Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
24 32
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Maverick98
+13 / 15

Taa a do ładowania użyjesz energi z elektrowni bikerowej i po okresie używania samoistnie rozpadną się na czystą wodę. Toż to cud panie i jeszcze te zielone blachy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O ottakijeden
+9 / 13

A co z ładowaniem? No i najważniejsze. "Recykling" tych akumulatorów. WIesz jak takie cos wyglda?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Amon666
0 / 2

Ja wiem jak to wygląda , a dokładniej nijak bo tak samo jak z np. turbinami elektrowni wiatrowych nie opracowano jak na razie metod recyklingu i jedyne co się robi to zakopuje je w ziemi i udaje że problem nie istnieje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F fsubi
0 / 0

"Czego nie rozumiesz?"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Dawletiarow
+7 / 7

Tak, tak, a lit i inne pierwiastki ziem rzadkich zaczną rosnąć na drzewach. To samo z utylizacją paneli fotowoltaicznych, łopat elektrowni wiatrowych czy samych baterii która jest koszmarem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L life_efil
+1 / 3

Wyprodukowanie już jeżdżącego samochodu emituje 0 (słownie ZERO) dwutlenku węgla.. A teraz dolicz do tego akumulatorka resztę bryki i policz kiedy to się zwróci..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DonSalieri
+1 / 1

@life_efil Trochę mieszasz - Jeżdżącą spalinówkę też trzeba wyprodukować - tyle, że bak w 20 letnim aucie jest taki sam, jaki był w nowym, a i zasięg na tym baku nie spada - w przeciwieństwie do bateryjek. Długofalowo, wydobycie, rafineria i spalanie diesla/benzyny jest bardziej ekologiczne, niż produkcja prądu i wymiana akumulatorów w elektryku.

Przy czym nikt nigdy nie powiedział, ze spalinówki mają być ekologiczne

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L life_efil
0 / 0

@DonSalieri Hm, A jak się produkuje dwudziestoletnie auto? Chodzi mi o WYMIANĘ istniejącego auta na niby ekologiczne. To się nigdy nie zepnie..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DonSalieri
0 / 0

@life_efil Dlatego mówię - mieszasz. 20 letnie auto zostało wyprodukowane 20 lat temu i wtedy jakieś CO2, jakieś metale, jakieś pierwiastki i plastikopodobne poszły na stworzenie nowego auta. I od tamtego czasu nic. No, prawie nic, bo wymiana olejów, klocków hamulcowych i innych eksploatacyjnych. Ale nawet zbiorczo jest to bardziej ekologiczne, niż wymiana bateryjek co parę lat

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

Ale pomijasz wszystkie inne problemy. Jak choćby dużo bardziej skomplikowany proces produkcyjny silnika elektrycznego o tej mocy. Braku możliwości sensownego rozebrania takiego silnika na części. Pomijasz trudność w utylizacji takiego wozu względem zpalinowki i co najważniejsze, teoretycznie elektryka nie wolno naprawiać po jakiejkolwiek kolizji. W przeciwieństwie do zpalinowki, a w zasadzie praktycznie każde auto starsze niż 5 lat miało jakaś kolizję. Więc po podsumowaniu właśnie wychodzi że elektryki wysiadają. A po 5ciu latach akumulatory kaput. I znów produkcja i utylizacja. A jeszcze dochodzi kwestia prądu z węgla.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Ra_v
0 / 0

Elektryczna to może być kuchenka albo hulajnoga. Pomimo rosnącego lobby elektromobilnosć skazana jest na porażkę. Zasieg w
zimę z pełnym obciążeniem pojazdu rzędu 200 km to kpina. Jako kierowca boisz się włączyć radio albo ogrzewanie/klimę bo będziesz agregatem się w trasie ładował.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem