Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
1074 1090
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
T Tmaniek
+10 / 24

Tu nie trzeba opinii pana Adama,szary ludek z lasu dawno mówić-electric na długiej trasie być zły,electric w miejskich korkach być dobry.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J Jacek83218
-3 / 17

@Tmaniek


Elektryk wszędzie jest do d... Jest auto elektryczne które się nadaje wszędzie a jest to hybryda, nawet z możliwością doładowywania. I faktycznie hybryda do korków lepsza.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tmaniek
-4 / 14

@Jacek83218 Hybra to nie electric,owszem jest fajna,ale demot pije do bateryjek!Napędy electr.są wszędzie i nie unikniemy tego,jak kiedyś automobile wyparły konie.Niedawno kolega wiózł mnie hybrydą Toyoty,nowa służbowa:)Wyje to jak zarzynane zwierzę.Myślałem że mój stary diesel(silnik z kutra rybackiego)jest głośny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar fefefka
+6 / 8

@Tmaniek to musiało być coś nie tak z jego toyotą. Jechałam teslą i golfem plug in - oba cichutkie tak, że nie wiadomo kiedy odpalał i kiedy jechał. Tylko szum opon.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A abaddon81
+24 / 28

@Tmaniek Automobile wyparły konie. Elektryki nie wypierają spalinówek tylko są samochody spalinowe prawnie zakazywane. Gdyby były lepsze to nie trzeba by wprowadzać sztucznych zakazów i podatków. W naturalny sposób wyparły by samochody na paliwo ropopochodne tak jak właśnie samochody wyparły konie.
Bez dopłat i kar dla posiadaczy koni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tmaniek
-2 / 4

@fefefka Ale ona wyła tylko podczas wyprzedzania.W ruchu miejskim była cicha,nie to co mój zdezelowany grzechotnik:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tmaniek
0 / 0

@abaddon81 Chyba opacznie zrozumiałeś mój komentarz,nie jestem zwolennikiem aut elektrycznych,a tym bardziej jeżeli są „wciskane"na siłę Januszom motoryzacji,jakim jestem ja:)Elektryczne autka jeździły już niemal 200 lat temu,coś nie pykło wtedy.Auta elektryczne ,chcemy czy nie chcemy będą coraz częściej widywane na drogach.Poza koniem mam inny przykład.Ewolucja na szynach:) lokomotywy parowe-spalinowe-elektryczne-elktryczne Maglevy.Co będzie później?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
1 13Puchatek
-1 / 1

@Jacek83218

Ooo, sorry - ale w realiach auta miejskiego (dojazd do pracy / do sklepu / do znajomych) akurat małe auto elektryczne jest bardzo wygodne. Znajomi mieszkają w Londynie - wielka metropolia - i po mieście i jego najbliższych okolicach jeżdżą właśnie małym elektrykiem: zasięg rządu 200 km absolutnie wystarcza na dzień miejskiego jeżdżenia, auto jest ciche, czyste, łatwo do zaparkowania. Ale oczywiście na długich trasach… Patrz demot - do tego mają drugi samochód.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 29 listopada 2023 o 16:09

avatar Xar
+12 / 26

Majac spalenie okolo 6l/100km z bakiem 50l jestem w stanie przejechac okolo 800km autostrada/ exkspresowka w ciepelku 23,5 stopnia, z podgrzewaniem kierownicy i siedzenia oba przednie, kanapa z tylu. Ile km w takim komforcie w takich warunkach atmosferycznych przejedziesz swoja bateryjka na kolkach?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+16 / 18

@Tmaniek o ile wiem, to poduszki powietrzne nie zuzywaja paliwa z powodu tego, ze sa wlaczone. Podgrzewanie siedzen i kierownicy oraz ogolne ogrzewanie powietrza zmniejszaja zasieg w elektryku, wiec w tym kontekscie wymienienie tych urzadzen ma sens

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tmaniek
-5 / 5

@Xar A czy ja napisałem że poduszki powietrzne zwiększają ilość spalanego paliwa?Piłem do czegoś innego.Może kiedyś zrozumiesz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+1 / 1

@Tmaniek to moze rozwin ta mysl, bo jak widzisz ja swoja wytlumaczylem

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+9 / 11

@fefefka "Auta elektryczne są rozwiązaniem ekologicznym" a wiesz moze gdzie znajde informacje o sladzie weglowym produkcji baterii oraz o zuzyciu wody i innych wskaznikach ekologicznosci w tym temacie?
"To znaczy, że mam nie jeździć do nich? Bo nie daj boże będę musiała się dwa razy zatrzymać i zatankować?" Rzuce Ci jako przyklad Hyundai Kona Electric:
"Po podłączeniu do domowej stacji ładowania ściennego lub publicznej stacji ładowania AC ładowanie zestawu akumulatorów dalekiego zasięgu 64 kWh z 10-100% SOC za pomocą trójfazowej ładowarki pokładowej 10,5 kW (OBC) zajmuje 6 godzin 50 minut i 9 godzin 15 minut z jednofazowym OBC 7,2 kW. "
"W przypadku korzystania ze stacji szybkiego ładowania prądu stałego (DC) o mocy 100 kW, litowo-jonowy akumulator polimerowy KONA Electric zajmuje tylko około 47 minut, aby naładować od 10% do 80% stanu naładowania (SOC). W przypadku podłączenia do stacji 50 kW ten czas ładowania wynosi 64 min. "
Zestawmy to z:
"Dzięki akumulatorowi 64 kWh uzyskujesz naprawdę imponujący zasięg do 484 km"
Czyli majac MAKSYMALNY zasieg niecale 500km chcac przejechac np. 1000km potrzebujesz co najmniej DWOCH OBOWIAZKOWYCH godzinnych przerw i trzeciej powiedzmy na prawie godzine, gdyz zapelniasz od okolo 50km zasiegu(czyli jedziesz 440km) do 390 zasiegu, z czego przejedziesz znowu 340. Czyli masz 440+340 czyli 780. Brakuje Ci nadal 220km. A zwroc uwage, ze to nie jest ladowanie do 100% mocy, bo takie ladowanie oznacza z tego co wiem brak mozliwosci szybkiego ladowania, czyli ladowanie trwajace 4 godziny.
W przypadku "Maksymalny zasięg 305 km dla baterii o pojemności 39,2 kWh" mamy jeszcze smieszniejsza sytuacje:
"Polimerowy akumulator litowo-jonowy KONA Electric potrzebuje tylko około 47 minut na naładowanie od 10% do 80% stanu naładowania (SOC) przy użyciu stacji szybkiego ładowania o mocy 100 kW na prąd stały (DC). W przypadku podłączenia do stacji 50 kW ten czas ładowania wynosi 48 min. "
Czyli znowu mamy zasieg 270 jako pelny + 210 "doladowania" co daje koniecznosc wykonania 3 ladowan po okolo 45minut i jeszcze jedno na jakas polowe tego czasu. Czyli trzeba zmarnowac okolo 3 godzin na doladowywanie bateryjki.
A patrzac na realny zasieg z kilku smiesznych tabelek ponizej, to w ogole chce mi sie smiac) - zrodla to https://electricmobility.store/car/hyundai-kona-electric-39-kwh/ https://www.milivolt.pl/hyundai-kona-electric/

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 26 listopada 2023 o 8:49

W WhiteD
+16 / 18

@fefefka tia... tylko ich produkcja jest mega szkodliwa dla środowiska i doprowadza do skażenia sporego kawałku ziemi. Do tego ich użytkowanie - prąd w gniazdku produkują elektrownie węglowe... Baterii jak na razie nikt nie poddaje recyklingowi ani za bardzo nie wie jak je utylizować, więc sobie leżą...

Ekologiczne jak diabli

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 26 listopada 2023 o 9:42

A abaddon81
+11 / 15

@fefefka Skad pomysł że samochód elektryczny jest w jakikolwiek sposób ekologiczny? Jest tak samo ekologiczny jak foliówki które wyparły torby materiałowe i butelki pet wypierające szklane. Tak samo było opowiadane jak to środowisku ulży i tak samo łkający papke medialną w to wierzyli.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar fefefka
-1 / 5

@abaddon81 obecna technologia nie sprzyja, ale już są przełomy w tej strefie. Toyota prowadzi badania nad nowymi ogniwami. Bardziej wydajnymi i mniej szkodliwymi. Obecne rozwiązania są nieidealne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar JanuszTorun
+5 / 7

@fefefka -- Uzupełniając to, co napisał @Xar
o czasie ładowania akumulatorów w samochodach elektrycznych...
Ile trwa tankowanie paliwa od prawie pustego zbiornika do 100% pełnego?
2 minuty? 3, może 4-5? Po prawdzie - nie mierzyłem,
ale myślę, że w 5 minutach zmieszczę się razem z płaceniem za paliwo.
Zatem...
Nie ma mowy o żadnym porównywaniu czasu ładowania do czasu tankowania.
Czas tankowania w dłuższej trasie jest pomijalnie krótki,
czego bynajmniej nie można powiedzieć o czasie ładowania akumulatora.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A abaddon81
+3 / 7

@fefefka Rozumiem. Elektryki są rozwiązaniem ekologicznym gdyż są prowadzone badania nad lepszym rozwiązaniem. Logiczne. Od dekad prowadzone są badania i cały czas się chwalą że zaraz będą przełomowe baterie. Ten przełom to pare procent większa pojemność i minimalnie mniejsza masa. Żaden przełom.
Abstrahując od idiotyzmu stwierdzenia że coś jest ekologiczne bo niedługo obiecują zrobić lepsze.. Nawet gdyby zmniejszyć masę akumulatorów o połowę i pojemność zwiększyć o 100% ( w tym momencie zwiększamy gęstość energii *4 -nikt nawet nie marzy o takich wartościach) to dalej będziemy mieli baterie o wadze 250-300 kg. Zwiększy się zasięg ALE jednocześnie czas ładowania do przejechania 500 km trzeba by jakieś 100 kWh. Biorąc pod uwage sprawnośc akumulatora i ładowarki potrzeba jakieś trzy godziny na ładowarce 50kW. W domu na wallboxie 22kW to przynajmniej 7h. Przy założeniu że można cały czas ładować maksymalnym prądem co jest nieprawdą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dragoo
+1 / 3

@Xar Daj spokój takim lemingom nie wytłumaczysz. Dla nich elektryk jest "ECO" bo nie puszcza bezpośrednio dymu z wydechu, ale cała produkcja baterii, uciążliwość w użytkowaniu, no i samo to że prąd do nich w większości pochodzi z paliw kopalnianych nie dociera bo tego nie widzą. Tak jak napisał @abaddon81 spalinówki nie potrzebowały "zakazów dla koni" czy specjalnych podatków żeby wyprzeć je z codziennego użytkowania. Niestety elektryki grają nie fair bo nie mają takiego przebicia, więc już są wprowadzane strefy bez spalinówek, podatki na spalinówki itp.- nie równa gra.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar fefefka
-1 / 1

@Dragoo mieszkam w Holandii, gdzie prąd pochodzi głównie zs turbin wiatrowych. Pociągi jeżdżą na zielonej energii. 3/4 domów ma już panele. Firmy zakładają farmy słoneczne. Oplaca się mieć elektryka, bo można go taniej lub za darmo ładować w miejscu pracy, które dostaje dotacje na stacje. Pod marketami są ładowarki, na osiedlach mieszkaniowych. Prąd jest niemal w całości "zielony".

Twoje realia są inne niż moje i to nie czyni mnie kimś, kogo możesz obrażać nazywając lemingiem. To że w Polsce się coś nie kalkuluje i nie jest "zielone" nie znaczy, że cały świat taki jest. Co zaś do tego, że mogę uważać, że auta na baterie są zielone bo nie smrodzą - a czemu nie? Tu o moje płuca przecież choodzi. Nie ma dieslów w okolicy ani nikt nie pali śmieciami w ppiecu, więc zimą mogę chodzić na spacer i wietrzyć dom. A Polsce na psiedlu w mieście lub na wiosce to nie jest już takie proste. O centrach miast nie wspomnę. Tak. Woloę elektryki, bo jest mniej hałasu, mniejs smrodu oraz są przyszłością motoryzacji. Osobiście wolałabym jednak by silniki wodorowe były bardziej powszechne. W mieście, w którym pracuję, wszystkie śmieciarki jeżdżą na paliwo wodorowe. Jeśli ówimy o ultimate eco - to jest to. Ale póki co elektryki są dobrym zamiennikiem ŚMIERDZIELI.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dragoo
+2 / 2

@fefefka Fajnie że Holandia jest tak rozwinięta że ma możliwość produkcji zielonej energii w znacznym stopniu i że ich infrastruktura jest tak rozbudowana że jest w stanie odebrać tę energię. Może gdyby u nas była tak rozwinięta infrastruktura to inaczej do tego bym podchodził, ale zawsze zostaje produkcja aut elektrycznych która już nie jest taka eco- tutaj spalinówki są na plus. "Oplaca się mieć elektryka, bo można go taniej lub za darmo ładować w miejscu pracy, które dostaje dotacje na stacje"- to że za coś nie płacisz to nie znaczy że jest darmowe, tak samo dotacje- pieniądze biorą się z kieszeni podatników. W momencie kiedy jeździsz wokół "komina" to spoko ale jak już trzeba przejechać 2-3 tys. km to jest problem. Nie jestem przeciwnikiem nowych technologii, ale nie jestem zwolennikiem wciskania komuś czegoś na siłę. Są nowoczesne technologie, które się sprawdzają i wypierają stare i tak to ma działać, lecz aut elektrycznych nic nie broni prócz nacisków lobbystów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar fefefka
-2 / 2

@Dragoo Wiem, że nie mam całkowicie racji, ale zależy mi abyś Ty oraz inni zrozumieli - że Polski punkt widzenia i polski prąd z węgla - to niekoniecznie jedyny i główny argument w rozmowie o autach elektrycznych. Transformacja energetyczna i energia atomowa są konieczne i na ile się robi wszystko zgodnie z wytycznymi - jest to bezpieczne i ekologiczne. Ja mam inny punkt widzenia na elektryki, bo w Holandii widzę ich sporo, widzę infrastrukturę, czytam lokalne informacje o kolejnych wymianach sieci energetycznej i dostosowaniu ich do przepustowości ladowarek domowych i przemysłowych. Sąsiedzi mają panele i chętnie o pieniądzach i oszczędnościach z nimi związanymi rozmawiają i sama czekam na montaż - jakkolwiek w Polsce to temat do podśmiech*jek, bo w Polsce panele się nieo płacają w takim stopniu jak w NL. Ale jaby zmienić mentalność Polaków, przygotować kraj i dopłaty do reformacji energetycznej w Polsce, to ludzie by zrozumieli, że elektryki to nie jest takie zaraz zło, które Unia wam nakłada. To się potrafi opłacać i ma sens. Polacy myślą o jeździe samochodem dalekobieżnej, bo polacy jeżdżą więcej i częściej niż Holendrzy. Tutaj nadal pierwszy będzie rower, później będzie samochód lub zbior kom i dalej będzie samolot lub kamper. Polacy zaś samochodem potrafią zjechać cała europę i nawet jadąc raz do roku na jarmark do niemiec wykluczają auta elektryczne "bo nie mają zasięgu". Ale żeby codziennie 15 km do roboty dojechać to nie potrzeba zasięgu 500+km. uważam, że Polacy są po prostu uprzedzeni do elektryków i nie lubią jak im się mówi co mają robić. I wszystkie kolejne gównoburze wynikają bardziej z przekonań niż obiektywnych informacji. Mimo wszystko dziękuję za dyskusję, za wyciągnięcie kilku interesujących wątków. To było edukujące.

I niech przyszłość zawita do Polski i polskich umysłów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dragoo
+1 / 1

@fefefka Ja też jestem za tym aby szybko powstały elektrownie atomowe i wyparły stare węglowe. Chcę zielonej energii ale musi to być robione w naturalny sposób. Szkoda że ta przyszłość jest nam na siłę wciskana za większe pieniądze i w nierównej walce.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I Izyda666
0 / 0

@fefefka Skoro obecna technologia nie sprzyja to po jakiego grzyba robić kłopot i iść w nieprzemyślaną technologię?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kilijako
+18 / 18

Kolega z Gdańska kupił Teslę. Super auto, jest bardzo zadowolony. A na spotkania partnerów w fabryce w Austrii przyjeżdża pociągiem do mnie do Krakowa i razem jedziemy moim dieslem. Tak że moim zdaniem auta elektryczne zbliżają ludzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+3 / 5

@Kilijako przyjezdza pociagiem, mowisz? Bardziej by mu sie oplacalo kupic abonament na taksowke - bedzie mial mozliwosc kimniecia sie w trasie jak w pociagu i w 5 lat i tak zaplaci mniej niz za swoja Tesle xD Liczac 2zl za 1km to daje 200.000 km "taksowka" za cene Tesli

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Krisiek44
+2 / 4

@Xar ale w taxi nie 'pogadasz' ze strażniczką lasu, oraz z diety trzeba wyrzucić kupustę i fasolę ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Man_Trucker
-4 / 12

Trzeba sobie kupić elektryka a nie forda. Trasa z Warszawy do Berlina tesla y lądowanie 1 raz 25 minut. Tak, jeździ się dłużej niż spalinowka, ale nie przesadzajmy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F Fim
0 / 12

Czym pan Adam jechał? Renault Zoe? Albo ma ciężką nogę i przekraczał dozwoloną prędkość.
To jest 600 km. Teslą max. jeden przystanek na ładowanie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pirlipati
+9 / 11

@Fim może już jeździ dłuższy czas tym samochodem i bateria się ciut zużyła. Niestety później osiągi są jeszcze gorsze

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S soobek7
+3 / 9

Nie twierdzę, że to wszystko brednie. Chciałbym tylko zauważyć, że to idealna woda na młyn państw takich jak Rosja, Arabia Saudyjska, Irak i tym podobne. Które dosłownie żyją z zatruwania mojego i twojego powietrza. Może poza Irakiem, wymienione państwa zdają się nie mieć niczego innego do zaoferowania światu. No, okej. Ruscy "eksportują" jeszcze wojnę a Arabia Islam, religię w której kobieta dosłownie jest akcesorium kuchennym

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G gorialczarny
+6 / 8

zużycie prądu podczas jazdy to jedno- ale trzeba jeszcze policzyć, światła, klimę lub ogrzewanie, audio- obsługa tych wszystkich technologii w aucie, ładowanie telefonu po drodze (niektóre dzieci podczas długiej podróży rają na konsoli przenośnej, którą też czasem trzeba podładować) Ekologiczne technologie nigdy nie są ekologiczne, ani podczas produkcji, ani podczas eksploatacji, ani podczas utylizacji. A prąd do ładowania to też chyba ze źródeł ekologicznych? Nie wspomnę już o tym, że jest to rozwiązanie wyłącznie dla bogatych ludzi, tak samo jak fotowoltaika i pompy ciepła- bo dla biednych pozostaje drakoński kredyt.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X xargs
+1 / 5

@gorialczarny dodam tylko, że nasze państwo nie wspiera elektromobilności, wbrew głośnym kampaniom (typu te kończące się już nędzne dopłaty). Samo ładowanie elektryka przy limicie 15000km/rok zużywa całą taryfę domową. Więc żeby nie przejść na dużo droższą firmową, to trzeba by było siedzieć przy świeczkach. Koniec tematu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I Izyda666
0 / 0

@gorialczarny drakoński kredyt, wysokie podatki i wysokie kary za "nieekologiczność"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Selenium
0 / 8

Trasa Bydgoszcz-Düsseldorf (~930km), Tesla 3. 3 ładowania ~25 min. Także ten... Wszystko ma swoje wady i krytyka jest jak najbardziej ok, ale wypisywanie kompletnych bzdur już nie do końca, bo się pan Panie Adamie nieco ośmiesza...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kedaruss
0 / 2

@Selenium Dokladnie jak piszesz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pafcio80
+1 / 1

czekamy na opinie jazdy po zimowej polsce

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Madman07
+1 / 1

Elektryki miałyby sens, gdyby istniał zunifikowany system baterii i można by było po prostu podjechać na stację, i załadować nowy, naładowany zestaw. Takie o wymienianie. I jak mi napiszecie że 'a ja kupiłem auto z nową bateryją i nie chce starej' to siedź na stacji godzinę i czekaj, aż Ci się naładuje.
A drugi problem jest taki, że mały odsetek ludzi może mieć elektryka teraz. Mieszkam na nowiutkim, trzy-letnim osiedlu i nawet gdybym chciał go mieć (a nie chcę, bo wolę moje V8) to nie mam gdzie tego naładować xD Zaraz mi powiecie że 'przecież są stacje ładowania na galeriach czy pod hotelami' - serio mam płacić za wynajem pokoju w hotelu czy łazić 3 godziny w galerii co tydzień po to, żeby mi się samochód naładował? To samo zrobię na stacji benzynowej w 3 minuty i zapłacę tylko ca energię (paliwo) xD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G gorialczarny
+1 / 1

@Madman07 z takim rozwiązaniem spotkałem się w jakimś azjatyckim kraju gdzie wymieniano rozładowane ogniwa w pojazdach przy takich jakby paczkomatach- wkładasz rozładowane, płacisz i wyciągasz naładowane. Korzystały z tego motorowery i małe auta.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A abaddon81
-1 / 1

@Madman07 Wiesz. Bateria o wiekszej pojemności waży pół tony. Może być szybciej naładować niż przerzucać 20 zestawów po 25 kilo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S SrogiKutafon
+2 / 2

Na razie to zabawki dla bogaczy i przez najbliższe naście lat pozostaną nimi. Moim skromnym zdaniem ta cała elektryfikacja samochodów padnie na pysk. Ludzie, przynajmniej w Polsce, nie będą jeździć komunikacją publiczną, gdyż poza miastami ona praktycznie nie istnieje. Wrócimy do spalinówek i to bardzo szybko.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kedaruss
+1 / 3

To czym on jezdzi? Wezmy najwiekszego producenta EV na swiecie czyli Tesle, ich najtanszy samochod to Model 3. W wersjo LR wymaga na tej trasie jednego ladowania i trwa ono 34 minuty. I to przy dzisiejszej pogodzie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
+1 / 1

Elektromobilność może się przyczynić do wzrostu chorób związanych z trendami żywieniowymi. Ciekawy temat na pracę naukową.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MichaelGlory
+1 / 1

Przy dobrych wiatrach na każde dwie godziny jazdy godzina tankowania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jungu
+1 / 1

A nie można by pomyśleć o ładowarkach indukcyjnych wbudowanych w drogę ? Przykładowo na autostradzie jeden pas z ładowarką. Ładowanie w cenie biletu za bramki. Proste i logiczne

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R konto usunięte
0 / 0

@jungu Taki pomysł nie ma sensu, bo jak rozliczać ile prądu ktoś zużył? Jak ktoś ładuje się w domu to nie będzie robił tego na autostradzie, a bilet będzie chciał mieć tańszy. Pomysł z wydzieleniem pasa dla ładowania byłby idealny dla Januszy, żeby kupować tańszy bilet i się ładować. Jak byłby to wydzielony pas dla ładujących się osób, to inwestycyjnie byłoby to masakrą jak głupie pomysły "dodatkowy pas wyłącznie dla ciężarówek".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N next_1
0 / 0

też mi amerykę odkrył - każdy głupi to wie od lat - redaktor wielki

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R konto usunięte
0 / 0

Dzisiaj rano pod hotelem w którym nocowałem, nie mogły "odpalić" dwa elektryki, bo miały jakiś problem z nagrzewającymi się bateriami lub miały się nagrzać "coś" takiego. Jeden elektryk potrzebował tylko 35min, żeby się uruchomić i pokazywał tylko połowę zasięgu. Drugi został zablokowany przez jakąś usterkę.
W Krakowie na ulicy Siewnej padły 3 elektryczne autobusy.
Znajomy pojechał elektrykiem w trasę Kraków-Gliwice(miał objechać w dwie strony). Dzwonił przed godziną, że dojechał do Katowic i przy -5 stopniach pokazuje zasięg 20km... musiał zatrzymać się na ładowanie.

Jedni mówią, że elektryki są super, że ludzie opowiadają o nich bajki, ale jak słucham od znajomych o ich elektrykach, widzę co się dzieje bo mam oczy... to coś mi się wydaję, że "idź w ***** z takimi samochodami"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sandalarz
0 / 0

Jedyną zaletą elektromobilności w naszym kraju jest zamienienie spalin z paliwa płynnego z miasta na spaliny z węgla poza miastem. Dziwię się że w kraju opalanym głównie węglem ktoś w ogóle wpada na pomysł promowania elektrycznych aut.
Jednak mimo ewidentnej prawdy o której niewiele Polaków wie: "prąd nie jest z gniazdka" widzę jedno idealne zastosowanie dla elektryka - TAXI miejskie gdy właściciel ma własny dom i możliwości ładowania w nim auta.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem