedia.org/wiki/Unit_731): w zasadzie działała na podobnym "poziomie" co Mengele. Podobnie jak on, "służący" tam nie ponieśli również żadnych konsekwencji swoich czynów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J konto usunięte
0 / 0

@Quant @deathrider123
oo, wlasnie, ta jednostka 731. Pamiętam że nikt nie poniosl kary ;/ chore i wstrzasajace

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wojekwiesiek
+7 / 15

"Bestialstwo oprawców przekroczyło wszelkie cywilizowane granice"? Śmiem twierdzić, iż Ukraińcy na Wołyniu kilka lat później ich przebili, poziom okrucieństwa Ukraińców z UPA względem polskich cywilów był nie do zrozumienia dla cywilizowanego człowieka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Q Quant
+7 / 9

@wojekwiesiek - ciekawe kto i z jakiego powodu Cię minusuje, skoro to, co piszesz to prawda. UPA mordowała z okrucieństwem nie mającym precedensu w najnowszej historii. Porównywalnym bestialstwem mogli się pochwalić jedynie Hajdamacy podczas powstań kozackich w XVII i XVIII wieku (swoją drogą to ten sam naród, więc to chyba u nich tradycja narodowa). Do pewnego stopnia również Ustasze, ale u nich akty skrajnego okrucieństwa jedynie się zdarzały, ale nie były regułą. Nawet Niemcy z SS widząc ciała pomordowanych przez banderowców, doznawali zgrozy, pomimo że sami byli straszliwymi siepaczami. Zresztą SS jest tu dobrym punktem odniesienia. Niemcy mieli poważne problemy z morale SS-manów z Einsatzgruppen. Pomimo, że do tych jednostek werbowano najbardziej fanatycznych nazistów, masowe mordy na ludności cywilnej powodowały problemy psychologiczne i popadanie w alkoholizm. A przecież oni mordowali strzelając z karabinów maszynowych czyli bez zbędnego okrucieństwa. Komory gazowe zbudowano właśnie po to aby takich problemów uniknąć. Chodziło o ochronę psychiki katów. UPA jednak nie miała takich problemów, pomimo że banderowcy wypruwali wnętrzności z niemowląt, przybijali dzieci gwoździami do drzwi stodół, obdzierali ludzi żywcem ze skóry, albo żywcem ćwiartowali. Wszędzie może się zdarzyć dewiant sadysta, ale przez UPA przewinęło się 60 tysięcy Ukraińców, więc zdolności do takiego okrucieństwa nie da się wytłumaczyć werbowaniem psychopatów i zboczeńców. Dewiantów po prostu jest za mało aby stworzyć z nich tak liczną formację. O ile studium niemieckich zbrodni obfituje w rozmaite badania, dzięki którym możemy próbować zrozumieć jak z normalnych ludzi robiły się potwory, o tyle badań nad fenomenem bestialstwa Ukraińców nie ma w ogóle. Nie jest możliwe ich prowadzenie ponieważ w przeciwieństwie do Niemców, Ukraińcy zaprzeczają swoim zbrodniom i nie pozwalają na takie badania. Ale fakt pozostaje faktem - nigdzie na świecie nie odnotowano tak potwornego okrucieństwa jak to, którym charakteryzowali się banderowcy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wojekwiesiek
+2 / 4

@Quant A kto może minusować wpis, w którym przypomina się o ukraińskich zbrodniach?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik3001
-1 / 1

Na yt zerknij o dokonca wytrzymaj jednostka 721 i obozy koncentracyjne

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Domino0989
0 / 0

A u nas rzeź wołyńska

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sokolasty
0 / 0

W ilości ofiar Wołyń jest hen hen za hitlerowcami i azjatyckimi hordami Stalina
Nie wiem tylko, co ma na celu przytaczanie Wołynia w rozmowie o Japończykach

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar balard
-1 / 1

konflikt pomiędzy tymi dwoma akcjami jest od dawna. bardzo dawna. z tego co wiem, na początku Japonia była częścią Chin , zbudowali się i ogłosili niezależność. dlaczego? nie wiem, ale Chiny wysłał ekspedycja morską w takiej ilości statków, że buntownicy już na samą myśl dygotali z lęku. I wtedy zdążył się cod: BOSKI WIATR, który wstrzymał inwazję.
A nie wiem jak tam Japończycy z Rosją rozwijali sprawę wysp Kurylskich. bo ciągnęło to się długo po II WŚ.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Iorwen
+1 / 1

@balard To byli Mongołowie z tym boskim wiatrem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar HuecoMundo
0 / 0

Gdyby Japońce mieli się wypłacać Chinolom za okrucieństwo w Nankinie odszkodowania to by ich wyspiarski kraj poszedłby się je.ać psu w przysłowiową dupę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem