Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
862 889
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Xar
+5 / 21

Ale jak to, wspomagac tych ktorzy pomysla zanim zrobia dzieci i zyja w norze z 5 dzieci w 2 pokojach?
W dodatku zaleznosc od pracy? Jak to tak, przeciez Ty masz pracowac a wydawac ma ktos inny, kto ma potrzeby!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
+12 / 20

@Xar a nie prościej dać ludziom na nie zarobić jeżeli chcą kupić, a nie wymyślać programy społeczne na które wszyscy będziemy się składać, a nieliczni skorzystają?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sok__Jablkowy
-2 / 8

@Tibr

Nie, nie jest prościej. Z perspektywy czasu jest to równie niemożliwa koncepcja, jak każda inna. W tym przypadku dlatego, że oprócz przekonania polityków do obniżenia podatków, musisz jeszcze przekonać ludzi do uczciwej płacy. I jedno i drugie jest nie do wykonania w obecnych realiach.

Ludzi powinno stać na zaoszczędzenie na mieszkanie, a nie na kredyt. Podaż pieniądza (m3) w Grudniu wynosił 2.09 biliona złotych. Jeśli dobrze rozumiem to pojęcie, to oznacza, że przy 38 mln Polaków, przypada jakieś 55 tyś zł na osobę. Uwzględniając, że ludzie mają bieżące wydatki i potrzeby, oszczędzanie na takie potrzeby jak emerytura czy mieszkania stają się niemożliwe dla sporej grupy społeczeństwa. A więc albo musisz zrezygnować z takiego myślenia, bo jest nie do zrealizowania, albo pogodzić się z socjalizmem, albo dodrukować więcej pieniędzy, albo wysadzić miasta i wybić ludzi za pomocą wojny, albo wymyśleć coś innego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 25 maja 2023 o 9:52

M mielonka123
+2 / 4

@Sok__Jablkowy - po pierwsze - nie rozumiesz "podaży pieniądza", po drugie - przeciętny pracujący na etacie człowiek, czyli pobierający "przeciętne wynagrodzenie" (7508zł brutto) kosztuje swojego pracodawcę 9012 złotych na miesiąc, z czego na koncie zobaczy 5 261,57zł. Przy każdym zakupie w sklepie zapłaci VAT (średnio pewnie jakieś 15%) + różnorakie akcyzy (od prądu, od paliwa, od alkoholu itd), + oczywiście podatek od nieruchomości (nawet jak wynajmuje, to przecież właściciel płaci z tego co zarobi na wynajmującym). Myślę, że z tych 5200 tak na prawdę zostaje mu max 4200. Czyli państwo w różnych podatkach i składkach pobiera ponad 53,4% wynagrodzenia, czyli 5000. W rodzinie, w której pracują dwie osoby na średnią krajową - suma tych opłat to jakieś 10 000 NA MIESIĄC. Nawet gdyby ograniczyć te daniny tylko o 30% wystarczyłoby to spokojnie na ratę kredytu na mieszkanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
-1 / 5

@mielonka123
"Czyli państwo w różnych podatkach i składkach pobiera ponad 53,4% wynagrodzenia, czyli 5000. W rodzinie, w której pracują dwie osoby na średnią krajową - suma tych opłat to jakieś 10 000 NA MIESIĄC. Nawet gdyby ograniczyć te daniny tylko o 30% wystarczyłoby to spokojnie na ratę kredytu na mieszkanie."
pytanie tylko czy jezeli zmniejszy sie te daniny o 30% jakie koszty zostana przerzucone na podatnika? prywatyzacja sluzby zdrowia jak w usa dla wielu byla by fajna do czasu az faktycznie trzeba bylo by z niej skorzystac

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mielonka123
+1 / 1

@mieteknapletek - "W tym roku tylko na działania związane ze wsparciem rodzin w ramach różnego rodzaju programów takich, jak "Rodzina 500 plus", "Dobry start", "Maluch plus", nowego rodzinnego kapitału opiekuńczego – ale też innych – wydatki budżetu państwa wyniosą 62,3 mld zł" – poinformowała, cytowana w komunikacie, minister Marlena Maląg. Do tego sporo jest innych dodatków/zapomóg itd., z funduszu kościelnego też by się coś znalazlo, a gdyby dodatkowo kościół zaczął płacić podatek od wszystkich swoich nieruchomości... (ah rozmarzyłem się teraz :) )

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sok__Jablkowy
0 / 0

@mielonka123

To bardzo proszę wytłumaczyć co to jest podaż pieniądza M3, niestety mam tylko dostęp do ogólnej definicja z internetu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 maja 2023 o 16:08

M mielonka123
0 / 0

@Sok__Jablkowy - komentarze na demotywatorach to złe miejsce do tłumaczenia zawiłych kwestii ekonomicznych - dość powiedzieć, że grupa M3 obejmuje bodajże sumę obligacji, papierów wartościowych, depozyty itd. (mogę się mylić, bo dobrze nie pamiętam), a zatem olbrzymia ilość instrumentów, z których nie korzysta przeciętny obywatel

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sok__Jablkowy
0 / 0

@mielonka123

Obejmuje wszystkie pieniądze. Od w bieżącym użytku do wszystkich instrumentów. Czyli nie ma więcej niż 55 tyś zł na osobę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
0 / 0

@mielonka123
63mld zl to 10% budzetu, biorac pod uwage ze 500+ jest w to wliczony, powodzenia w szukaniu dodatkowych 20% w wydatkach socjalnych

"z funduszu kościelnego też by się coś znalazlo"
grosze, z czego wiekszosc idzie na emerytury dla ksiezy, wiec pytanie czy obciecie funduszu koscielnego bez przeniesienia zobowiazan do zusu nie skonczylo by sie w trybunale miedzynarodowym, a przeniesienie zobowiazan do zusu

"a gdyby dodatkowo kościół zaczął płacić podatek od wszystkich swoich nieruchomości.."
zwolnienie z podatku od nieruchomosci obejmuje tylko te w ktorych mieszkaja ksieza, tak ze jak kosciol otworzy sobie hotel to juz od tego bedzie musial placic podatki

tak ze mowie powaznie, uwazasz ze sie da to wez ustawe budzetowa i zobacz na co ida pieniadze i gdzie mozna szukac oszczednosci naprawde ciekawi mnie co bys obcial i jakie byly by tego skutki, bez tego to taka rozmowa to czysty populizm

druga sprawa, to nawet jesli ci sie to uda, to pamietaj o tym ze jezeli kowalski bedzie placil mniejsze podatki o 2000zl to jest duza szansa ze jego szef zaoszczedzi 20000zl i jezeli postanowi zainwestowac ta nadwyzke w nieruchomosci, to wraz ze wzrostem popytu moga wzrosnac ceny, a wraz ze wzrostem cen wlasciciel mieszkania kowalskiego moze mu podniesc czynsz.i w rezultacie kowalski wcale nie bedzie mial lepiej zwlaszcza jak bedzie musial placic za szkole dla swoich dzieci co wczesniej bylo pokrywane z podatkow ktore placil jego szef

tak ze wcale nie jest to takie proste i kolorowe ze jak obnizymy podatki wszyscy stana sie piekni mlodzi i bogaci
gdyby to byla prawda to nikt by nie wymyslal socjalizmu czy komunizmu

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sceptykiem_sie_urodzic
+14 / 20

I później jakaś partia doda kolejne wytyczne:

- musi chodzić do kościoła.
- musi przyjmować księży w domu na kolędzie
- musi głosować na partię X

Nic nie ma za darmo a takie "darmowe" mieszkanie to sposób na podporzsdkowanie społeczeństwa - tak jak kiedyś familoki w górnictwie.

Nikt się nie buntował, nie było strajkow, pracownicy kopali mieszkali w mieszkaniach kopalnianych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Bimbol
+1 / 1

@sceptykiem_sie_urodzic
Prawda etapu ciągle się zmienia. Wystarczy że dadzą wierność partii.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar TheAvatar322
+27 / 41

Nie. Rząd niech się od nas odczepi, my sobie świetnie sami damy radę. Niskie, proste podatki i sprawiedliwe prawo a każdy uczciwie pracujący będzie mógł sobie pozwolić na własne mieszkanie. Bez państwowej jałmużny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bolszu
-1 / 5

@TheAvatar322 Zasadniczo się zgadzam, jest jedno ale - jeżeli podatki będą niskie to każdemu zostanie mniej więcej tyle samo wolnych środków dodatkowo, i o tyle wzrosną ceny mieszkań, jeżeli przypatrzysz się cenoom mieszkań to w tym momencie ksztautuje je głównie popyt. Ludzie generalnie zgodzili się na to że będą spłacać kresyt 30 lat i jeżeli zostanie im w kieszeni więcej pieniędzy to pogodzą się z wyższą ceną. Osobiście uważam że małe mieszkanie dane w użytkowanie czasowo młodym ludziom na start jest ok. Jak zaczną zarabiać więcej kupią swoje. Zmniejszyło by to presję na ceny najmu oraz ogólniezachamowało wzrost cen mieszkań bo popprawiłaby się dostępność. Mieszkania to zasób wbrew pozorom ograniczony zwłaszcza w dużych miastach, i każde następne pokolenie będzie miało pod tym względem ciężej jeżeli nie będzie odpowiednich regulacji. Obecnie dalej opłaca się posiadać mieszkanie nawet jeżeli stoi puste, więc nie, demografia nie rozwiąze problemu, tak jak nie rozwiązała w niemczech, francji i innych krajach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S soobek7
+4 / 4

@TheAvatar322 Dokładnie, jeśli posiadam te wszystkie cechy co w Democie. To na grzyba mi państwo do pomocy? Wystarczy żeby nie przeszkadzało i będzie okej

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar solarize
+2 / 2

@bolszu "Zmniejszyło by to presję na ceny najmu oraz ogólniezachamowało wzrost cen mieszkań bo popprawiłaby się dostępność." - pffff, nie, zupełnie odwrotnie. Po prostu budowano by więcej nędznych i małych mieszkań pod program państwowy zamiast innych. Deweloperzy windowaliby ceny takich mieszkań w nieskończoność, bo państwo i tak kupi. Normalnej wielkości mieszkania do zakupu byłyby na wagę złota dla absolutnej elity bogactwa i urzędasów. Z czasem politycy bohatersko zaczęli by interweniować jeszcze mocniej (reagując na społeczne niezadowolenie z tej sytuacji) poprzez skup również większych mieszkań całkowicie monopolizując rynek mieszkaniowy. Lepsze mieszkania trafiały by wtedy do upatrzonej grupy ludzi, którzy sobie zasłużyli będąc odpowiednim obywatelem w oczach urzędnika, jego znajomym lub zwyczajnie na odpowiedniego polityka głosującym. Cała reszta będzie żyć w nędzy niezależnie od tego jak ciężko pracują.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MichaelGlory
+8 / 8

A ci co będą najlepiej aportować i wykonywać rozkazy dostaną budę z dłuższym łańcuchem?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar samodzielny68
+7 / 11

Oszołomstwo dwukierunkowe, czyli bardzo piękne połączenie prawactwa z lewactwem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lingerer
+1 / 1

piękne jak Afternoons In Utopia

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Elathir
+4 / 6

Ale wiecie, że 80% osób korzystających z mieszkań socjalnych pracuje (przynajmniej jedna osoba w małżeństwie, czasem dwójka)? Po prostu z pensji pracownika biedronki x2 przy dziecku czy dwójce nie stać ich na mieszkanie w droższych miastach bo zachodnie fundusze windują ceny mieszkań. Pensja na rękę to około 3500zł, rata kredytu około 4k. Nawet przy pracującej dwójce i miejscowych kosztach życie nie do utrzymania się. Więc musieliby sie wyprowadzić z miasta w tańsze miejsce. Tylko to rodzi problem dla miasta, bo potrzeba pracowników na niższych stawkach też.

Przykładowo gdyby taki Sopot zrezygnował z mieszkań socjalnych (gdzie czynsz to ~800zł) to straciłby tak 1/4 pracujących tam i płacących podatki mieszkańców. Lwia część mieszkań własnościowych to albo emeryci albo wynajem. Jedyna szansa by ktoś pracował w sklepach to z reszty trójmiasta. A komu by się chciało dojeżdżać do nisko płatnej pracy skoro niedaleko miejsca zamieszkania mają identyczne oferty? Dojeżdżać się chcieć może do pracy specjalistycznej lub dobrze płatnej.

Tak więc mieszkania socjalne to nie tylko patologia, alkoholicy itd. Ale też młodzi rodzice chcący pracować i założyć rodzinę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 25 maja 2023 o 10:25

M mielonka123
+2 / 4

@Elathir - to jakieś pomieszanie z poplątaniem - jeśli w sopocie musi być biedronka, to niech płaci takie pensje, żeby pracowników pozyskać, a nie, że ja płacę wyższe podatki, żeby biedronka miała taniego pracownika, który mieszka w mieszkaniu socjalnym...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Elathir
0 / 0

@mielonka123 niby tak, ale to nie tylko biedronka. Ta może ceny i pensje podnieść, ale tyczy si ę to tez administracji publicznej, ekip sprzątających, nauczycieli itd.

Koszt podniesienia wynagrodzeń w budżetówce to tez wyższe podatki, do tego sklepy i usługi tez będą droższe by opłacić pracowników, co znowu wywinduje koszty życia. To znowuż sprawi, że osoby lepiej zarabiające sie wyprowadzą gdzieś gdzie jest taniej, bo ich podwyżki pensji dotyczyć nie będą i spadną wpływy z podatków, więc tym bardziej nie będzie pieniędzy na nic.

Rozwiązaniem byłyby ograniczenia na rynku nieruchomości, tak by mieszkania przestały być towarem inwestycyjno-spekulacyjnym, wtedy ich cena mogłaby by spaść do rozsądnych poziomów. Ale na to się nie zanosi. A niestety nie ma opcji by jak w wypadku innych towarów bieżącej potrzeby zwiększyć tutaj podaż, aż się ceny unormują, bo nie ma tyle miejsca. Tj. pato-developerka próbuje to obejść upychając jak się da bloki, ale to tez budzi sprzeciw.

Uzupełniając wypowiedź. Podnoszenie ciągle prac ze względu na koszty lokalowe niestety grozi przypadkiem Nowego Jorku. Otóż tam doprowadzono do sytuacji, gdzie pomimo najwyższych wynagrodzeń w USA stopa życia jest stosunkowo niska ze względu na to, że cała kasa spływa do właścicieli nieruchomości, którzy na każdą podwyżkę płac reagują podwyżką cen najmu i sprzedaży. W rezultacie wszyscy pchają kasę stosunkowo nielicznej grupie właścicieli nieruchomości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 25 maja 2023 o 12:49

M marucha79
+1 / 1

@Elathir Czy nie mylisz mieszkań socjalnych z komunalnymi? Z tego co wiem w przypadku mieszkań komunalnych bada się sytuację dochodową wynajmujących pod tym kątem, czy będzie ich stać na opłacanie czynszu. Przy socjalnych na odwrót - im gorzej tym lepiej. To akurat realia mojej małej gminy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Elathir
+1 / 1

@marucha79 a chyba faktycznie masz rację i mi sie pomerdało.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 maja 2023 o 22:48

M mielonka123
+1 / 1

@Elathir - czyli konkludując - mamy wyłożyć z kasy państwowej setki miliardów na budownictwo komunalne, żeby urzędnik w Sopocie nie musiał dojeżdżać 40 minut kolejką do pracy? No i oczywiście przy okazji nagrzebać w regulacjach "aby mieszkania przestały być towarem inwestycyjno-spekulacyjnym"? Pamiętaj też o jednym - obecnie "właściciele nieruchomości" jawią ci się jako ci "źli kapitaliści", ale demografia i czas są nieubłagane - za 20 lat będą posiadaczami sypiących się lokali, na które popyt będzie mniejszy niż obecnie, czy jesteś gotów przejąć te problemy na państwo?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Elathir
0 / 0

@mielonka123

1) ale to nie kosztuje setki miliardów, no chyba, ż liczysz koszty per półwiecze

2) " żeby urzędnik w Sopocie nie musiał dojeżdżać 40 minut kolejką do pracy" Nie, po to by w ogóle mieć urzędnika, pielęgniarkę, nauczyciela czy strażaka w Sopocie. Bez pobliskiego miejsca zamieszkania niemal nikt takiej pracy nie podejmie. Podobnie by mieć w ogóle obstawione większość stanowisk.

3) "za 20 lat będą posiadaczami sypiących się lokali, na które popyt będzie mniejszy niż obecnie" - tak, bo nie ma pobytu na mieszkania nawet z czasów PRLu (sprawdź ceny wielkiej płyty, jakoś te mieszkania nie zrobiły się nagle tanie). Wcale. A dzisiaj budujemy w większości wypadków lepiej i trwalej. Do tego sama wartość własności gruntu leci w górę.

4) zapominasz o problemie przyrostu naturalnego. Ten ma tragiczne wartości i jest gigantycznym problemem. Sytuacja na rynku mieszkaniowym jest tutaj jednym z problemów.

Podejścia do rozwiązania problemu mieszkaniowego są różne. Na szczęście nie musimy wymyślać nic sami, bo możemy podejrzeć co zachód UE stosuje od lat i kopiować to co sie sprawdza najlepiej i pasuje do naszych warunków. Ale na pewno nie możemy udawać, ze problemu nie ma.

I zanim ktoś mi wyskoczy, z "ale wolny rynek". Wolny rynek zakłada, w wypadku towarów podstawowych, walkę ze spekulacją, jako niszcząca zasadę równego dostępu do dobra i równej konkurencji. Choćby temu przeciwdziała się monopolom, ale też spekulacja wartością towarów. Nie mylmy kapitalizmu z wolnym rynkiem bo wbrew rojeniom Korwina i korporacji to nie jest to samo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mielonka123
0 / 0

@Elathir - podam na przykładzie Poznania, bo tu mieszkam
1) to ile tych mieszkań chciałbyś wybudować i w jakim czasie? A może masz jakieś magiczne rozwiązanie w stylu "przejmijmy mieszkania spekulantów", by zaspokoić potrzeby urzędasów. Rachunek jest prosty - mieszkanie 50m w chwili obecnej to koszt budowy minimum 300 tysięcy, w samym takim Poznaniu byłoby potrzebne pewnie około 100 tysięcy takich mieszkań to sobie policz jakie to koszty
2) ogromna ilość ludzi wyprowadziła się na zadupia i z własnej woli dojeżdża kilkadziesiąt kilometrów - sam znam wiele takich przypadków, nie każdy musi pracować 5 minut od domu.
3) wielka płyta wygrywa infrastrukturą i lokalizacją - mnóstwo zieleni, place zabaw, szkoły, przedszkola, świetna komunikacja - w nowych blokowiskach wszystko jest podporządkowane "zmotoryzowanym" - to nie jest przyszłość. U nas były też pobudowane bloki z wielkiej płyty pod miastem i są 2 krotnie tańsze niż nowe budownictwo stojące zaraz obok, a i tak nikt tam nie chce mieszkać...
4) a dasz mi gwarancję, że jak damy ludziom mieszkania to się zaczną mnożyć? Na początku lat 80-tych też były olbrzymie niedobory mieszkań, a ludzie się mnożyli jak króliki. I nawet w krajach zachodu UE o których wspominasz dzietność pomimo mieszkań komunalnych jest mniejsza niż w Polsce (oczywiście wyłączając "nowych obywateli", u nas pewnie też dzietność Ukraińskich uchodźców będzie wysoka, ale już na przykład w Niemczech 2-3 pokolenie imigrantów też zbliża się średnią przyrostu do średniej krajowej)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Elathir
0 / 0

@mielonka123

1) To już się dzieje. Mamy na to proces, który w miarę działa w wielu miastach. Ja nie oczekuję rewolucji.
Dodatkowo dość ciekawą praktyką z UK i Holandii jest przekazywanie przez developera kilku mieszkań (1 na 50) samorządowi w formie podatku. Tutaj nie chodzi o to, by nagle wszystkie mieszkania były komunalne, tylko o to by kontynuować ten proces.

2) owszem, ale nie na pracach nisko płacowych, lekarz dojedzie, sprzątaczce nie będzie sie chciało jak dostanie prace bliżej. Inna kwestia, że te dojazdy generują gigantyczne koszty w postaci zwiększonego natężenia ruchu. Właśnie ta ucieczka za miasto jest gigantycznym obciążeniem finansowym dla miast. Bo podatki lecą do gminy ościennej, ale zasoby są wykorzystywane w większym stopniu przez osobę przyjezdną niż miejscową.

3) I tak samo będzie z obecnymi budynkami, będą wygrywać z nowymi inwestycjami bo te będą coraz dalej od centrum. Co więcej infrastruktura w istniejących lokalizacjach będzie się rozwijać. Najwyżej mieszkania będą wynajmowane trochę taniej, ale jakie to ma znaczenie, skoro do tego czasu się zamortyzują? Czysty zysk.

4) nie nie dam, ale wiadomo, że problemy mieszkaniowe są jednym z problemów. Gwarancji nie ma, ale na pewno ułatwiony dostęp do lokalu zdziałałby więcej niż 500+. Choćby opcja by płacić 1000zł za komunalne a nie 2000zł za wynajem rynkowy. To jeden z klocków.

I jeszcze co do spekulacji. Problem mamy taki, że w Gdańsku, Krakowie czy Warszawie osobie prywatnej jest coraz trudniej kupić mieszkanie bo ceny ale i dostępności windują grupy inwestycyjne. Mamy już przypadki gdy człowiek się cieszy, bo znajdzie mieszkanie w cenie w jego zasięgu i akceptowalnej lokalizacji, wpłaci zaliczkę, załatwi kredyt a tu mu nagle wpada developer z zwrotem zaliczki (czasem nawet kwoty zakupu) i mówi sorry, ale przyszedł fundusz i kupił cały blok, a mi się to bardziej opłaca niż sprzedawać mieszkania indywidualnie.

Drugim problemem są lokale kupowane na spekulację, czyli pustostany, których nikt nie wynajmuje, bo sam zysk z rosnącej ceny jest wart inwestycji, nawet bez dodatkowego przychodu z wynajmu. Pustostanów jest 12%, niech 10% będzie nadawało sie do zamieszkania. Jakby trafiły na rynek, to znacząco wpłynęłoby na ceny czy to mieszkań czy wynajmu . Do tego dochodzi wynajem krótkoterminowy. Też plaga w wielu miastach ale tutaj przynajmniej jest z tego inny pożytek, bo turystyczny.

I sam planuję mieć drugie lokum na inwestycję, z tym że chcę je wynająć a nie bawić się w spekulacje na cenie nieruchomości. Nawet jak mi od drugiego dowalą kastralny to płakać nie będę bo to zrozumiem (w przeciwieństwie do opodatkowania żywności czy rosnących kosztów pracy przez coraz to nowe podwyżki składek i podatków).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 26 maja 2023 o 12:40

D konto usunięte
+4 / 8

Ale od kogo otrzymać?
Przecież rząd nic nie ma.
Czyli ja, którego nie stać na własne mieszkanie mam "dać" je komuś bo jest grzeczny?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Seba7777
+5 / 5

Koncepcja miła, ale finalnie DRAMAT- system punktowy z Chin jest znany?
No to proszę się zapoznać, tylko tam to działa już naprawdę komunistycznie.
Po prostu brak rozdawnictwa patologii a nie jakieś folgowanie lepszym

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Asravaf
-1 / 1

mniejsza zło niż teraz ale dalej zło najlepiej się odpierniczyc od ludzi którzy na siebie zarabiają a nieroby niech zdechną z głodu i problem sam się rozwiarze w społeczeństwie a nie dokarmiać raka

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kmaster
+2 / 2

Jak by urzędnicy mieli rozdawać mieszkania nie tylko beneficjentom wszystkich socjali ale i normalnym ludziom... To wracamy do komuny

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Amergin
+2 / 2

Buduj i rozdawaj..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar OP2000
+1 / 1

Ta, i skończyłoby się tak jak zawsze. Syn koleżanki pana prezesa partii dostał mieszkanie, mimo nie spełniania tych punktów, ale to dobry chłopak... Komunizm też tak miał działać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar solarize
-4 / 4

Zamiast mieszkań socjalnych i mieszkań społecznych państwo nie powinno ingerować w rynek mieszkań. W ten sposób mieszkania byłyby tańsze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pan_grajek92
0 / 0

no ale po co dbać o mniejszość? lepiej rozdawać większości i kupować sobie ich głosy :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dobrutro
+1 / 1

Nic za darmo lub pół darmo, możecie się z takim myśleniem pałować. Wszystkie przywileje z góry są nieuczciwe.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Wolfi1485
+1 / 1

Spełniam wszystkie w/w warunki. I co z tego mam? Ano g***o...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 26 maja 2023 o 0:05

M Madcat90PL
-1 / 1

demot typu "komuno wróć" i jak za komuny, jak nie partyjny to czekaj 30 lat :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem