Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
180 200
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar koszmarek66
+5 / 5

Zwykle nie ma problemu, żeby dostarczyć lodówkę na piętro wyższe niż czwarte.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wojtek1415
+1 / 3

raczej niekorzystne dla kobiet że teraz kobiety też mogą wnosić lodówkę, oczywiście i tak ta osoba się napracuje gdy na któreś piętro wciągnie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+7 / 11

No to czekamy aż panie się wezmą do roboty, za targanie klamotów ;) .

Prawda jest taka, że do prac siłowych, kobiety po prostu się statystycznie nie nadają. A nawet jeśli próbują w tym robić, to mają znacznie gorsze wyniki od mężczyzn i tego nie przeskoczymy. To jakby zakazać rekinowi polować XD.

Za to są zawody, w których kobiety powinny się sprawdzać lepiej od mężczyzn, ale do takich zawodów się nie garną. Np lakiernik samochodowy. Pazury to potrafią malować cyk fuch, ale samochód wyszpachlować - beee. A to praktycznie taka sama robota, tylko inna skala i inne środki lakiernicze.
Albo autodetaling, tu też damskie wyczulenie na szczegół powinno być topką.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K katem
+4 / 4

@rafik54321 Niektóre panie nie mają wyjścia - same muszą targać klamoty, niektóre - same wolą to robić.
Ale w jednym się zgadzam - nie rozumiem, czemu tak mało pań pracuje np. w serwisie samochodów ( samochód ZAWSZE myją mi panowie, nie dlatego, że sobie wybieram, tylko dlatego, że nigdy nie spotkałam ani jednej dziewczyny w myjni).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+2 / 6

@katem I wtedy kiedy one to targają to często jest kabaret :/ . Nie wiem czy z braku myślenia, czy braku sił.

Zwłaszcza że kobiety bardzo często są sprzątaczkami. Sprzątają biura, odkurzają lub myją podłogi, myją okna. To taka sama robota, tylko trochę inna chemia i "biuro" mniejsze XD.
Prawo jazdy kobiety posiadać mogą i często mają, więc w czym problem?

Tak feminazistki piszczą o nierównych płacach, ale uważam że kobiety po prostu są wybredniejsze w wyborze pracy. Kobieta nie pójdzie na lakiernika "bo brudne, bo ciężkie", ale dobrze płatne.
Albo pracować na budowie jako operatorka koparki. Siła fizyczna nie ma znaczenia, bo i tak robotę robi koparka. To też nie pójdzie, bo zimno, bo jest tylko toi-toi, bo gorąco itd :/ . Albo operatorka dźwigu...
Jest masa zawodów zdominowanych przez facetów, bo po prostu kobiety tam pracować nie chcą.

Za to jakoś faceci nie piszczą, że facetów jest mało w przedszkolach, w pielęgniarstwie, w zawodzie kosmetyczki itd. Dziś byłem w urzędzie coś załatwić - 5 okienek, same panie XD. Ukochana posada kobiet, biuro, kawusia, ploteczki i czasem tam trochę popracować XD...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K katem
+4 / 4

@rafik54321 A skąd wiesz, że to kabaret - ja same dźwigają to zwykle ich nikt nie widzi i radzą sobie, jak mogą, bo mają jednakże mniej siły.

To, że facetów w przedszkolach nie ma, wcale się nie dziwię - mnie tam też nie ma, bo to praca upierdliwa, piekielnie nudna i w dodatku mało płatna. A jak po latach pracy zauważyłam - tam, gdzie mało płacą mają wymagania odwrotnie proporcjonalne do oferowanego wynagrodzenia. Lepiej więc zarabiać więcej bo i wymagania mniejsze lepsze i większy szacunek pracodawcy (bardziej szanujesz to, co cię więcej kosztuje). Ot taki paradoks z obserwacji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+3 / 3

@katem bo widywałem takie "ambitne" laski. Szybko trzeba było im pomóc bo by towar potłukły.

Nie chodzi o to że facetów nie ma w przedszkolach, chodzi o to że faceci nie narzekają z tego powodu.

Znowu skoro lepiej płatne posady, są lżejsze - czemu kobiety tam nie wala drzwiami i oknami? Właśnie dlatego że nie są lżejsze. Wymagają wiedzy umiejętności oraz siły.
Weźmy takiego elektryka. Zawód dobrze płatny. Nie wymaga nadzwyczajnej siły. Wymaga za to wiedzy oraz uprawnień. Czemu kobiet w tym nr ma?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K katem
+1 / 5

@rafik54321 Może to rezultat wieków wmawiania kobietom, że się to prac technicznych nie nadają, bo baby, a baby, jak wiadomo, nawet gwoździa nie wbiją. Pewnie to szukanie wytłumaczenia na siłę. Przyznam, że sama tego fenomenu nie rozumiem - pracuję w budownictwie i panie inżynierki są w prawie wszystkich specjalnościach - piszę "prawie", bo jednak w jednej specjalności nigdy nie spotkałam kobiety - nie znam kobiety elektryka, czy inżyniera elektryka, podczas, gdy jest sporo pań w specjalności sanitarnej, i nie tak mało w drogowej, są w mostowej i ogólnobudowlanej (konstruktorskiej). A elektryki coś nie lubią.

A jeszcze tak a'propos "ambitnych" lasek - gdy słuchasz ciągle, jak się do niczego nie nadajesz, bo ciebie Bozia siłą nie obdarzyła, to czasem cię szlag trafia i nie chcesz pomocy, bo znowu usłyszysz - och, jaka słaba jesteś. No nie. Ileż mozna tego słuchać. Powiem Ci jednak, że inteligencja pozwala i ciężary przenosić - potrzeba tylko opracować metodę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 marca 2024 o 21:27

avatar rafik54321
+2 / 2

@katem bynajmniej. W Kolumbii kobieta mechanik to całkowity standard, a przecież Ameryka Południowa to potomkowie Hiszpanów.

Poza tym gdyby to była kwestia kulturowa, to kobiety by nie nosiły spodni. W końcu to męski ubiór, dla kobiet są spódnice. To samo tyczy się kolorów. Facet w różu? Kiedyś nie do pomyślenia.

Nie mówię o kobietach w biurach architektonicznych. Mówię o robotniczkach. Laska bierze skrzynkę z narzędziami i skręca gniazdka, lampy, włączniki, szafy rozdzielcze itd.
Jako architekci wszelkiej maści owszem kobiety są, może w mniejszości ale jednak.
Znaleźć kobietę operatora ciężkich maszyn, elektryka, mechanika, lakiernika, spawacza itp zawody to jak znaleźć białego kruka - podobno istnieją haha.
Nie mówię tu np o zawodzie śmieciarza, górnika czy drwala, gdzie bezpośrednio wymagana jest siła fizyczna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S skromny
0 / 0

@katem 'Niektóre panie nie mają wyjścia'
Dzisiaj każdy się może wykształcić tym bardziej w dobie internetu.

'Może to rezultat wieków wmawiania kobietom, że się to prac technicznych nie nadają, bo baby, a baby'
Panuje powszechne myślenie, że prace techniczne to przegryw. Dobrze, że ktoś to robi ale ja jestem 'na poziomie'

@rafik54321
'Znowu skoro lepiej płatne posady, są lżejsze - czemu kobiety tam nie wala drzwiami i oknami? Właśnie dlatego że nie są lżejsze. Wymagają wiedzy umiejętności oraz siły.'
Dlatego, że są dużo bardziej leniwe i oczekują natychmiastowych rezultatów. No i robotnik to robol, niezbyt wysoki status społeczny.

'Prawda jest taka, że do prac siłowych, kobiety po prostu się statystycznie nie nadają. A nawet jeśli próbują w tym robić, to mają znacznie gorsze wyniki od mężczyzn i tego nie przeskoczymy.'
egzoszkielety jak się upowszechnią mogą wiele zmienić. Choć może to pójść w stronę, że lepiej zatrudnić jednego faceta z egzoszkieletem, niż 5 pań z egzoszkieletami

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 marca 2024 o 12:09

W WhiteD
0 / 0

@rafik54321 hmm ja ciebie nie chce martwić ale panie jak najbardziej pracują przy wnoszeniu i odbieraniu rzeczy, także w firmach przeprowadzkach.
Kurde moją starą pralkę to odbierały dwie panie - i nie miały żadnego wózka, normalnie sobie tego rzęcha wyniosły.

Kurde sama pół roku pracowałam na dole w kopalni jako ślusarz :D i nie byłam tam nawet jedyną kobietą na dole...

Lakierniczkę samochodową znam jedną. Parę pań pracujących w mechanice pojazdowej też kojarzę. Jest ich mniej, ale to tak samo jak z pielęgniarzami - też jest ich mniej.
To że ty nie umiesz nic w domu sam zrobić, to nie znaczy że każda inna osoba na świecie też jest życiową kaleką... butelkę już umiesz odkręcić i zakręcić?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 marca 2024 o 13:42

K konto usunięte
0 / 0

@katem
Ciekawe spojrzenie, biorąc pod uwagę, że jesteś kobietą. Możemy sobie mówić o równości itp., ale mimo wszystko na budowie zobaczysz samych facetów, na stoczniach też. Pralkę przyjdzie naprawić Ci na 99% facet. Pójdziesz do kosmetyczki (nie bez powodu nie ma męskiej nazwy na to) I będzie to raczej kobieta.
Nie widzę nic dziwnego w tym, że facet jako silniejszy dźwiga ciężary, a kobieta zajmuje się innymi, równie ważnymi rzeczami. Te wojenki płciowe są już naprawdę męczące.
Zamiast spróbować stworzyć jakąś symbiozę to szukamy tylko problemów.
Ja i moja żona traktujemy się na równi, choć zajmujemy się innymi rzeczami w domu, a czasem się wymieniamy. Żona jest w pracy to ja gotuje, sprzątam, a jak jestem na kontrakcie i trzeba wymienić gniazdko to ona też to zrobi. Zdrowy związek dwóch równych sobie osób.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konto usunięte
+2 / 2

@rafik54321
Z tobą akurat nie lubię się sprzeczać, ale mam pewne zastrzeżenia. Żeby nasze kobiety zaczely dźwigać klamoty to wystarczy im powiedzieć:) jeżeli kobieta mówi "wnieś to na drugie piętro" I ja to robię to ja jestem jeleniem:)
U mnie jest zdrowo. Moja żona waży 50kg, ja 95kg. Mam zdecydowanie więcej siły od niej i nie mógłbym patrzeć jak to chucherko mdleje targając za sobą szafę czy inne ustrojstwo. Ale za to ja np. Nie nawidzę prać, w pracy na kontraktach nie muszę, bo jestem tylko dwa tygodnie i zawsze pakuje 14 par majtek, skarpetek i koszulek i przywożę tę bombę biologiczną do domu XD ona każe to wrzucić tylko do pralki, a resztę robi ona. Symbioza:) wszyscy zadowoleni, nie ma wojen, kłótni.
Tak powinniśmy że sobą współpracować.
Nie nazywajmy skrajnie leniwe jednostki po prostu "kobietami", bo są też fajne dziewczyny jak moja żona, która jest całkowicie samowystarczalna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@skromny Co śmieszniejsze, wykwalifikowany robotnik, dajmy na to tokarz, może wyciągać znacznie lepszą kasę niż niejeden kierownik w biurze XD. Więc z tym statusem to tak wiesz, średnio wg mnie haha.

Wydaje mi się że egzoszkielety się nie przyjmą długoterminowo. Po prostu, skoro i tak angażujesz robotyczny szkielet, który będzie i tak sterowany czujnikami, to po cholerę w środku człowiek? Wsadź procesor, dołóż oprogramowanie i zwolnij człowieka. Tak będzie taniej.

@WhiteD w kwestii targania towarów, to jeśli widzę kobietę, to albo jest kurierem, albo pracuje na magazynie. W obu przypadkach, przy cięższych ładunkach proszą o pomoc kolegów/klientów.
Do tego praca w firmie transportowej, nie oznacza że będzie babeczka dźwigać. Księgowa też może pracować w firmie transportowej ;) .

"To że ty nie umiesz nic w domu sam zrobić, to nie znaczy że każda inna osoba na świecie też jest życiową kaleką..." - skąd ten wniosek? Kobieto ja pracuję jako TECHNIK! XD. Jestem człowiekiem od naprawiania i to zwykle takich rzeczy których nikt inny nie chce tknąć ;) .

Owszem, może gdzieś takie kobiety są. Zwłaszcza w Ameryce Południowej, ale u nas - to białe kruki.

@Kunta_Kinte sęk nie w tym, że faceci są zatrudniani do prac siłowych, czy generalnie dominują w pracach siłowych. To naturalne.
Problem w tym, że kobiety, zwłaszcza feminazistki, nie chcą widzieć tego, że taki stan rzeczy też ma swoje dalsze skutki.
Skoro facet jest silniejszy i wykonuje cięższą pracę, to będzie lepiej zarabiał.
Tu feminazistki chcą by kobiety pracowały 2 razy lżej, ale zarabiały tyle samo pieniędzy. To uczciwe? No raczej nie bardzo.
Więc pracodawcy i tak będą woleli zatrudniać facetów, bo są wydajniejsi, a potem takie piszczą że "dyskryminujo". :/ .

To mnie właśnie najbardziej wpienia. Fakt, że jako facet, jestem pod wieloma względami dyskryminowany, ale robię swoje, a potem jeszcze przychodzi szurnięta grupa feminazistek i jeszcze ma czelność piszczeć że to one są pokrzywdzone :/ . Trzeba to tępić w zarodku zanim złoży jaja XD.
Ze swoją żoną też się dzielimy obowiązkami, a może raczej - uczymy się wzajemnie tego czego nie potrafimy XD. Gdyby była taka potrzeba. Np pranie zwykle robi ona, ale jeśli akurat grafik się nie spina, to też umiem wstawić pranie XD.

Wspominasz o wojnie płci. Przypomina mi się akcja z gimnazjum. W klasie mieliśmy głównie takie feminazistki. Pod jedną z klas, był taki układ ścian, że przy drzwiach siadało się po obu stronach, ale finalnie siedziało się naprzeciwo siebie, coś w stylu litery "U" tylko dolna krawędź tej litery to były właśnie drzwi XD.
No i my z chłopakami gadu-gadu, śmiechy itd, a te sobie wkręciły że my z nich się śmiejemy.
Poleciały do wychowawczyni na skargę :/ . My do wychowawczyni że one są szurnięte i mamy je gdzieś.
To ona nam kazała napisać co nam nie pasuje w tej drugiej grupie. My o nich, one o nas.
Jaki był efekt? My wypisaliśmy caaałą litanię krzywych akcji które odwalają, a one z trudem skręciły 2 zdania XD.
Ta historia świetnie ukazuje współczesny problem. Nie widzę aby mężczyźni wywoływali "wojnę płci", ale w tej wojnie nie chcą być po prostu zdeptani :/ .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K katem
0 / 0

@Kunta_Kinte No właśnie nie rozumiem tej wojny płci. Przecież można (a efekty są lepsze) współpracować - np. robić to, co się lepiej potrafi i bardziej lubi i uzupełniać. Rzeczy, których żadne nie lubi, robi się na zmianę - robi je ten, kto właśnie ma mniejszą awersję w danym momencie, czy więcej czasu. Ja to „wyniosłam” z domu.
Moi obydwoje rodzice pracowali - np. obiad robiła ta osoba, która wcześniej była w domu. To i nas (mnie i siostrę) zaczęło obowiązywać, gdy już miałam 12-13 lat. To nie było tak - musisz to robić. To zwyczajnie trzeba było robić. Nie buntowałyśmy się - to było oczywiste i naturalne - taki naturalny podział pracy. Jakoś rodzicom udało się nas tak wychować i potem przeniosło się na nasze rodziny.





Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konto usunięte
0 / 0

@katem
Niektórzy po prostu potrzebują mieć wroga. Przypomina mi się mój brat korwinowiec, który żywi się goownoburzami, zaczepia ludzi o skrajnie innych poglądach I w nieskończoność prowadzi wojenki. On jest mega zakompleksiony, bo mimo tego, że jest starszy ode mnie, a nie ma do mnie podjazdu, ma wredną żonę, która go trzyma za gębę, on jest spawaczem w jakiejś zapyziałej firmie, ja jestem majstrem spawaczy w renomowanej Norweskiej firmie i go to frustruje i wylewa te frustracje w necie.
Wszyscy według niego są lewakami, komunistami, no i idiotami, a jego intelekt najlepiej opisuje fakt, że myślał, że ludzie żyli razem z dinozauramiXD
Ci zagorzali antyfeminisci to lustrzane odbicie feministek. Pełni kompleksów. Mnie też pewne rzeczy irytują odnośnie nierównego traktowania, ale mimo wszystko szukam jakiś kompromisów, o ile jest szansa na to i wiem, że nie każda kobieta jest feministką, chociaż są najgłośniejsze i psują wam reputację.
Świat zaczyna się coraz bardziej polaryzować i zaczynamy się od siebie coraz bardziej odgradzać.
Ja jeszcze pamiętam czas kiedy siedziało przy stole 20 osób, każdy inne spojrzenie na świat, ale dogadywaliśmy się, a swoje poglądy zachowywało się dla siebie. Nie przypominam sobie kłótni o to kto jest za pisem, kto za po, czemu kobiety/mężczyźni są gorsi, kto jest zdrajcą ojczyzny itd.
Na tym portalu widać wyraźnie, że albo jesteś z nami albo przeciwko nam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S skromny
0 / 0

@rafik54321 'Co śmieszniejsze, wykwalifikowany robotnik, dajmy na to tokarz, może wyciągać znacznie lepszą kasę niż niejeden kierownik w biurze XD. Więc z tym statusem to tak wiesz, średnio wg mnie haha.'
status to nie kasa.

'Wydaje mi się że egzoszkielety się nie przyjmą długoterminowo'
Przyjmą się. Człowiek z egzoszkieletem jest lepszy niż bez. Chociażby niepełnosprawność, czy osoby starsze. Co do pracy, teoretycznie każda praca jest do zastąpienia. Nie wiadomo co z inteligencją, czy da się zrobić general AI.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@skromny status jest budowany przez pryzmat majątku, więc zasadniczo kasy.

Tylko sęk w tym że człowiek docelowo wcale nie będzie potrzebny. Więc robót będzie lepszy niż człowiek z egzoszkieletem.

W kwestii niepełnosprawności raczej nauka pójdzie w kierunku implantów cybernetycznych. Bo egzoszkielet to dla kogo? Tylko dla osób sparaliżowanych. Implant cybernetyczny, może zastąpić większość ludzkich organów. Już od dość dawna mamy np implanty słuchu.

Nie jestem pewny czy powinniśmy zastępować każdą pracę AI.
Do tego czy da się zrobić świadoma AI, to w zasadzie źle pytanie. Bo z pewnością będzie to możliwe. Pytanie czy powinniśmy i czy nie zrobimy tego przypadkiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pwk00
+2 / 2

W tym democie jest ewidentne kłamstwo. Taki wózek pomaga o tyle, że nie trzeba unosić sprzętu co schodek i da się go wnieść bez obijania. Ale to wciąż jest ponad 50 kg sprzętu (powiedzmy, że tyle taka lodówka może ważyć) do wtargania na górę i do tego potrzeba siły fizycznej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K katem
+1 / 1

@pwk00 Dokładnie tak. Fizyka się kłania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem