Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
944 947
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Uhtred
+17 / 21

@Brygid Czyli jeżeli na przykład nigdy nie byłeś przeziębiony, to ja z zasady też nie powinienem być? Gdybyś doświadczył takiego podejścia co zdarzyło się słyszeć mi i śmiem twierdzić, że nie tylko mi, zrozumiałbyś, że delikatność nie ma tu nic do rzeczy. Jeśli ktoś wymaga ode mnie kultury i szacunku to chciałbym aby również tak mnie traktował. Jeśli komuś przez gardło nie przechodzi pan, niech mówi mi po imieniu. Nie mam z tym problemu. Problem mam kiedy zwraca się do mnie jak do rzeczy. I proszę, używaj więcej polskich znaków. Aż taki leniwiutki jesteś?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H HopArt
+4 / 6

Dokładnie;)... z tego wynika, że ja mam pecha do takich bab. Nie wiem dlaczego muszę trafiać na te królowe sedesu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S SARs9504
+15 / 19

@Brygid to nie kwestia delikatności. Pracownicy wszystkich urzędów są Twoimi pracownikami a jednocześnie to Ty jesteś klientem. Wyobraź sobie teraz takie traktowanie w kawiarni.

Niestety to rzeczywistość rozbudowanego sektora państwowego, stawia ona obywatela jako "petenta" to obywatel się tłumaczy to obywatel musi się prosić o zgody czy odpisy.

Samo dawanie np świadectwa zgonu z terminem ważności 3 miesiące to kpina z ludzi a tego jest więcej. Pamiętam jak pani "w okienku" wzięła odemnie certyfikat ślubu z Słowacji by wydać nasz odpis. Słowacki ładny duży A3 z hologramem i w pełnym kolorze a wydała mi nasz "poważny" wydruk na kartce a4 w dwóch kolorach... I jeszcze te teksty "jak chce Pan być poważny" ...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B konto usunięte
-3 / 5

Z tym porownaniem do przeziebienia nie kwestionuje ze cos takiego Ci sie przydarzylo. Zwyczajnie mnie to dziwi bo nalatalem sie po urzedach i dla mnie obsluga zawsze byla bardzo mila. Pierwsze slysze cos takiego co opisales. Moze po prostu poziom kultury urzednikow w Twojej miejscowosci jest taki a nie inny albo - bez urazy - swoim wygladem wzbudzasz brak szacunku? Wyobrazam sobie taka sytuacje i jak najbardziej uwazam ze jestes zwyczajnie przewrazliwiony. Ja bym sie czyms takim w ogole nie przejal ale nawet gdyby mi cos takiego nie pasowalo to od razu bym powiedzial: "prosze sie tak do mnie nie zwracac" a nie uzalal sie nad soba w internecie.

Rozbawilo mnie to zwrocenie uwagi na forme ale skoro tak Ci na tym zalezy, to bardzo prosze, teraz specjalnie dla Ciebie wyjasnienie z uzyciem polskich znakow: ja używam polskich znaków pisząc na kompie. Po wejściu smartfonów, pisząc nim, jeszcze długo uporczywie używałem ogonków, aż zorientowałem się że w przypadku osób, które sobie to odpuszczają nie zmienia to zrozumienia tekstu, bo mózg i tak odczytuje tak, jak trzeba, natomiast pisze się szybciej i ja wolę szybciej. To przemyślany wybór. Cóż, potrafìę zadbać o komfort swojego życia zamiast nie reagować wtedy, gdy trzeba a potem płakać, tak jak "niektórzy".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Uhtred
+1 / 1

@Brygid Ja natomiast nie rozumiem, czemu nie mogę opisać sytuacji która mi się przypomniała i ot tak luźno stwierdziłem, wyrzucę. Zamiast męczyć koronawirusa czy pis. Czasem coś mi się przypomni to wrzucam, co w tym złego? Nie musisz mi się tłumaczyć. Ja najwyraźniej jestem mało inteligentny bo brak polskich znaków utrudnia mi czytanie. Kiedyś była wymówka, że chiński tablet itd. Dziś raczej nie ma sprzętów bez polskich znaków ale może się mylę. Nie twierdzę, że wszędzie tak jest bo załatwiałem również sprawy w urzędach w których obsługa była super. Miło, uprzejmie z obu stron. Nie zależy mi też żeby mówiono do mnie pan. Ale po imieniu. Ale nie w formie "to". Bo w jak ktoś mówi "stanie tu" to wiesz, trochę dziwnie. Kiedyś było to dość mocno popularne. Na szczęście wiele zmieniło się na lepsze i wiele spraw można załatwić z uśmiechem. Może dlatego, że te stare nadęte baby odchodzą na emerytury a na ich miejsce przychodzi nowe pokolenie. Nie wiem. Nie szukam problemu ani nie próbuje się żalić czy płakać. Fajnie czasem coś napisać i fajnie jak czasami widzę coś innego niż korona. Tyle w sumie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B konto usunięte
-3 / 3

Wrzucac materialy kazdy moze. Nie moze natomiast uczyc osobnikow mlodocianych ze w zyciu nalezy sie zachowywac nieasertywnie a potem wyzalac w miejscach publicznych. Jesli chodzi o niepropagowanie tresci SC2 czy PiS to masz moje pelne poparcie. Co do polskich znakow w sprzetach, powiem tyle ze to moj czwarty smartfon i na kazdym uzywanie ogonkow wydluzalo czas pisania. No wyraziles sie i ja rozumiem Twoj problem i poswiecilem Ci swoja uwage i na ewentualna przyszlosc - za pozwoleniem - szczerze doradze Ci jak czlowiek czlowiekowi. Jak nie mozesz miec takiego stylu odzywek w glebokim powazaniu i Cie to razi to od razu zwracaj rozmowcy na to uwage wprost. Bedziesz mial wtedy do samego siebie wiekszy szacunek. Pozdrawiam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 20 listopada 2020 o 1:37

avatar Uhtred
0 / 0

@Brygid Widzę że lubisz mieć ostatnie słowo. Uczyć powiadasz? Haha no to naprawdę jak ktoś czerpie naukę z memów i stron tego typu to choćby nie wiem co to raczej nic z niego nie wyrośnie. Mi nic nie wydłuża czasu pisania. Wręcz przeciwnie. Smartfon właściwie robi robotę za mnie. Dzięki za radę. Wyciągnąłem wielką naukę. Mój problem haha. Ja nie wiem skąd ty się urwałeś człowieku. Uczysz obcych ludzi w necie jak mają się zachowywać i dajesz im złote rady. Szacunek do siebie zdobywa się trochę inaczej ale jak kto woli. I jestem dozgonnie wdzięczny za poswieconą uwagę. Ale wiesz...nie prosiłem o nią. Prawdopodobnie pochodzimy z innych światów. Ty snujesz domysły i na tej podstawie wyciągasz wnioski kompletnie nie znając mnie ani mojego doświadczenia. Świadczy o tym choćby wpis o wyglądzie, że może ten jest przyczyną. Cóż, jeśli mam być szczery to kiedyś dawno temu zdarzało mi się faktycznie oceniać ludzi po tym jak wyglądają. Później doświadczenie nauczyło mnie, że można się zdziwić i nie jeden źle wyglądający potrafił zachować się lepiej niż elegancik w mokasynach. Nie jest to regułą oczywiście ale nauczyłem się żeby nie oceniać przysłowiowej książki po okładce. Odnoście zwracania uwagi. Heh zdarzyło mi się popełnić ten błąd i sprawę załatwiałem dwa razy dłużej bo nikt nie lubi jak mu się uwagę zwraca. Nauczyłem się ignorować takich ludzi i wyeliminowałem podobnych całkowicie z mojego życia. Jeśli mam być szczery to twój ostatni komentarz świadczy, że albo jesteś jednym z tych co w dupie byli i gówno widzieli albo nie masz kompletnie doświadczenia bez względu na to czy masz lat 30 czy 70. Może dożyjemy czasów w Polsce gdzie podczas załatwiania urzędowych spraw będziemy mogli zwracać uwagę hehe i może w wielu miejscach już tak jest ale zapewnień cię, że są jeszcze trakcie miejsca w których lepiej tego nie robić. Szczególnie jeśli zależy nam na czasie i szybkim załatwieniu sprawy. No chyba, że jest się głupim który widząc wku.....ną babę w okienku która jeszcze nic nie zrobiła a już warczy, zwraca jej uwagę haha. No to powodzenia. Naprawdę. Trzeba nauczyć się pewnych zachowań i asertywność nie ma tu nic do rzeczy. Oczywiście można wyznaczać granice i próbować podnosić swoje poczucie wartości i szacunku załatwiając sprawy w urzędzie haha ale ja osobiście wolę dbać o to aby było ono na stabilnym poziomie i nie dopuścić nigdy do sytuacji aby z jakichkolwiek przyczyn stracic szacunek do samego siebie. I na pewno nie jest w stanie mi tego odebrać żadna baba w urzędzie ale rozumiem, że różnie ludzie mają. Teraz ja poświęciłem ci mój czas ale złotych rad dawał ci nie będę bo nie moja rola w tym, żeby pouczać kogokolwiek a już na pewno nie na demotywatorach pl.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B konto usunięte
-3 / 3

No juz nie obrazaj sie tak no. Juz dooobrze! Brygid jest tutaj z Toba

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Uhtred
0 / 0

@Brygid Tak myślałem. Nagle zapomniałeś dodać nicka z małpą hahah dwa razy. Szkoda, bo myślałem że jesteś jednym z tych z którymi warto podyskutować. Pomyliłem się. Pozdrawiam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B konto usunięte
0 / 0

@Uhtred No cóż. Czuję sie zaszczycony, że chcialeś ze mną podyskutować a stwierdzenie o potencjalnym docenieniu mnie nie może przecież być próbą manipulacji... Nicka z małpą nie wstawiłem celowo, aby "mieć ostatnie słowo" bo przecież to jest dla mnie najważniejsze a Ty niewątpliwie miałeś z tym rację! Nie to, że mam gdzieś jakie kto ma zdanie na jaki temat i nie to, że małpę wstawiam jedynie gdy odpowiadam autorowi demota albo innej osobie której nie tyczy się opcja "odpowiedz". Rozgryzłeś mnie! Jak ja mogłem do tego dopuścić?! Jestem taki głupi, a Ty taki mądry! Dziękuję bardzo za pozdrowienia! Akurat podczas czytania Twojego komentarza, z wrażenia zaliczyłem glebę i teraz mnie dupa boli, więc pozdrowienia na pewno się przydadzą!!! *_*

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Q Qaziku
+7 / 23

Macie ideologię gender.
Niedługo wszędzie tak będą się do was zwracać.
Urzędnik czy urzędniczka nie wie czy utożsamiasz się jako mężczyzna, kobieta czy może kotlet albo parasol.
Powie "pan" do kotleta i wybuchnie wielka afera o dyskryminacje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Ashardon
+2 / 4

@byh81 Każda kultura jest inna. U nas należy zwracać się do obcych per Pan/Pani, bo jest to oznaką szacunku w tej kulturze.
Zresztą, jak ktoś kiedyś słusznie zauważył, o wiele prościej jest powiedzieć do kogoś "Ty ch*ju", niż "Panie ch*ju".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BOFH
-4 / 4

@byh81
U nas po prostu została kultura feudalo-forlwarcznna. Chłopów faktycznie uwolniono raptem 75 lat temu. Mentalność ludzi jeszcze nie zdążyła się zmienić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S stts
+4 / 4

@byh81 W języku włoskim występuje forma grzecznościowa Lei, która jest normalnie używana. W języku niemieckim, jeśli się nie mylę, występuje forma grzecznościowa Sie. W języku polskim mamy formę grzecznościową Pan/Pani. Więc nie na całym świecie, a raczej w krajach anglojęzycznych i może jakichś innych (nie wiem, nie znam wszystkich języków świata), ale na pewno nie wszędzie.
Zresztą to już nie chodzi o samą formę. Jeśli wolisz być z kimś na ty, to mówisz o tym wprost i nie ma sprawy. Ale jeśli ktoś do ciebie mówi per Pan/Pani, a ty się do niego zwracasz na ty albo tak jak w democie, to to już jest zwykły brak szacunku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maksiking9
+3 / 3

@stts Azjaci mają te swoje przyrostki w stylu -san, więc to jest domena dosłownie całego świata.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
-1 / 7

Wszystkim młodym odmówcie takiego poniżania.
Służba wojskowa a nadawanie kategorii to jej część służy do złamania w młodych ludziach wolności i podporządkowania sobie ich przez władzę i sytem hierarchiczny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Jeremi978
0 / 2

@killerxcartoon Rozumiem, że w ogóle państwo i wojsko jest nam niepotrzebne! To nic, że mieszkamy między Ruskimi a Niemcami, nic że inna religia pokoju chce nas nawrócić i ma nas za potomków małpy i świni. Po co nam wojsko? Niech przyjdzie do nas jakiś Saddam Husajn ze swoją armią złamanych młodych ludzi i niech pokaże nam gdzie raki zimują. Będziemy wtedy dopiero walczyć o nasze rurki i make up! :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
+2 / 4

@Jeremi978
Ci co chcą niech idą. są WOTy dla ochotników. Ja do dziś mam wielki uraz do państwa za to że w latach 90tcyh zmusiła mnie do służby wojskowej. Zasadnicza służba to było marnowanie pieniędzy podatników. Wyszkolono mnie na zamiatacza liści i sal czyli sprzątacza i ogrodnika oraz gońca po flaszkę i odbiór poczty.
A biorąc pod uwagę jakie mamy państwo i jak traktuje obywateli na pewno nie będę bronił tego państwa. Swoją książeczkę wojskową spaliłem koło 2012. A patrząc jakie zapędy ma PiS i konfederacja budując warianty albo faszyzmu albo katolickiej wersji państwa wyznaniowego podobnego do talibanu , To ja to państwo che zniszczyć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Jeremi978
0 / 0

@killerxcartoon No fakt. W latach 90tych to była porażka. Ale gdyby młody człowiek poświęcił rok na służbę. Wyszkolił się w walce wręcz, strzelaniu - byłoby to doskonałe uzupełnienie jego wykształcenia! Ideał calokagatii!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
0 / 0

@Jeremi978
Jesteś mało rozgarnięty.. A niby po co ma poświęcać? W tym tkwi problem NIE ZAMIERZAM POŚWIĘCAĆ I TO ZA DARMO. Nie kazdy ma ochotę na sportowo fizyczne życie. Są tacy co lubią niech tam idą i tam budują swoją karierę wykonując rozkazy. Ja nie cierpię rozkazów i mundurów.

Czasy konfliktów rozstrzyganych masami ludzkim powoli też staja się przeszłością . Choć jeszcze przez jakiś czas będą na polu walki. Chyba ze nastąpi częściowa cyborgizacja lub przyjmą się endoszkieletowe mobilne pancerze . Kolejny światowy konflikt będzię z udziałem zautomatyzowanych systemów walki dronów i zdalnie sterowanych pojazdów i broni .. A do sterowania zdalnie sterowanymi robotami nie będzie trzeba silnych sprawnych fizycznie ludzi .. tylko typowych graczy na xboksa czy play station.. Bo tak będzie dla nich wyglądała wojna .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Jeremi978
0 / 0

@killerxcartoon Sam się zaorałeś. Przez jakiś czas... Jakiś czas jeszcze będą ważne! A tak samo jeśli przechodzą granicę żołnierze wroga jako cywile (zielone ludziki, grzybiarze itp.) i mają spotkać się tego i tego dnia, ubrać to i to, zabrać broń tę i tamtą to bez powszechnego poboru zielone ludzki przejdą. :) Co z tego, że zobaczysz na kamerze na podczerwień, że ktoś idzie jak go nie kropniesz? I rozróżnisz? Rozróżnisz czy to zbłąkany turysta czy żołnierz? Nadal do łapania za łeb zielonych ludzików i odsyłania do siebie potrzebna jest masa ludzka. Do głupiej powodzi potrzebne są normalne ludzkie ręce aby budować wały czy wyciągać rannych. Także Ty nie chcesz. Ale przywileje to już tak? To bądźmy dorośli, bądźmy odpowiedzialni. Nie chcesz przyjąć obowiązków to przywilejów też nie. Zostań bezpaństwowcem albo zdobądź obywatelstwo państwa, które Ci się podoba. Powodzenia! Szczęścia zdrowia. :)

A tak z innej beczki tu już nawet nie chodzi o to, żebyśmy wygrali wojnę. Chodzi o to żebyś poradził sobie w sytuacji kryzysowej! Bez obsługi broni i minimalnej sprawności fizycznej to byle bandzior czy szabrownik w trudnych czasach Cię rozwali i okradnie, a żonę czy córkę przeleci. Jak umiesz strzelać i się bić, noo i masz broń to masz szansę sie bronić. A jak nie to możesz patrzeć! :)

Jak chcesz być obiektywny to proponuję Ci przeczytać "Survival w mieście" Selco Begovic. Selco opowiada o survivalu ale głównie w realiach oblężenia Sarajewa i procesu rozpadu Jugosławii. :) Wojna sprzed 30 lat w Europie! :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 22 listopada 2020 o 13:47

K killerxcartoon
0 / 0

@Jeremi978
Jakie przywileje. Żadnych przywilejów nie chce i nie potrzebuje i nikt ich nie powinien mieć . Mam prawa jak każdy inny obywatel i tyle. Usiłowałem być odpowiedzialny i budować ten poqwiony kraj teraz żałuje że 20-22 lata temu nie wyjechałem. Niestety zostałem i zapuściłem korzenie a starych drzew się nie przesadza . Z jełopami , mafią i złodziejami u władzy się nie da normalnie żyć . Patrz co mamy ...zrypane państwo bezprawia gdzie bandyci w mundurach w kolorze ciemnego indygo z napisem policja tłuką kobiety i dzieci by je zastraszyć jak w stanie wojennym . Systemowy wyzysk ludzi zasuwających za niskie pensje 7/24 na śmieciówkach bez urlopów. Drożyzna i wyśrubowane podatki. Gospodarka zredukowana do montowni obcego kapitału . Wszechogarniająca inwigilację. Upadająca służbę zdrowia gdzie bystrzejsi lekarze wyjechali. Głodowy system emerytalny . Podobnie upadła edukacje za jaką biorą się tępi mądrale o poglądach faszystów lub katolickiej wersji talibów promujących antyintelektualizm i propagandę i symboliczny patriotyzm na pokaz. W służbie 60 letnie Kobeny , fregata gawron bez uzbrojenia i zarządzania polem walki , brak helikopterów , BWP i BRT dostarczane w latach 70tych i odmalowane hełmy z lat 60tych... Rewelacja .... A ty nie wiesz jak daleko jest już robotyka.

Jak nadal będziemy rozbrojeni i będę musiał bronić się szablą, tasakiem czy siekierą albo nożem to nawet z ćwiczeniami zawsze znajdzie się ktoś lepszy. Bójki są dla nastolatków. A broń palna zasadniczo wyrównuje szanse ... A strzelać umiem. I paradoksalnie więcej sobie postrzelałem z własnej broni niż w wojsku.

Mam inne podejście do świata niż większość ludzi . Ale ważniejsze pytanie to czy mam ochotę żyć w stanie wojny .. paradoksalnie chyba bym strzelał do każdego kto kazał by mi walczyć... I mam w Dupie surwiwal. Ty mi nie tłumacz co to Jugosławia bo bliżej mi do grobowej deski niż do kołyski i półmetek minąłem. Kumple z rocznika tam "walczyli" tez mi wyjazd proponowali .... Zresztą hucznie powiedziane bo pilnowali magazynów składów i strategicznej infrastruktury.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Cagenicolas
+9 / 9

Ja sie zawsze pytałem "kto" i musialo powiedzieć "no pan" :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A alfonso240d
+4 / 4

Syndrom ochroniarza ( nie obrażając ochroniarzy) , woźnej w szkole ( nie obrażając normalnych woźnych?odrobina "władzy" coś ode mnie zależy, ktoś coś chce i ja mogę mu to łaskawie dać, to nic że jestem gburem na końcu łańcucha pokarmowego za 8 PLN za godzinę, ale jestem ważny

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Jeremi978
-2 / 2

Jakie dawno?! Ja WKU miałem jakieś 5 lat temu! :P Tak samo było! Pamiętam to jakby to było wczoraj.. hehehhee Najpierw szło się do takich dziadków, którzy pytali o imię rodziców, hobby i takie tam...
- Zainteresowania poda!
- Survival, Zwierzęta, Krav maga!
- O.o Rysiu co to jest tak krew magia?
- To taka sztuka walki z Izraela!
- AAAA! To bardzo fajnie! :D

Później trzeba było grupowo się rozebrać, badanie wzroku, mierzenie, warzenie... W tym momencie niestety straciłem kolegów... Siedzieliśmy w kolejce do badania prostaty i każdy za parawanem zmieniał się w wilkołaka... AUUUUUUUU!!!!!! Myślę sobie: Pi3rdolę! Jestem Polakiem! Po dobroci mnie nie wezmą! Czekam na swoją kolej. Gruba piguła mówi: "Kochanie teraz Ty!" na co ja wstaję i idę pewnym krokiem z wyprostowaną klatą niczym goryl przez sawannę... Koledzy niestety mieli rozmiar cherubinków, a ja bardziej dorosły... Także do dziś się nie odzywają. Wchodzę za parawan... Krzyżuję ręce. Patrzę na doktora spod byka... I z góry! XD Doktorek miał chyba metr pięćdziesiąt w kapeluszu. Strzelił latex. Robię najgroźniejszą minę jaką się da niczym wściekły tygrys.
- Yyy Pan z tej krav magi? - Tu przełknął ślinę - GUL!
- MMHHMMM - zamruczałem głosem olbrzyma.
- Aaaa to może sobie odpuścimy to badanie prostatki... taki duży silny chłopak to na pewno zdrowy!
- Noo też tak myślę.
- Tu sprawdzimy tylko jajka... - szybkie mac mac jakby się bał że go poparzą... Albo że dostanie prawego sierpowego! He he - Oki! Już po wszystkim... Zdrowy, zdrowy! Do widzenia! - Tu odszedłem robiąc trochę hałasu dwoma nogami jak kolumny, doktor odetchnął z ulgą. Kurtyna! XD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar grzechotek
+1 / 1

@Jeremi978 ja byłem na WKU z 12 lat temu i tylko do majtek się rozbieraliśmy. Żadnego badania prostaty czy macanie jąder nie było. Pytali czy "tam" wszystko dobrze czy nie boli czy nie mam opuchlizny, ogólnie czy nie ma czegoś podejrzanego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Jeremi978
+1 / 1

@grzechotek Noo widzisz. A u nas takie jaja. Były nawet większe, ale to materiał na dłuższą rozmowę. :D Pozdro!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Q qbalo86
+1 / 1

@Brygizd, jest różnica czy robisz komuś łaskę lub laske

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar fefefka
+1 / 1

2016 rok - urząd miejski w Bydgoszczy - takie samo traktowanie. I ta mina pani w okienku... Jakbym przyszła w najnudniejszym momencie najnudniejszego dnia jej życia ...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kanarek6
+2 / 2

I ludzie są w pracy i powinni ja wykonywać. A tak naprawdę siedzą i łaskę robią że powiedzą czy pokarza lub wytłumaczą co i jak zrobic. co jest ich obowiązkiem.niestety kompetentny urzędnik trafia się 1 na 10. I boli to normalnego człowieka który idzie coś załatwić i nie ma żadnego wsparcia. jak urzędnik idzie do mechanika to też jest zielony.... po prostu chodzi o wykonywanie swoich obowiązków i kulturę i człowieczeństwo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T trolik1
+1 / 1

Jak mi baba w sklepie powiedziała " poda to", to zapytałem " ale kto?". ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Trutututumajtkizdrutu
0 / 0

Mnie akurat takie zwroty wydaja sie strasznie smieszne. Raz poszlam z mama do lekarza i on wlasnie tak sie do mamy zwracal, usiadzie niech, zdejmie paltocik, nie wyrobilam i parskknelam smiechem a ten do mnie oczko puscil. Jajcarz byl i tyle.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Marzanna100
0 / 0

Zanim zaczniecie "wieszać na mnie psy" przeczytajcie do końca.Mogę ocenić sprawę z dwóch stron, bo też byłam urzędnikiem. Zawsze starałam się być miła dla petentów, bo tak mnie nauczono w domu i w pierwszej pracy. Chociaż były takie momenty, że było trudno bo i petenci (zwłaszcza tego urzędu) też czasami mieli swoje za uszami. Ale jak to się mówi "czar prysł" gdy pojechałam coś załatwić prywatnie do takiego samego urzędu w jakiejś małej mieścinie. Co prawda pani mówiła do mnie używając słowa pani ale ma każdym kroku starała mi się udowodnić, że jest mądrzejsza ode mnie. To była sprawa na której ja "zęby zjadłam":). Przez jakiś czas pracowałam w tej samej branży w dużym mieście. Nie generalizuję ale włosy mi stanęły dęba jak usłyszałam i zobaczyłam jak jedna z moich koleżanek traktuje petenta. Dosłownie rzuciła mu dokumentami tak, że ten je zbierał z podłogi. Mój wniosek z tych doświadczeń jest taki, że im ktoś mniej reprezentuje sobą tym gorzej traktuje innych. Ale wierz mi, nie wszyscy są tacy jak pani z którą miałeś do czynienia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Himbeer
-1 / 1

Najczęściej takich zwrotów używają Panie dobiegajace emerytury. Taka była "kultura" w PRLu. Trochę się już to zmienia, ale nie w stosunku do młodszych petentow. Nie wiem skąd to przekonanie, że do osoby 20+ czy 30+ można mówić na Ty bez ogródek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
+1 / 1

przypomniala mi sie sytuacja z lat studenckich studiowalem wtedy na uniwersytecie XXX imienia YYY
mielismy w dziekanacie dwie kobiety. jedna starsza, byla mila zawsze chetna do pomocy, druga mlodsza zachowywala sie jak wredna milicyjna nysa ktora pracowala tam jakby za kare
pewnego dnia mialem cos zalatwic w dziekanacie, i mialem pecha i trafilem na ta druga.
i cos mnie tchnelo, zamiast uciec, u wrocic pozniej postanowilem stanac oko w oko z monstrum ktore wlasnie ostrzylo swoje szpony rozmawiajac przez telefon.
kiedy z usmiechem milym tonem poprosilem ja o cos, po czym jej ladnie podziekowalem jak powiedziala ze nie jest w stanie mi pomoc. nagle calkowicie zmienilo sie jej podejscie do mnie
od tamtej pory mialem i niej chody i bylem w stanie wszystko zalatwic bez najmniejszych problemow
tak ze badz grzeczny, usmiechnij sie nie traktuj ludzi z gory i zawsze sie znajdzie ktos kto chetnie ci pomoze

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F konto usunięte
-2 / 2

Niech sobie teraz wyobrazi jak wygląda wizyta u państwowego ginekologa i jakim terrorem jest poród w szpitalu państwowym, gdzie gorzej niż na wojnie, brak empatycznych sanitariuszy chcących abyś przeżył.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem