Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
494 512
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
J jeszczeNieZajety
-1 / 5

Może starczy już demotów o tym jak to z początku nie chciałem/ojciec nie chciał a teraz itd. Ile można.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZIWK
-2 / 4

@jeszczeNieZajety Ale takie jest życie. Bo to ostatnie anioły, które zdecydowały się pozostać z nami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 2

Ooo kurła, ktoś sklonował mojego psa XD...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kawanalawe
-1 / 5

Jak się nie chce, to lepiej nie brać, bo to się znacznie częściej kończy dla psa tragicznie niż szczęśliwie. Zwierzę to nie zabawka. Trzeba chcieć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I konto usunięte
+1 / 3

Ile tyś już durna pseudo-adminko przygarnęła tych wszystkich zwierząt? Jak kopiujesz czyjeś słowa, to ujmij je chociaż w cudzysłowie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kar4
-2 / 2

Nie chciała, ale chciała (tak mi się wydaje, starając się zrozumieć kobietę i to co napisała).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P popsy2
-1 / 1

Ja się dowiedziałam, w sposób hard, że nie mam prawa mieć kota. Wzięłam w 2007. Najzmurszałego, z ranami, kocim katarem fv+ (brak paszport), i na koniec , w środku, dostał kamieni w pęcherza... ale w międzyczasie: skończyłam uczelnie, na leczenie swierzbu i kataru tylko trochę wydałam, za to jak pojawiły się kamienie450 pln w 2009(?) karmilam dopoki mialam z czego 72-100karma s/o)... no i wyjechała mama, zostawiła mnie jako panią domu- a ha jestem borderline, w życiu tylko to się objawia czestszym płaczem, patozwiązkami...ale tez po ukończeniu szkoły- zakazem pracy w zawodzie - mimo, że PO wyznaczyło już plan rehabilitacji niepełnosprawnych, przypominam, że 2007 to rok PiS...2014 wzięłam drugą prace na pełny (chora to dostałam 750 zl za miesiąc), z innej roboty 200 na miesiąc, dobrze, że lubię ćwiczyć i chodzić, bo na bilety ...w koncu z jarmy canin royal , kot jadł fit urinary. Widziałam jak go boli brzuch... w 2014 wzięłam kursy , straciłam pracę, bo od trzech dni nie mialam przerwy, i rozpłakałam się (początek cukrzycy- zaczęłam też tyć, choć kielbase widziałam raz na 7 ). przed kursami niewinnie odwiedziłam siostrę na święta. Wielkanoc . przekonalo ją to, żeby dać mi szanse w Anglii. dla kota miałam załatwiony dom. u kol. na 20 dni przed wyjazdem przyszła koleżanka, i mówi - wiesz, rodzice się nie zgodzą (35 lat, kobieta). załamana bez odwrotu. sąsiadka, cudowna kobiera, ale po 3 tyg zaczęła... Wywiozę kota.. dobrze niech p. jedzie bo nie mam innego opiekuna kot został w schronisku. przeżył pół roku. i kiedy siostra miala sprytny plan, przewieźć go(bez paszportu), na swoj nowy dom , 22.12 . zmarł.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A alienapacz
-1 / 1

popsy, wstrząsająca historia, książkę może napisz

Odpowiedz Komentuj obrazkiem