Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
354 369
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
M michalSFS
+11 / 25

I zawsze bezdomny może go sprzedać, kupić sobie chleb, smalec i wódkę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kotek_psotek
+13 / 15

@michalSFS I niestety ale tak będzie w dziewięciu na dziesięć przypadkkach. W sumie ten problem ma same zalety. Bezdomny, tak czy inaczej będzie na plusie. Albo będzie mógł pisać siarczyste komentarze na demotach, albo po ludzku się upić. Win-win ;)
Jeśli zdecyduje się tanio sprzedać telefon w lombardzie, to dzięki niemu właścidel lombardru również zarobi. o tanio kupiony telefon może być z tanio odsprzedany a on i tak wyjdzie na swoje.

Gdyby nie było akcjii, telefon by leżał w szufladzie bogacza, a tak przyczynia się do ożywniea gospordaki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar melblue
+20 / 20

Nie wyjaśniono w aspekcie bezdomności jednej kwestii: Telefon trzeba naładować (baterię), również doładować - gdy jest na kartę...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R raven000
+5 / 7

@melblue na 112 zadzwonisz tak czy siak, wifi w hotspocie też działa bez karty.
Problemem zostaje ładowanie ale to też obejdziesz dynamem :) Tyle, że wtedy trzeba się zmęczyć aby naładować telefon :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E El_Pawulon
0 / 0

@raven000
sa darmwe gniazdka czesto w galeriach itp wystarczy miec kabel usb.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R raven000
0 / 0

@El_Pawulon i ochrona z otwartymi drzwiami przywita walącego bezdomnego aby ten sobie telefon naładował i przy okazji wystraszył wszystkich klientów.

Na pewno skorzysta.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+8 / 10

A w pakiecie dali generator prądotwórczy na korbkę aby ten telefon naładować? Dodatkowo, aby telefon był w pełni funkcjonalny to należy go opłacać. Raczej nie będą tego robić bezdomni.

Darmowe WiFi zwykle jest tak słabe, że nie działa praktycznie wcale.
Dlatego choć idea słuszna, to w praktyce trochę idiotyczna bez brak praktycznych aspektów posiadania telefonu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Riesling
+1 / 1

@rafik54321 Nie jestem bezdomna, a mam telefon na kartę, który doładowuję raz na pół roku kwotą 30 zł; zero pogaduszek, tylko rejestracja u lekarza, sms do męża w razie konieczności i net z wifi w domu lub gdzieś gdzie jest (i owszem, pogaduszki na messengerze). Ładuję baterię raz na dwa dni. Myślę, że to jest do ogarnięcia dla bezdomnego w duzym mieście, gdzie ma mozliwość poprosić dobrych ludzi o przysługę; nie ten pomoże, to inny, raz w jakiejś poczekalni naładuje, raz w galerii, ludzie kupią doładowanie za 5 zł nawet chętniej niż dadzą monetę. Moim zdaniem ma to sens i sama stary telefon oddałam na ten cel (w innym mieście).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Mizantropix
+5 / 5

A ładowarki? Co z ładowarkami? Ładowarki też rozdali?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Riesling
+1 / 1

@Mizantropix Oczywiście; kiedy oddaje się telefon na taki cel, to daje się z ładowarką i kablem (organizacja nawet wyraźnie o to prosi).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Mizantropix
-1 / 1

@Riesling uffff... to całe szczęście, bo już się martwiłem, jak oni będą ładować te telefony.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M marcinn_
0 / 0

I cyk pinokio już wysyła policję skarbową...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albiorix
+3 / 5

Inicjatywa raczej dobra, chociaż nie ma za wielu bezdomnych bez telefonu.

@michalSFS Gdzie znajdziesz chleb ze smalcem w cenie starego, używanego telefonu? Nie wspominając już o wódce. Jedzenie jest dużo droższe niż stara elektronika, która z reguły jest warta dokładnie zero.

@melblue Ładować można w fast foodach przy stoliku, toaletach publicznych, hipermarketach etc. Powinno też się dać naładować w schroniskach dla bezdomnych, motelach etc. W podobnych miejscach znajdzie się też darmowe WiFi.

Ogólnie, bezdomny potrzebuje zwykle wyżebrać / nazbierać puszek / etc około 50 złotych dziennie żeby mieć na jedną noc w jakimś nędznym przytułku i prysznic, jakieś 20 złotych dziennie na jedzenie. Najtańszy telefon to natomiast koszt rzędu 20 złotych miesięcznie, więc naprawdę jest to bardzo mały wydatek w porównaniu z innymi kosztami. A może uratować życie, pomóc utrzymać kontakt z opieką społeczną, wreszcie taki bezdomny może sobie wejść na internet, znaleźć pracę i dom i przestać być bezdomnym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 27 maja 2021 o 16:33

M michalSFS
0 / 0

@Albiorix
Tam chyba nie było nic o gratach. Nie znam się na tematyce, więc możesz mieć i rację. Nie neguję. Mam 36 lat i korzystam z 4 telefonu w życiu. Na tych moich to by smalcu nie nakupowali. Ale znam ludzi, którzy zmieniają co trochę. Pewnie część takich w dobrym stanie, w miarę nowoczesnych też rozdawano.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albiorix
+1 / 1

@michalSFS jest po prostu mnóstwo telefonów które są zbyt słabe i stare żeby ktoś je kupił, ale wciąż działają. Nawet sieci komórkowe sprzedają nowe słabszej klasy telefony za grosze w nadziei że odrobią sobie na doładowaniach. Moja dziewczyna pracuje w organizacji dobroczynnej która pomaga ludziom może nie bezdomnym, ale starszym, słabo radzącym sobie w życiu i ostatnio - zaoranym przez covid i lockdowny. Zebrać stare używane telefony jest łatwo i tanio. Już większym wyzwaniem finansowym, organizacyjnym i logistycznym jest kupić im doładowania a niektórych - nauczyć tych telefonów używać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 27 maja 2021 o 18:08

M michalSFS
+1 / 1

@Albiorix No to z telefonami sprawa byłaby załatwiona. Mieliby chociażby, żeby zadzwonić na pogotowie.
A co z kartą? Będą sobie dokupować po 5zł?

Jakiś pomysł to może jest. Doładuje sobie w ławce, przynajmniej będzie miał zegarek i może latarkę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar melblue
+1 / 1

@Albiorix Ależ raczej wg moich oczekiwań w informacji powinna być wzmianka właśnie taka, jaka Ty dodałeś - o dostępie. Znam bezdomność wyłącznie teoretycznie i stąd moje zainteresowanie doładowaniami na oba sposoby.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 2

@Albiorix " Ładować można w fast foodach przy stoliku, toaletach publicznych, hipermarketach etc." - tylko że teraz te przybytki są zamknięte i oczywiście o ile ochrona nie wywali bezdomengo za siedzenie np 3 godziny i ładowania telefonu. Bo przecież ładowanie trwa i to całkiem sporo.

To już więcej sensu miałby "rowerek" z generatorem prądu. Póki bezdomny drałuje to się ładuje XD.

"Ogólnie, bezdomny potrzebuje zwykle wyżebrać / nazbierać puszek / etc około 50 złotych dziennie żeby mieć na jedną noc w jakimś nędznym przytułku i prysznic, jakieś 20 złotych dziennie na jedzenie." - chyba doliczyłeś do tego alkohol XD.
Jakby mieli sypiać po przytułkach, to nie byliby bezdomnymi. 50zł dziennie na przytułek + 20 zł dziennie na jedzenie to 70zł dziennie. Razy 30 dni daje nam to 2100zł. To płaca minimalna. Nie. Jest zupełnie inaczej.
Około 20zł dziennie na alkohol i jakieś 10zł na jedzenie. I nie 20zł miesięcznie, tylko minimum 30zł. Tylko po co odkładać na telefon jak można przepić? Przecież bezdomnemu się telefon nie przydaje, po co? Do kogo będzie dzwonił? Skoro jest bezdomnym, to rodzina w niego, albo on w rodzinę ma wylatane, bo inaczej rodzina by się nim zajęła. Jedyni jego koledzy to też bezdomni, więc dzwonić nie będzie, skoro spotkają się w melinie :/ .
Tym ludziom nie zależy na życiu. Więc ewentualna karetka itp ich nie przekonają.

Tu wg mnie o wiele, wiele lepiej sprawdziłby się taki ośrodek dla bezdomnych, który byłby "darmowym hotelem" z po prostu telefonem stacjonarnym. Tylko naturalnie wymóg "nie chlania" w ośrodku. Niech przepracuje np 2-3 miesiące, odłożyc pensje to by miał na start. Sam telefon nic nie załatwi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albiorix
-1 / 1

@rafik54321 Owszem: Żebranie bardzo często daje więcej niż minimalna krajowa, raczej bliżej średniej. Nie każdy żebrak jest bezdomny, nie każdy bezdomny żebrze. Ale bezdomność to pułapka z której ludziom ciężko wyjść i zarobienie minimalnej krajowej nie wystarcza. Częściowo dla tego, że wychodzenie z życia na ulicy (ulica -> przytułek -> mieszkanie socjalne -> własne mieszkanie) nawet bez alkoholu i narkotyków, jest zwyczajnie droższe i trudniejsze niż życie ludzie którzy mają gdzie mieszkać i zarabiają minimalną krajową albo żyją z zasiłku.

Jedzenie które możesz zjeść na ulicy jest droższe i mniej zdrowe niż jedzenie które możesz kupić w hipermarkecie, trzymać w lodówce i gotować w domu - szczególnie dla kilku osób. Nie masz jak go przechowywać i gotować.

Masz ograniczone szanse na zasiłki bo nie masz potrzebnych dokumentów albo ukrywasz się przed alimentami lub długami.

Masz małe szanse wynająć mieszkanie bo nie masz dokumentów, oszczędności ani poręczycieli.

Masz ograniczone szanse na pracę bo nie masz potrzebnych dokumentów a żeby codziennie rano być czysty, wypoczęty i zdrowy do pracy to jest epickie wyzwanie jak nie masz własnego łóżka i prysznica.

Masz mniej więcej zerowe szanse coś zaoszczędzić czy choćby zebrać pożyteczne do życia rzeczy, jak namiot, śpiwór i ubrania na zmianę, bo regularnie ktoś cię napada, okrada albo przepędza z miejsca w miejsce nie pozwalając zabrać rzeczy. Przechowanie bezpiecznie czegokolwiek jest wyzwaniem które może pochłonąć godziny każdego dnia na podróże w odludne miejsca. Dlatego właśnie bardzo trudno mieć przy sobie papiery niezbędne do załatwienia większości spraw, jak choćby dowód osobisty.

Przytułki albo są pełne ludzi którzy Cię okradną i pobliją albo są daleko od centrum albo to wszystko na raz. Mnóstwo bezdomnych śpi na ulicy właśnie dlatego, że przytułki to po prostu zbyt duże ryzyko.

Przytułki za które się płaci, coś na pograniczu między przytułkiem a tanim hotelem, wychodzą zwyczajnie drożej niż wynajęcie taniego mieszkania i są gorszej jakości niż najtańsze zwykłe hotele. Tanie zwykłe hotele cię nie przyjmą bo nie masz dokumentów i nie wyglądasz odpowiednio.

Ludzie częściej najpierw są bezdomni a potem wpadają w alkoholizm i narkotyki niż na odwrót. Po prostu muszą się znieczulić. Ale jak już się znieczulą to ich zdolność do produktywnego rozwiązywania własnych problemów spada w okolice zera.

Jako że bezdomni są nagminnie ofiarami przestępstw, oszustw i wyzysku przez gangi, nie ufają ludziom. Jak nie ufają ludziom to słabo współpracują z opieką społeczną i wolentariuszami i wyciąganie ich z bezdomności jest zwyczajnie trudne i wychodzi drożej niż utrzymanie normalnie funkcjonującej osoby.

Na dokładkę masz zaburzenia psychiczne, uzależnienia i fizyczne choroby. Dostęp do służby zdrowia masz ograniczony, bo nie masz odpowiednich dokumentów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 28 maja 2021 o 10:10

S SmallPig
+1 / 1

No i super a z takimi chociaż nie pojda do lombardu tanimi

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar longlong
-1 / 1

za niedługo unia europejska będzie rozdawać smartfony, bo będą obowiązkowe (paszport) żeby ludzi oswoić z taką myślą powołuje się wolontariat żeby już zasiewać ziarenko

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar wonskji
+1 / 1

"Dziś dostęp do telefonu jest jedną z podstawowych potrzeb"

Nie, nie jest. Kiedyś ludzie żyli bez, i jakoś żyli. Świat tak pędzi na przód, że teraz bez telefonu jest faktycznie ciężko, ale to nie wina ludzi, tylko może ich lenistwa, tego, że świat się zmienia, a my chcąc nie chcąc musimy się adaptować. Równie dobrze, dostęp do Burdel Kinga czy innego starbaksa po sojowe latte można uznać za podstawową potrzebę. Nie każdy ma takie same potrzeby, jeden musi mieć konto premium na pornhubie, by żyć, a drugiemu wystarczy, że jest ciepło i jest co jeść.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Robsta76
0 / 0

ładować będą powietrzem, a internet zbierać z drzew

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MichaelGlory
0 / 0

Pierd o Lenie a nie wykluczenie. Nie mogę się doczekać kiedy będę mógł się uwolnić od tego .ujostwa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Fragglesik
-1 / 1

I opłacali im abonament?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A arthrawn76
0 / 0

w sumie wolny dostęp do internetu na każdym rogu...bez problemu ładowanie baterii...taka akcja jak plazma dla niewidomych, hi fi dla głuchych a dla gościa bez nóg nowe łyżwy...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem