Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
150 160
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
J konto usunięte
-3 / 25

I bardzo dobrze! Chcesz pokoju - szykuj się do wojny!
Jesteśmy w NATO i to jest nasz atut (lewakom przypominam, że UE nic do tego nie ma bo to inny układ, ponoc gospodarczy]) ale putinowcy muszą wiedzieć, że jak będą próbowali wejść to dostaną ciężki omłot! Ostatnio przywódcy krajów UE coś chromolą o wysyłaniu ich żołnierzy, ciężkie debile!
To by trzeba wysłać wszystkich polityków, ich rodziny oraz znajomych bez wyjątku! Niech się tłuką do upadłego! Popatrzymy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D DamianSzcz
+7 / 7

@jurand65
Si vis pacem, para bellum (dosł. „Jeśli chcesz pokoju, przygotuj się do wojny”)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sok__Jablkowy
-3 / 9

@jurand65

To nie jest wystarczające. Nie chcemy żyć w świecie, gdzie trzeba się zbroić i szykować na wojnę by mieć pokój. Powinniśmy w końcu zacząć dążyć do świata gdzie ta sentencja przestanie być prawdą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J konto usunięte
+6 / 10

@Sok__Jablkowy To utopia! Nigdy tak nie było i raczej nie będzie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sok__Jablkowy
-4 / 6

@jurand65

To, że nigdy tak nie było, nie znaczy że nie może być. A jeśli nawet do tego nie dążymy, to napewno nie będzie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S seybr
+1 / 5

@jurand65
Duduś i Donaldinio też mają takie zapały. Wysłać naszych żołnierzy? W imię czego, korupcji na Ukrainie, korporacji czy ich brony? Jak tak oni chcą iść, proponuję Dudusia jak kapitan. Do tego cały rząd, sejm, senat i ich klakierów. Będzie ładna armia,uzbroić i won na front. Za miesiąc będą tylko wspomnieniem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pani_Informatyk
-4 / 4

@Sok__Jablkowy Bardzo mądre słowa, tylko głupcy chcący krzywdzić innych mogą taką wypowiedź moim zdaniem. Jeżeli aby był pokój, musimy wojować, to to wszystko jest bez sensu i ludzkość powinna wyginąć. A na pewno tak będzie, jeżeli będziemy powtarzać takie brutalne słowa jak: chcesz pokoju, szykuj się do wojny. I wierzyć w nie, bo to jest najgorsze. A może tak przyszedł czas by mówić: może być pokój bez wojny, wystarczy współpraca (na przykład). Czy nie brzmi to lepiej? Dopóki nie zaczniemy myśleć, ze może być inaczej, potem w to wierzyć, a potem wprowadzać w życie, to nie będzie lepiej.

Rozumiem też, czemu często mężczyźni są za tym powiedzeniem: zostali trochę beznadziejnie stworzeni; stworzeni do krzywdzenia innych istot, mordowania i wojowanie. Sami często przyznają, ze to leży w ich naturze. Mają bardzo niski poziom empatii (co akurat udowadniają badania naukowe), co powoduje, że bardzo, bardzo słabo rozumieją innych i nieludzko łatwo przychodzi im krzywdzenie. Nie na darmo najgorsi ludzie na świecie, potrafiący zniewalać innych jak Kim Dzong Un, Putin, arabscy szejkowie to mężczyźni.

Ale też to nie tak, że uważam że to ich wina. Tak kiepsko zostali stworzeni, a przez wieki nie było mocnych aby ktokolwiek im to powiedział. Ale mam nadzieję, że i do nich wreszcie trafi, że wcale nie muszą tracić rąk, nóg, zdrowia a nawet życia na zj***** wojnach. I przy okazji niszczyć życie kobietą, dzieciom i często zwierzętom. Że najwyższy czas, zamiast robić to co robiliśmy przez ostatnie wieki (mordowanie się nawzajem) przyznać, że czas na zmiany i spróbować czegoś innego.

I rozumiem, też, że jeżeli chociaż jedna osoba się wyłamie, to niestety kicha. Europa szła pod tym względem w niezłym kierunku, ale putin h** (nigdy nie nazywać go prezydentem) wszystko zniszczył.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 4 razy. Ostatnia modyfikacja: 8 marca 2024 o 9:22

D deathrider123
+2 / 2

@Sok__Jablkowy niestety to o czym piszesz jest nie realne.
Jeżeli uważasz inaczej: proszę spróbuj propagować swoje idee w Rosji, Chinach czy wielu krajach Afrykańskich.
10% naszej populacji stanowią osoby o silnie rozwiniętych cechach psychopatycznych (nie ma tutaj znaczenia płeć). Czyli osoby o mocno ograniczonym odczuwaniu empatii czy wyrzutów sumienia, jednocześnie posiadające inteligencję emocjonalną i umiejące manipulować innymi.
Zwróć też uwagę na jedną ważną rzecz: mamy psychopatów i socjopatów:
Socjopaci (bardzo upraszczając): stają się kim się stają pod wpływem traumatycznych przeżyć, wpływu otoczenia, długo utrzymującego się stresu.
Psychopaci: mają tak a nie inaczej zbudowany mózg. Uwarunkowania biologiczne, których nie można w pełni zniwelować.
Takie osoby dość szybko zdobędą poparcie społeczne i władzę. Jeśli pozwalają im na to warunki (czyli np.: reszta otoczenia jest "pokojowo" nastawiona): będą starali się zdobyć jeszcze więcej. Nie mają żadnych oporów przed użyciem przemocy (czyli w większej skali: wywołaniem konfliktów zbrojnych) o ile bilans zyski/ryzyko jest dla nich korzystny.

I tak jak staram się nikogo personalnie nie atakować tak twoja wypowiedź: "Nie chcemy żyć w świecie, gdzie trzeba się zbroić i szykować na wojnę by mieć pokój. Powinniśmy w końcu zacząć dążyć do świata gdzie ta sentencja przestanie być prawdą." -> to chyba musisz przekonać Putina, Xi Jinping'a, Kim Dzong Un'a, Ali Chamenei'a i osoby z ich najbliższego otoczenia.

@Pani_Informatyk
"Rozumiem też, czemu często mężczyźni są za tym powiedzeniem: zostali trochę beznadziejnie stworzeni; stworzeni do krzywdzenia innych istot, mordowania i wojowanie." -> Proponuję poczytać o "dokonaniach" Pań, które należały do formacji w rodzaju SS, NKWD czy wielu władczyń (np. Caryca Katarzyna). Z obecnych czasów: panie kierujące kartelami narkotykowymi, albo po prostu "pracujące" tam jako hit-menki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sok__Jablkowy
-3 / 3

@deathrider123

Na jakiej podstawie uważasz, że to jest niemożliwe? Jeszcze nigdy tego nie próbowaliśmy. Sam bym nigdy nie powiedział z całą pewnością.


Nie twierdzę, że to jest coś łatwego lub szybkiego do zrealizowania. Uważam, że jeśli już miało by do tego dojść, potrzebowaliśmy conajmniej 2 lub 3 pokolenia i wymagałoby wiele zmian. Problem w tym, że dopóki nie zrobimy pierwszego kroku, zawsze będziemy 2 lub 3+ pokolenia od celu.


Natomiast co do samego hasła. Wcale nie jest takie mądre, jak się wydaje. Jest to dobre hasło marketingowe dla zbrojeniówki, ale mija się z prawdą. Przygotowanie się na wojnę nie zapobiega wojen. Prędzej czy później do niej dojdzie. Zwłaszcza dzisiaj, kiedy wojny to nie tylko akcje z bronią.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A abaddon81
0 / 2

@Pani_Informatyk Kobiety podczas swoich rządó wywołały wecej wojen niż mężczyźni. A empatia kobiet to jakiś mit. Bambinizm to nie empatia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D deathrider123
0 / 0

@Sok__Jablkowy przepraszam za późną odpowiedź: demotywatory nie wysłały mi powiadomienia.
Powód dla którego uważam to za niemożliwe: opisane we wcześniejszym poście uwarunkowania biologiczne odnośnie cech psychopatycznych. W dodatku wydają się one być dość mocno "losowe": takie cechy (kliniczna psychopatia) pojawiają się także u dzieci rodziców pozbawionych takich zaburzeń (dyskusyjne jest to czy są to zaburzenia: nie każdy psychopata to od razu seryjny morderca itd.).
Czy nam się to podoba czy nie: część naszej populacji będą stanowić osoby o drapieżnych cechach osobowościowych, które będą przekładać własne korzyści nad wspólne dobro. W dodatku takie osoby łatwo znajdą sobie zwolenników i zdobędą popleczników.
W sytuacji kiedy psychopata dla własnych korzyści "musi" skrzywdzić inne osoby, powstrzymuje go jedynie strach przed potencjalnymi konsekwencjami.
Bardzo prosty przykład: osoba o skłonnościach sadystycznych na stanowisku urzędniczym będzie skutecznie utrudniać życie biednej rodzinie. Nie spróbuje jednak zachowywać się tak względem np. osoby z przeszłością (po wyrokach) gdzie istnieje ryzyko że taki delikwent się (mało subtelnie i brutalnie) zemści.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sok__Jablkowy
0 / 0

@deathrider123

Tyle, że ta kliniczna psychopatia nie jest aż tak powszechna. Jest to duża część społeczeństwa. Różne szacunki dają do 10%. Jest to znacząca część by się przebić ale pamiętajmy, że nic nie robimy, by nie mieli dostępu do władzy.

Pieniądze sprawiają, że są oni bardziej atrakcyjni i w konsekwencji mają większą szansę na zdobycie partnera i prokreacji. Krótko mówiąc sprzyja to produkcji takich osób, a ponieważ jest mniejsze prawdopodobieństwo, że zgina na wojnie, działa to przeciwko populacji bez tej cechy.


Uważam, że to jest coś, czemu trzeba się dokładniej przyjrzeć, bo może to się dla nas źle skończyć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D deathrider123
0 / 0

@Sok__Jablkowy "Pieniądze sprawiają, że są oni bardziej atrakcyjni" -> myślę że tutaj jest na odwrót: to atrakcyjność (nie tylko fizyczna, ale i osobowość: przebojowość, pewność siebie itd.) pomaga im uzyskać pieniądze. Jeśli spojrzeć na historię choćby ZSRR: osoby o takich cechach również się tam odnajdywały, przy czym nie skupiały się na zarabianiu a na budowaniu sieci koneksji i powiązań. Czyli - wypisz wymaluj - perfekcyjnie odnajdą się również w dzisiejszym świecie (media społecznościowe).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sok__Jablkowy
-1 / 1

@deathrider123

Tak, bo aktualny status quo umożliwia by tacy ludzie wychodzili do przodu. Jeśli zmieniamy świat by był nastawiony na pokój i utrudniamy im uzyskanie władzy, to nie mieli by tej przewagi, nie mieli by tyle pieniędzy i stali by się mniej atrakcyjni. Następnie drogą eliminacji przez reprodukcje, będzie takich ludzi coraz mniej. Zajmie to dużo czasu i będzie wymagać cierpliwości, ale natura zrobi swoje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D deathrider123
0 / 0

@Sok__Jablkowy wydaje mi się że pomijasz czynnik adaptacji takich osób ;)
Jeśli będzie to korzystne: takie osoby będą pierwszymi miłośnikami pokoju na świecie.
Nie zgadzam się też z tobą co do kwestii "eliminacji": ja osobiście podpadam pod spektrum socjopatyczne (obecnie nieco mniej niż kiedyś).
Czyli: jestem zupełnie normalny względem osób na których mi zależy i nie wykorzystuje ich w żaden sposób. Prawdę mówiąc jest nawet bardziej bezbronny względem prób wykorzystania czy oszukania przez takie osoby. Przekonałem się również że nie potrafię się na takich osobach mścić czy ich skrzywdzić i zupełnie nie kieruje się tutaj własnym interesem. Np. byłe dziewczyny itd.: tam gdzie ludzie wbijają sobie szpile i dogryzają latami, ja po prostu odsuwam się.
Jeśli chodzi o resztę społeczeństwa: zdecydowanie nie mam oporów i łatwo mi przekraczać granice, zupełnie nie odczuwając wyrzutów sumienia.

Wady takiego podejścia: łatwo sobie wyobrazić, w sumie wypisałeś je.
Zalety: dobrze radzę sobie w trudnych, czy nawet ekstremalnych sytuacjach. Zarówno coś nagłego (np. wypadek) jak i przy długo utrzymującym się stresie. Jednocześnie w takich sytuacjach jestem w stanie wspierać osoby mi bliskie (tak jak opisałem wyżej: "te na które mi zależy") i jestem gotowy do daleko idących poświęceń dla ich dobra/szczęścia.

Na pewno nie jestem w stanie obiektywnie stwierdzić czy takie nastawienie i podejście jest złe czy dobre.
Z mojej własnej oceny: takie osoby dobrze radzą sobie w trudniejszych sytuacjach i nie jestem pewien czy wykluczanie ich ze społeczeństwa jest dobrym pomysłem. Czy nam się to podoba czy nie, nie wyeliminujemy z naszego świata niekorzystnych i ekstremalnych sytuacji (chociażby katastrofy naturalne, epidemie itd.), więc pozbywanie się ludzi którzy się dobrze "ogarniają" w takich momentach nie jest rozsądne.
Psychopata to nie tylko prezes wielkiej firmy: kryteria te spełnia też adrenalino-holik, który może być bardzo kompetentnym ratownikiem medycznym czy strażakiem. Jego główną motywacją nie jest chęć niesienia pomocy innym, tylko zaspokojenie potrzeby ekstremalnych doznań. Ktoś może próbować potępić takie podejście, natomiast takie osoby praktycznie zawsze będą profesjonalistami z wysoko rozwiniętymi umiejętnościami. To z kolei przekłada się na wyniki ich pracy, których (w przypadku chociażby strażaków czy ratowników) nie można negować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 marca 2024 o 10:52

avatar TheAvatar322
+3 / 7

A mimo to wciąż mamy tragiczną sytuację w WP z wyposażeniem. Tylko nikt o tym nie mówi, bo to nie jest medialne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A askson
-1 / 3

@TheAvatar322 Bardzo medialne, tylko lepiej, aby inne kraje o tym za dużo nie wiedziały.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar TheAvatar322
+1 / 5

@askson Nie o tym mówię. W niektórych jednostkach żołnierze zawodowi wciąż szkolą się z wykorzystaniem przestarzałych kamizelek bez wkładów balistycznych w hełmach stalowych. Gdyby im dać do ręki karabin AK i stary wzór munduru, byliby żywcem wyciągnięci z lat 60-tych. A rezerwa? Jeszcze gorzej, nawet kamizelek nie mają, tylko magazynki na pasie jak świeżo po II WŚ. Ale wiadomo, pan minister z premierem ładniej wyglądają na zdjęciach na tle abramsów niż kartonów z wyposażeniem piechoty. Mówią, że wojsko jest apolityczne. Ale bzdura... Ogromne narzędzie w rękach polityków i nic więcej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 6 marca 2024 o 16:05

A askson
0 / 2

@TheAvatar322 Nie zrozumiałeś/aś mojej wypowiedzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J joseluisdiez
0 / 0

@TheAvatar322
To tak nie działa, że np. idziesz do sklepu, kupujesz 50 czołgów i masz od razu batalion pancerny gotowy do walki.
Wszystkie te kontrakty będą realizowane przez kolejne kilka - kilkanaście lat. Do tego przeszkolenie żołnierzy na nowy sprzęt, organizacja i zgranie nowych jednostek - to trochę potrwa.
Nasza armia w 2022 była bardzo słaba - gdyby Ukraina nas napadła - przegralibyśmy. Mieliśmy trochę nowoczesnego sprzętu, a reszta to złom nadający się do muzeum. Nawet sprzęt ruskich/ukraińców wyprodukowany w czasach ZSRR był lepszy, bo ich jednostki dostawały najnowsze modele, a nasza armia, raz, że w latach 80-tych kupowała niewiele sprzętu - bo sytuacja kraju była zła - długi "gierkowskie", stan wojenny, solidarność, sankcje itd. Dwa - ZSRR nie sprzedawał "sojusznikom" najnowszego sprzętu.
A później przez 30 lat kraj był biedny, że wydatki takie jak zakup F 16 drenowały budżet MON na lata. A jakikolwiek zakup sprzętu za granicą powodował gównoburzę - że nie zamawiamy broni w naszych fabrykach. Do tego wysłaliśmy na wojnę w Ukrainie gigantyczne ilości sprzętu - nikt nie mówi jak dużo, bo była by afera. Sprzętu głownie przestarzałego, który i tak miał być wymieniony - tyle że już teraz go nie mamy, a na dostawy zakupów musimy poczekać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jasiokoz
0 / 0

@joseluisdiez Pierd*l pierd*l a głupi posłucha.
Jakim więc cudem w Polsce wyprodukowano ponad półtora tysiąca T72M? Większość produkcji na krajowy rynek, a o tym M w nazwie ruscy długo marzyli. Nie da się tego porównać z systemami w Leopard II, ale ruscy nawet tego nie mieli.
Co do 4% pkb, to statystycznie każdy ma jeden cycek i jedno jądro!!!
Polska 27 mld
Francja 57 mld
Niemcy 73 mld
To wydatki na obronność.
I kto tu więcej wydaje?!
Francja i Niemcy większość wydają w swoich krajach, co daje im wpływy z podatków i możliwości rozwoju technologii.
Piard*lony PiS wydawał wszędzie tylko nie w Polsce. Skutek? Spadek naszego PKB!!!
Stalowa Wola producent Kraba - Czarna dupa
Bumar - Czarna dupa

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 10 marca 2024 o 7:37

J joseluisdiez
0 / 0

@jasiokoz
Polska wyprodukowała ponad 1600 T 72 - ale za komuny! Nie porównuj zdolności przemysłu zbrojeniowego Polski z przed 30 lat z obecnym, zresztą polska modyfikacja T 72 - PT 91, to jak na warunki i lata powstania całkiem udana konstrukcja.
Wersje T 72M i M1 to wersje eksportowe rosyjskich T 72A, w czasach gdy my produkowaliśmy wozy M1, ruscy mieli już wersje B
Oczywiście że nie da się porównać T 72 z Leopardem - to wozy projektowane wg. zupełnie innej filozofii i założeń technicznych, jednakże udział w różnych wojnach pokazuje, że Leopardy poszczególnych wersji są dużo lepsze od odpowiadających im modeli T 72.
Relacja kwota wydatków na wojsko w mld danej waluty, a % PKB pokazuje jak silna jest dana gospodarka - kraje biedne muszą obciążać wydatkami na wojsko swoje gospodarki znacznie mocniej, niż kraje bogate. Wojska krajów "zachodnich" są droższe w utrzymaniu - nowoczesny sprzęt wymaga wyższej kultury technicznej, a armie większości krajów NATO są zawodowe - żołnierzom zawodowym w krajach rozwiniętych płaci się żołd znacznie wyższy, niż poborowym w krajach biednych. Kraje zachodnie mają swój dobrze rozwinięty przemysł zbrojeniowy, choć utraciły już pewne zdolności, to oczywiste, że jeżeli coś może być produkowane "u siebie", to wojsko powinno w pierwszej kolejności kupować własny sprzęt. Inna sprawa to zdolności produkcyjne własnych fabryk - Polska potrzebuje sprzętu "na wczoraj", a opracowanie, uruchomienie produkcji i wyprodukowanie setek/ tysięcy szt. sprzętu trochę trwa. Zresztą sprzęt koreański to takie "zapchajdziury" - dostępne od ręki, do zastąpienia tego, co poszło na Ukrainę.
Tak dla gospodarki było by lepiej kupować tylko własny sprzęt, ale 1) nie wszystko jesteśmy w stanie produkować, 2) wyprodukowanie potrzebnej ilości sprzętu zajmie zbyt dużo czasu - to efekty 30+ lat zaniedbań i braku inwestycji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jasiokoz
0 / 0

@joseluisdiez Dobre tłumaczenie błędnych założeń.
Armatohaubice z Korei? Po h*j?! Dwa tygodnie strzelania i śmietnik, jeżeli serwis będzie w Korei. Zamówienia na równej klasy polskie Kraby, i mamy miejscowy serwis i przedsiębiorstwo z możliwościami rozwoju. Zysk po pięciokroć! W najbliższym czasie opcjonalnie nowocześniejszy sprzęt z rodzimej fabryki.
Koreańskie i Amerykańskie czołgi? Do czego doprowadzi cztery rodzaje czołgów w armii? Woda na młyn wszystkich wrogów, a znajdziemy ich również wśród "przyjaciół". Jeżeli krajowe przedsiębiorstwo, jest w stanie modernizować i naprawiać Leopardy, to produkować również może!!! Współpraca przy dobrym dyplomatycznym podejściu, może skutkować nie tylko produkcją, ale również udziałem w projektowaniu następnej generacji. Europejskie przedsiębiorstwa wielokrotnie realizowały wspólne projekty. Po co Korea ma zarabiać, jeżeli może Polska?! Ponoć Bumar ma budować K2, kiedy zacznie? Do budowy Leoparda już wszystko ma! Cytuję "Obecnie nasza armia posiada 62 Leopardy 2 w wersji PL/PLM1 z zamówionych 142 sztuk."
Konkluzja:
Jaki deb*l wymyślił, żeby w jednym przedsiębiorstwie, modernizacja T72, modernizacja Leopard 2 i produkcja K2 przyniosły jakiś efekt?
Najbliższe lata to 4 kompletnie różne czołgi w naszej armii. Odpowiedzialny za ten stan rzeczy powinien wisieć!
Nawet szeregowiec wie że uzbrojenie powinno być kompatybilne

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P profix3
+10 / 18

Tylko, czy faktycznie nasze uzbrojenie się poprawiło? Czy może grupa kolesi załatwiła bezsensowne kontrakty za kupę kasy żeby się obłowić, a armia dostanie nienadający się do niczego złom?
Tak samo w pandemii załatwili narodowi respiratory. A to są dane za 2023, więc wiadomo kto za tymi wydatkami stał.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 6 marca 2024 o 19:04

P Petyrek
+2 / 10

@profix3: dokładnie tak - rząd zjep-ów wywalił kosmiczną kasę na bezsensowne zakupy, z których nic nie wynika: pojedyncze absurdalnie drogie baterie obrony p-lot, zamiast jakiegokolwiek kompleksowego systemu; koszmarnie drogie, ale za to niezdolne do jazdy po naszym terenie czołgi; myśliwce które nie wiadomo kiedy przylecą, za to pozbawione uzbrojenia; itd... olbrzymie wydatki, które w sytuacji rzeczywistej napaści ruSSkich pozostaną wydatkami na papierze

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P profix3
0 / 2

@Petyrek Taaa i czołgi z Korei na kredyt, do których nie pasuje amunicja produkowana w UE.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A abaddon81
-2 / 2

@Petyrek Co? Ruski trolik wpadł z wizytą:). Akurat obrona przeciwlotnicza jest robiona systemowo, wielowarstwowo i na dodatek dobrze.
Czołgi - tańsze? Niby które? Chyba Tureckie. Niezdolne do jazdy po terenie? To w takim razie które są?
Abrams waży tyle co Leopard 2. Tyle że Abramsa można kupic. Albo K2.
Leopardy Niemcy by nam przysyłali po 2 szt rocznie od 2035 roku. Świetna perspektywa. Francuzi utracili zdolności produkcyjne, Anglicy też.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pokos
+1 / 11

Nie chce mi się szukać danych, ale może się okazać, że nasze 3,9% to mniej € niż 0,7% Luksemburga.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Birk
+2 / 2

@pokos Mylisz się. Nasze 3.9% to dużo więcej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pokos
+4 / 8

@Birk . OK, z Luksemburgiem źle trafiłem, ale w np. przypadku Niemiec już taka relacja wystąpi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Birk
+6 / 6

@pokos Tak samo można powiedzieć o Niemcy vs USA. Nie oszukujemy kraje NATO umówiły się na minimum 2%. Niektóre kraje lecą w ....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J joseluisdiez
+1 / 1

@pokos
Licz PKB ogółem, a nie w przeliczeniu na osobę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar samodzielny68
+1 / 5

I bardzo dobrze chociaż:
* to wtórny skutek wieloletnich zaniedbań, a po 2015 wynik kreciej roboty pewnego pana o krzywym uśmieszku; szczęśliwie właśni koledzy odstawili go na boczny tor.
* 10% z tysiąca to jednak mniej niż 1% z miliona, a karabiny kupuje się za $ a nie za %.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 6 marca 2024 o 8:51

avatar BrickOfTheWall
+6 / 8

Taka dziwna korelacja między odległością od ruskiej granicy a % PKB wydanym na bomby, miny, karabiny, czołgi....

Chyba lepszym współczynnikiem byłaby wysokość wydatków na łeb mieszkańca.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 6 marca 2024 o 9:02

Y yarro_B
+3 / 7

Bardzo bardzo dobrze... by było gdyby tej kasy nie wydawały takie bladźaszczaki i mącirewicze

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Minsk
+3 / 5

Patrząc na nasze położenie geograficzne nie mamy innego wyjścia.
Pozostaje kwestia jak wydawane są te środki, bo zakupy drogiego sprzętu to jedno (nie da się całkowicie zrezygnować z czołgów i samolotów).
Powinniśmy mocno zainwestować w drony, jak się okazuje obecnie one w dużej mierze decydują o sposobie dzisiejszej walki, a ich koszt jednostkowy jest bardzo niski.
Więc dlaczego nie ma polskich projektów i fabryk ? Dlaczego w to nie inwestujemy; od dwóch lat mamy doskonały i praktycznie darmowy poligon doświadczalny i nie korzystamy z niego ;/

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sancz79
+4 / 6

@Minsk widać że mało wiesz. Polskie drony grupy WB (np rozpoznawcze FlyEye) i amunicja krążąca WARMATE tłuką rusków na Ukrainie. Robi je polska firma i cały czas są udoskonalane. I są eksportowane na cały świat (od krajów Nato, po emiraty). To są świetne drony które się sprawdzają (nie tylko na Ukrainie)
Spektrum wykorzystania polskich produkcji na wojnie jest całkiem spore (Kraby ,Pioruny) . Mesko S.A, i HSW maja żniwa. A nasza broń (np pioruny) zamawiają inne kraje (np Norwegia gdzie Piorun pokonał konkurencje z Francji, Szwecji i USA). Zobaczymy jak sie sprawdzi RAK
Polska ma oczywiscie braki ale akurat drony to mocna strona

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 6 marca 2024 o 11:52

J joseluisdiez
0 / 0

@Minsk
Błąd - powinniśmy zainwestować w broń zwalczającą drony - systemy zagłuszające, czy tanią i prostą broń przeciwlotniczą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Minsk
0 / 0

@sancz79 Jeśli chodzi o FlyEye to zgoda, dobry produkt i ponoć faktycznie mocno używany na Ukrainie, ale to tylko wąska gałąź, pozostaje dużo zastosowań głównie chodzi mi o zdolności niszczenia wrogich obiektów, nie minimalizuję znaczenia zwiadu ale po co nam dobry zwiad, zlokalizowanie wrogiego obiektu gdy nie mamy go czym zniszczyć. A mamy jeszcze systemy zagłuszające, drony wodne, drony autonomiczne, itd.
Co do wykorzystania Polskich produkcji to zgodzę się że mamy kilka dobrych jak np. wspomniane Kraby, zresztą sam w poście wyżej wspomniałem że nie da się zrezygnować z czołgów i samolotów ale chodzi o skalę z jaką się zmagamy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Minsk
0 / 0

@joseluisdiez Zgoda, że nie możemy pominąć tej dziedziny, ale brakuje nam zdolności niszczenia wrogich obiektów, obrona nie polega tylko na wytrzymaniu uderzenia przeciwnika ale też na kontrataku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J joseluisdiez
0 / 0

@Minsk
Jeśli masz na myśli ukraińskie drony dalekiego zasięgu, atakujące ruskie rafinerie, to taka broń to substytut zdolności, których Ukraina nie posiada, a posiada NATO, przy czym nawet Polska posiada lepsze zabawki.
Kupiliśmy i dokupujemy kolejne amerykańskie pociski manewrujące AGM-158B JASSM ER o zasięgu oficjalnie ok 1000 km.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E El_Polaco
+1 / 3

To dobrze, że Polska się zbroi. Oby zostało wystarczająco dużo czasu, żeby to zrobić. czyli Ukraina musi wygrać z Rosją albo bronić się na tyle długo, żeby Polska zdążyła zbudować silną armię. Inaczej Rosja zrobi atak prewencyjny, jeśli USA wycofa się z Europy. Jeśli wygrają z Ukrainą, a USA wszystkie siły skieruje na Pacyfik przeciwko Chinom, to Rosja uderzy na Polskę, zanim ta zdąży się dobrze uzbroić.

Ale procent PKB to nie jest realna kwota, jaką wydaje się na wojsko. USA wydaje dużo więcej, ale ma znacznie wyższe PKB. Niemcy i Francja wydają mniejszy procent PKB, ale jeśli chodzi o realną kwotę, to wcale bym się nie zdziwił, gdyby Francja wydawała więcej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar samodzielny68
0 / 0

@El_Polaco
Łatwo policzyć: Francja 56 mld USD, Polska 26 mld USD; do tego Francuzi startują z dużo wyższego poziomu. Ale nas i tak chyba na więcej nie stać.
I jeszcze jednak rzecz która niepokoi, na co zresztą Koledzy-komentatorzy zwrócili uwagę: czy te pieniądze są dobrze wydawane. Zmarnować pieniądze jest łatwo. Mamy przykład: wydatki Rosji na zbrojenia były już przed wojną ogromne i biorąc to pod uwagę powinni rozbić Ukraińców może nie w trzy dni jak planowali, ale w miesiąc. Tymczasem nasi sąsiedzi bronią się (i kontratakują) zadziwiająco skutecznie. Wiem, cały Zachód im pomaga, ale na samym początku wojny nikt w nich nie wierzył, a pomoc była ograniczona. Obawiam się czy polska armia z nowym wyposażeniem nie będzie - stylem i wyszkoleniem - przypominała rosyjskiej sprzed dwóch lat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 6 marca 2024 o 13:19

E El_Polaco
0 / 0

@samodzielny68

I dlatego, że ta pomoc była mocno ograniczona, to ta wojna nadal trwa. Prawdopodobnie był taki moment, że można było rzucić Rosję na kolana, ale Ukraińcy dostali pomoc wystarczającą do obrony, a miażdżącej kontrofensywy. A potem Ruscy niestety wyciągnęli lekcję z popełnionych błędów.

Gdyby na początku wojny Ukraina miała takie uzbrojenie jak Francja, to całkiem możliwe, że z niewielką pomocą Amerykanów pokonałaby Rosję.

A co do Polski, to się okaże. Niestety chyba nie ma debaty (albo ja nic o niej nie wiem) o charakterze tej nowej armii., jaka miałaby być i jak walczyć, czyli duża liczebność, dużo sprzętu, ale też mniejsza mobilność i wolniejsze manewry, albo właśnie mniejsza armia, szybki, ale bardzo bolesny atak, żeby wrogowi od razu się odechciało czegokolwiek (i to chyba byłoby lepsze na Rosję, bo z ich surowcami i zasobami ludzkimi ciężko ich wziąć na przetrzymanie), i dopiero wtedy kompletować sprzęt. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sok__Jablkowy
+6 / 6

Chciałbym tylko zwrócić uwagę na to, że to są wszystkie wydatki na wojsko, czyli 30 mln które poszło na komisję Macierewicza są wliczone w te 3.9%.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
U ubooot
0 / 2

realne wydatki czy pisowskie obietnice?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Rhanai
0 / 0

No patrz pan, panie Boczek, tyle kasy w tą armię ładują, a jakoś nic władować nie mogą!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Suchar24
0 / 2

No i bardzo dobrze. Mamy powód do dumy, a nie tylko Polska zła, Polska zła :v

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MarcelinaMarcelina
+2 / 2

W tym roku ma zostać ustalony nowy sekretarz generalny NATO, moim zdaniem państwa, które nie realizowały zasady wydawania 2% PKB na obronność, nie powinny mieć możliwości wystawiania swojego kandydata, np taki były premier Niderlandzki Marek Route, jest wskazywany jako bardzo prawdopodobny przyszły szef NATO, ale przez cały jego czas urzędowania (mniej więcej 10 lat!) Holandia nigdy nie wydała 2% na obronność. Moim zdaniem ten urzędnik jest zaprzeczeniem istoty NATO, i będzie tylko szkodził interesom krajów, który poniosły największy wkład w rozwój tego paktu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Archangelus_Raphael
-2 / 2

Ale czy to na pewno idzie a obronność sensu stricte??/ A nie np. na wypłaty dla tej naszej soldateski??? Wiecie ile zarabia taki sirżańcina w wojsku za nic nie robienie przez cały boży dzień???

Odpowiedz Komentuj obrazkiem