Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
350 357
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
M MadeMyDay
+1 / 1

Nie znam statystyk na ten temat, ale może zwyczajnie nie chcą mieć?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Barelik
+2 / 2

@MadeMyDay ja zaś znam statystyki z projektów w których byłem (czyli żaden dowód, tylko obserwacja) i wychodzi mi, że zdecydowana większość ma dziewczyny lub żony.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A agronomista
0 / 0

@MadeMyDay Ja mam programistów w rodzinie i mają już nawet żony.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Ruda_Maruda
0 / 0

@MadeMyDay jestem w związku z programistą od ... w grudniu będzie 6 lat. Moją najlepszą przyjaciółka jest programistka, jej narzeczony jest programistą. Dwóch moich wujków jest programistami (obaj mają żony, dzieci i wnuki). Jestem wolontariuszem na konferencjach IT (przyjaciółka mnie w to wciągnęła jeszcze na studiach) i zdecydowana większość organizatorów, wolontariuszy-programistów i prelegentów jest w związkach (często biorą koszulki z logiem konferencji dla żony/dziecka). Znam może trzech, którzy nie są w związkach i wiem, że niemal cały swój czas poświęcają na swoje pasje.
Ale, przyznaję że na konferencje wybiera się najczęściej ci mniej introwertyczni, więc choć znam ich wielu, to i mój obraz tej grupy społecznej może być przekłamany.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gorinobu
+1 / 3

Tak może było, ale 20lat temu. Jak popatrzę na działy programistów z którymi mam do czynienia, plus znajomi programiści i większość dzięki zarobkom wygląda lepiej niż niejeden hipster. Mają dobre zarobki, stać ich na wiele, korzystają z siłowni, biegają, jeżdżą na rowerze. Wielu z nich ma fajne fury i mieszkania przed 30(obecnie przy cenach mieszkań trzeba oddać jeszcze nerke). Pierwszy lepszy przykład z mojej pracy. Byłem 5min temu w pokoju gdzie siedzi trzebh "JSON"ów :) wszyscy chodzą na siłownie, jeden jeździ jak powalony rowerkiem, drugi uprawia sztuki walki(zawsze zapominam nazwy) a trzeci ma dom z basenem i codziennie na początek dnia robi 30xdługości basenu 20m, a co drugi dzień biega 10-20km.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
0 / 0

nie wiekszosc i nie dlatego

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+1 / 1

Myślę że to raczej skutek profilu ich pracy. Jakby nie patrzeć, praca programisty ogranicza dość mocno kontakty międzyludzkie w pracy. Również sam zawód jest dość mocno zdominowany przez panów. Oraz oczywiście ten typ zawodu wymaga bardzo schematycznego myślenia o dość konkretnym ukierunkowaniu.

Tacy ludzie niespecjalnie więc mają okazję do zapoznania płci przeciwnej. Mówię o takich okazjach czysto losowych, względnie ich po prostu nie zauważają (tj okazji).

Oczywiście można by tu dopisać całą masę innych zmiennych, jak np niewłaściwy ubiór, złe podejście do zrozumienia kobiet itp.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Ruda_Maruda
0 / 0

@rafik54321 ekhm. JavaZone - 3k uczestników, Geecon - 1-1,5k uczestników, Confitura- 1-2k uczestników, Devoxx - 2k uczestników, WJUG - cykliczne spotkania w gronie 10-30 osób (przed pandemią)... Po większości konferencji odbywają się affterparty. Nigdy nie lekceważ programisty na imprezie.
Kobiet jest w tym coraz więcej, a nawet jak jesteś programistą to musisz spotykać się z klientem (wyciągnięcie z klienta czego właściwie chce/potrzebuje to droga przez mękę, ale i okazja do poznania kogoś nowego). Mam znajomego programistę, który swoją dziewczynę poznał... w sklepie z planszówkami.
Schematycznego myślenia wymaga jedynie jeśli przez 20 lat siedzisz i "programujesz" automatykę w tej samej firmie.
Lwia część pracy polega na wdrażaniu NOWYCH rozwiązań współpracujących z NOWĄ technologią. Pomysły na nowe aplikacje, wszelkiego rodzaju startupy pojawiają się jak grzyby po deszczu. Prawo nie nadąża za zmianami jakie niesie za sobą programowanie.
Ad. ubioru - kumpel, programista, aktywny zawodowo od 4 lat, pobierający jednocześnie dwa stypendia naukowe, wchodzi do fryzjera, strzyże włosy i pyta się ile zapłacić. Fryzjer obrzuca go spojrzeniem (sprana koszulka z logo zespołu, zakurzone trampki, spodnie z poszarpanymi końcami nogawek) i mówi: "Od pana to będzie pięć... eh... czterdzieści zł". Kumpel tylko się uśmiechnął, zostawił mu 50 zł i poszedł do domu.
Ad. podejścia - znajomy programista poszedł na kurs tańca tylko po to, żeby łatwiej mu było podrywać dziewczyny. Przebierał jak w ulęgałkach przez całe studia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Elathir
+2 / 2

Obawiam się, że ten dowcip się bardzo źle zestarzał. Mam na myśli ten z demota a nie serialu. Coś co było śmieszne w latach 90-tych, ludzie z IT jaki piwniczaki oderwane od rzeczywistości, niezbyt śmieszy już teraz. Taki bardzo boomerski żart i pisze to jako 30-kilkulatek.

Inna sprawa, to Moss był adminem a nie programistą. :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar raptorad
0 / 0

W okularach nawet by fajnie wyglądała.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Clip180
+1 / 1

To jeden z glupich stereotypow. U nas na 11 na dziale tylko jeden obecnie niema dziewczyny reszta ma i dziewczyne, zone, dzieci. A dlaczego juz niema, bo wpadl na genialny pomysl aby napisac biografie i dal jej przeczytac :D :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kojot_pedziwiatr
+1 / 1

Stereotypy o informatykach ciągle żywe. Zaskoczę Cię, ale większość informatyków ma dziewczyny, żony, kochanki, jak każdy inny facet.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KENJI512
0 / 0

Obecnie IT tyle zarabia, że żona zawsze znajdzie wolnego gościa IT :D
if you know what I mean :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem