Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
R raven000
+3 / 7

kolego to proste
dla prawej strony jestem lewakiem bo uważam iż ludzie są wolni i mogą robić co chcą
dla lewej strony jestem faszystą bo uważam iż każdy powinien sam zapracować na własne utrzymanie

jestem wrogiem jednej i drugiej strony

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
+2 / 4

@raven000 Nie zawsze tak jest. Wolny rynek często uważany jest u nas za prawicowy pogląd.
Znowu wolności osobiste uważane są za lewicowe, ale lewica domaga się tutaj konkretnych regulacji, a nie deregulacji, co nie za bardzo jest logiczne. Przez to z lewicą też nie ma zgody i moim zdaniem jest ona większym przeciwieństwem wolnościowców.

Nie wiem jak bardzo powinniśmy iść w stronę libertarianizmu, ale na pewno jest to dobry kierunek. Gdzie się zatrzymać - to się okaże w praktyce, teraz nie ma co nad tym myśleć.
Ja jestem za państwowym wojskiem, policją, polityką zagraniczną i jakąś drobną administracją. Być może infrastruktura, ale to już niekoniecznie wszędzie.

Tylko w demokracji dla wszystkich jest to niemożliwe i zmierzamy w zupełnie odwrotną stronę :(
Zamiast pracujący mieć coraz więcej dla siebie, to są coraz bardziej obciążani, aby było co rozdawać...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolnomysliciel
-1 / 1

@raven000 Mam podobnie. Dla pisowców jestem platformersem, a dla platformersów pisowcem ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolnomysliciel
+1 / 3

@kondon Trochę zabawne jest przypisywanie dążenia do wolności osobistej lewicy, która tak na prawdę dąży do wprowadzenia totalitarnego systemu niewolniczego.
Z ciekawości poproszę o jakikolwiek przykład zgloszenia przez lewicę regulacji zwiększającej wolność osobistą

Demokracja to wprawdzie najgłupszy z ustrojów, ale jest szansa. Wymaga to jednak uświadomienia ludziom, że rząd nie ma własnych pieniędzy i to oni za wszystko płacą, co niestety nie jest łatwe. Zwłaszcza w czasach dominacji ugrupowań lewiciwych przekonujących, że kradzież nie jest niczym złym, bo to ktoś inny będzie okradany

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H HaveANiceDay1983
0 / 2

@raven000 nie możesz być faszystą jeżeli mówisz że każdy powinien zapracować na siebie, nie uważam że wywalenie regulacji przez okno to dobry pomysł, jeżeli zobaczysz płot w lesie który nie ogradza niczego niż inna część lasu to go zniszczysz bo nie widzisz celu tego ogrodzenia?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W konto usunięte
+1 / 1

@kondon to już nie jesteś libertarianinem, a po prostu prawicowcem. Ten pierwszy uważa, że w ogóle państwo nie jest potrzebne, ponieważ wszystko można zrobić samemu. Jest to niesamowicie bliskie anarchii. Dlatego utopijne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
0 / 0

@Wolnomysliciel To samo mam na myśli i to samo napisałem. Kreują się na wyzwolicieli i propagatorów wolności, a tak naprawdę tylko by chcieli regulować i ograniczać.

Nie da się przekonać całego społeczeństwa. Niektórzy ludzie nie są w stanie zrozumieć zasad ekonomii czy jakichkolwiek innych. Demokracja może i mogłaby działać (a przynajmniej lepiej niż obecnie), ale kiedy jest dla wszystkich, to nie ma szans na nic lepszego.

@w0lnosc Zależy od definicji. Z resztą to wszystko jest tak pomieszane, że ja już nie przykładam uwagi do dokładnych pojęć, bo i tak każdy je rozumie na swój sposób. Zwłaszcza na stronie taka jak ta, jest to zupełnie bez sensu.
Popieram kierunek, natomiast celu nie znam.

@Andrzej70 Nie mamy żadnego wolnego rynku! Mamy tylko jego elementy. Z ogromu regulacji i ograniczeń korzystają właśnie (między innymi) korporacje. Na prawdziwym wolnym rynku takie firmy byłyby zbyt duże, przez co mniej wydajne.
Spójrz sobie na rankingi wolności gospodarczej i porównaj z poziomem rozwoju poszczególnych krajów. Gdzie są kraje biedne, a gdzie bogate.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W konto usunięte
+1 / 1

@kondon podobało mi się w KrulPiK kiedyś dywagacje jak bardzo może być libertariańskie państwo. Jest jeden kres. Służby specjalne (wywiad/kontrwywiad). Nie da się tego robić transparentnie :-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
+1 / 1

@w0lnosc Niekoniecznie całe wojsko musi być transparentne. Jeśli podatki będą śmiesznie niskie, to taka mała niegospodarność nie będzie żadną szkodą, a tajemnica może być dużym zyskiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W konto usunięte
0 / 0

@kondon Było założenie, że nawet wojsko może być prywatne (z czym się akurat nie zgadzam, bo wtedy kto zabroni kolejnemu Radziwiłłowi ustanowić nowego państwa?). Były zatem dywagacje, czego technicznie nie da się sprywatyzować. Doszli do wniosku, że właśnie wywiadu i kontrwywiadu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
+1 / 1

@w0lnosc Pewnie część wojska mogłaby być prywatna, ale całość nie wydaje mi się, bardzo ryzykowne. Na pewno musi być ktoś państwowy i z odpowiednimi funduszami, kto będzie tym zarządzał.
Jakieś elementy wywiadu też mogą być prywatne. Jeśli ktoś sobie pojedzie na wakacje i zobaczy coś ciekawego, to przecież może pełnić rolę wywiadu, a z państwem nie będzie miał nic wspólnego.
Z kontrwywiadem już trudniej, tu potrzeba większej pewności.

Specjalistą nie jestem, więc mogę się mylić, ale dopuściłbym pewne elementy prywatne, jednak całość zarządzana przez państwo.
Jak już sobie fantazjujemy :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolnomysliciel
0 / 0

@w0lnosc Pytanie czy w państwie w którym wszystko jest jawne potrzebny jest wywiad bo kontrwywiad z założenia jest zbędny. W końcu skoro wszystko jest jawne to nikt takiego państwa nie musi szpiegować, bo po co skoro wszyscy i tak wszystko o nim wiedzą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W konto usunięte
0 / 0

@Wolnomysliciel wiesz, ale mimo wszystko ktoś może płacić np. na podkładanie bomb, próby przekazania planów. Poza tym mimo wszystko takie rzeczy, jak wojsko nie powinny być w 100% publiczne. Poco wróg ma wiedzieć, dokładnie gdzie czekają czołgi/stingery na niego?
Zatem kontrwywiad jest potrzebny. A wywiad? Powiedz, że nie chcesz znać dokładnej godziny ataku...
Nie chcesz znać planów najnowszego uzbrojenia wroga...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolnomysliciel
0 / 0

@w0lnosc Nie odpowiem Ci na tak postawione pytanie bo nie wierzę w całkowitą jawność. Tym pytaniem chciałem nawiązać do tematu wspomnianej przez Ciebie dyskusji o libertariańskim państwie. Tak BTW odpowiadając mi podważyłeś wnioski z tamtej dyskusji ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W konto usunięte
0 / 0

@Wolnomysliciel No nie podważyłem. Dyskusja mówiła, że "na upartego da się"...
I właśnie ustalili, że wywiadu i kontrwywiadu nie da się w żaden sposób jawnie prowadzić i to jest totalnie ostateczna granica teoretycznego państwa libertariańskiego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem