Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
1046 1075
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar tomekbydgoszcz
+6 / 6

@Jezuita Dokładnie, problem jest w dużym poczuciu bezkarności sprawców.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R ruskm
+3 / 3

@Jezuita zdecydowanie ludzie musieli by bardziej reagować, policja nie będzie wszędzie, zawsze kiedy słyszysz, lub widzisz takie akcje dzwoń na policję i nagrywaj takie zachowania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L LKA
+4 / 4

@Jezuita Ta... policja zgarnęła gościa który lał żonę, Sąd wypuścił gościa, a on poderżnął gardło żonie... Mamy zje## Sądy!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M monihakin
-2 / 2

@Jezuita Trudny temat. Ja bym dodal jeszcze, zeby dokladniej doprecyzowac co moze byc uznane za "znecanie sie nad dzieckem". Samo zwiekszanie kar jest bez sensu. Chodzi o to, aby nasze dzieci mialy szanse rozwoju, poradzenia sobie w zyciu z wieloma sytuacjami. Rozposcieranie klosza bezstresowosci nad naszymi dziecmi, uwazam za fatalny blad naszych czasow. Juz widac, ze nie przynosi to dobrego rezultatu. Fale depresji, samobojstw to dzis dramaty MILIONOW mlodych ludzi, bo nie radza sobie z najprostrzymi sytuacjami. Nachodzi mnie wrecz makabryczna mysl, ze cala psychologia i psychiatria napedzila sobie wlasnie koniunkture i nie odpusci. Uwazam, ze odpowiedzialny rodzic potrafi ocenic na ile moze poddac swoje dziecko pewnemu stresowi. W kontrolowanych warunkach, bez niebezpieczenstwa dla zdrowia takiego dziecka. Czasami to jedyna szansa w zyciu, by bezpiecznie nauczyc sie mierzyc ze stresem, wyzwaniami, odrzuceniem, fizycznym bolem. Pomimo przeciwnosci i tak osiagnac jakis swoj cel. W imie walki ze "znecaniem sie nad dziecmi" odpowiedzialni rodzice zostali pozbawieni poteznych narzedzi wychowawczych. Prostych, dajacych sie zastosowac na codzien. Bo nie oszukujmy sie, ze kazdy rodzic nagle zacznie byc super psychologiem albo spedzac z dzieckiem caly swoj dzien, zeby miec czas na "cierpliwe metody". Dla mnie, zwiekszenie wykrywalnosci nie ma polegac na detekcji kazdego klapsa. Ale na wykryciu rodzica, ktory sam ma problem i transferuje go jeszcze na dziecko. Ktos kto wyladowuje sie fizycznie na dziecku jest tutaj absolutnie ekstremalnym przykladem. Rodzic dajacy dziecku klapsa to nie zawsze bedzie ktos, kto sie na tym dziecku wyladowuje. Klaps, to nie jest permanentna metoda. Po razie lub dwoch daje rezultat i koniec. Zaszufladkowanie tego do znecania sie nad dzieckiem uwazam za terror.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E elefun
0 / 0

@Jezuita
Dokładnie to samo chciałem napisać.
Jeśli dziecku już ucierpi, to jest już za późno, nawet jeśli kat otrzyma później wyrok 25lat+
Uczulać ludzi, sąsiadów, nauczycieli, pracowników MOPS-ów itp instytucji, aby monitorować takie patologiczne rodziny. Od razu odbierać dziecko. Teraz jak w przypadku 7 miesięcznego zamordowanego dziecka - tatuś/konkubent który zabił, mamusia, która siedzi za kradzieże, a sąd już dawno wydał wyrok i dzieci miały być zabrane, ale ... nikt tego nie zrobił. Gdyby wyrok wykonano, dziecko by żyło!
Podobnie jak zakatowane dziecko w Częstochowie. Wystarczyło zareagować!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tniusia1
+1 / 1

@elefun jest za późno, ale jeśli oprawca otrzyma wyrok to jest to jakiś wskaźnik dla dziecka/innej ofiary że jest coś warta i jej/jego los jest ważny. Wtedy łatwiej traumę przepracować niż wtedy kiedy np dziecko się skarży że wujek je dotykał i słyszy "przesadzasz", "wymyślasz" itp.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Myslaca_istota
+1 / 1

@monihakin "rodzice zostali pozbawieni poteznych narzedzi wychowawczych" Czy w ten sposób nazywasz użycie siły wobec dziecka (klaps też jest użyciem siły). Rodzice cały czas mają potężne narzędzia wychowawcze w postaci: własnego przykładu, konsekwencji w działaniu i rozmowy (nie monologu) z dzieckiem. Mam przykłady stosowania takich narzędzi: moja Mama była wychowana bez krzyku i bicia, wychowała troje dzieci (pomimo męża pijaka) bez krzyku i bicia (dostałam w życiu tylko raz - paskiem od pijanego ojca). Cała nasza trójka wychowuje dzieci bez krzyku i bicia, część z tych dzieci już pokończyła studia i pracuje, część jeszcze się uczy i pomimo przejściowych problemów wszystkie dzieci naszej trójki wyrosły na porządnych ludzi. Znam też dzieci kolegów/koleżanek moich i mojego rodzeństwa wychowywanych za pomocą krzyku, bicia i poniżania. Część się rozpiła, część tak "wychowuje" swoje dzieci, że ciągle były z nimi problemy w szkole (bójki, prześladowanie spokojniejszych), część tych dzieci jakoś nie garnie się do pracy (bo biorą przykład z rodziców).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+16 / 18

Przede wszystkim to należy zwiększyć wykrywalność i skuteczność karania takich przypadków.

Wg mnie w szkole należy wywalić posadę pedagoga szkolnego, bo się nie sprawdza.
Powinien powstać rzecznik praw ucznia, który NIE podlegałby pod dyrekcję szkoły i dyrektor nie miałby nawet najmniejszej władzy nad tym rzecznikiem. Jego zadaniem byłoby właśnie reprezentowanie dziecka w konflikcie z rodzicami lub nauczycielami.

Bo gdzie dzieciak ma się poskarżyć na przemoc domową jak nie w szkole? W przypadku takiego poskarżenia się dziecka na rodziców, to obligatoryjnie ono nie powinno tego dnia wrócić do domu, bo jeśli to prawda, to dzieciak będzie wieczorem zmaltretowany jeśli rodzice się o tym dowiedzą.

Druga sprawa, że wg mnie powinno się sterylizować rodziców którym dziecko odebrano drogą sądową. Bo jeśli nie potrafili się zająć pierwszym dzieckiem, to z kolejnymi lepiej nie będzie.

Kolejna sprawa - jeśli rodzice w przeciągu roku od odebrania dziecka nie wniosą wniosku o przywrócenie im opieki nad dzieckiem, to powinny być im odbierane wszelkie prawa rodzicielskie (by dziecko było prawnie gotowe do adoptowania).

Tak powinno się walczyć z przemocą domową i patologią.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sok__Jablkowy
-5 / 9

@rafik54321

Czym miałby się różnić rzecznik od psychologa?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DonSalieri
+8 / 8

@Sok__Jablkowy Rzecznik zazwyczaj jest prawnikiem - i będzie wiedział, na co się powoływać, żeby dziecko z patologicznej rodziny wyciągnąć

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tomasz1977
-4 / 12

aha, czyli jak dzieciak chciałby mieć wieczorem luz, to wystarczy, że się poskarży na rodziców i tyle

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+4 / 6

@Tomasz1977 luz, w ośrodku dla dzieci? Gdzie trafiają np dzieci, których rodzice właśnie zginęli? Bo właśnie tam by poszły dzieci które się poskarżyły.

Z drugiej strony, już mamy prawo "eksmisji za pomówienie" i jakoś nikomu brewka nie pykla. W przypadku dzieci ustalenie faktów jest jeszcze łatwiejsze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tniusia1
0 / 0

@Sok__Jablkowy nie podlega pod dyrektora. Sorry, ale pedagog szkolny w 9ciu przypadkach na 10 to porażka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tniusia1
0 / 0

@rafik54321 tylko w ośrodkach też jest za mało miejsc. Nikt nie przyjmie dziecka z dnia na dzień.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+2 / 2

@Tniusia1 I to jest wymierny problem. Sedno w tym, że zarówno nauczyciele, jak i dyrekcja szkoły NIE CHCĄ widzieć problemu. Znam to z autopsji. Lepiej udawać że problemu nie ma.
To samo się dzieje, jak są nauczyciele agresywni wobec normalnych uczniów. Wciska się winę tym normalnym, bo "mogli nie zaczepiać, mogli tam nie przechodzić itd". No jprdl, to jak tekst że laska jest sama sobie winna że jakiś zwyrol ją zgwałcił, bo wyszła z domu. Heloł...

Kolejny problem jest taki, że nauczyciele nie chcą integrować się z nauczycielami. W Japonii, spotkania uczniów z nauczycielami poza szkołą są normą, są standardem. Nauczyciel jest jak przyjaciel.
U nas z jakiegoś chorego powodu uważa się to za nieprofesjonalne. Jprdl, mózg eksplodował XD.
A potem nauczyciele się żalą że uczniowie ich nie szanują. Za co mają ich szanować? Za bycie belfrem, który jedyne co potrafi to drzeć japę?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tniusia1
+1 / 1

@rafik54321 to prawda, niestety.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konto usunięte
0 / 12

Głupie pytanie.
Nie, powinniśmy zapisać prawo do katowania własnych dzieci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Myslaca_istota
0 / 0

@Kunta_Kinte Chyba nie wszyscy pojęli, że twój wpis to sarkazm...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konto usunięte
0 / 2

@Myslaca_istota
Już się przyzwyczaiłem:)
Inteligentnym ludziom nie trzeba tłumaczyć żartów czy sarkazmu.
Skoro nie skumali to dobrze, że tylko zminusowali, bo mógłbym rozmowy z nimi nie wytrzymać:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar perskieoko
+9 / 9

Przede wszystkim powinniśmy nauczyć się reagować na gwałtowne zachowania dorosłych wobec dzieci. Reagować. Zwykle opresyjność rodziców jest łatwo zauważalna, nawet dla postronnych osób.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A abc_xyz
+7 / 9

@AGATAXA
dużo rozmawiać i tłumaczyć.. hehe :) a na poważnie to metody trzeba dopasować do dziecka. Jak bym jako dziadek zastał takie zachowanie to bym najpierw wziął ulubioną zabawkę dziecka i na jego oczach roztrzaskał ją tak jak on ten telewizor. Za każdym razem robiłbym tak aż zabawek by nie było.. no ale zaraz ktoś by powiedział, że "torturuję" "skrzywiam psychikę" itd. Takie zachowanie dzieci wychodzi z błędów rodziców popełnianych wcześniej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
+1 / 5

@abc_xyz Dziecko jest takim samym człowiekiem, jak każdy inny, tylko mniejszym. Więc, tak jak każdy inny człowiek, dzieciak może być zjebem.

Zadziwia mnie to zrzucanie wszystkiego na "błędy rodziców", tak jakby rodzice mogli świadomie i celowo układać od podstaw cały kod DNA dzieciaka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A abc_xyz
+1 / 1

@daclaw
"Więc, tak jak każdy inny człowiek, dzieciak może być zjebem." - tak może być, "genów" nie oszukasz, można jednak niwelować i przekierowywać te złe zachowania.Zaniechanie kształcenia daje takie efekty.
"Zadziwia mnie to zrzucanie wszystkiego na "błędy rodziców"" - odniosłem się do artykułu z linka w komentarzu. Jeżeli dziecko 4 letnie wszystko niszczy, to znaczy, że już mając kilka miesięcy miało takie zachowania. Zamiast je odpowiednio korygować rodzice czekali "aż wyrośnie" i dużo 'rozmawiali". To są te błędy o których piszę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tobimadara
+2 / 2

@abc_xyz Ale wiesz, że jak to jest jakieś skrajne ADHD, to rozwalenie jego wszystkich zabawek nic nie pomoże i niczego go nie nauczy? Są leki, które pomagają takim dzieciom, a tak to praca z psychologiem i dostosowanie otoczenia w którym przebywa, żeby ograniczyć szkody. Rozwalając zabawki tylko wyładujesz swoje frustracje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A abc_xyz
+1 / 1

@tobimadara
tak się nie objawia żadne ADHD, nawet skrajne. . Tą metodę którą opisałem jest przy założeniu, że dziecko jest zdrowe, bo jeżeli nie to znowu wina rodziców, że nie zdiagnozowali choroby i nie leczą chorego.

"Rozwalając zabawki tylko wyładujesz swoje frustracje." - to nie jest rozładowanie frustracji tylko pokazanie dziecku jak niszczenie czegokolwiek może wpływać na innych. Do tego jak pisałem wcześniej dotyczy dziecka "zepsutego" przez rodziców, bo takie zachowania są już widoczne po skończeniu roku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tniusia1
+1 / 1

@AGATAXA po pierwsze wykluczyć ADHD. Po drugie, sama nie wiem.... Ale po drugim telewizorze trzeciego bym nie kupiła, albo trzymała w zamkniętym pokoju do którego dziecko nie miało by wstępu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A AGATAXA
0 / 0

@Tniusia1 Czyli uważasz że ADHD to zachowania agresywno- destrukcyjne ? Jeśli tak to lepiej gówniarza od razu w kaftan i rękawki z tyłu dobrze zawiązać ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 29

A może dla odmiany zainteresujmy się mężczyznami, nad którymi znęcają się kobiety? Nad tym, dlaczego popełniają więcej samobójstw? Dzieci i kobiety mają swoich rzeczników, a mężczyźni? Nikogo, kto by przypomniał o ich prawach.
Wstyd, że kobieta musi o tym przypominać, ale mój syn kiedyś będzie mężczyzną i kiepsko widzę jego przyszłość wiedząc, jak mężczyźni są traktowani przez prawo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Obyczajowy
-2 / 14

@sadgar gdzieś tam sami mężczyźni są sobie winni.. bo sami kreowali świat dominacji mężczyzn gdzie to mężczyzna za wszystko odpowiadał i o wszystkim decydował a kobieta była jako dodatek..

Więc skoro płeć męska robiła z siebie przez stulecia Dominującą płeć to muszą też być tego konsekwencje.. no bo skoro twardziel to przecież psycholog nie dla niego.. a to że dzisiaj faceci to już mniej twardziele a bardziej rozdmuchane pi$deczki.. to cóż.. jest jak jest.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z zg2yt
+1 / 5

@Obyczajowy ofiarom gwałtu też mowisz że to ich wina?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Obyczajowy
0 / 2

@zg2yt a co ma gwałt do tego?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Ochrety
-1 / 1

@Obyczajowy Te niekorzystne dla mężczyzn konsekwencje ich dominacji można stopniowo zmniejszać, podobnie jak stopniowo zmniejszane są negatywne konsekwencje wielowiekowej pozycji uległej kobiet.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Obyczajowy
-1 / 1

@Ochrety można. Czy ktoś to robi?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Ochrety
+2 / 2

@Obyczajowy Nie wiem. Komuś nie pasowała pozycja kobiet i ktoś zaczął ją zmieniać. Podobnie jest w kwestii mężczyzn, tylko zaczęło się to później, kiedy przywileje kobiet zaczęły realnie istnieć. I pewnie ten ruch ma nieporównywalnie wolniejszą dynamikę.


Póki co widziałam plakaty promujące świadomość tego, że ojcowie także mają prawo do kontaktu z dzieckiem. Trudno mi teraz przypomnieć sobie więcej takich akcji, ale życzę Wam powodzenia!

Jak poprosicie o podpisanie czegoś rozsądnego w Waszej sprawie, na pewno podpiszę. Ale generalnie nie tworzę i nie współtworzę ruchów walczących o czyjekolwiek prawa. Nie da się zajmować się wszystkim, co jest warte tego, żeby się tym zająć. Dziubdziam swoje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Obyczajowy
+1 / 1

@Ochrety osobiście mam 3 kobiety w domu i nie mam żadnych przeciwwskazań żeby każda miała swoję pełne prawa na równi z mężczyzną.. :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Ochrety
+1 / 1

@Obyczajowy Hmmm.. Jak zrozumiałeś moją wypowiedź, żeby ją tak skomentować? Rozmawialiśmy o tym, kto się podejmie walczenia o prawa mężczyzn...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C csnrdi
+8 / 16

niby jestem za ale coś mi przeszkadza.. możliwe że przeszkadza mi niewiedza.. mianowicie nigdy nie wiem co lewactwo uzna za znęcanie się nad dzieckiem..

dla mnie znęcanie się jest jednoznaczne i określone ale mówimy o odklejonych od realiów lewakach, dla których czerwony kolor długopisu nauczyciela na dyktandzie to już znęcanie się psychiczne

więc brakuje mi jasno wskazanych ram tego co autor uznaje za znęcanie się abym i ja mógł zająć stanowisko w temacie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Ala_nina
-2 / 2

A co jeśli ten znęcając jest dorosłym dzieckiem, nad ktorym się znęcano?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Ochrety
+1 / 1

@Ala_nina Dla bezpieczeństwa ogółu dorosły człowiek jest zobowiązany wziąć na siebie konsekwencje swoich zachowań. Jeśli nie jest w stanie tego zrobić, potrzebne jest ograniczenie jego praw.

Niestety, życie jest brutalne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar AleksandraCz
+11 / 11

na obrazku pokazujesz faceta. a tymczasem moja matka też lepsza nie była

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Modrego
+5 / 9

@omarenko
Albo jesteś je bni ęty, albo dostawałeś lanie za dzieciaka i myślisz że to jedyna słuszna droga, albo jesteś gówniarzem i jeszcze nie przestali cię lać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Modrego
+5 / 9

@omarenko
To na pewno nie masz dziecka, bo nie masz pojęcia o czym mówisz. Nawet nie chce mi się dyskutować z dzieciakiem, który coś gdzieś słyszał i myśli, że tak jest. Jak cię leją do daj znać, pomogę

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O omarenko
-2 / 10

@Modrego kary cielesne bardziej wpływają na wychowanie i zachowanie dziecka niż zabranie mu telefonu czy kara na komputer. Uczy się szacunku do mnie i swojej mamy nie drze ryja w sklepie umie się zachować gdziekolwiek byśmy nie poszli

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Modrego
0 / 6

@omarenko
Oczywiście, że bardziej wpływają - dziecko zaczyna się bać rodzica i na pewno nie uczy się szacunku. Jeśli myślisz, że podczas bicia dziecko cię kocha to jesteś zje ba ny i to tobie należy się wpi er dol. Mam nadzieję, że nie masz dziecka bo byłaby to krzywda dla takiej istoty. A jeśli bijesz swoje dziecko to podaj mi swój adres, przyjadę i ci wje bię żebyś nabrał szacunku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Modrego
+3 / 3

@omarenko
wystarczy, że będzie miało takiego ojca

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pokos
-3 / 3

@Modrego . Jeśli dziecko wie co zawiniło i za co dostaje klapsa to nie ma poczucia krzywdy tylko świadomość konsekwencji. Problem jest wtedy gdy jest bite na okrągło, za cokolwiek albo za nic, i bez umiaru. Klaps to taki reset, coś jak strzał z defibrylatora, który pozwala uspokoić rozkołatane serce i przywrócić mu normalny rytm.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Modrego
0 / 4

@pokos
A guzik prawda. Ty tak twierdzisz bo jako dorosły łączysz czyn z karą. Dziecko tego nie robi i zastanawia się dlaczego osoba, przy której ma się czuć bezpiecznie robi jej krzywdę. Świadomość konsekwencji... dawno nieaktualne pieprzenie mające usprawiedliwić przemoc.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pokos
-3 / 3

@Modrego . Jeśli masz na myśli niemowlaka, to zgoda. W takim przypadku nie ma mowy ani o winie ani o karze. Ale dziecko starsze nie ma problemu ze zrozumieniem jaka jest przyczyna gniewu rodziców.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Modrego
0 / 4

@pokos
Starsze tzn jakie? 4. 5, 6 lat, gdzie emocjonalnie jest na początku fazy rozwoju emocjonalnego?? I co takie dziecko sobie myśli? "Ojciec mnie napie r da la bo zrobiłem to i to, ale jest super i go kocham" ?! To jest chore. Ile masz lat? Dostałeś kiedyś lanie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pokos
-2 / 2

@Modrego . Kto mówi o napie r dalaniu? Zwolennicy teorii że dziecko jest ze szkła złośliwie mylą karę fizyczną z katowaniem. Dostałem lanie, nie raz, wiedziałem za co i wyciągnąłem wnioski. Taki kilkulatek jest w trakcie rozwoju emocjonalnego, ale jest równocześnie w trakcie poznawania norm zachowania i granic. Jak na czas ich nie pozna i nie zaakceptuje to potem już nawet kryminał go nie wychowa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Modrego
0 / 0

@pokos
I jak dostawałeś "lanie" to zapewne cieszyłeś się, kochałeś najmocniej swojego oprawcę i przyrzekłeś sobie już więcej tego nie robić... Ale czekaj, skoro dostawałeś "nie raz" to może nie do końca przestrzegałeś swoich nowych zasad. Albo słabo główkowałeś i nie potrafiłeś połączyć kropek choć teraz wydaje się, że było to tak super klarowne! A może dalej robiłeś to "zakazane" tylko szukałeś opcji żeby oprawca się nie zorientował... kurczę, a miało być takie oczywiste. Dalej ciekaw jestem ile masz lat bo piszesz o czymś co pewnie wyczytałeś w Inernecie i nie masz pojęcia jak to jest w praktyce, no poza dostawaniem lania oczywiście, które wielokrotnie Cię czegoś dobrego uczyło.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pokos
0 / 0

@Modrego . Twoja manipulacja zaczyna się już w pierwszym zdaniu użyciem słowa "oprawca". A więc piszesz nie na temat. Jak policjant wystawia ci mandat za wykroczenie drogowe to też uważasz go za oprawcę? I nigdy więcej nie dostałeś mandatu za takie samo wykroczenie?
Nie wiem, może ty miałeś w domu oprawcę, który lał cię po głowie tak mocno że ci się kropki rozjeżdżają.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Modrego
0 / 0

@pokos
Policjant wymierza karę opierając się na prawie. Wskaż zapis w prawie mówiący o karze cielesnej rodzica wymierzanej dziecku. I nie mówię o tym co na plecach ci ojciec petem wypalał - to nie jest prawo. Skoro tak porównałeś mandat do lania to ciekawe dlaczego dzieci nie otrzymują mandatów...
Smutny jesteś, doświadczyłeś patologii, bo tym jest bicie dziecka, i myślisz, że to jest normalne. Takim jak ty należy pomagać, ale nic na siłę oczywiście. I tak, jeśli ktoś kogoś bije to jest to oprawca, ewentualnie kat. Ciekawe czy jak dostawałeś w pysk to nie próbowałeś tego uniknąć, albo gdybyś miał możliwość to nie oddałbyś. Pewnie z godnością nastawiałeś drugi policzek bo należało się. Łatwo uderzyć małolatka bo nie odda, co? Oddaj przysługę swojemu potencjalnemu dziecku i nie rozmnażaj się

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pokos
0 / 0

@Modrego . Twoje fantazje są przerażające. Chyba że to nie fantazje a przeżycia. Współczuję. To by wyjaśniało twój irracjonalny i histeryczny stosunek do sprawy. Pomyśl nad terapią.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Modrego
0 / 0

@pokos
Odnoszę się za każdym razem do twoich bredni. To ty, biedaku, gdzieś fantazjujesz, może za mocno bili. Proszę, nie rozmnażaj się. Tylko tyle, może dotrze do zakutego łba.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Michael_5
+1 / 5

ale wiecie ile teraz jest patologii u dzieciakow nad ktorą w domu nikt nie ma wplywu i kontroli. I przydałaby się twarda ręka ojca żeby gnojka wyprostować i nie mówię o katowaniu żeby nie było

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Modrego
+2 / 2

@Michael_5
W takiej sytuacji "twarda ręka ojca" już nic nie zdziała

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Myslaca_istota
0 / 0

@Michael_5 Nie ma wpływu i kontroli, bo się nie nauczyło, że każdy czyn ma swoje konsekwencje. Jak pozwalasz robić dziecku, co mu się żywnie podoba "bo jeszcze małe", to się nie dziw, że podobnie postępuje, jak jest duże. Dziecko się socjalizuje do 4 roku życia. Jak go nie wychowasz do tego czasu, to znaczy, że spieprzyłeś sprawę, jako rodzić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 marca 2024 o 14:12

C C1VenomMX321
+1 / 3

A dlaczego tylko nad własnym?
A nad adoptowanym nie?
Pytam, bo sam przeszedłem przez piekło rodziny zastępczej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar venny01
-1 / 3

@C1VenomMX321 rodzina zastępcza, to coś innego niż adopcyjna - skoro przeszedłeś przez system - powinieneś znać różnicę. Średnio co miesiąc - dwa miałeś rozmowy z kuratorem lub z koordynatorem z MOPS/PCPR - mogłeś zgłosić tę sprawę i skierowaliby cię do innej rodziny zastępczej lub do placówki rodzinnej typu dom dziecka. Żeby nie było, że bronię rodziców, ale nie wrzucaj wszystkich zastępczych jako "piekielnych".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C C1VenomMX321
+1 / 3

@venny01 Myślisz, że osierocone, przerażone dziecko, wie kiedy i kogo prosić o pomoc? Bujasz w obłokach.
Zresztą to były głębokie lata 90te. Kuratora to widziałem może raz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K katem
+1 / 1

Czyli walczymy o pokój. :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pafcio80
0 / 0

TO JEST WYCHOWANIE I MENTALNOŚĆ TAKICH LUDZI.....to że nawet jakby dali dożywocie za znęty to nic by nie zmieniło.....bo koleś lejący dziecko na pewno ma mysli w głowie "o nie co ja robie dostane dożywocie", tak więc karny/mandaty gówno dają, trzeba po prostu uczyć, uświadamiać i wychowywać żeby na idiotów/przestępców nie wyrastali

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BrickOfTheWall
0 / 4

I wtedy gdy stary cię wkurzy - wystarczy poprosić kolegę by parę razy cię kopnął - a następnie zgłosić do prokuratora. I MASZ STAREGO NA KILKA LAT Z GŁOWY

...proste i higieniczne

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F Fisstech
-1 / 3

Ja jestem przeciw.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M monihakin
-1 / 3

@Fisstech Tez jestem przeciw

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H hahar_maly
0 / 2

Kary są wystarczające. Gorzej z ściganiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C candy2
-3 / 3

bez bicia nie ma wychowania dzieci

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Myslaca_istota
0 / 0

@candy2 Dlaczego poprzestawać na dzieciach? Dajmy pracodawcy prawo do skopania po tyłku pracownika, który nie wywiązuje się z obowiązków. A żona niech ma prawo dać mężowi z liścia, jak nie wyniósł śmieci. Byłeś bity i wydaje ci się, że inaczej się nie da. Uwierz mi - DA SIĘ WYCHOWAĆ DZIECI BEZ BICIA. Powiem więcej - da się wychować dzieci bez darcia na nie mordy i bez wyzywania. Trzeba tylko być człowiekiem, a nie ofiarą systemu represji....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 marca 2024 o 14:17