Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
295 302
-

Komentarze ⬇⬇

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
C coldfish
+27 / 29

"Koszty nie zostaną przerzucone na klientów" - wiedzą ekonomiczną Pani Minister, czy jak to się teraz mówi Ministra / Ministerka ???, dorównuje naszemu wiceministrowi finansów z jego wypowiedzią o inflacji i rozwoju gospodarczym

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 16 września 2021 o 18:00

T Tibr
+10 / 16

@coldfish z jednej strony dotknie to palaczy więc ... wisi mi to zwłaszcza, że to we Francji, z drugiej z tył głowy już widzę nowe pomysły u nas. Metoda socjalistów jest ciągle ta sama i ciągle działa, a ludzie w to wierzą. Nie zapomnę jak wicepremier w rządzie SLD UP tłumaczył zastąpienie podatku drogowego akcyzą na paliwo, że to sprawiedliwe i że to na drogi i że na pewno kosztu akcyzy nie poniosą konsumenci. Tak więc historia tego typu jest długa, dłuższa nawet niż nasze rządy socjalistów w tym i PiS. Gorzej, że to jak pisałem wciąż działa i duża rzesza ludzi wierzy, że z wysokich podatków buduje się dobrobyt.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 16 września 2021 o 22:03

avatar kondon
+16 / 16

@coldfish Przy wprowadzaniu opłaty emisyjnej (do paliwa) rządowe geniusze też twierdziły, że koncerny wezmą podatki na siebie, a później jakoś dziwnym trafem paliwo zdrożało...

Podatki zawsze płacą konsumenci!
Jeśli nałoży się podatek na jakąś firmę, to ona dorzuci go do ceny...
Po opodatkowaniu całej branży wszystkim w niej rosną koszty, więc wszyscy solidarnie podnoszą ceny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C coldfish
+4 / 4

@Tibr nad losem palaczy też płakał nie będę. Problem w tym że takie opłaty na różne cele - jak dobrze wspomniałeś podatek drogowy i akcyzę rzadko kiedy są skuteczne w tym do czego zostały rzekomo wprowadzone. A najczęściej kończy się to kolejnym pseudopodatkiem który idzie do wspólnego wora i stamtąd przez rządzących jest w duzej części marnotrawiony na chore pomysły które mają nas rzekomo uszcześliwić.
Ostatni przykład podatek cukrowy.
Socjalizm w pełnej krasie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
0 / 2

@coldfish
ale co w tym zlego? kto wg ciebie powinien za to sprzatanie petow zaplacic?
mamy kila opcji, oplacac firmy sprzatajace z podatkow - zaplaca za to ludzie bogatsi, niezaleznie od tego czy pala czy nie
mozna karaz mandatami ludzi ktorzy te pety wyrzucaja, co oznacza ze trzeba wprowadzic system monitoringu w kazdym zakatku kraju
opcja trzecia, obciazyc kosztami palaczy

jak masz jakas inna alternatywe, chetnie uslysze

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kxz
+4 / 6

@Tibr "Problemu nie widzę bo mnie nie dotyczy". No chyba że jednak dotyczy. Jeżeli społeczeństwo zamiast karać tych którzy śmiecą będą pozwalali na to żeby podnosili im ceny produktu to spodziewaj się że za chwilę koszty sprzątania śmieci za butelki, puszki czy papierki leżące na ulicach też przerzucą na Twoje ulubione napoje czy produkty spożywcze pomimo że Ty jako dobry obywatel sprzątasz po sobie, segregujesz odpady itd. I tak Cię wrzucą do jednego wora z całą resztą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jonaszewski
+2 / 2

@mieteknapletek Argumenty masz sensowne, tyle że problem jest głębszy, bo wychowuje ludzi do niesprzątania po sobie. To nie firma śmieci, tylko człowiek, który wyrzuca jej produkty. Jak zaczną wywozić stare pralki do lasów, obciążymy producentów pralek?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 17 września 2021 o 14:07

T Tibr
+1 / 1

@Kxz ależ ja to dokładnie napisałem w dalszej części, czym się w rzeczywistości zawsze kończą takie pomysły na ściągnięcie dodatkowej kasy.
@mieteknapletek ten kto rzuca powinien zapłacić SM tak jak łapie kierowców za złe parkowanie, tak samo może ukarać za śmiecenie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
-1 / 1

@jonaszewski
wiec jaka alternatywe proponujesz? zostawic kupe smieci czekajac az posprzata je ten ktoremu one przeszkadzaja?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
-1 / 1

@Tibr
pomysl idealny, gorzej z jego wdrozeniem,
moze zadzialac w centrum wiekszego miasta gdzie masz monitoring straznikow miejskich itp ale na tym koniec.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kxz
+2 / 2

@mieteknapletek Nie wiem, ale podpowiem że rzucenie papierka czy peta na ziemię w Szwajcarii, Singapurze albo Japonii równa się z tym że wraz z nimi wypada Ci kilkaset euro w postaci mandatu. I nie uwierzysz, nie spotkasz w tych krajach petów walających się po ulicach :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
+1 / 1

@mieteknapletek zapytam więc tak, czy uważasz za zasadne nałożenie podatku cukrowego pod pretekstem dbania o twój poziom cukru w organiźmie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar zaymoon
-4 / 4

@coldfish
Czyżbyś sugerował że wszystkie firmy tytoniowe przerzucą koszty na klienta? Czyli zmowa koncernów, czyli xuj strzelił wasze prawackie bajeczki o wolnym rynku i o tym jak to konkurencja na wolnym rynku wymusza obniżanie cen i dbanie o klienta!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
-1 / 1

@Kxz
tylko ze zeby dostac ten mandat, ktos musi cie zlapac na wyrzucaniu tego peta, wiec trzeba zatrudnic ludzi do pilnowania czy ktos smieci, to sa dodatkowe koszta. jak wspomnialem wyzej, zadziala to w centrum miasta, ale im dalej bedziesz od centrum, tym skutecznosc tego rozwiazania bedzie spadac.
nie wiem jak wyglada singapur i szwajcaria, ale z ego co slyszalem to w japonczycy pod tym wzgledem sa wychowani.

@Tibr
jakie ma to znaczenie co uwazam, zadalem proste pytanie, kto wg ciebie powinien zaplacic za zbieranie smieci ewentualnie monitorowanie obywateli zeby nie smiecili

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C coldfish
+2 / 2

@zaymoon tak naprawdę nie potrzebna jest nawet żadna zmowa w takim przypadku.
Jeżeli wiesz że twój konkurent na rynku stanie w obliczu podobnego jak ty wzrostu kosztów i wiesz, że on wie to samo o tobie to co zrobisz? utrzymasz cenę produktu zmniejszając swój zysk? Otóż nie! Zaczniesz zwiększać cenę obserwując co robią inni.Powoli żeby nie narazić się zbytnio klientom i nie wystawać za bardzo z szeregu, ewentualnie poczekasz który z konkurentów zrobi to pierwszy bo na przykład jest w gorszej sytuacji finansowej i musi ratować zyski.
Aż finalnie dojdziecie wszyscy z powrotem do podobnego poziomu zysków co wcześniej. A czasami może na tym zamieszaniu nawet da się je zwiększyć bo jak już klient przyzwyczai się do podwyżek to można je pociągnąć trochę dalej niż wynika to ze wzrostu kosztów z powodu nowych opłat/ podatków.
A opłaty państwo przefika na pierdoły albo politycy zakręcą więcej kasy do swoich kieszeni i wrócimy do punktu wyjścia tylko że na wyższym poziomie cen.
Tak "działa" socjalizm

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
+1 / 3

@zaymoon ty tak na poważnie? Co ma wspólnego narzucanie podatków z wolnym rynkiem i przerzucanie tego kosztu na klientów? Po wprowadzeniu każdego podatku, akcyzy producenci wrzucili to w cenę produktu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
+4 / 4

@mieteknapletek a kto ma zapłacić za to, żeby kierowcy nie jeździli pod wpływem alkoholu, wszyscy solidarnie?

Jak będzie podatek na sprzątanie to więcej kretynów zacznie rzucać pety na ziemię bo przecież "płacę za to sprzątanie".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C coldfish
+1 / 1

@mieteknapletek zapominasz o przyzwyczajeniu. Jak ktoś zostanie nauczony (na własnej kieszeni bo go przyłapią i wlepią mandat) że nie opłaca się rzucać peta na ulicę to idąc plażą też będzie obawiał się go rzucić. Oczywiście jak mówisz skuteczność tego na plaży już nie będzie taka sama jak w centrum miasta ale to chyba lepiej żeby nawet 1 na 10 nie wyrzucił tego peta na plazy czy w lesie niż mają rzucać wszyscy.
Dlatego nakładanie opłat na producentów nic nie da a karanie konkretnych sprawców będzie miało pozytywny efekt.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kxz
-1 / 1

@mieteknapletek Oczywiście że są wychowani, wysokimi mandatami i pilnowaniem. Podobnie wychowani są np. mieszkańcy USA jeżeli mowa o jazdę samochodem, tam na autostradzie każdy jeździ do limitu prędkości i ani mili więcej bo po prostu wiedzą że ceny mandatów są tam po prostu wysokie. Rozumiem że są to dodatkowe koszty ale z czasem się zwracają, skutkują tym że obywatele są lepiej "wychowani" i sami pilnują porządku na własnym podwórku. Później nawet jak zmniejszysz ilość osób które tego porządku miały pilnować to przyzwyczajenia pozostaną :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar zaymoon
-4 / 4

@coldfish
Można i od tej strony, >90% zarządów wielkich koncernów to zdegenerowane kapitalistyczne świnie nastawione na anormalne zyski, złodziejska zachłanność łączy niemal wszystkie koncerny, tak działa radykalny wolny rynek, komu się takie coś może podobać poza garstką beneficjentów i bandą gołodupców o mentalności chłopa pańszczyźnianego?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar zaymoon
-3 / 3

@Tibr
No właśnie to o czym napisałem powyżej, naucz się czytać ze zrozumieniem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
+2 / 2

@zaymoon ale twój wywód, że to przeczy działaniu wolnego rynku tylko świadczy o braku rozumieniu prawa ekonomii lol żaden "prawak" (poza narodowymi socjalistą ale to się z przyczyn obiektywnych nie wlicza do zwolenników wolnego rynku) nie powie ci, że podwyższanie podatków zmniejszy koszty gdy będzie konkurencja.
Tak koncerny, jak każdy mały "prywaciarz" dąży do maksymalizacji zysków ale nigdy nie zrobi tego powyżej granicy popytu jeżeli spadnie popyt to będzie minimalizować koszty i obniżać cenę, jeżeli nie da rady to zamknie biznes. Zniknięcie przemysłu tytoniowego w pewnym wymiarze długofalowym mogło by mieć pozytywne skutki jednak wiemy, że ludzie zaczną sami robić fajki nie obarczeni żadnymi normami.
Nakładanie coraz to wyższych podatków co powoduję wzrost cen nie zaprzecza istocie wolnego rynku tylko do tego trzeba rozumieć prawa rządzące ekonomią.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar zaymoon
-3 / 3

@Tibr
Prawa ekonomii? Ekonomia to założenia ideologiczne a nie żadna nauka ścisła, mogę więc co najwyżej nie rozumieć założeń ideologicznych neoliberalnego kapitalizmu a nie jakiś praw ekonomii.
Propagandziści neoliberalnego kapitalizmu zachwalają wolny rynek jako wspaniały mechanizm chroniący konsumentów m,in, przed drożyzną, a okazuje się to zwykłą brednią! Na wolnym rynku, takim jak rysują go apologeci, producenci staraliby się nawet ograniczyć własne anormalne dochody byle zachować ceny lepsze od konkurencji. Jakoś tak dziwnie wolny rynek idealnie sprawdza się w sytuacjach kiedy korzyści mają odnosić korporacje i ich wierchuszka, a przestaje działać w miejscu gdzie miałby służyć zwykłym ludziom

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
0 / 0

@coldfish
problem w tym ze na chwile obecna sa kary za zasmiecanie, co wcale nie przeszkadza ludziom wyrzucac niedopalki papierosow przez okno podczas jazdy samochodem. Wyjdz z centrum miasta i przejc sie sciezkami na przedmiesciach, w wiele miejsc przypomina wysypisko smieci. Co oznacza ze mandaty (ktore sa obecnie stosowane) nie wystarczaja.
w dodatku zeby ta metoda byla skuteczna, musisz zwiekszyc ilosc patroli straznikow miejskich zeby lapali smiecacych, co generuje dodatkowe koszty.

@Kxz
pytanie czy wychowasz ludzi na takich ktorzy przestana smiecic, czy na takich ktorzy sie rozgladna czy nikt nie widzi zanim wyrzuca peta. dodatkowe koszty moze sie zwroca moze i nie, ale pytanie kto powinien je poniesc. Wszyscy? czy tylko palacy?

@Tibr
gdyby co krok napotykalibysmy ofiare pijanych kierowcow, to oznaczalo by ze skala zjawiska jest duza, a obecne metody nie dzialaja, wiec trzeba szukac nowych rozwiazan.

czyli wg ciebie wszyscy powinni sie zlozyc na utrzymanie osob wylapujacych osoby smiecace?
jak wspomnialem wyzej, w wiekszosci krajow masz kary za smiecenie ale jakos ludzi to nie odstrasza. To oznacza ze trzeba zwiekszyc liczbe patroli, co generuje koszty. Kto wg ciebie powinien je poniesc

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kxz
0 / 2

@mieteknapletek Generuje koszty ale jednocześnie przynosi zyski z mandatów. Jak społeczeństwo stopniowo przestanie śmiecić to koszta można zmniejszać zmniejszając ilość stanowisk pracy. Ale nawet jak później zwolnisz 90% osób które wyłapywały takich ludzi i wlepiali im mandaty to społeczeństwo nagle nie wróci do śmiecenia. Eksperymenty społeczne zarówno na zwierzętach jak i ludziach to pokazują.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
+1 / 1

@mieteknapletek to jest problemem którego tak nie rozwiążesz, w tym rzecz, jest to tylko skok na kasę. Nie zmniejszy to ilości petów a wręcz odwrotnie będzie tak "śmiecą płacę i daje pracę więc będę rzucał na ziemię". Takich rzeczy jak kultura uczysz dzieci nazwa się to wychowaniem ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
0 / 0

@Kxz
"Generuje koszty ale jednocześnie przynosi zyski z mandatów."
swietnie, rozumiem ze wg ciebie mniejsza szkodliwosc dla spoleczenstwa bedzie znaczne zwiekszenie liczby straznikow miejskich oraz objecia jak najwiekszej ilosci terenu monitoringiem? zrob sobie kosztorys takiej imprezy pamietajac ze na to wszystko musisz pieniadze wylozyc na start bez gwarancji ze sie zwroci.

@Tibr
tak, jest to skok na kase, ale jezeli faktycznie ta kasa pojdzie na sprzatanie to czemu nie?
na chwile obecna niezaleznie od tego czy palis czy nie, placisz za sprzatanie petow na ulicach. Nie wolalbys zeby zamiast tego, pieniadze poszly na cos innego? np na obnizke podatkow?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
0 / 0

@mieteknapletek ale wiemy, że nie pójdą, wiemy, że ulice są sprzątane i po wprowadzeniu takiego podatku nie przestaną być sprzątane, więc nic nie zaoszczędzi zwłaszcza, że śmiem twierdzić, że zatrudnienie wzrośnie nie zfdieilbym się takim trochę "efektem kobry" mimowolnym własnej w związku z tym, że ludzie zaczną rzucać pety dając pracę. Takie usankcjonowanie chamstwa,
Kiedyś na YT widziałem film jak motocyklistka wrzuciła pety kierowcy, który wyrzucił peta przez szybę... lepszej nauki nie widzę;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MajorKaza
+19 / 19

Ja nic nie sugeruję, ale po tym ludzie mogą mieć jeszcze bardziej wywalone na pety, bo przecież ktoś ma płacone za ich sprzątanie, co nie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
+4 / 4

No właśnie. Nigdy nie wyrzucam petów gdzie popadnie, ale skoro zmuszą mnie do płacenia za usługę sprzątania petów, to chyba mam prawo z niej korzystać i mogę już śmiecić gdzie popadnie.
Z tym jest jak z opłatą reprograficzną. Skoro masz płacić podatek "na piractwo", to już zapłaciłeś i możesz piracić do woli.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bihar
+4 / 6

Z jednej strony fajnie, z drugiej strony... no przecież firmy tytoniowe nie wyrzucają tych petów gdzie popadnie tylko niewychowani palacze. Więc to oni powinni bulić kupując droższe papierosy. A producenci sami powinni pomyśleć nad rozwiązaniem, aby paczka stanowiła też swego rodzaju popielniczkę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Hazik
0 / 4

@Bihar a może w końcu trochę tej inteligencji rzekomej ludzkości zaangażować, by wymyślić biodegradowalne filtry papierosowe, które szybko by się rozkładały.
Nie sorry jednak za drogo i zbyt trzeba wysilić mózgownicę. Lepiej po socjalistycznemu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bihar
0 / 2

@Hazik No tak, wymyślmy biodegradowalne filtry do papierosów, foliówki, puszki, inne opakowania. I śmiećmy sobie jak leci - przecież to ekologiczne śmieci!
Nie chcę podpowiadać, ale jak nasrasz przy chodniku w środku miasta to to jest eko 100%. Może od jutra zaczniesz?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Hazik
+1 / 1

@Bihar chyba nie myślisz, że śmieciarzy czegokolwiek nauczysz. Chociaż może naprawdę jesteś aż tak naiwny. Jedyny sposób by pozbyć się problemu syfiarzy, to eliminacja syfu jaki robią, a to wymaga intelektu, bo siłowo najwyżej podwoisz ilość śmieci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B boomfloom
+1 / 1

@Bihar Nie ma szans z tym opakowaniem-popielniczką - niedopałki śmierdzą i ten smród przechodzi na wszystko w pobliżu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
0 / 0

@boomfloom Rozwiązanie akurat jest stosunkowo proste. W samochodzie mam po prostu butelkę po napoju, do której wrzucam pety i zakręcona nie śmierdzi. Miałem kiedyś woreczek po czymś w stylu czekolady płynnej (wyciskana z woreczka zakręconego). Też szczelne i akurat otwór miał wielkość filtra. Coś takiego mogłoby być wbudowane w opakowanie papierosów. Wciskasz tam kiepa i zakręcasz, a sam zajmie i tak mniej miejsca niż papieros wyjęty z opakowania. Woreczek może być wbudowany w jedną ściankę i rozwijać się do środka. Jedyny minus jest taki, że o ile pety i opakowania są biodegradowalne, to takie szczelne woreczki już nie. Pety rozkładają się około roku, czasem nawet szybciej. No i wyrzucone w takim woreczku się nie rozłożą, przecież są szczelnie zamknięte.
Jak dla mnie, to wystarczającym narzędziem jest stosowanie popielniczek publicznych, szczególnie przy wejściach do budynków i przy chodnikach. Jak ktoś nie chce śmiecić, to podejdzie do kosza. Jak ktoś ma to gdzieś, to nawet kieszonkowa popielniczka nie pomoże. Ja taką czasem zabieram gdzieś na plażę czy inne miejsce, gdzie nie przewiduję kosza na śmieci pod ręką.
Z resztą nie musi być popielniczka, peta można zgasić i wyrzucić do zwykłego kosza. Wystarczy skręcić filtr w palcach aby resztka tytoniu i popiołu wypadła na ziemię, a sam filtr się przecież nie pali.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B boomfloom
0 / 0

@ZONTAR No właśnie problem jest w tym, że pety się rozkładają kilka dekad i utrudniają wzrost roślin. Też byłam palaczem i masz zupełną rację - kto nie chce śmiecić, znajdzie sposób. Ci, którym nie zależy, będą rzucać na ziemię (albo z balkonu!) choćby prywatny asystent z popielniczką za nimi ganiał.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
0 / 0

@boomfloom Kilka dekad to się rozkładają w suchym i odciętym od światła miejscu. Mogą się w ogóle nie rozkładać w odpowiednich warunkach. Skoro jednak mówimy o petach lądujących gdzieś na ziemi, to jest to kwestia 1-2 lat aby się prawie w całości rozłożyło. Do tego samo rozłożenie się po pojedynczych włókien to kwestia kilku miesięcy i w tej postaci już nie powinno być uznawane za szkodliwe. Bardziej szkodliwe są chociażby resztki izolacji termicznej, które ptaki wyskubują aby sobie gniazda uwić.
Problem wyrzucanych petów to raczej problem natury estetycznej. Kiedyś były bawełniane i papierowe filtry, ale te mają jedną wadę. Są łatwopalne i tworzą duże ryzyko pożarowe. Acetat celulozy ma dużo wyższy punkt zapłonu i zwykle naturalnie gaśnie. Ma strukturę podobną do bawełny i szybko się rozpada do pojedynczych włókien, szczególnie leżąc gdzieś na ziemi czy płynąc z wodą, gdzie jest szybko rozdrabniany przez wszelkie kamyki i piasek. Sam materiał nie jest biodegradowalny, ale podlega fotodegradacji. To znaczy, że pod wpływem warunków atmosferycznych rozpada się na coraz mniejsze fragmenty i w końcu zamienia się w pył. Niektórzy podają argument, że niektóre stworzenia czasem to zjedzą i mają to w żołądku. To też jest kiepski argument, bo te same stworzenia potrafią zjeść też wiele innych rzeczy, które się samoistnie nie rozłożą. Co więcej, acetat celulozy jest trawiony przez zwierzęta żywiące się celulozą i nawet trwają badania nad wykorzystywaniem tego jako uzupełniacza paszy chociażby dla krów. Zastosowanie takiej paszy zmienia skład i emisję gazów cieplarnianych, których całkiem sporym źródłem są właśnie zwierzęta hodowlane. Nie jest to więc zupełnie szkodliwa substancja. Wszystko sprowadza się tylko do tego, aby nie śmiecić. Gówno jest w pełni biodegradowalne, mimo to nie chcemy mieć obsranych chodników.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kibishi
+4 / 8

Moim zdaniem świetny pomysł, raz że koszty i tak będą przerzucone na klientów co jest prawidłowe bo to oni wyrzucają pety gdzie popadnie. Ogólnie papierosy są bardzo szkodliwe dla środowiska, poza petami mamy wypuszczane kupę zanieczyszczeń do atmosfery (biorąc pod uwagę miliony wypalonych dziennie papierosów). No i oczywiście ważna sprawa są uciążliwe dla wszystkich w pobliżu osoby palącej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mwa
+3 / 3

@kibishi
No nie bardzo, bo koszty będą przerzucone na WSZYSTKICH klientów, a nie tych co śmiecą.
Ciekawe ilu palaczy, którzy wcześniej starali się nie śmiecić, stwierdzi teraz : "a ch, skoro i tak muszę płacić za sprzątanie petów to po jakiego mam ganiać do kosza?!"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kastor86
+1 / 1

@kibishi Świetny pomysł? Na prawdę chciałbyś płacić za sprzątanie po kimś tylko dlatego, że kupujesz to samo co on??

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kibishi
-2 / 2

@mwa @kastor86 Wyjście jest proste, nie palić. Da się żyć bez papierosów które nikomu nie pomagają a szkodzą osobie palącej i wszystkim w pobliżu.
Zdecydowana większość palaczy wyrzuca pety gdzie popadnie i nie patrzy na to że szkodzi oraz przeszkadza innym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kastor86
+1 / 1

@kibishi Nie o to chodzi. Teraz chcą to zrobić przy papierosach(których można nie palić tak jak piszesz), a za chwile zrobią to samo z innymi rzeczami, tylko to będzie dotyczyło rzeczy, z których nie możesz zrezygnować

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
0 / 0

@kibishi No to teraz podatek od wyrzucanych opon do lasu. I podatek od wszelkiej elektroniki, bo niektórzy też wyrzucają ją gdzie popadnie zamiast odpowiedniego miejsca. I koniecznie podatek od wszystkich opakowań, przecież nadal ludzie potrafią wyrzucić papierek w trawę. Do tego podatek od gum do żucia, wielu ludzi przykleja je gdzieś zamiast wyrzucić do kosza. O czymś zapomniałem? Może podatek od wody na walkę z powodziami? I podatek od kiełbasy, przecież wielu ludzi zanieczyszcza powietrze grilując na kiepskiej jakości węglu czy drewnie. Nie musisz jeść kiełbasy, nie musisz nic kupować. No i jeszcze podatek od noży na pomoc ofiarom nożowników! Koniecznie trzeba noże opodatkować! Masz zęby, możesz gryźć zamiast ciąć, na co komu taka fanaberia jak nóż?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kibishi
0 / 0

@ZONTAR Łatwiej jest złapać kogoś kto wyrzuca opony do lasu niż palacza którzy rzuci peta byle gdzie, poza tym tylko mały % opon ląduje w lesie w przeciwieństwie do ilości petów która ląduje wszędzie, w parkach, na ulicach, w lasach. Jak chcesz to mogę przez tydzień robić zdjęcia petów i opon wyrzuconych w nieodpowiednich miejscach i potem Ci przesłać, tylko nie wiem czy starczy mi miejsca na telefonie i to raczej nie przez zdjęcia opon. Jeżeli chodzi o opakowania to faktycznie trochę ich się trafi ale to i tak nie będzie wiele w porównaniu do petów, niestety pozwolę sobie zacytować komentarz poniżej z którym się zgadzam "Palacze, to fleje, śmierdzące brudasy i śmieciarze" Gumy do żucia akurat łatwo się rozkładają, a co do grilowania to już całkiem argument z dupy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
0 / 0

@kibishi Jak już cytujesz, to cytuj całość. "To samo dotyczy amatorów piwa w puszkach."
Zasada jest tu bardzo prosta. Jestem palaczem, nigdy nie wywalam petów gdzie popadnie i przeszkadza mi śmiecenie w miejscach publicznych. Natomiast wyjdzie tu taki cymbał, obrzuci mnie obelgami i stwierdzi, że to mnie należy za to ukarać. Tak więc dla mnie największym śmieciem jesteś tu ty i to właśnie ciebie i tobie podobnych najpierw trzeba poddać terapii. Śmieciami na ziemi zajmiemy się później.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kibishi
0 / 0

@ZONTAR Papierosy większość pali w przestrzeni publicznej i większość wyrzuca je byle gdzie, jeżeli znajdzie się nawet 10% takich świętych jak Ty to jest to nadal niewielka grupa, jeżeli chodzi o wspomniane puszki po piwie to różnica jest olbrzymia bo niewielka część ludzi pije piwo w terenie do tego masz ludzi zajmujących się zbieraniem puszek więc nawet wyrzucone byle gdzie znikają w ciągu maksymalnie kilku dni.

Tak jak pisałem petów jest pełno praktycznie wszędzie i jest to wina osób palących, do tego smrodzą i przeszkadzają innym paląc w miejscach gdzie jest dużo ludzi. Mimo tego co piszesz to śmiem wątpić w to, że w nawet w ciągu ostatniego miesiące nie wyrzuciłeś ani jednego peta nie tam gdzie się powinno zbyt wielu znam palaczy aby w to wierzyć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
0 / 0

@kibishi Jak zwykle dane z IDZD. Większość ludzi też się rucha w przestrzeni publicznej, przecież praktycznie nie widuję ludzi ruchających się w ich własnej sypialni. To musi oznaczać, że praktycznie wszyscy uprawiający seks to perwersyjne zboki.
Petów nie jest masa. Wiem, ile petów generuje jeden palacz i to, co widywałem okazjonalnie gdzieś koło śmietników czy wejść to ilość, którą jest w stanie wygenerować dosłownie kilka osób. Nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz i próbujesz tu przeforsować coś tylko przez to, że tego nie lubisz. I sam tu pięknie pokazujesz sedno problemu. Nie ważne co robię, i tak będziesz mi wmawiał śmiecenie.

Swoją drogą, najmniej kultury mają zazwyczaj okazjonalni palacze właśnie przez takie durne przeświadczenie. Regularny palacz ma w tym doświadczenie, odpalając fajkę już wie, którędy będzie iść i gdzie znajdzie miejsce na peta (a przynajmniej gdzie powinno być, bo przez masową likwidację koszy na śmieci to jest trudne). W grupie nałogowych palaczy zazwyczaj ktoś wypatrzy gdzieś kosz czy ma pod ręką przenośną popielniczkę lub inny pojemnik. Natomiast okazjonalni palacze (których jest większość) żyją z takim durnym przekonaniem jak ty. Nie patrzą na nikogo i wywalą gdzie popadnie bo przecież każdy palacz tak robi, to oni też mogą. I założę się, że jakbyś okazjonalnie zapalił fajkę, to byś też utożsamił się z tą wymyśloną grupą i wywalił gdzie popadnie bo tak przecież po prostu jest.

Nawet takie proste porównanie. Regularny palacz wpada w odwiedziny. Zapyta, czy na balkonie można zapalić, zapyta gdzie jest spioła i gdzie wywalać kiepy. Okazjonalny palacz po prostu wyjdzie na balkon, zapali sobie i wyrzuci na trawnik jak nie znajdzie oczywistego pojemnika. Nikt go nie nauczył kultury palenia, a wszędzie tylko takie cymbały wmawiają mu, że jest śmierdzącym brudasem, pali i wyrzuca gdzie popadnie. No to skoro już zaczął palić, to robi dokładnie to, co mu wmówiłeś.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kibishi
0 / 0

@ZONTAR Ja się nie kryję z tym że nie lubię papierosów. Czytając to co piszesz dochodzę do wniosku że jak to określiłeś "Okazjonalny palacz" potrafi wypalić nawet ponad paczkę papierosów dziennie, każdego dnia widzę mnóstwo osób palących które się zachowują zgodnie z Twoją definicją okazjonalnego palacza, na zwrócenie im kulturalnie uwagi zwykle można usłyszeć "spier..." i tym podobne określenia.
Wiele miejsc nie nadaje się do tego aby w nich palić nawet jeżeli są kosze, na przykład parki gdzie człowiek wychodzi aby odetchnąć lepszym powietrzem a spotyka palaczy na każdej ławce oraz innych spacerujących, w mojej okolicy nawet ciężko jest skorzystać z siłowni plenerowej bo obok jest ławka dla rodziców obserwujących dzieci na placu zabaw i jakimś cudem zawsze znajdzie się tak jedna lub kilka osób palących, pety oczywiście leżą tam wszędzie bo przecież kosz jest po drugiej stronie placu zabaw i trzeba by było wstać.
Chodząc po ulicach może mam pecha ale nie widziałem ani jednej osoby z przenośną popielniczką, za to często widzę pety wylatujące przez okno z aut jadących ulicą, gdzie przecież w samochodach często masz nawet miejsce na popielniczkę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
0 / 0

@kibishi W takim razie porównujesz nas do menelni, w której żyjesz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kibishi
0 / 0

@ZONTAR Ta "menelnia" jest wystarczająco dużym obszarem z wystarczającą liczbą ludzi aby robić za przekrój społeczeństwa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-2 / 12

Palacze, to fleje, śmierdzące brudasy i śmieciarze. To samo dotyczy amatorów piwa w puszkach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar egoiste
+1 / 1

@adamis62 A wiesz, że puszka to najlepsza forma opakowania dla piwa?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J konto usunięte
0 / 0

@adamis62 Znaczy się miłujesz ich jak naziści żydów?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar karolsk8er
0 / 0

@adamis62 O, przepraszam bardzo - wypiłem setki piw w lesie i zawsze swoje puste puszki (lub butelki) chowałem do plecaka i wyrzucałem do najbliższego kosza lub w domu.

Niestety trzeba przyznać, że wala się sporo tego typu śmieci. Nie tylko puszek, ale i butelek. Nie tylko po piwie, ale po energetykach, słodkich napojach czy wodzie mineralnej (czy w tym miejscu powinienem wrzucić wszystkich ludzi, którzy piją wodę do jednego worka i zacząć wyzywać od brudasów i śmieciarzy? Chyba nie). O petach nawet nie wspominając.

@egoiste Plus za zauważenie, że puszka jako opakowanie dla piwa przewyższa butelkę, ma więcej zalet.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
0 / 2

@karolsk8er, o, to ja przepraszam. Powinienem dodać słowo "przeważnie".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar CzlowiekZkamienia
+7 / 9

A za morderstwa zapuszkujmy producentów noży!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+5 / 5

Bardzo mnie ciekawi w jakiż to magiczny sposób chcą zapewnić że koszt podatku nie zostanie przerzucony na obywateli? Narzucą górną cenę papierosów? Bo to chyba jedyny działający sposób XD. Choć to naruszałoby zasady wolnego rynku.

A prawda jest taka, że na cenę usługi/produktu (i to każdego) składają się wszystkie koszta produkcji (jak materiały czy opłaty za energię), po przez podatki oraz pensje pracowników, aż po transport i marżę producenta i/lub sklepu. Podniesienie kosztu w którymkolwiek z tych aspektów skutkuje podniesieniem ostatecznej ceny produktu. Tak to niestety lub stety działa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Liliazalia
+2 / 2

Za morderstwa z udziałem broni powinni płacić producenci broni. Logiczne prawda?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar egoiste
0 / 0

To ja proponuję zamiast mandatów za przekraczanie prędkości dać podatek do paliwa. Logiczne przecież, że to nie sprawca ma odpowiadać za swoje czyny, tylko jakiś ogół.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dbgoku
+1 / 1

"Koszty nie zostaną przerzucone na klientów" - ekonomia poziom lewica.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Marcziw
0 / 2

Można też zakazać palenia tego gow_a.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M marcinn_
0 / 0

Z pewnością koszty nie zostaną przerzucone na klientów...
Tam chyba jakiś pisopodobny rząd jest

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wiecejwolnosci
0 / 2

Niepotrzebnie się kłócicie o te niedopałki. Zadowoleni będą wszyscy. Będzie podatek, który przytuli jakaś przyrządowa synekura. Niedopałki wprawdzie pozostaną, ale na pocieszenie będą mandaty za niedopałki. I będą inne podatki, gdy ten się sprawdzi. Ustaliliśmy już, że palaczy nie szkoda (to jasne - są źli, bo palą, a palenie jest przyjemne i niezdrowe, więc są źli), więc dalej - tych co piją słodkie napoje też nie szkoda - opodatkować. Hamburgery też opodatkować. Nie będzie się taki obżerał i popijał colą. I rowerzystom dowalić OC, bo powodują wypadki. I pieszym. I większe mandaty dla pijanych kierowców. I więcej, więcej podatków dla bogatych. Za drugą nieruchomość i za drugi samochód, a ten pierwszy skonfiskować za przekroczenie prędkości. I programista powinien płacić 500 zł na samotną matkę. I jeszcze dowalić korporacjom karny podatek za przerzucanie kosztów na klientów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bobby72
0 / 0

Ja myślę że to dobry pomysł,to państwo które dba o swoich obywateli a nie tylko patrzy jak by ich tu wyruchać

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Eskim0s69
0 / 0

Powinno się zakazać palenia, kupna, handlowania i transportowania papierosów, a każdy co dokona chociaż jednego z powyższych czynności skazać na śmierć po przez spalenie.
Palacze papierosów są najbardziej szkodliwymi ludźmi, szkodzą bardziej niż przestępcy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maggdalena18
0 / 0

Jak widzę palacza wywalającego peta pod nogi, to aż mnie strzela coś. Syfią nie tylko w swoim organizmie, ale także zanieczyszczają planetę!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem