Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
0:29

Idealna metafora

www.demotywatory.pl
+
548 564
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
P pejter
+7 / 9

@kunegunda19 Poza tym uran też się skończy. Nie pamiętam o jaki pierwiastek chodziło, ale jedne odpady nuklearne mogą być wykorzystywane do kolejnych reakcji. A jak wyglądałaby sytuacja z ewentualną energetyką termojądrową? O ile uda się opracować technologię. Z OZE najwięsze szanse daje geotermia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar y0u
+1 / 5

@kunegunda19 podobno Chińczycy opracowali coś w kwestii ponownego wykorzystania tych odpadów, co z tego wyszło na razie nie znalazłem. Inna sprawa, na tą chwilę nie mamy żadnej sensownej alternatywy (nie mam na myśli rozwiązania pod postacią energii produkowanej z wiatru/słońca itd.), jeśli chodzi o jak najmniejszą emisję dwutlenku węgla, na którą tak strasznie uwzięły się pewne środowiska. Odnośnie paneli słonecznych i elektrowni wiatrowych, one też nie są tak nieszkodliwe dla środowiska. Mógłbym robić tutaj Tobie specjalnie osobny wykład, ale zwyczajnie za dużo byłoby z tym babraniny i na dobrą sprawę nie chce mi się, możesz użyć googla. Co do paneli słonecznych poczytaj trochę na temat ich produkcji i spróbuj gdzieś dokopać się do danych odnośnie odpadu produkcyjnego. Przy elektrowniach wiatrowych jest już osobny temat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 27 maja 2020 o 22:13

B BLyy
+6 / 10

@kunegunda19 Powtarzasz mity. Elektrownia atomowa jest bezpiecznym źródłem energii. Nawet podczas awarii elektrowni atomowej nikt tam nie zginął z przyczyn samej elektrowni atomowej. Przy najnowszej technologii odpady radioaktywne można ponownie wykorzystać do pozyskiwania energii. Pozostałe odpady szczelnie (najszczelniej na świecie, tak szczelnie nie są trzymane wiecznie szkodliwe odpady z elektrowni węglowe, a odpady z elektrowni wiatrowych zakopuje się po prostu w ziemi bez żadnego zabezpieczenia) i po wielu latach stają się one niegroźne dla człowieka i środowiska. W Polsce nie ma szans na 100% OZE do 2050-go roku, więc powtarzasz mity. Polska nie ma takich możliwości na wiatr, wodę i słońce, aby zaspokoić potrzeby całego kraju.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B BLyy
+1 / 1

@pejter Uran można pozyskiwać również z mórz, co zapewnia praktycznie niewyczerpalne źródło energii. Paliwo do elektrowni termojądrowych znajduje się na księżycu. Jeśli zostanie w końcu uruchomiona pierwsza taka elektrownia z pozytywnym skutkiem to atom i OZE nie będą w ogóle potrzebne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M milamber84
0 / 0

@BLyy O jakim paliwie do elektrowni termojądrowych z księżyca piszesz? Paliwem do owych elektrowni jest czysty wodór. Problem z tymi elektrowniami jest taki, że wymagają astronomicznych temperatur. Nie ma aktualnie tworzyw, z których można wykonać dostatecznie wytrzymałe ściany palenisk do przeprowadzania tych reakcji w sposób kontrolowany. To jest plazma. Eksperymentalne procesy udaje się "uwięzić" w polach magnetycznych. A wodoru na Ziemi jest całkiem sporo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kunegunda19
0 / 2

@BLyy masz jakiś tytuł naukowy czy sam go sobie nadałeś? znawcy wszystkiego? niestety się nie zgodzę z tobą i po co piszesz do mnie jak odpowiedź na twoje zdanie została już wskazana. I nie mity- tylko sobie wpisz bilans zgonów po awariach i sobie poczytaj, ale tu chodzi o niebezpieczny odpad nie o sama produkcję. Polecam też zapoznanie się z obliczeniami profesorów w kwestii wydajności, kosztów i efektywności różnych rodzajów elektrowni. Nie wygląda to tak fajnie jak wskazują zwolennicy atomu. Szkoda na tłumaczenie ludziom zaślepionym. Nawet jakbyś połkną odpad radioaktywny i zdechł to u św Piotra przy bramie powiesz że promieniowanie jest zdrowe. pozdrawiam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Elathir
0 / 0

@milamber84 nie do końca. Obecne reaktory chodzą na deuter i są wspomagane litem. Reaktor działający w stylu gwiazdy, na czysty wodór, jest daleko poza naszym zasięgiem. A same reakcje przeprowadzamy w sposób kontrolowany, bo to utrzymania plazmy wykorzystujemy pole elektromagnetyczne a nie leży ona sobie odłogiem.

Problem jest inny, w uwalnianej energii uwalnia się za dużo wysokoenergetycznych cząstek, które się wymykają i silnie napromieniowują reaktor. Niby nic, bo w jądrowej jest tak samo, tyle, że tutaj energia tych cząstek jest wyższa niż w tych obecnie używanych i nie wiemy jeszcze jak tą sprawę ogarnąć. No i druga kwestia, to obecne reaktory, jak Tocamac, są za male by uzyskać opłacalnym bilans energetyczny. Na te problemy ma pomóc odpowiedzieć ITER, ale coś prace powoli idą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 28 maja 2020 o 13:51

P pawlon1
0 / 0

@kunegunda19
bzdura, obecnie sa juz technologie tylko na razie na mala skale ponownego wykorzystania wczesniej skladowanych pretow paliwowych. do tego pojemniki do skladowania sa 100% bezpieczne i wlasnie nie zajmuja az tyle miejsca.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H herhor67
0 / 0

@milamber84 Wodór na Ziemi? Co ty pie*dolisz? 4x lżejszy od helu, którego praktycznie nie mamy xD
Za wiki: hel 5.24 ppm | wodór 0.5 ppm
A co do "paliwa księżycowego", to chodzi o Hel-3, który na Księżycu podobno jest. Ale i tak w ilościach dużo mniejszych niż wodoru na Ziemi, więc nie wiem jakie są plany z nim związane.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 28 maja 2020 o 17:02

M milamber84
0 / 0

@herhor67 wodór jest zbyt reaktywny, by występował samodzielnie. W dodatku w takiej ilości tlenu. Tu masz pełną informację z wikipedii

Wodór na Ziemi występuje np. w:

skałach (np. granicie – 61,68%[16]; gabro – 88,42%[16]; gnejsie – 61,93%[16]; bazalcie - 36,15%[16]; piroksenach – 12,49%[16]);
złożach gazu ziemnego (składającego się głównie z metanu), którego bogate złoża znajdują się m.in. w Iranie, Katarze czy Rosji;
gazach wulkanicznych[17];
powietrzu – w śladowych ilościach ok. 0,019%[17].

Wodór należy wydobyć. Pomijam, że otrzymuje się go również z wody, a w niej jest jego ogromna ilość.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawel1148
0 / 0

@pejter
Geotermia nie daje w Polsce żadnych szans. Gdzieniegdzie w Polsce nadaje się do wykorzystania w ogrzewaniu, w reszcie kraju nawet do tego trzeba pompy ciepła, które są tak średnio ekologiczne przy wykorzystaniu węgla w elektrowniach. Żeby myśleć o wykorzystaniu geotermii do energetyki, temperatura źródła ciepła musi mieć kilkaset stopni (najlepiej koło żeby woda/para nim ogrzana miała 700). Wtedy sprawność jest porównywalna ze sprawnością elektrowni węglowych. Woda do ogrzewania powyżej 100stopni zwykle wystarcza w 100%, a w Polsce trzeba bardzo głęboko kopać, żeby się do takiej dostać.
Geotermia ma sens na Islandii czy w USA, tak jak Hydroelektrownie w Norwegii. U nas można się bawić w wiatraki, czy panele, ale jakaś podstawa do produkcji energii musi zostać zachowana, bo tych paneli/wiatraków musiałby być duży nadmiar.
Elektrownie atomowe to faktycznie droga technologia, ale nie demonizujmy jej.
Co do wodoru, to można go uzyskać w procesie elektrolizy, jest to słabo wydajny energetycznie proces, chyba, że wprowadzi się do niego usprawnienia, ale łatwiej można go pozyskać ze współczesnych paliw, bo poza węglem większość paliw swoją energię zawdzięcza głównie wodorowi, to on po zamianie w wodę staje się głównym dawcą tej energii. W benzynie mała cześc energii pochodzi ze spalenia węgla.
Przy czym to jest wykorzystanie energii wynikających z łączenie w cząsteczki, przy energiach atomowych to bardzo malutka część potencjału, nawet przy bardzo słabej sprawności elektrownie by mogły pozyskiwać wodór z wody z dużym zyskiem.
Niestety nie udało się jeszcze uzyskać stabilnej reakcji termojądrowej z zyskiem energetycznym (licząc straty na odzysk energii z ciepła). No poza bombami wodorowymi, ale te cieżko nazwać stabilną reakcją.
@kunegunda19 Wymagasz od innych podania tytułów naukowych. Podaj więc swoje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 28 maja 2020 o 20:55

K kunegunda19
-1 / 1

@pawlon1 tak tak weź się schowaj. Dałem wam odnośnik do artykułu konkretnego o spalaniu węgla. A ty mi o jakiś mitach.Tak jesteś najlepszy i wiesz wszystko bo w burdelu Pani Pani Mówiła. Weź się ściśnij za j.... i jak coś piszesz komuś ze bzdura to wypadało by dać źródło i w materiałach wykazać. Weź i taką beczkę se wsadź - gdzie chcesz i żegnam. Pozdrawiam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A antydemagog
0 / 0

@kunegunda19 podlega od dawna. Niemcy mieli w planach do kazdej elektrowni obok stawiac centrum recyklingowe. nowe technologie, bezpieczne. niestety Greenpeace przelobbowal i stawiaja weglowe..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kunegunda19
0 / 0

@antydemagog popatrz wyżej.Mitami nic się nie zrobi. Nie ma technologi umożliwiającej całkowity recykling. Są tylko technologie zmniejszające, a w zasadzie usprawniające wykorzystanie paliwa. Odpady nie ma możliwości recyklingować - materiał promieniotwórczy zawsze jest promieniotwórczy. Pozdrawiam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H herhor67
0 / 0

@milamber84 Owszem, ale żeby go wydobyć choćby z wody, trzeba dostarczyć sporo energii. Samej wody też nie mamy za dużo, no chyba że słoną... Nie wiem jak energetycznie wychodzi wydobycie ze skał, bo to nie moja dziedzina.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawlon1
-1 / 1

@kunegunda19
nie ogarniasz ani wlasnych wypowiedzi ani kultury wypowiedzi :D dalas link odnosnie skaldowania odpadow a nie spalania wegla ;)
i wiesz co...? to jakis artykul o "badaniach" ale same badania ani autorzy nie sa podani :) dodatkowo padaja stwierdzenia ogolne ze cos moze cos podowowac a nie ze powoduje :) proponuje faktycznie poszukac rzetelnych badan w internecie a nie jakiegos gdybania :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MikeRagnos
+11 / 13

@kunegunda19 Do wszystkich zwolenników węgla:
Czy przyjmiecie hałdy popiołów, szlaki i niespalonych resztek do siebie - mieszkania, domu, podwórka?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 28 maja 2020 o 12:45

K kunegunda19
-5 / 7

@MikeRagnos tak -jest to dobry nawóz i ziemia:) nie promieniuje i nie powoduje śmierci;p Jednak jak powiedziałem jestem za wiatrakami i energią odnawialną.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 28 maja 2020 o 12:49

avatar 0bcy
+3 / 5

@MikeRagnos nie jestem jakimś wielkim chemikiem ale po zużyciu węgla masz dwutlenek węgla (potrzebny w procesie fotozyntezy) i wode (też się przydaje).

Po zużyciu uranu masz uran za mało aktywny do elektrowni ale zbyt aktywny do zwykłego odłożenia na półkę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MikeRagnos
+2 / 4

@kunegunda19 Chyba nie byłaś nigdy pod elektrociepłownią. Hałdy popiołów i odpadów potrafią nieźle poruszyć licznik Geigera. O zanieczyszczeniu wód nie wspomną. Oczywiście potrzeba do tego dużych ilości ale przy elektrowni nie ma z tym problemu.

Ja osobiście jestem zwolennikiem dywersyfikacji źródeł energii. Mieszkamy w takim rejonie gdzie żadna energia odnawialna nie zdoła zaspokoić potrzeb kraju. Nie ma u nas za dużo słońca, za bardzo nie wieje, geotermia jest zbyt głęboko. Ale z każdego tych źródeł jesteśmy w stanie czerpać choć trochę energii uzupełniając większe braki paroma elektrowniami atomowymi. Jedyne co budzi moje obawy to Polska myśl budownicza. Jeśli u nas przy budowie drogi kradnie się surowiec lub podkłada tańszy, strach pomyśleć co byłoby przy budowie elektrowni atomowej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Elathir
+2 / 4

@kunegunda19 tu mam dla ciebie złe wieści, promieniuje oraz popiół z elektrowni węglowych jest silnie rakotwórczy. I nie nadaje się na nawóz, bo nie ma już w sobie węgla. A odpady radioaktywne przynajmniej powstają w ilości dającej się przechowywać a nie jak odpady węglowe choć szkodliwe niesamowicie leżą odłogiem, bo za drogo coś z tym zrobić.

Z energią odnawialną jest ten problem, że poza energią z pływów i rzek jest ona nieprzewidywalna. Nie daje ciągłego źródła, więc nadaje się tylko jako uzupełnienie. Chyba, że kiedyś wymyślimy metodę jak przechowywać duże ilości energii.

Dla atomu nie ma jeszcze alternatywy dla większości świata. Liczę na energię termojądrową, ale to kwestia 50 lat. Albo wykorzystanie rozbitych cząstek sparowanych do przesyłu energii, ale to pewnie ze 100 lat (o ile okaże się to w ogóle możliwe), choć rozwiązałoby problem całkowicie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 28 maja 2020 o 13:43

avatar Xar
-1 / 1

@0bcy wiesz jakie odpady powstaja przy produkcji z niektorych fosforytow i apatytow nawozow?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 0bcy
0 / 0

@Xar Nie, ale palę weglem w piecu i popiołu używam do posypywania chodnika przed domem żeby nie było ślisko.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kunegunda19
-2 / 2

@MikeRagnos poczytaj inne wypowiedzi nie mam czasu by po raz kolejny kolejnemu tłumaczyć. Zacznij od wyliczeń i prezentacji innych.Nie masz racji i wszystko zależy od sposobu wykorzystania energii. Bateria słoneczna z UPS jest w stanie wytworzyć wystarczająco energii na dom 1 rodzinny w systemie ciągłym. Są problemy w postaci kosztów ups i inne sprawy techniczne, ale to nic nie do przeskoczenia. Na moim osiedlu jest już 10 domów z takim systemem i sobie ludzie chwalą - więc nie mówić bzdur że nie ma wyboru. Pozdrawiam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Elathir
+1 / 1

@kunegunda19 tylko wiesz, że koszt takiego UPS sprawia, że całe rozwiązanie nie ma sensu? Do tego byłoby to najbardziej nieprzyjazne planecie rozwiązanie, bo baterie zarówno w produkcji jak i składowaniu zużytych produkuję zatrzęsienie substancji toksycznych.

Czyli jest to rozwiązanie, drogie (kilkudziesięciu-krotnie droższe od węgla, bo żywotność takich akumulatorów będzie mizerna) i niesamowicie szkodliwe. Super alternatywa. Energia słoneczna zyska sens jako główne źródło energii elektrycznej dopiero jak albo opracujemy inne metody składowania energii, albo nauczymy się bezstratnie i niskim kosztem ją transportować z drugiego końca świata.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 28 maja 2020 o 13:57

K kunegunda19
0 / 0

@Elathir Po co te dyskusje- o kosztach się rozmawia w kontekście ilości sztuk. W produkcji jednostkowej wszystko jest drogie - w przypadku seryjnej już nie tak bardzo. rozwiązanie aktualnie to po prostu nadmiar energii oddaje się do sieci a potem z sieci bierze- magazynowaniem zajmuje się elektrownia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Elathir
0 / 0

@kunegunda19 nie do końca, bo akumulatory już produkujemy masowo i z kosztów zejść nie potrafimy. Bez technologicznej rewolucji proces już jest dość optymalny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kunegunda19
0 / 0

@Elathir nie potrafimy czy nie chcemy? to jest pytanie. Oprócz ceny wytworzenia jest jeszcze koszt chciwości. I nie powiedziałbym że akumulatory są drogie- aktualnie nie opłaca się już ich regenerować. Nie wiem ile masz lat ale kiedyś to się jeszcze kupowało wodę kwas i się rozbierało by odzyskać. Wszystko zależy. Dużo w rozwoju też blokują patenty. Każdy z tych tematów to rzeka daruj mi ale kończę dyskusję- uważam i że lepiej wyprodukować milion wiatraków niezniszczalnych niż 1 atomówkę - elektrownię i nic mnie nie przekona. Pozdraiwam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Elathir
0 / 0

@kunegunda19 oczywiście, że są drogie jak dla wskazanego zastosowania. System UPS dla domku jednorodzinnego to od 3 tys. złotych do 9 tys. złotych, zależnie od tego jak energooszczędny mamy sprzęt oraz pory roku i systemu ogrzewania (gaz czy piec opalany, bo pomp ciepła to jeszcze wyższy koszt).

Niby nie dużo, ale to jest system awaryjny, jago ciągle wykorzystanie, dzień w dzień, skopie żywotność takiego układu. 3-4 lata działania to wariant optymistyczny. No i taki system ma energii na dobę w najlepszym przypadku lub krócej. Więc jeżeli chcemy mieć system, który przetrzyma pochmurne i bezwietrzne dni (lub z za silnym wiatrem, bo to też ograniczenie elektrowni wiatrowych) i dajmy na to zapewni nam spokój na 3-4 dni to koszt przekroczy 20 tys. Razem z kosztem paneli, wiatraka itd. mamy jakiś niebotyczny koszt dla niewielkiego domu mieszkalnego.

OZE lepiej sprawdzają się jako uzupełnienie. Sam planuję wykorzystać panele do grzania wody w planowanym domu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MikeRagnos
+1 / 1

@kunegunda19 Kłamstwa? Radzę się trochę douczyć, wyjść z internetu i odwiedzić pobliską elektrociepłownie. Byłem w kilku w ramach zajęć na studiach. Część odpadów da się utylizować ale większość zalega na hałdach, które są toksyczne, czasem lekko radioaktywne i nikt nie ma pomysłu co z nim robić. Czasem sadzi się na nich drzewa, ale niewiele gatunków potrafi wytrzymać tak ekstremalne warunki. Do tego dochodzą skażenia z wyrobisk węglowych. Mówi Ci coś lazurowe jezioro pod Koninem?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kunegunda19
0 / 0

@MikeRagnos czytałeś? myślę że podane przeze mnie źródło jest pewniejsze niż sudencik po 1 zajęciach. Spróbuj posadzić coś na odpadach z elektrowni atomowej. Pozdrawiam i proszę nie odpisuj masz zryty ł.... nie przyswajający prawdy i nie myślący samodzielnie.
dla ciebie tyle beczek to nie problem?
https://www.google.com/imgres?imgurl=https%3A%2F%2Flosyziemi.pl%2Fwp-content%2Fuploads%2F2020%2F01%2FOdpady-nuklearne-sk%25C5%2582adowanie-1.jpg&imgrefurl=https%3A%2F%2Flosyziemi.pl%2Fskladowanie-odpadow-z-elektrowni-atomowych-nie-jest-tak-bezpieczne-jak-przypuszczano&tbnid=cEb19rgIL0kT8M&vet=10CDcQMyh_ahcKEwiw0Ozwz9bpAhUAAAAAHQAAAAAQAw..i&docid=3sk2cy9TkPdWHM&w=650&h=485&q=sk%C5%82%C4%85dowisko%20odpad%C3%B3w%20nuklearnych&client=firefox-b-e&ved=0CDcQMyh_ahcKEwiw0Ozwz9bpAhUAAAAAHQAAAAAQAw
W kieszeni schowasz

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
0 / 0

@0bcy to Ci powiem co powstaje: pulpa zwana fosfogipsem, ktora zawiera miedzy innymi uran. I jakos nikt sie nie przejmuje, ze taki produkt powstaje

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Greg92PL
0 / 0

Eh...
Pierwszy problem - samo wydobycie materiału na dowolny rodzaj akumulatora potężnie niszczy środowisko.
Po drugie - sama produkcja to zużycie ton wody i emisja ton co2... Na 1 sztuke takiego akumulatora o jakim mowa przy panelach.
Po 3 - gdybysmy chcieli same samochody zamienić z spalinowych na hybrydowe czy elektrycznie zakladajac całkowicie 100% wydajnosc procesu produkcji i braki strat w materiale przy samych bateriach pojawia sie problem zasadniczy - nie ma tylu pierwiastków na naszej planecie aby tego dokonać. A co z całą resztą baterii niezbędnych w medycynie, lotnictwie itp(już wyłączając nasze telefony i cala mase innych urządzeń powszechnych ktore moga byc zasilane przewodowo)?
Po 4 - nadal nie mamy sposobu na produkcje jakichkolwiek form magazynowania energii elektrycznej bez duzych strat - sprawność baterii sięga ledwo 50%. Reszta dostarczanego ladunku to straty cieplne, chemiczne itp itd. A jeszcze nie uwzględniamy wymiane zuzytych baterii jak i produkcji paneli -.-
Z elektrownia atomowa jest o tyle dobrze ze kontrolujemy gdzie odpady sa emitowane. Węgiel to trucie w zasadzie w kazdym kierunku od "komina". Odnawialne zrodla sa podczas produkcji mocno szkodliwe. Panele kwicza z powodu baterii. Wegiel kwiczy z powodu emisji efektow spalania wegla, dostarczania wegla i jego wydobycia. Niestety ale obecnie pozostaje tylko atom jako najbardziej rozsadny i najmniej ze wszystkich szkodliwy o ile zadbamy o odpady. Co prawda chinczycy opracowali już reaktor dzialajacy tylko na odpadach ze "zwyklej" elektrowni ale to bylo zaledwie rok temu. Nalezy rowniez pamietac, ze zuzye paliwo z reaktora moze zostac wzbogacone i ponownie uzyte w tym samym reaktorze. Jest to nawet sensowme, ale niestety kosztowne na tyle ze dalej oplacalne jest skladowanie odpadow i wydobycie "świeżego" uranu 295....
Należy również pamietac, ze tak samo jak wyprula technologia naprzód w kazdej dziedzinie i obecnie cokolwiek z lat 70tych i 80tych nawet nie umywa sie z dziedziny elektroniki i techniki do obecnych podzespołów pod katem zuzycia energii, dokładności i mozliwosci tak samo reaktory atomowe sa rozwijane. Zdjecia z neta to nie przypadkowo odpady z konstrukcji starego typu ktore nie byly specjalnie efektowne. Obecnie wygląda to juz inaczej w ilosci "pulpy". No i produkty rozkladu sa uzywane chociazby w barwieniu szkla, chemii do radioterapii, niedawno do czujnikow dymu je stosowane, konserwuje sie nimi zywnosc it itd. Nawet polski reaktor doswiadczny (bodajze Anna)caly czas dostarcza produkty rozkladu do takich zastosowan. Wiec to nie kest do konca tak, ze po zuzyciu paliwa nic z nim nie mozna zrobic tylko w beczki i na skladowisko... Lub emisja do atmosfery na caly swiat....

Generalnie gdybyśmy nie uzalezniali absolutnie wszystkiego od pradu bez patrzenia na emisje co2, ciepła itp itd oraz od zawsze uczyli o oszczedzaniu pradu toby wygladalo to troche inaczej...

Ps sama natura tworzy reaktory w przyrodzie o malych mocach. Warto poczytac o tym

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Greg92PL
0 / 0

No i zapomniałem dodac - wodór produkowac mozna rowniez... Z elektrowni wiatrowych

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MikeRagnos
0 / 0

@kunegunda19 Każdy może mieć inne poglądy, może się mylić w tej lub innej kwestii i można o tym kulturalnie dyskutować. W pierwszej różnicy zdań zwyzywałeś mnie od kłamców, teraz od studenciaków. Jesteś zwykłym chamem i prostakiem, niezdolnym do rzeczowej dyskusji. Żegnam, nie pozdrawiam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MsPaterka
+2 / 2

Czy to jest z jakiegoś filmu animowanego czy tylko taka krótka animacja? Jeśli z filmu to chętnie zobaczę cały, bo fajnie to wygląda :) Ktoś może coś wie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Aries87
-1 / 1

Podpinam się :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Koperson92
+1 / 3

co za bzdura .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Meph
0 / 2

Dobry film. W komentarzach jak zwykle w Polsce. Każdy dureń ma się za eksperta.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar GODsaveTHEcat
0 / 2

Dużo ludzi jest zafiksowanych na odpadach radioaktywnych. Kłopot w tym, że nawet bez elektrowni jądrowych musimy znaleźć jakiś sposób na bezpieczne przechowywanie tych odpadów, bo elektrownie nuklearne nie są jedynym ich źródłem. Na przykład wydobycie metali rzadkich wiąże się z produkcją odpadów promieniotwórczych i mieliśmy katastrofy ekologiczne związane z tym. Skażenie Bukit Merah (Malezja 1982) spowodowane nieodpowiednim składowaniem, a wręcz kryminalnym wyrzucaniem odpadów radioaktywnych gdzie popadnie. Rudy miedzi i złota też często zawierają uran i radon.
Węgiel kamienny jest lekko radioaktywny ale spalamy ogromną ilość tego surowca uwalniając drobiny radioaktywne do atmosfery. Niektóre złoża ropy są radioaktywne w dość znacznym stopniu (szkodliwe dla pracowników studni wydobywczych i wymagają dodatkowego przetworzenia by oddzielić cząsteczki radioaktywne od ropy).
Nigdy nie widziałem protestu pod tytułem "smartfony to nuklearna zagłada" albo "miedziane kable to radioaktywny szatan" a jednak produkcja tych dóbr powoduje produkcje radioaktywnych odpadów.

Elektrownie jądrowe przeszły długą drogą od czasów Czarnobyla i Fukushimy. Te owiane niesławą elektrownie były zaprojektowane na przełomie lat 60 i 70. Pomyślcie ile się zmieniło przez ten czas. Pracowałem przy projekcie produktu robionym pod poziom bezpieczeństwa SIL3 i wymagania są niesamowicie rygorystyczne. Kontrola jakości jest wbudowana w każdy poziom procesu projektowania i testowania produktu. Musieliśmy udowadniać, że kompilator którego używamy działa poprawnie, każda linijka kodu musiała być przetestowana, nie mogliśmy używać dynamicznej alokacji pamięci a na koniec całe urządzenie musiało być przetestowane w każdej dozwolonej konfiguracji w komorze temperaturowej i w przejść przez testy elektromagnetyczne.Elektrownie jądrowe są robione pod SIL4 czyli poziom wyżej niż to co ja robiłem. Nawet nie chce wiedzieć co trzeba zrobić żeby dostać SIL4, bo trójka to już był koszmar.
Dla zainteresowanych SIL (Safety Integrity Level) z grubsza mówi nam co ile (statystycznie) może nastąpić niebezpieczna awaria urządzenia. Dla pracy ciągłej: SIL1 100tys godzin, SIL2 1milion godzin, SIL3 10milionów godzin, SIL4 powyżej 100milionów godzin czyli jakieś 11tys lat. To jest miara statystyczna, nikt nie robi urządzeń które mogą fizycznie pracować przez 11tyś lat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem