Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
96 118
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
J Javelin7
+6 / 10

Są jeszcze idioci, którzy wierzą te brednie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Arek942
-2 / 8

@Javelin7 a ciebie co motywuje do cięższej pracy? Pokazuje co można osiągnąć. To chyba dobry motywator

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
+6 / 10

@Arek942

1. Pracując dla kogoś nigdy tego nie osiągniesz.
2. Pracując dla siebie może to osiągniesz, ale nie jest to tylko od zależne od twojej pracy, czy osiągniesz.

W skrócie, to nie ciężka praca daje Ci takie rzeczy, tylko kombinacja pracy i szczęścia (lub łamanie prawa).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Arek942
-2 / 6

@Sok_Jablkowy na "szczęście" nie mamy wpływu. Tak samo na nasze talenty. Jedyne co mamy w kontekście sukcesu finansowego to nasza praca.
Pracując dla kogoś możesz zarobić np. 100tys zł na miesiąc. Znam takich. Czy za 100tys/m stać cię na lamborghini? Może lekko używane ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
+3 / 7

@Arek942

Ile jest takich stanowisk, gdzie pracując dla kogoś możesz zarobić 100 tyś miesięcznie?

Nie twierdzę, że masz nie pracować itp. Tylko nie licz na to, że pracą odniesiesz sukces finansowy, przynajmniej nie taki, jaki przedstawia demot lub o którym ludzie marzą. W końcu sukces też ma różne definicje, dla róznych ludzi. Wciskanie ludziom takie kity jak wyżej nie tylko nie motywuje, ale jeszcze zniechęca, kiedy rzeczywistość sprowadza ich na ziemie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Arek942
-1 / 5

@Sok_Jablkowy czy piłkarza nie motywuje sukces lewego? Pewnie są tacy co ich to demotywuje ale wielu pomaga ciężko pracować, bo marzą, ze choć trochę się do takiego poziomu zbliżą. Mnie motywuje sukces mojego szefa. Nigdy nie będę tak bogaty jak on ale miło patrzeć jak ktoś osiągnąć sukces

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
+2 / 6

@Arek942

Nie wiem co motywuje piłkarzy, ale wątpię, żeby to były sukcesy Lewandowskiego. Bardziej bym pomyślał, że pilkarza motywowało by współzawodnictwo i wlasne ambicje.

Jak najbardziej trzeba się cieszyć z cudzych osiągnięć. Ale nie wyobrażam sobie, żeby cudze sukcesy motywowały do czegokolwiek.

Mnie motywuje zrobienie czegoś lepiej niż potrafię. Czyli moje ambicje. Fajnie jest dostawać za to wynagrodzenie, ale nie gra ona żadnej roli. I tak jak powiedziałem, kasa jest kiepskim motywatorem, dlatego musisz jej dawać coraz więcej, żeby utrzymać poziom motywacji.

Jeśli chcesz zmotywowanych pracowników (i nie liczysz na szybkiej wymiany kadry) , to nie tędy droga. Najpierw musisz usunąć czynniki demotywacyjne. Tu akurat zaliczę kasę, a konkretnie niską płace. Ale też tu należą czynniki ludzkie jak sposób traktowania ludzi, atmosfera itp. A potem musisz im dać narzędzia/ prace/ cele, które przemawiają do ich zainteresowań.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H humman
+1 / 1

@Javelin7 Widocznie jego celem jest sprzedaż kursów motywacyjnych a samochody wynajął, ludzie robią różne dziwne rzeczy żeby wyglądać na bardziej bogatych niż są, do tego jak masz milion i pierwszą rzeczą jaką kupujesz jest samochód za pół miliona to nie będzie z ciebie nigdy milionera

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
+1 / 1

"Ile jest takich stanowisk, gdzie pracując dla kogoś możesz zarobić 100 tyś miesięcznie?"
Ile jest takich biznesów, gdzie pracując dla siebie możesz zarobić 100 tyś miesięcznie?"

"Nie wiem co motywuje piłkarzy, ale wątpię, żeby to były sukcesy Lewandowskiego..."
Nie znam się na piłce nożnej. Wolę sporty walki. Wielu zawodników jest motywowanych przez innych którzy osiągnęli mistrzostwo.

"...Ale nie wyobrażam sobie, żeby cudze sukcesy motywowały do czegokolwiek."
Kiepska wyobraźnia, @Sok_Jablkowy ;-)

" Jeśli chcesz zmotywowanych pracowników..."
Z tym się całkowicie zgadzam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Q Qbikkkk
0 / 2

@Sok_Jablkowy Ja z zona zarabiamy marne 20k miesiecznie i stac nas bylo na Mercedesa z salonu za nieco ponad 300 tys (leasing ofc). Jezeli w Australii srednia pensja to niecale 20k na osobe to w czym problem kupic auto w leasing za 1mln zl ?
Dla Polaka moze to niedoscignione marzenie, raczej watpie czy mnie bedzie na Lambo z salonu kiedys stac (tzn nawet jakby bylo to bym nie kupil bo mi sie nie podoba )pracujac na etacie ale dla Australijczyka jak najbardziej realny cel.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 1

@RomekC

„Ile jest takich biznesów, gdzie pracując dla siebie możesz zarobić 100 tyś miesięcznie?"

Nie wiem, ale napewno nie tyle by fraza „ciężką pracą odniesiesz sukces” stała się prawdą, innaczej mielibyśmy bardzo dużo ludzi, którzy odnieśli sukces.


„Kiepska wyobraźnia”
Może tak, a może zastanowiłem się co to dokładnie znaczy i doszedłem do wniosku, że cudze sukcesy nie są w stanie kogoś motywować. Czy ty się kiedykolwiek zastanawiałeś co to dokładnie znaczy, czy poprostu przyjąłeś, że to logiczne, bo brzmi logicznie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 1

@Qbikkkk

„Dla Polaka moze to niedoscignione marzenie„
Czyli ciężka praca nie oznacza osiągnięcie marzeń.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

"Może tak, a może zastanowiłem się co to dokładnie znaczy i doszedłem do wniosku, że cudze sukcesy nie są w stanie kogoś motywować. Czy ty się kiedykolwiek zastanawiałeś co to dokładnie znaczy, czy poprostu przyjąłeś, że to logiczne, bo brzmi logicznie?"
I jedno i drugie, @Sok_Jablkowy. Dla mnie motywowanie cudzymi sukcesami polega na tym, że wierzę że mi się uda osiągnąć sukces bo inni go osiągnęli. Bez sukcesu innych szybciej się poddam nie wierząc, że to możliwe.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 1

@RomekC

Nie wiem czy to zaliczyłbym do motywowania cudzym sukcesem. Nie potrafię sobie to wytłumaczyć.

Szczerzę, raczej widzę to jako ograniczenie. A co jeśli nie masz kogoś, kto osiągnął sukces? Poddajesz się wtedy, bo zakładasz, że to nie możliwe? Osobiście ja wolę przesuwać granicę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

@Sok_Jablkowy "Nie wiem czy to zaliczyłbym do motywowania cudzym sukcesem."
Dlaczego nie? Ludzie kupują książki osób które odniosły sukces, jeżdżą na seminaria które prowadzą ludzie sukcesu, np. Brian Tracy.

"A co jeśli nie masz kogoś, kto osiągnął sukces?..."
Szukasz innej motywacji. Czy ja powiedziałem, że to jedyna motywacja? Najlepsza?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 1

@RomekC

„Dlaczego nie?” Bo nie potrafię uzasadnić czemu sukcesy innych miałaby do czegoś zmotywować.

Nie wiem po co ludzie czytają takie książki. Może żeby poznać jak osiągnąli sukces, ci zrobili, jak?


Nie powedziałeś, że nie ma innych. Ale to co napisakeś mi wygląda na ograniczenie sukcesu do innych dokonań, niż motywacji do sukcesu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 1

@Sok_Jablkowy

Skoro kupili tak ksiązkę, nie znaczy to że już się sami zmotywowali do czegoś i szukają formułkę?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

@Sok_Jablkowy "Bo nie potrafię uzasadnić czemu sukcesy innych miałaby do czegoś zmotywować."
Nie ma znaczenia, że Ty nie potrafisz. Wielu ludzi którzy osiągnęli sukces twierdzi, że inspirowało się innymi którzy osiągnęli. Wielu znanych sportowców dążyło do bycia jak ich idol. Bokserzy inspirowali się Muhammadem Ali czy z naszego podwórka choćby Gołotą. Piłkarze w Brazylii chcieli być jak Pelé. A biznesmeni jak Rockefeller.

"Nie wiem po co ludzie czytają takie książki. Może żeby poznać jak osiągnąli sukces, ci zrobili, jak?"
Może trzeba zapytać tych ludzi. Nawet jeśli chcieli poznać drogę do sukcesu to to, że ktoś ten sukces osiągnął motywuje, dodaje wiary, że jest to możliwe.

"Nie powedziałeś, że nie ma innych. Ale to co napisakeś mi wygląda na ograniczenie sukcesu do innych dokonań, niż motywacji do sukcesu."
Tylko wygląda. Często sportowcy chcą pobić rekord swojego idola, a więc być lepszymi.

* Tak bardzo nawiązuję do sportu bo jestem z nim związany. Od 20 lat jestem sędzią boksu tajskiego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 1

@RomekC

Czyli skoro ludzie coś powiedzieli, to musi być prawda?

A czy oprócz tego, że ludzie tak mówią, potrafisz to uzasadnić?

To zapytaj tamtych ludzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

@Sok_Jablkowy "Czyli skoro ludzie coś powiedzieli, to musi być prawda?"
Gdzie tak powiedziałem?

"A czy oprócz tego, że ludzie tak mówią, potrafisz to uzasadnić?"
Uzasadnić to, że ludzi motywują osiągnięcia innych? Oczywiście. Np. ja trenowałem kiedyś aikido. Moją motywacją były osiągnięcia Stevena Seagal. Uwielbiałem filmy z nim.

"To zapytaj tamtych ludzi."
Czytałem wiele artykułów sportowców którzy inspirowali się innymi. Np. Bruce Lee był inspiracją dla bardzo wielu. Choćby Van Damme czy Conora McGregora.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 1

@RomekC

Jeśli tego nie powiedziałeś tu:
„Nie ma znaczenia, że Ty nie potrafisz. Wielu ludzi którzy osiągnęli sukces twierdzi, że inspirowało się…”
To nie wiem co tu chciałeś powiedzieć.



„ Np. ja trenowałem kiedyś aikido. Moją motywacją były osiągnięcia Stevena Seagal. Uwielbiałem filmy z nim.”
To nie jest uzasadnienie. To anegdota.



„Czytałem wiele artykułów sportowców”
Ok, i?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

"To nie wiem co tu chciałeś powiedzieć."
To co powiedziałem - ludzie którzy osiągnęli sukces czym się inspirowali, coś ich motywowało. Dla każdego było to coś innego. Byli tacy którzy inspirowali się innymi osobami.

"To nie jest uzasadnienie. To anegdota."
Anegdota udowadniająca, że skoro ja mogłem coś robić motywując się osobą która osiągnęła sukces to inni także mogą się motywować w ten sposób.

Proponuję w tym miejscu zakończyć naszą rozmowę @Sok_Jablkowy. Ja będę się kręcił w miejscu a Ty uważasz, że skoro czegoś nie rozumiesz to to nie ma miejsca.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 1

@RomekC

Dalej nie wiem co chcesz powiedzieć. Inspiracja to nie jest to samo co motywacja wynikająca z cudzego sukcesu.


Nie. Anegdota niczego nie udowadnia. Wniosek bez uzasadnienia.



Może ty to rozumiesz, może wydaje Ci się, że rozumiesz. Nie potrafisz swojego rozumienia uzasadnić. Ok, nie mam z tym problemu. Ale nie oczekuj, żebym się zgodził z czymś czego 1. nie rozumiem i 2. wydaje mi się nie logiczne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

"Może ty to rozumiesz, może wydaje Ci się, że rozumiesz. Nie potrafisz swojego rozumienia uzasadnić."
A Ty czym uzasadniasz swoje rozumienie, @Sok_Jablkowy? "zastanowiłem się co to dokładnie znaczy i doszedłem do wniosku, że cudze sukcesy nie są w stanie kogoś motywować" to trochę za mało. Nawet mniej niż moja anegdota.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 1

@RomekC

„A Ty czym uzasadniasz swoje rozumienie”

Trzeci raz pisze:
„Bo nie potrafię uzasadnić czemu sukcesy innych miałaby do czegoś zmotywować.”

Skoro nie mam na coś argumentów, to nie mogę usasadnić, że to coś jest prawdą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

"...nie mogę usasadnić, że to coś jest prawdą."
Jednak napisałeś wyraźniej "cudze sukcesy nie są w stanie kogoś motywować", @Sok_Jablkowy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 1

@RomekC

Zgadza się. Nie potrafię w żaden sposób uzasadnić, że cudze sukcesy są w stanie kogoś zmotywować.

Ty też nie. Może innym przypisujesz przyczyny motywacji, kiedy się sam do czegoś zmotywowałeś.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M misiunio1234
-1 / 1

@RomekC "Witam na szkoleniu jak zarobić pierwszy milion w jeden dzień. Ile państwa jest na sali? Tysiąc... A ile kosztowało szkolenie? Też tysiąc... Dziękuję za uwagę!" Tyle są warte te rady osób, które osiągnęły "sukces",bo w większości ich "sukces" był kombinacją osobowości, szczęścia, talentu albo znajomości. Bo zwyczajnie ktoś dał im szansę, aby się realizować i otworzył na to, co umieją faktycznie robić najlepiej. Jak niby miałoby mnie motywować do pracy wystawione w biurze superauto, które kupiła "firma" i jeździ nim zapewne szef albo jego rodzinka? "Patrzcie, to dzięki waszej pracy stać mnie na coś takiego, a jak się będziecie tak dalej starać... to w przyszłym roku nowsze samo się nie kupi." Takie realia tego motywowania...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

"Tyle są warte te rady osób, które osiągnęły "sukces"..."
Nic nie pisałem o radach, @misiunio1234.

"Jak niby miałoby mnie motywować do pracy wystawione w biurze superauto, które kupiła "firma"..."
O tym także nic nie pisałem ;-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A antyfrajer
+5 / 5

To raczej chęć pokazania się i reklama. A historyjki smętne o tym, że była wojna w Iraku to mają wzbudzić tylko zainteresowanie. Ja to bym się zainteresował kim jego rodzina była przed wojną i dlaczego uciekli. Rodzinka Saddama? Firma to przykrywka?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jaroslaw1999
0 / 0

Auto po lewej to Lamborghini? Dobrze nie widzę, ale chyba to nie jest Lambo. Jak tak, to jaki model?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S stalowyj
-1 / 1

Lambo? Ciekawe bo na foto obok benona stoi McLaren 720S

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tommol1985
0 / 0

Na zdjęciu jest McLaren i Bentley

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C C1VenomMX321
0 / 0

Przecież to jest McLaren.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bigoszprawiczka
-1 / 1

Jak będą ciężej pracować to będzie stał tam jeszcze Rolce Roys

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Hornetvip
0 / 0

A gdzie to Lamborghini? Bo na zdjęciu jest Bentley i McLaren Senna :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem