Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
1211 1232
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
B byh81
+18 / 20

Faktycznie lepszym rozwiązaniem było by żeby plątała się przez kilka godzin po mieście nie wiedząc gdzie jest.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
0 / 0

@w0lnosc no tak, policjant powinien z własnej pensji postawić jej taksówkę :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W w0lnosc
0 / 0

@byh81 @Taymishi nie. Mają samochody służbowe, mogą się skontaktować z rodziną.
skoro zgubiła się w mieście i miała problem wpaść na pomysł taksówki - może mieć demencję i sama taksówka niewiele pomoże.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
-1 / 1

@w0lnosc taksówka zabrała ją za darmo, wpadł akurat na taki pomysł. Zachowujesz się jak typowy Polak. Ktoś komuś pomógł a ty szukasz dziury w całym co mógł zrobić lepiej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W w0lnosc
-1 / 1

@Taymishi nie. Po prostu wolę, by nie było "niedźwiedziej" przysługi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar johnyrabarbarowiec
+6 / 14

@lamiacy_regulamin No nie do końca, spotkałem się z wieloma przypadkami osobiście jak i pośrednio (znajomi czy rodzina) gdzie policja dosłownie łamie prawo, ba, łamie nawet konwencje międzynarodowe czy konstytucję. Nie twierdzę, że każdy policjant jest zły, ale żyjemy w systemie takim jakim żyjemy, policjantów którzy są dobrzy i rzeczywiście robią to do czego zostali powołani jest niezwykle mało. Akurat policjanci to najbardziej zepsuta grupa zawodowa w Polsce, no ewentualnie możemy porównywać z górnikami o ile uznamy, że administracja kopalniana to też górnicy. Niestety nie jesteśmy krajem anglosaskim gdzie policjanci to ludzie naprawdę z misją, a kary za premedytacyjne łamanie prawa bez potrzeby jest tak surowe, że nikomu nie w głowie jest np. połamać czy zabić w trakcie tortur zatrzymanego tak dla zabawy. Niestety upodlenie tej służby jest tak duże, że większości policjantów nie możemy nazywać ludźmi, to już zdegradowany gatunek ludzki który pomimo braku predyspozycji dostał zbyt dużą władzę i niekaralność, ci osobnicy nie nadają się do życia w społeczeństwie poza służbą która takową władzę i bezkarność im daje. Jedyne rozwiązanie to po prostu rozwiązać policję, na ulicę wypuścić wojsko na powiedzmy rok, w ciągu roku podejrzeć system służb porządkowych w krajach anglosaskich, wprowadzić to na nasze podwórko i sformować nową policję od zera bez ludzi karanych i byłych funkcjonariuszy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar johnyrabarbarowiec
+4 / 6

@lamiacy_regulamin Ale ja nie mówię o obecnej sytuacji, ja mówię ogółem. W USA jak Cię policjant spałuje to nie za darmo, bo jak za darmo to później będzie miał gigantyczne problemy i on jest tego świadomy.
A co do konstytucji i prawa, wiesz, no nie spodziewam się, żeby prosty policjant znał prawo, ale wydaje mnie się, że zatrzymanie pijanego (którego jedynym wykroczeniem było upicie się w miejscu publicznym i samo zatrzymanie ok), a potem bicie do nieprzytomności, złamanie kości dłoni, złamanie nogi, złamanie kilku żeber, obrażenia głowy tak duże, że rozmiar głowy powiększył się zauważalnie dla każdego, myślę, że to akurat w kompetencje policji nie wchodzi. Ten przypadek akurat był w mojej dalszej rodzinie. Nie sądzę żeby łamanie kości i bicie zatrzymanego na komisariacie było czymś, co wchodzi w skład kar wymierzanych przez policję jak mandaty, no ale ok, niektórzy będą z tym dyskutować czy policjant ma prawo po prostu zatłuc człowieka na komisariacie. Inny przypadek to rażenie paralizatorem też na komisariacie człowieka skutego do momentu jego zgonu. Jak dla mnie te dwa przypadki to torturowanie co według mojej wiedzy jest zakazane w całej Europie i większości krajów na świecie, ale ok, policjant ma prawo nie wiedzieć więc jak policja mnie torturuje to rozumiem, że powinienem zadzwonić na policję i zgłosić że policja mnie torturuje? Albo np. zajęcie mienia, wpada ci policjant którego totalnie nie znasz do firmy i od tak zabezpiecza maszyny na których pracowałeś i z których żyłeś, po czym oddaje je jakiemuś gościowi którego nie znasz. Oczywiście mówi Ci, że je odzyskasz bo masz kwity na te maszyny ale miał prawo dokonać zabezpieczenia które będzie trwało do końca jakiegoś postępowania które Ciebie nie dotyczy, więc odzyskasz je za kilka miesięcy. To też znajomy przypadek. Inny przypadek to już moje doświadczenie, zgłaszam kradzież, pracownica mnie okradła, policjant prowadzący bawił się w prawnika i stwierdził, że dziewczyna wzięła pieniądze, nie ukradła, nie przywłaszczyła, tylko wzięła, a prawo pozwala wziąć. Moja adwokat jak usłyszała słowo "wziąć" to wybuchła śmiechem i powiedziała, że w Polskim prawie nie istnieje słowo "wziąć", można przywłaszczyć, ukraść, zdeponować, zabezpieczyć, zająć, zdefraudować, zniszczyć, ale nie wziąć czyjeś mienie. Jeszcze inny przykład z mojego doświadczenia, byłem świadkiem, kolega został okradziony, jak się później okazało przez policjanta. Problem był w tym, że policjant podczas interwencji (interwencja pierdoła, mało istotna) ukradł mu telefon, który sam mu sprzedałem (wziąłem na firmę i miałem fakturę, zresztą jemu też wystawiłem fakturę), przychodzę na komisariat z papierami no i pada pytanie czy widziałem kolegę z tym telefonem, no to mówię że tak, bo jeszcze tego samego dnia kiedy była interwencja widziałem go z tym telefonem bo sam mu na jego użytego go sprzedałem, na początku policjant nie chciał zaprotokołować i wrzucić do akt faktur, potem niechętnie załączył faktury i wpisał do protokołu moje zeznanie po czym zaczął grozić, że jeśli podpiszę te zeznania to on będzie musiał podważyć moje dokumenty, teraz mnie zatrzyma na 48 i złoży do prokuratury wniosek o areszt. Na pytanie na jakiej podstawie, to powiedział, że na takiej, że ma takie prawo w każdej chwili mnie zatrzymać na 48, a potem mogę sobie to zaskarżać, on za to nie będzie i tak odpowiadał więc ch*ja mu zrobię. Do zeznań kazałem zaprotokołować, że policjant mi grozi, ten zaczął na mnie krzyczeć, zaczął wymachiwać kajdankami przed moją twarzą po czym zmuszony był wpisać, podpisałem i ostatecznie i tak mnie musiał puścić bo mu przełożony powiedział, że warto bawić się w zatrzymywanie mnie bo potem jego przełożony będzie miał kolejną skargę, a jakiś tam limit skarg mu się kończy do awansu. To tylko garstka znanych mi przypadków. Myślę, że wszyscy ci policjanci powinni znać na tyle prawo żeby wiedzieć, że je złamali. A sądy? Sąd poprosi o wyjaśnienia prokuratora, prokurator żeby nie mieć problemów wszystko potwierdzi co polic

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G glus_eli
+5 / 13

@lamiacy_regulamin - bedę powtarzał do znudzenie, w latach 40tych gestapo też działalo zgodnie z ówczesnym prawem. Tak jak wtedy walka z gestapo była zrozumiała, tak teraz walka z tymi idiotami też.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Shaam
+4 / 8

@lamiacy_regulamin Podaj mi proszę przepisy, które mówią, że obywatele mają siedzieć w domach? Bo wiesz, w konstytucji masz zapewnioną możliwość swobodnego przemieszczania się w przestrzeni publicznej. Ja rozumiem, że pieski systemu wykonują ślepo rozkazy, ale nie podpieraj mi się tu prawem, bo prawa akurat takiego nie ma, więc stroną łamiącą prawo w tym wypadku jest policja.

Ale wiadomo, że Polska nie jest już państwem prawa, a staje się totalitarnym tworem, a policja zawsze staje po stronie reżimu, bo to kur wy są i tyle. I nawet takie demoty, mające za zadanie ocieplić wizerunek policji tego nie zmienią.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
0 / 0

@Shaam art 31 konstytucji -> art 46, 46a, 46b ustawy o zwalczaniu chorób zakaznych... -> rozporządzenie jako akt wykonawczy tejże ustawy.

Nie ma za co ;]

PS. Policja staje po stronie PRAWA, a aktualne prawo jest obowiązujące do czasu podważenia przez sąd lub TK.
PS#2 jak ci ktoś zr*cha siostrę lub matkę to nie idź na policję ;]

@glus_eli Zrozumiała jest walka z chęcią zaz

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
-1 / 1

@Shaam Art 31 konstytucji -> art 46, 46a, 46b ustawy o chorobach zakaźnych -> rozporządzenie jako akt wykonawczy do ww ustawy.

Policja stoi po stronie prawa. Obecne prawo zabrania wychodzenia z domu bez powodu i jest obowiązujące do czasu podważenia przez sąd lub TK. A na tą chwilę takiego wyroku nie ma.

Mam nadzieję, że jak Ci ktoś kiedyś zgwałci matkę czy żonę to na policje z tym nie pójdziesz ;)


@glus_eli Zrozumiała jest walka z przepisami, które mają nas ustrzec od włoskiego scenariusza pandemii? :D Gdzie ludzie zdychają w domach bo szpitale nie wyrabiają? I nie. Gestapo nie działało zgodnie z ówczesnym prawem. Jak już chcesz się mądrować to przynajmniej nie gadaj bzdur.

@johnyrabarbarowiec "wieloma" przypadkami. Iloma? 5?10?20?50?

Policjantów jest 100 000. STO TYSIĘCY. Nawet jakbyś spotkał 100 przypadków naruszenia prawa (w co wątpię, bo ja np NIGDY nie spotkałem się by ktoś dostał za niewinność) to jest to zaledwie 0.001 wszystkich policjantów. A filmików na necie jest ile? 10?20?30? To są liczby skrajnie małe. To jest MARGINES. I to tak chorendalny, że porównywanie tego do całości formacji jest chore.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 kwietnia 2020 o 19:58

L konto usunięte
-1 / 3

@Shaam Polska jest państwem demokratycznym, nie państwem prawa. To nie jest nic nowego, że prawo w demokracji działa różnie, w zależności od woli rządu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
0 / 0

@johnyrabarbarowiec
Chwaląc to USA .. Przyglądnij się uważnie jeszcze raz. W 77 na Bronxie wybuchły zamieszki jak się okazało że cały prawie posterunek (bodaj 74) był umoczony w handel narkotykami i morderstwa oraz porwania.. Był film na ten temat i to nie jeden
w 92 w LA wybuchły zamieszki po tym jak uniewinniono 4 białych policjantów jakich pobiło czarnego taksówkarza . Były to największe zamieszki uliczne w dziejach USA w XX wieku jakie musiało pacyfikować gwardia narodowa i piechota i marines zabito 63 osoby 2383 zostało rannych 12 tysięcy aresztowano i spłonęło 3767 budynków.
Poczytaj o latach 50 jak to LA policja była zamieszana w szantaż polityków i biznesmenów.
Poczytaj o prywatnych wiezieniach w jakich strażnicy urządzali sobie wojny gangów tylko po to by móc postrzelać sobie do więźniów

USA to brutalny kraj.... I policja równie często jest tam skorumpowana , niekompetentna i nadmiernie brutalna.
W zasadzie w wielu względach niewiele różniąca się od naszej patrząc na głośne przypadki niekompetencji typu Krzysztof Olewnik , Iwona Cygan, Tomasz Komenda , Igor Stachowiak , czy ten patrol co wywiózł pijaka za miasto jaki zmarł , albo sprawa laweciarzy w Wawie w drogówce itd. Choć takiego skandalu jak to że szef antyterrorki nawalony wypadł przez okno i się zabił na popijawie na posterunku raczej tam nie bywa. Szeryfowie są głównie z wyborów lub pod władzą burmistrzów z wyborów i za brak reakcji za coś takiego umiera kariera polityczna wiec się pilnują kogo mają na stanowiskach kierowniczych.

Choć z opinii kolegów policja jest o wiele bardziej pogodna (ludzie się tam uśmiechają i są bardziej pogodni a nie jak u nas same smutasy) i jak się zorientują że nie stanowisz zagrożenia często pomogą o ile to nie koliduje z ich obowiązkami ... Koledze jakiemu zdarzyło się omal nie przysnąć za kółkiem i stanął by chwilę odpocząć w środku nocy szeryf odeskortował go do najbliższego motelu ... U nas jeszcze by mandat wlepił . Bo policja jest tam od pilnowania porządku a nie od zarabiania na mandatach jak u nas.. Do tego maja agresywne i uzbrojone społeczeństwo i ludzie niekompetentni szybciej są tam wyłapywani i usuwani bo tego się tam zbytnio nie toleruje . Niemniej zmowy między policjantami są tam takie same jak u nas i trzymają się razem i z racji stresowego zawodu niektórzy miewają też problemy alkoholowe

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G glus_eli
0 / 0

@Taymishi - zrozumiała jest walka z przepisami i interpretacjami przepisów, które nas przed włoskim scenariuszem nie chronią. Np. samotny spacer w lesie.

Tak, gestapo działało zgodnie z prawem ustanowionym przez Niemców. Śmiem twierdzić, że lepiej usnkcjonowanym niż nasze nowe przepisy.

P. S.
Żeby nie było. Jestem za izolacją, jestem za kwarantanną osób chorych i tych z którymi miały kontakt. Jestem przeciw durnym przepisom/mandatom jak "wejście do lasu", "umycie auta w legalnie otwartej myjni".
A przede wszystkim jestem za prawem równym dla wszystkich. Ustanowiając prawo a następnie je egzekwując trzeba używać głowy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
0 / 0

@glus_eli GESTAPO łamało prawa wojenne. Prawo niemieckie nie było restrykcyjne w stosunku do Niemców, których GESTAPO również torturowalo, tym samym łamiąc prawo. Zanim zaczniesz gadać głupoty to zorientuj się w temacie, o którym probojesz dyskutować.

A mnie nie obchodzi czy tobie się prawo podoba czy nie. Tak samo ustawodawcę nie obchodzi czy mi się prawo podoba czy nie. Prawo należy po prostu egzekwować, a jeśli świadomie łamiesz przepisy to licz się z tym że poniesiesz tego konsekwencje i tyle.

Do lasu trzeba się jakoś przemieścić, na myjni ludzie dostawali kwity głównie o to że się grupowali do 2 metrów. Jest pandemia, zakaz wychodzenia z domu. Tak ciężko usiedzieć na dupie ?

Przepisy można było lepiej napisać, ale sami sobie taki rząd wybraliśmy. Po raz drugi dostali od narodu niemal nieograniczona władzę. Życzę smacznego w piciu nawarzonego piwa.

Zaś co do policji. Jeśli byś zobaczył 100 filmików i przypadków patologii w policji to jest to zaledwie 0.001 wszystkich policjantów. Także... Wyciąganie wniosków o całej formacji po jednej tysięcznej jej członków to czysta hipokryzja

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 14 kwietnia 2020 o 11:12

G glus_eli
0 / 0

@Taymishi - jak Cię nie obchodzi moje zdanie, to po cholerę piszesz te bzdury i się próbujesz, z marnym skutkiem, wymądrzać?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
0 / 0

@glus_eli z naszej dwójki to ty nie umiesz odpowiedzieć merytorycznie na komentarz. I ustawodawce nie obchodzi twoje zdanie lub moje na temat prawa. Jest, obowiązuje. Należy go przestrzegać, a jak się ma je w dupie to wąty tylko do siebie że policja je egzekwuje

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar johnyrabarbarowiec
0 / 0

@Taymishi Eh, spotykasz na swojej drodze 3 łysych, wszyscy są bandytami, do tego znasz ze swojego otoczenia jeszcze 4 przypadki spotkania łysych i też się okazują bandytami, oprócz tych 7 łysych których spotkałeś lub słyszałeś, nie spotkałeś żadnego innego. Statystycznie 100% łysych jest bandytami, choć wiadome jest to dość kiepska statystyka bo za mało danych, jednak już coś pokazuje, że jest coś nie tak, bo nie powinno tak być, że 100% spotkanych przez Ciebie lub Twoich bliskich ludzi z jednej grupy społecznej jest zła. Jednakże nie mówię, że 100% policjantów jest złych, ostatnio byłem przesłuchiwany przez Panią policjantkę w sprawie o której de facto nie miałem zbytniej wiedzy (kupiłem kiedyś coś od kogoś przez internet, później się okazało, że to był handlarz lekami na receptę i wszystkich przesłuchują w całej Polsce którzy od niego coś kupili), Pani rzeczywiście była miła, kulturalna i profesjonalna. Innym razem zderzyłem się z dwoma policjantami którzy też byli ok, nie mogę im niczego zarzucić. Aczkolwiek dalej coś jest nie tak, bo tak ja jak i wszyscy których znam nie powinniśmy się bać kontaktu z policją jeśli jesteśmy uczciwi, tymczasem nie znam nikogo kto by się nie bał policjanta nawet jeśli jest czysty jak łza. Będąc w UK kiedy się zgubiłem podeszło do mnie dwóch policjantów i jakoś się ich nie bałem, zwyczajnie podeszli bo zauważyli że chyba nie ogarniam którędy mam pójść więc podeszli i postanowili pomóc. Dlaczego? Bo w krajach anglosaskich policjant po prostu pomaga, ba, powiedzieli na odchodne że jakby coś to policjantów jest dużo na ulicach i żebym śmiało korzystał z nich. W Polsce, rzecz nie do przyjęcia żeby policjant pomagał zagubionemu przechodniowi.

@killerxcartoon Czekaj czekaj, chcesz mi powiedzieć, że w kraju 10 razy większym jesteś w stanie opowiedzieć mi o 4 przypadkach ogólnokrajowych afer z ostatnich kilku dekad, a ja podaję przykłady z których tylko jeden był na skalę krajową, reszta to nieujawnione przekroczenia uprawnień i złamań praw przez policjantów z ostatnich chyba 5 lat? Oczywiście, że nie ma policji idealnej, ba, nie ma żadnej służby idealnej i patologie będą wszędzie, czy to USA, czy Polska czy Rosja gdzie policja to już w ogóle gorszy kosmos niż w Polsce. Tylko widzisz, w krajach anglosaskich (USA to też taki kraj), patologie wśród policjantów są znacznie rzadsze niż w krajach z drugiej strony czyli po-sowieckich, przyczyna jest prosta, policja w naszych krajach powstała na bazie milicji komunistycznej, choćbyś wstawił do tych formacji ludzi świętych to prędzej czy później wyjdzie z nich najgorsza kanalia bo taki system, a dane struktury tworzą system i ludzie. Dlatego jedyne rozwiązanie, wojsko na ulice, rozwiązać policję, ustanowić prawo takie jak w krajach anglosaskich jeśli chodzi o służby porządkowe i sformować policję z nowych ludzi. A dlaczego akurat prawo z krajów anglosaskich? Bo w tych krajach patologii związanych z policją jest najmniej, aczkolwiek fakt, najpierw musielibyśmy to samo zrobić z sędziami i prokuratorami bo system służb porządkowych w krajach anglosaskich opiera się na tym, że jeśli policjant Cię skrzywdzi bezpodstawnie i będziesz przez policjanta stratny pomimo braku winy, to policjant odpowiada za to faktycznie, na dodatek musi być wykonana kara z górnych widełek gdyż jako osoba zaufania publicznego dodatkowo odpowiada za przestępstwo. U nas też jest ten zapis, ale od 91 roku chyba tylko dwa razy zdarzyło się, że ukarano policjantów i kilka razy zdarzyło się, że nie przyznano policji racji aczkolwiek nie wyciągnięto wobec nich konsekwencji. Dlaczego? Bo taki system prawny, sędzia wydaje wyroki, ale jego kolega prokurator jest gospodarzem postępowań, więc on odpowiada za policjantów którzy wykonują postępowanie, a w takim razie jeśli ukarzesz jakiegoś policjanta to ciągniesz za nim swojego kolegę który w odróżnieniu od Ciebie nie ma immunitetu. Efekt? Odwołanie i zaskarżanie policjantów w krajach po-sowieckich teoretycznie jest możliwe, praktycznie nie funkcjon

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
0 / 0

@johnyrabarbarowiec "Bo w krajach anglosaskich policjant po prostu pomaga, ba, powiedzieli na odchodne że jakby coś to policjantów jest dużo na ulicach i żebym śmiało korzystał z nich. W Polsce, rzecz nie do przyjęcia żeby policjant pomagał zagubionemu przechodniowi."

U nas policjanci na ulicach byli wychowywani i "uczeni" roboty za PRLu gdzie inaczej się postępowało. Młode pokolenie powoli ich zastępuje, ale ludzie są do nich nastawieni tak jak Ty czy inni komentatorzy, stąd też reakcja zwrotna i błędne koło. Ja osobiście nigdy nie doświadczyłem niczego złego od policjanta, bo staram się w miarę możliwości przestrzegać prawa, a jak je złamę i dostanę mandat to nie psiocze na policjanta, bo to ja je złamałem. A z tego co widzę, zdecydowana większość ludzi atakuje policje za wykonywanie ich obowiązków. Tak jak ten filmik gdzie policjant próbował wylegitymować ojca z dzieckiem. Nie ma znaczenia, że ojciec popełnił 3 wykroczenia i OBOWIĄZKIEM policjanta było podjąć czynności - policjant ch*j czepia się biednego człowieka.

Ja również z racji zawodu pozwiedzałem trochę świata i z moich doświadczeń wynika iż w Polsce policja jest wyjątkowo łagodna. W krajach anglosaskich jak to wspomniałeś dyskusja z policjantem nie istnieje. Oni się tam nie bawią w dyskutowanie nad konstytucją tylko biorą batona i leją jak wlezie. Niejednokrotnie widziałem jak 2 policjantów masakrowało 3-4 gości, że wywozili ich ratownicy. W Polsce NIGDY nie widziałem takiego zachowania. Widzę natomiast ogromny hejt na policje. Klapki na oczach. Człowiek, do którego doczepia się policja w 90% popełnił wykroczenie. Czyli ich obowiązkiem jest na to zareagować, a społeczeństwo zaczyna tego gościa traktować jak męczennika. Co jest dla mnie niezrozumiałe

Zaś co do ludzi. W każdym zawodzie, każdym jednym znajdą się tacy którzy nie powinni w nim pracować.

PS. Kiedyś siostra zgubiła się w warszawie, spytała policjantów, którzy bez problemu jej pomogli. Więc nie wiem skąd wniosek, że by to olali.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 kwietnia 2020 o 13:27

avatar johnyrabarbarowiec
0 / 0

@Taymishi I właśnie poruszyłeś podstawowy problem polskiej policji, byli uczeni za PRLu, to dalej milicja. Młodzi nic nie zmieniają, bo nawet jak przyjdzie młody i chętny do pomagania obywatelom, prawdziwy policjant, to system panujący w Polsce zmieni go w socjopatę. To działa jak z sędziami, wymiana sędziów w obecnym systemie nic nie da, wrzucisz prawego, uczciwego u turbo moralnego człowieka, za 5 lat jego kręgosłup się złamie, bo prawie każdemu by się złamał kręgosłup moralny jakbyś mógł robić wszystko bezkarnie. Dlatego z policją, prokuraturą i sądami trzeba zrobić jedno, wszystkich wywalić bez wyjątku, stworzyć nowy system prawny gdzie nie istnieje praktyczna bezkarność (bo teoretycznie da się ukarać w Polsce nawet sędziego, ale nikt nigdy o tym nie słyszał) i dopiero wtedy obsadzać te stanowiska ludźmi którzy najlepiej ze starym systemem nie mieli kontaktu lub mieli jak najmniejszy żeby nie ściągali wzorców z poprzedniego systemu. Niestety w Polskich sądach, prokuraturach i policji dalej panuje podejście jak za PRLu, oni są panami, a my śmieciami.
Co do tego, że policjanci karzą, spoko, jak ja miałem na koncie kilka wykroczeń, dostałem za to mandaty i nie psioczyłem bo za każdym razem jak przyspieszam ponad limit na drodze czy coś innego, to liczę się z tym że jeśli policja to przyłapie to dostanę mandat. Niemniej jednak w momencie kiedy np. ja jestem nawet nie stroną w postępowaniu, zwykłym świadkiem którego winą jest to, że ma dowody na to, że sprzedał telefon poszkodowanemu i ten telefon należał do poszkodowanego, a policjant za to zaczyna mi grozić, to już mija się z celem i podchodzę do tematu obiektywnie, jeśli ojciec z trójką dziećmi przechodzi przez ulicę w miejscu niedozwolonym, a policjant kulturalnie podejdzie, przedstawi się i zacznie od powodu podjęcia czynności, to pierwszy stanę w obronie policjanta, ale kiedy widzę, że policjant, człowiek zaufania publicznego, łamie przepisy i działa na szkodę obywatela zamiast mu pomagać, to traktuję go jak księdza pedofila, lekarza mordercę czy sędziego który okrada jawnie w sklepach ludzi, takich należy utylizować bo łamią swój podstawowy obowiązek wymagany przez cały naród. I tak, masz rację, zawsze znajdzie się jakaś czarna owca, tylko ile razy słyszysz o zaniedbaniach czy działaniach sprzecznych z ich powołaniem, a ile razy słyszysz jak policja łamie prawo i dręczy obywateli. Albo strażacy, słyszałeś żeby strażak był jakimś bandytą? Albo nawet żołnierz, wojskowych jest bardzo dużo, a jakoś się nie słyszy tak o patologiach. Ostatnio o lekarzu który działał sprzecznie ze swoim powołaniem słyszałem jakoś w 2010 roku, o wojskowym słyszałem chyba w ubiegłym roku lub dwa lata temu bo była akcja, że oficer WP zabił swoją żonę i dzieci, ale wcześniej nie pamiętam kiedy wojskowy coś odwalił. Policjant? Ostatnie dwa wyskoki policji z tylko mojego otoczenia są z tego roku, nie licząc na udokumentowane przypadki w internecie i mediach. Rozumiem, że czasami może się zdarzyć przekroczenie uprawnień, czasami policjant może się pomylić i np. zatrzymać nie tego co powinien w areszcie, wtedy wystarczą przeprosiny i jakieś odszkodowanie, nawet drobne, od prokuratury, powinni mieć nawet specjalnie taki fundusz bo to naprawdę rozumiem, ale nie zrozumiem nigdy jawnego torturowania zatrzymanego który nie prowadzi jakieś organizacji terrorystycznej czy coś w tym stylu.
Co do krajów anglosaskich, tak, szczególnie w USA nie ma gadania z policjantem, tylko zauważ, że oprócz czarnych w USA nikt nie narzeka na policję, ba, policjant jest bardzo szanowanym obywatelem. I nie, to nie działa tak, że najpierw musimy szanować policję, to policjanci zaczną szanować obywateli, to działa na odwrót. A dlaczego w USA tak jest? Bo jak w każdym kraju anglosaskim, policjant oczywiście może się pomylić, ale za to spotyka go kara więc jest powściągliwy z rozdawaniem mandatów i wpier...olów :) A skoro przy tym jesteśmy, tak, w USA policjant może Cię naprawdę poturbować i to solidnie, ba, jak trzeba będzie to st

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
0 / 0

@johnyrabarbarowiec Z pierwszą częścią o wywaleniu wszystkich nie mogę się z Tobą zgodzić. Jeśli byś to zrobił to nie miałby kto młodych fachu nauczyć i policja nie potrafiła by nawet zabezpieczyć monitoringu :)



"tylko ile razy słyszysz o zaniedbaniach czy działaniach sprzecznych z ich powołaniem, a ile razy słyszysz jak policja łamie prawo i dręczy obywateli."

Ile? No powiedzmy że słyszałem 100 razy. (filmików na necie jest poiwedzmy że z 20-30) to dajmy na to iż słyszałem o 70-80 uchybieniach ze strony Policji. Tylko że 100 razy to nawet niech będzie za każdym razem inny policjant to jest 100 policjantów. Czyli 0.001 całej policji. Bo ich jest 100 tysięcy. To nawet nie jest promil. Ile razy się słyszy, że łamie prawo i filmiki z neta? W 50% tych filmików policjant ma racje - w kwestiach prawnych, można im zarzucić czasami brak profesjonalizmu, ale należy pamiętać że oni też są ludźmi i mają prawo się zdenerwować. Mimo że to nieprofesjonalne to czynnika ludzkiego nie wykluczysz.
Filmiki na necie są urwane z dupy, nie zna się tła, nie zna okoliczności. Tak jak z tym filmikiem, gdzie policjant chce dać mandat ojcu z dziecmi za siedzenie przed blokiem. Okej, nie powinien na niego krzyczeć. Ale co do interwencji to 100% racji po stronie policjanta. Albo prawo jest albo go nie ma.

Co do żołnierzy.. a o czym tu słyszeć? Żołnierzy ściga Żandarmeria, to nie są medialne tematy. Żołnierze nie podejmują żadnych czynności z ludźmi. Jakbyś się wgłębił w temat to byś usłyszał. O chlaniu na poligonach, o wymuszeniach na żołnierkach, o wykorzystywaniu podczas służby przygotowawczej i wielu innych. Tylko że to nie jest medialne, a wojsko nie pracuje z obywatelem.
Co do strażaków to ja co kilka tygodni słyszę, że strazak jest podpalaczem, gasi własne pożary i zgarnia premie. Ale ponownie, nie mają funkcji organu represji - pilnowania porządku.

To jest oczywiste, że policja ma taką a nie inną opinię. Szczególnie w kraju, gdzie ludzie nie są nauczeni odpowiedzialności za swoje czyny. Dostanę 1 w szkole - wina nauczyciela. Narobie dzieci i nie mam za co utrzymać - wina systemu, NALEŻY mi się pomoc. Dostanę mandat - policjant ch*j służbista.

Wracając na chwilę do żołnierzy. Słyszałeś o nieprofesjonalizmie Żandarmów Wojskowych? Kiedykolwiek? Ja nie - z mediów czy od cywili. A idź pogadaj z żołnierzami. To będą po nich jechać jak społeczeństwo po policji. Czemu? Bo pilnują przestrzegania prawa u żołnierzy.


"ale nie zrozumiem nigdy jawnego torturowania zatrzymanego" ja też nie. I nikt nie zrozumie. Ale ilość takich sytuacji to nawet nie margines. I Ci ludzie poszli do pierdla, tam gdzie ich miejsce. I każdego kto by torturował od razu bym wsadził do pierdla. Ale tego się nie uniknie. Po prostu. Nie jest możliwe stworzenie formacji z 100 tyś ludzi - gdzie powinno ich być więcej-, gdzie nie trafi się patologia.

Ponadto policja jako prawie że jedyna instytucja. (prawie) Poświęciła część swojego garnizonu na utworzenie formacji, która tropi patologię w policji - Biuro Spraw Wewnętrznych-. Policja dla policji.

Każda grupa zawodowa ma swoją patologię. Każda jedna. I będzie miała.
Należy ją zwalczać, ale też nie utożsamiać całej instytucji do kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu przypadków. I pozwolę sobie zacytować:

@YouCantSaveMe
"Policja w zeszłym tygodniu przeprowadziła kilkadziesiąt tysięcy różnorakich interwencji. I owszem, było kilkadziesiąt patologicznych sytuacji - zdecydowanie więcej niż zwykle, ale to nadal promil wśród normalnie przeprowadzonych interwencji"

Absolutnie się z nim zgadzam.
I szczerze mówiąc, nie wiem jak uczciwy obywatel może się bać policji. Najwidoczniej nie jest uczciwy. Ja odczuwam niepokój widząc policję gdy:
1. Przekraczam prędkość
2. Jadę bez obowiązkowego wyposażenia itp
Innym słowem - ŁAME PRAWO- i jestem w 100% za takim niepokojem, Jak ktoś łamie prawo to ma się BAĆ konsekwencji. I tyle. A jeszcze nie spotkałem się z sytuacją by policjant kogoś bez żadnego powodu na ulicy zgnoił.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar johnyrabarbarowiec
0 / 0

@Taymishi I tu kolego jest Twój problem:
"Ale ilość takich sytuacji to nawet nie margines. I Ci ludzie poszli do pierdla, tam gdzie ich miejsce. I każdego kto by torturował od razu bym wsadził do pierdla."
Nie, raz poszli może do pierdla jak sprawa trafiła do mediów, pozostałe razy nie poszli bo w praktyce czym jest tortura? Serio widziałem już tyle spraw sądowych i tyle różnych interpretacji sędziów, że czasami to mało mi oczy z orbit nie wyleciały jak słyszałem co mówi sędzia. Przykład, jestem w sądzie w sprawie kradzieży przez policjanta telefonu mojemu koledze, tak się stało, że byłem świadkiem dość znaczącym bo to ja sprzedałem koledze telefon. Sędzia zapytała mojego kolegi, czy policjant wyrwał z jego ręki telefon w trakcie dokonywania czynności? No to kolega mówi, że tak. Sędzia zapytała więc, czy policjant oddał ten telefon? Kolega mówi, że nie. Sędzia na to, że skoro kolega uważa, że policjant wyrwał mu z rąk telefon, po czym nie oddał, to czemu sąd z wydziału karnego się tym zajmuje, skoro sam kolega potwierdził, że nie doszło do kradzieży. W tym momencie na sali cisza, nawet sam ten policjant na sali zmarszczył brwi i każdy z takim głupkowatym spojrzeniem patrzył na tą sędzinę jakby każdy chciał powiedzieć "wat?", cisza była tak mocna po tych słowach, że kolegi prawnik jak zaczął podnosić rękę, to na całej sali było słychać jak odkleja się jego dłoń od stoliku przy którym siedział, potem sędzina pozwoliła zabrać mu głos, to ten prawnik mówi, że no właśnie dlatego się spotykamy w wydziale karnym, bo policjant wyrwał człowiekowi jego rzecz z ręki, po czym nie oddał, czyli ukradł, a to przestępstwo z art i tutaj jakiś numerek. Sędzina się oburzyła i zaczęła krzyczeć na nas wszystkich na sali, że od kiedy wyrwanie czegoś z rąk drugiemu człowiekowi jest kradzieżą, sam pokrzywdzony potwierdził, że policjant wyrwał mu z rąk po czym nie oddał więc ciężko powiedzieć do czego doszło i czy były w tym znamiona czynu zabronionego więc sprawa zostaje umorzona i proponuje skierować sprawę na drogę cywilną w celu ustalenia czy doszło do kradzieży, przywłaszczenia, zaboru czy wyrwania z ręki przedmiotu, koniec sprawy. Nawet ten policjant słysząc to na sali mało co nie trzepnął żuchwą o podłogę bo widać było, że nie mógł uwierzyć w to co słyszy po czym zaczął się śmiać z mojego kolegi. Sprawa ostatecznie nie trafiła do sądu cywilnego, gdyż telefon za 2000 PLN nie był tego wart chociaż w praktyce sprawa była potencjalnie jasna. Więc nie mów mi, że jeśli ktoś popełni przestępstwo to zostanie skazany, szczególnie policjant który jedzie na tym samym wózku co prokurator i sędzia.
Co do wywalenia wszystkich policjantów, napisałeś:
"Jeśli byś to zrobił to nie miałby kto młodych fachu nauczyć i policja nie potrafiła by nawet zabezpieczyć monitoringu"
NO WŁAŚNIE, chodzi o to żeby młodych nie uczyli ci obecni starzy, bo inaczej robimy zmianę w sądach jaką serwuje nam PiS, wyrzuca ludzi zepsutych z sądów, wrzuca niby prawych, ale PiS nie pomyślał, że system sprawił, że ci starzy się zepsuli, a ponieważ nowi mają działać w systemie który psuje, z zepsutymi ludźmi, to w efekcie mamy zepsutych nowych. Wywalamy policjantów do ostatniego włącznie, likwidujemy całkowicie ustawę o policji, całkowicie likwidujemy ze słownika prawnego słowo policja i policjant, po czym piszemy nową ustawę o policji, najlepiej na bazie prawa anglosaskiego, wprowadzamy odpowiedzialność administracyjną, czyli osoba zaufania publicznego ma zdecydowanie cięższy wyrok niż przeciętny śmiertelnik, prosimy np. Brytyjczyków o pomoc w sformowaniu policji w Polsce, posiłkujemy się Polską żandarmerią, tworzymy pierwsze oddziały policji które będą szkolić pozostałych, wybieramy do tego najlepszy materiał na nowych policjantów, a później oni pod okiem policji brytyjskiej szkolą kolejnych i kolejnych i tak tworzymy OD ZERA nową formację jaką jest policja która kompletnie nie ma nic wspólnego ze starą policją która bazowała na milicji obywatelskiej, która absolutnie nie bazowała na nicz

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
0 / 0

@johnyrabarbarowiec jedna jaskółka wiosny nie czyni. W obecnych czasach policja w sądach nie ma taryfy ulgowej. Znieważenia czy naruszenia nietykalności spotykają się z śmiesznie niskimi karami. Wręcz jest na odwrót do opisywanych przez ciebie sytuacji. Generalnie zawsze będzie istnieć niesprawiedliwością w każdą stronę i tego się nie wykluczy.

Co do policji z krajów zachodu to chyba nigdy tam nie byłeś xD. Ja żyłem długo na zachodzie i dalej prowadzę tam interesy, często wyjeżdżam. Byście się posrali na tych demotywatorach jakby nasza policja była chociażby w połowie tak brutalna przy pacyfikacji oporu jak w innych krajach "demokracji". Tam nie ma że tonfa w uda i na plecu tylko baton jak leci. Na necie jest, a przynajmniej był filmik jak czeska? Lub szkocka policja masakruje ludzi batonami podczas interwencji i wypowiedzi ichniejszych oficjeli gratulujących policjantom postawy i zdecydowanej interwencji. A gość nie miał siły się z ziemi podnieść. Sam po wielokroć widziałem jak po interwencji policji w barach (w stosunku do pijanych ludzi) później "agresorów" wynoszono bo nie byli w stanie chodzić. U nas prawo - czy raczej interpretacje sędziów- są 100 razy bardziej restrykcyjne.

Dla przykładu mój kolega, - policjant - który podczas interwencji, gdzie walczył 2 na 6 osób uderzył tonfa gościa, też się zasłonił i złamał kość na przedramieniu. W maju minie 6 rok jak ciąga się z patusem po sądach, z przestępcą który dopuścił się czynnej napaści. Zgodnie z naszym prawem mogli nawet strzelać, lub bic pałami po głowach wszelkie przypadki z ustawy o spb zostały spełnione,a i tak sądy wiercą dziurę w całym. Natomiast w UK na własne oczy widziałem jak typ w barze odepchnął policjantkę i dostał taki oklep batonami na ziemi że miał na pewno więcej kości złamanych

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar johnyrabarbarowiec
0 / 0

@Taymishi Właśnie, jedna jaskółka wiosny nie czyni, poznałem chyba 2 czy 3 normalnych policjantów i ok 5 dla których prawo to czarna magia bo "nie obchodzi mnie co mówi prawo, nie jestem prawnikiem", przeciętny policjant w Polsce nie ma pojęcia o takich nawet podstawach które zna każdy inny obywatel, ba, policjant nie jest w stanie nawet podać definicji kradzieży czy przywłaszczenia co potrafi niemal 100% obywateli, tych 5 na których się natknąłem nie nadają się do żadnego odpowiedzialnego zajęcia, już prędzej sebixowi dałbym broń niż tym bandytom.

A co do zachodu, otóż... Mieszkałem trochę w UK więc mamy podobne doświadczenia i należy podzielić zachód na dwie połowy, kraje anglosaskie i pozostałe, nie wiem jak jest w pozostałych, słyszałem różne legendy bez potwierdzeń, ale dobrze znam kraje anglosaskie i wiem jak tam działa system. Masz świętą rację, w krajach anglosaskich z policjantem nie pogadasz, jak coś zawalisz i jeszcze się opierasz policjantowi, a nie daj Boże użyjesz wobec niego siły, to z ziemi się nie pozbierasz i jeszcze policjant będzie absolutnie bezkarny, policjant tam może bić, może Cię zaatakować i to brutalnie, może Ci w łeb strzelić z pięści lub pały, może od tak użyć paralizatora, w zasadzie nic go nie ogranicza, a jak trzeba i uzna to za odpowiednie, może użyć broni palnej. Tylko różnica jest w funkcjonowaniu policji, bo widzisz, w krajach anglosaskich jak to ostatnio ktoś mądry (nie pamiętam już kto) powiedział, "tam policja jest od pomagania obywatelom w potrzebie, u nas jest od wlepiania mandatów i łapania", przez co mamy w efekcie policjanta w UK który jest gotów pomóc Ci w każdej sytuacji bo to jego powołanie, a dla przestępców jest bezwzględny i mamy policjanta (choć bardziej pasowałoby nazwanie go milicjantem) w Polsce, który za zadanie ma czyhać aż coś przeskrobiesz, a jak będziesz w potrzebie to Ci co najwyżej powie gdzie po pomoc możesz się zgłosić "bo on nic nie może zrobić", albo "nic nie wiem".

Serio, idąc ulicą ja, moi znajomi, moja rodzina, w zasadzie prawie każdy kogo znam, szczególnie w dzisiejszych czasach, choć ja i większość z wymienionych osób wcześniej przed koronawirusem też, widząc policjanta na ulicy nie czujemy spokoju jak np. kiedy byłem w UK i widziałem że policjanci idą ulicą, tam oni mają szacunek na który ciężko pracują każdego dnia, czujemy się wręcz zagrożeni. A dlaczego napisałem prawie każdy kogo znam? Bo mam koleżankę która ma męża policjanta i jak mówi, nawet jakby się jakiś policjant do niej przyczepił, to jej akurat nic nie zrobi bo ma męża policjanta, a swoich nie ruszają.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
0 / 0

@johnyrabarbarowiec Uwaga. Zaskoczę Cię: POLICJANT NIE JEST PRAWNIKIEM. A bynajmniej ja nie znam prawnika, a z pewnością znam ich więcej niż Ty. Podać różnice między kradzieżą, a przywłaszczeniem? A kradzież to nie jest przypadkiem zabór w celu przywłaszczenia? :D Poza tym serio? Czy policjant, żeby być dobrym policjantem potrzebuje rzucać definicjami? Dla mnie wymaganie od ludzi klepania definicji, którzy pół roku się szkolili z czego z przedmiotowego zagadnienia może mieli 5-10 godzin na krzyż jest chore, a w dodatku bezcelowe. Kradzież czy przywłaszczenie..reguły postępowania takie same. To ma znaczenie dopiero na etapie procesowym, w którym stawia się zarzuty. Nie w momencie interwencji. Także panie prawnik, pana koncepcja poszła się... Poza tym jak już mówiłem. 100 tyś policjantów, ty poznałeś może z 10. I rzucasz frazesami xD Kpina z logiki, statystyki i obiektywizmu.

" "tam policja jest od pomagania obywatelom w potrzebie, u nas jest od wlepiania mandatów i łapania"" - nie. Policja WSZĘDZIE jest od przestrzegania prawa. Policjant nie ustanawia prawa. Nie ma żadnego wpływu na to, że przechodzenie przez jezdnię jest dozwolone czy nie. Na to wpływ ma.. uwaga, zaskocze Cie ponownie - SPOLECZENSTWO (ktore tak psioczy na policje). Bo to ono wybiera wladze, a władza tworzy prawo, a to że szanowne społeczeństwo od 89 roku ciągle wybiera tych samych ludzi, i dziwią się że nic się nie zmienia, to już nie kwestia dla policji.
Poza tym jeśli policjant w uk widzi, że ktoś łamie przepisy i nie reaguje to znaczy, że w Twojej opinii jest dobrym policjantem? :D

Mam znajomego w policji. Niejednokrotnie wchodził do płonących budynków bez żadnego sprzętu (nie mając takiego obowiązku), ratował ludzi z wody (czego go nikt nie uczył), przywracał im akcję serca poprzez RKO itp.. generalnie uratował kupę żyć. I idź i powiedz w oczy takiemu człowiekowi, że on nie pomaga, tylko jest bandytą. I tak, daje mandaty. Ale uświadom sobie drogi kolego, że to że dostajesz mandat to TWOJA I TYLKO TWOJA wina. Niczyja więcej. Sam świadomie olałeś przepisy, więc sam świadomie ponieś tego konsekwencje. Tak trudno brać odpowiedzialność za swoje czyny?

"kiedy byłem w UK i widziałem że policjanci idą ulicą, tam oni mają szacunek na który ciężko pracują każdego dnia" Ale ty zdajesz sobie sprawę, żę praca policjanta w uk i polsce jest taka sama? Oboje dają mandaty, oboje jeżdżą do interwencji, oboje ratują życie, oboje karzą sprawców wykroczeń.
Mentalność polaka - z tego co zauważyłem. W Polsce popełnia wykroczeni, to z mordą do policji, żeby się wzieli do roboty i za "prafdziwych przestępcuf". Polak popełni wykroczenie za granicą - "PRZEPRASZAM PANIE WŁADZO, NIGDY WIĘCEJ PANIE WŁADZO".

A potem dziwią się, że reakcja policji jest inna xD

Powiedz mi jak to jest, że NIGDY ani mnie ani żadnego mojego znajomego policjant nie zaczepił bez celu, nie skuł, nie zwyzywał, nie pobił, nie obraził. Za to znaleźli mi sprawcę porysowania auta, znaleźli mój telefon skradziony na basenie, pokazali mi drogę jak zgubiłem się w Warszawce, podwieźli mnie do domu jak wracałem nawalony jak szpak z imprezy. I nie. Nie wywieźli do lasu, nie bili i po głowie nie skakali. Nie mam rodziny w policji, a te sytuacje były w większości poza miejscem mojego zamieszkania, więc też żadnych "znajomych" tam nie miałem. JA i moi znajomi jesteśmy jacyś inni? A może to kwestia kultury osobistej? Jak przekroczę prędkość to jest to MOJA wina i ja o tym wiem. Policjant jest jak dupa od srania od tego, żeby mnie za to rozliczyć.

I popatrz ja nie mam męża w policji, a w jakichs 70% przypadkach (tak na oko) zostałem pouczony.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar YouCantSaveMe
-4 / 20

Policja w zeszłym tygodniu przeprowadziła kilkadziesiąt tysięcy różnorakich interwencji. I owszem, było kilkadziesiąt patologicznych sytuacji - zdecydowanie więcej niż zwykle, ale to nadal promil wśród normalnie przeprowadzonych interwencji. A ludzie z problemami emocjonalnymi (mógłbym wymienić kilka nicków, ale nie chcę zaczynać gównoburzy) i tak stwierdzą, że "każdy policjant to pies!". Nawet jak takiemu udowodnisz, że jakiś materiał został wyrwany z kontekstu i de facto policjant działał zgodnie z prawem, to dalej ujadają "co z tego, to i tak pies i morderca!". A już nie daj boże wspomnieć o tych pozytywnych i dobrych interwencjach policji, to zaczyna się hejt "nie próbuj na siłę ocieplać wizerunku tych bandytów!!!!!!!!!" ;P Nie wspomnę o tym, że wystarczy stanąć w obronie policjantów (tak jak chociażby ze zrozumieniem w zeszłym roku stawałem po stronie hejtowanych ratowników medycznych walczących o podwyżki), to sypią się minusy i teksty ułomów "bronjisz ih bo tesz jestes napefno psem!!!!!!!!!!!!" ;P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 kwietnia 2020 o 9:50

K krickin
+2 / 4

@YouCantSaveMe ""bronjisz ih bo tesz jestes napefno psem!!!!!!!!!!!!" ;P " powiedział człowiek z psem na awatarze :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L LordL
0 / 0

@YouCantSaveMe zgoda, może te przypadki patologiczne to mniej niż 1%, ale powinny być one potępiane publicznie przez rzeczników policji i MSW

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar YouCantSaveMe
0 / 0

@LordL Owszem, powinny. Jestem jak najbardziej za. Według mnie to powinno być podstawą, żeby służby działały jak powinny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L konto usunięte
+1 / 1

@YouCantSaveMe Policjanci powinni znać prawo, jeżeli mają pilnować jego przestrzegania. Zatem opcji jest kilka - przy zmianie przepisów należy przeszkolić z ich zakresu policjantów, a jeżeli to jest niemożliwe, funkcjonariusz nie powinien podejmować wątpliwych działań. Problem nie polega na słuszności zakazów i ograniczeń, ale na ich wątpliwej podstawie prawnej. Już teraz jest problem z zatkaniem sądów, a problem będzie jeszcze większy, gdy tysiące ukaranych postanowi się odwołać. Do tego dochodzi syndrom portiera - nie jesteś w stanie wyłapać wszystkich przypadków, gdy człowiek jest nań podatny. Dając szerokie kompetencje policji ryzykujesz nadużywanie władzy. Tutaj nie można podchodzić wyłącznie procentowo, bo policja w normalnym systemie ma budzić zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. Na widok policjanta uczciwy obywatel nie powinien dostawać palpitacji serca i odczuwać strachu, że służbista się do czegoś przypie*doli i dostanie mandat. Wystarczy kilka przypadków w skali kraju, żeby cała formacja oberwała. Do tego należy dodać brak jawnego i stanowczego potępiania takich wybryków, nagradzanych pozbawieniem stopnia i zwolnieniem dyscyplinarnym. Ludzie widzą te pojedyncze przypadki i brak reakcji MSW. Epidemia kiedyś się skończy, ale wizerunek policjanta potrafiącego wypisać mandat za krzywy uśmiech już pozostanie i będzie trudno z nim walczyć. Nie jest istotne to, czy mandaty są słuszne czy nie - przydomek milicjanta czy ZOMO-wca przyklei się na długie lata.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V vicrac
0 / 0

@YouCantSaveMe wyobraź sobie producenta samochodów, który robi świetne, szybkie, piękne i wygodne auta, które mają jedną wadę - 1 na 100 eksploduje w czasie jazdy. Czy ktokolwiek kupi chociaż jedno? Niestety, bodziec negatywny działa o wiele silniej niż pozytywny, i co całkowicie zrozumiałe, ludzie się boją i wolą unikać jakiegokolwiek policjanta niż ryzykować spotkanie tego jednego na 100. To co policja powinna teraz robić to przykładnie karać takie patologiczne przypadki, ale tego jakoś w mediach nie widać (chyba że możesz podać takie przypadki) - może mi się wydaje, ale policjanci raczej trzymają się razem i nigdy nie "doniosą" (w cudzysłowie, bo to słowo ma, zupełnie niepotrzebnie, negatywny wydźwięk) na swojego kolegę z pracy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jamarkus
-2 / 4

Jeszcze zobaczycie te zdjęcie z podpisem "na kilka minut przed pałowaniem " ** oj zobaczycie, powiadam wam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mjes94
-1 / 7

No okej, ale czemu tylko staruszka ma maseczkę?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
-1 / 1

@mjes94 bo nie ma obowiązku noszenia maseczek?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P profix3
-1 / 11

Jedna jaskółka wiosny nie czyni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
0 / 0

@profix3 Policjantów jest 100 000. STO TYSIĘCY. Nawet jakbyś spotkał 100 przypadków patologii w policji (w co wątpię, bo ja np NIGDY nie spotkałem się by ktoś dostał za niewinność) to jest to zaledwie 0.001 wszystkich policjantów. A filmików na necie jest ile? 10?20?30? To są liczby skrajnie małe. To jest MARGINES. I to tak chorendalny, że porównywanie tego do całości formacji jest chore

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L konto usunięte
+2 / 2

@Taymishi A teraz wyobraź sobie, że masz pecha trafić na ten promil. Też będziesz usprawiedliwiać, że jest to tylko promil? Policja jest tego typu formacją, że przypadków patologii powinno być równiutkie zero. Ciężko to osiągnąć, ale jest to możliwe - każdą patologię nagradzać pozbawieniem stopnia i dyscyplinarnym wywaleniem ze służby. Ludzie nie patrzą na to, że patologiczne sytuacje to promil, w sumie słusznie, bo tłumaczenie poszkodowanemu, że miał pecha, ale ogólnie reszta policji jest spoko, jest co najmniej słabe. Dzięki bagatelizowaniu pojedynczych przypadków osiągnięto to, że teraz na widok policjanta ludzie będą czuli niepokój, że zaraz mogą wyłapać mandat nie wiadomo za co. To jak z przechodzeniem na czerwonym - bardziej się oglądasz za tym, czy nie ma w pobliżu policji czy SM, niż za tym, czy nie nadjeżdża jakiś pojazd. I jedynym powodem, dla którego dostaniesz mandat za przejście przez pustą drogę jest to, że policjant to widział.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
-1 / 1

@lasek0110 jeśli jest to możliwe to pokaż mi chociaż jedną instytucje na świecie która jest krystaliczna. Instytucje złożona z ludzi rzecz jasna. Chociaż jedną, na całym świecie.

Co do tłumaczenia ludziom to masz rację. Ale ja osobiście ani żaden mój znajomy NIGDY nie został źle potraktowany przez policjanta. Dlatego ich bronię. Nie twierdzę że wszystko co się robi jest dobre. Ale policja jest instytucją zhierarchizowana i ludzie na dole mają najmniej do powiedzenia, a jak to zazwyczaj bywa to góra jest najbardziej zepsuta. Wywiera presję na mandaty itd.

A co do przechodzenia na czerwonym to sprawa jest banalnie prosta. NIE PRZECHODZIĆ. do cholery XD co za społeczeństwo. Łamiesz przepisy i masz problem że ponosisz konsekwencje? Na czerwonym się stoi i tyle. A jak postanawiasz iść to z własnej nieprzymuszonej woli łamiesz przepisy więc dorosły człowiek powinien wyciągnąć wnioski na zasadzie przyczyną - skutek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 14 kwietnia 2020 o 11:30

M konto usunięte
0 / 8

Ani z kur.y żony, ani kumpla z policjanta nigdy nie będziesz miał.
Niech robią swoje, to co do nich należy, jestem za, ale czasem można zabrać również mózg do pracy, to w niczym nie przeszkadza. Swoja drogą, wojsko na ulicach, czyżby ogłoszono już stan wojenny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 kwietnia 2020 o 10:13

S solonaryba
+12 / 14

Zna pan powiedzenie: łyżka dziegciu zepsuje beczkę miodu? Policjnt to jest szczególny rodzaj pracy. To powinni być ludzie kryształowi, aby ludzie zaczęli ich szanować. A ja po kilkukrotnych kontaktach z tą służbą mam wrażenie, że zatrudniają tam co najwyżej debili. Może mam niefarta, ale ani razu nie byli pomocni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W w0lnosc
0 / 0

@solonaryba No nie wiem. To ja mam mega niefarta...
Raz w ciągu mojego życia chyba jeszcze milicja mi pomogła na prawdę. Tak... Szkoda gadać....
Raz przyszli po nagranie z monitoringu przestępstwa po 4 miesiącach od zdarzenia. Jakie były ich miny, jak się okazało, że jednak mam to nagrane. W..qwieni to mało powiedziane.
Innym razem w INNEJ MIEJSCOWOŚCI przyszli, zapytali się jak długo trzymamy nagranie. 3 tyogodnie. Ok. To przyjdziemy po nagranie. Minęło 6 lat, jeszcze ich nie było.
Innym razem zgłaszam im przestępstwo. Tym razem monitoring ma jeden urząd. Dowiedziałem się, że mają nagranie jeszcze 3 tygodnie. Kiedy się pojawili? po 1,5 miesiąca. Oczywiście umorzenie.
Innym razem: napadło mnie 3 gości. Odparłem atak, dwóch uciekło, jednego obezwładniłem. Policja się w końcu pojawiła, zatrzymali nas na komisariacie. Mnie wypuścili, bo moje zeznania się trzymały kupy, jego delikatnie mówiąc nie. Okazało się, że zaraz po tym, jak mnie wypuścili - jego także, bo "mała szkodliwość czynu".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 14 kwietnia 2020 o 6:59

S solonaryba
+2 / 2

@w0lnosc Zgłosiłem z żoną kradzież roweru, po 2 miesiącach umorzenie śledztwa. Okradli mi piwnicę a co najciekawsze zamiast moich gratów zastałem w piwnicy drzwi lustrzane do szafy wnękowej nie moje. Przyszło dwóch panów pooglądali, coś tam popisali. Na moją sugestię, że może by odciski zdjąć z tych drzwi, stwierdzili że za dużo filmów się naoglądałem. Pytam się, to co mam z tymi drzwiami zrobić, a policjant mówi mi, żebym na allegro je sprzedał. Co najciekawsze po miesiącu bez odzewu wybrałem się na komendę dowiedzieć się jak moja sprawa. Pan w okienku stwierdził, że nie ma żadnego zgłoszenia. I nie było jak z wałem gadać, bo on nie ma w notatkach i tyle. Traf chciał, że akurat tych dwóch co u mnie byli przechodziło korytarzem i tłumaczę, że ci dwaj byli u mnie. I jak pan w okienku wybrną ? Stwierdził, że tamci przyjechali sprawdzić, czy kradzież faktycznie miała miejsce a ja powinienem przyjechać na komendę i zgłosić to w okienku :) Innym razem skradziono mi tablice pod blokiem, kilka tygodni później wezwanie na komendę w sprawie kradzieży paliwa. Pytania z dupy, czy to ja ukradłem. Potem pokazali mi nagranie z monitoringu. Chyba nokią 3110 lepsze bym zrobił (tak wiem ona nie miała kamery), Policjantka pyta się czy rozpoznaję osobę na filmie, ja się jej pytam jak mam rozpoznać osobę jak nie jestem pewien czy to kobieta czy mężczyzna. Na odchodnym poinformowała mnie o umorzeniu postępowania w sprawie tablic. Inne kradzieże kończyły się dokładnie tak samo: umorzenie, umorzenie, umorzenie...
Teraz mieszkam na wsi jakiekolwiek zgłoszenie to minimum 15 min czekania na patrol, chyba że akurat są w okolicy. Ale w jaki sposób ci wspaniali stróże prawa mogą mnie obronić przed czymkolwiek ? Tylko broń osobista może nam pomóc.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
+1 / 1

Myślę, że wojsko nie jest jeszcze tak zdegenerowane jak służby cywilne. Przynajmniej nie pod tym kątem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A arbi
-3 / 3

Wbrew pozorom te hejtowane i podawane w necie incydenty interwencji Policji często rozmijają się z prawdą - mandaty się sypią bo ktoś jest agresywny, chamski (CHWDP- , odp.olcie się) - odmawia podania personaliów ( w celu sprawdzenia czy przypadkiem nie jest na kwarantannie) . A druga sprawa - jeśli uczynny sąsiad lub "prawdziwy Polak,katolik" zgłosi - Policja musi interweniować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dzikakaczka
0 / 0

Nie jest zła policja, a przepisy, które musi egzekwować (nie dotyczy PREZESA), żeby kasa w budżecie się zgadzała.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L konto usunięte
+1 / 1

Oczywiście, że nie wszyscy. Wystarczy kilka procent, które nadużywa władzy i nie ponosi żadnych konsekwencji. Dopóki jednak wszyscy policjanci oddolnie nie będą tępić przypadków patologicznych, dopóty słusznie będą obrywać rykoszetem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar hulagulawianka5
-1 / 3

Ewidentny fake news... A wszyscy to łykneli??? No wprost....niemożliwe!!! Zdjęcie jest zrobione w Photoshopie...to po pierwsze;) żołnierz, sądząc po nakryciu głowy jest z terytorialsów, więc przede wszystkim powinien mieć kamizelkę "odblaskową" a nie plecak z ekwipunkiem i zasobnikiem...no chyba, że ma tam kocyk, wałówkę, naczynia itp.itd etc...na majówkę z Panią policjantką ;))) Starsza pani nie wygląda na zagubioną, elegancka...z doklejną fotoshopem maseczką ;) ..."patrol" bez maseczek bez rękawiczek...no dobrze, ktoś powie...to zdjęcie opcjonalne, hipotetyczne... Ale jeśli coś co ma nam zobrazować jakiś werbalny przekaz...jest fałszywe..... raczej zawsze "firmuje" zakłamaną całość przekazu.... zatem śmiem wątpić w prawdziwość całej sytuacji....
Prawda, logika bronią się same :) Nie twórzcie na siłę takich newsów...bo to żałosne jest ߐ쀀

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 kwietnia 2020 o 20:45

B konto usunięte
0 / 0

Ciekawe po czyjej stronie staną jak ludzie wyjdą na ulice obalić Kaczora?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L LordL
+2 / 2

@BBKN pewnie po stronie potencjalnego zwycięzcy. Jeżeli na ulice wyjdzie kilka milionów, to szybko przejdą na ich stronę aby zachować przywileje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar wic1
+3 / 3

I wszystko Ci powiedzieli przez telefon a ty jadąc po nią jeszcze zrobiłeś zdjęcie z oddali?

Osobiście nic nie mam do Policji, tam też ludzie pracuą. Jedynie puszczam pawia na teksty w których ściema wylewa się bokiem byle zdobyć plusa....

To kto klaskał?
Taksiaż tym razem?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y konto usunięte
+3 / 3

A potem jeszcze przeprowadzili ją przez jezdnię, chociaż wcale nie zamierzała przez nią przechodzić. Ten demot jest jak historyjka o dzielnych milicjantach z głębokiego PRL-u.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar konradstru
0 / 0

Coś mi tu zalatuje "audycja zawierała lokowanie produktu"...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawlon1
0 / 0

przeciez to fake jak nic. kto mial by zaplacic za to taxi? policjanci z prywatnej kasy? no nie sadze. jak latwo teraz byle bzdure ludziom sprzedac

Odpowiedz Komentuj obrazkiem