Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
657 667
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
I islandor
+3 / 7

Każdy orze jak może lub jak mu się chce. Lub nie chce.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
-2 / 32

I co komu do tego, że jakaieś laski chcą partnera z kasą, a nie przegrywa?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
+1 / 21

@GieniaK w sumie nic nikomu do tego ze ktos sie sprzedaje za kase. poza tym ze to obrzydliwe

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rafal199
+9 / 17

@tomkosz A za ładną buźkę już można się sprzedawać. Fajne podejście.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
+2 / 32

@tomkosz
Wybór partnera, który jest w stanie zapewnić godne życie drugiemu partnerowi i potomstwu, to nie żadne sprzedawanie się, a troska o siebie i swoje potomstwo. Jest to odpowiedzialne i godne pochwały.
Obrzydliwa jest bieda i głodne dzieci przy partnerze gołodupcu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
-4 / 22

@rafal199
Jesli wygląd, pozwala komuś związać się z bogatym partnerem, zapewniając w ten sposób godne życie, dla siebie i potomstwa, jest to odpowiedzialność i godne pochwały zachowanie. Nie każdy ma taką możliwość, ale każdy by tego chciał. Tylko ciężko czasem to przyznać, najczęściej wetdy, gdy i urody i majątku brak.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+10 / 20

@GieniaK czyli po prostu kobitki szukaja sponsora, jakkolwiek by tego ladnie nie ubierac w jakiej bzdury o zapewnianiu godnego zycia partnerowi

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
+4 / 16

@Xar
Nie kobitki, tylko każdy.
Ale przyznaję, że zamożni mężczyźni są bardziej skłonni do zawierania związków z kobietami o niższym statusie społecznym i materialnym. Kobiety niezależne i majętne, raczej, szukają partnerów na swoim poziomie i intelektualnym, i materialnym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
+2 / 18

@GieniaK sprzedawanie sie za pieniadze to definicja prostytucji. tyle. reszta to proba rozmydlania tematu

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
-2 / 14

@tomkosz Każdy gołodupiec powie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dbgoku
+1 / 11

@GieniaK każdy facet lub każda kobieta to powie. Poza kasą jest coś takiego jak uczucie. Przykro mi, że tak postrzegasz świat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
-3 / 11

@dbgoku
Następny, co chciałby uczuciem dzieci nakarmić.
Szkoda tylko tych dzieci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M morowindus
+2 / 4

Nie łaski tylko worki na spermę i labadziary do dymania

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dbgoku
+5 / 11

@GieniaK zapewniam, że mojej córce nie brakuje ani jedzenia ani picia. Za to tobie brakuje wartości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N Niezapominajk931
0 / 0

Tylko głupi ten kto na taki układ się godzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X xargs
+4 / 4

@GieniaK ale ten "facet z klasą" to ten sam "przegryw". Chyba nie zatrybiłaś morału.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
-5 / 5

@xargs
A jakie ma to znaczenie?
Facet z kasą nie jest gołodupcem. A jak i kiedy ją zdobył? Co to kogo obchodzi?
Niech się martwią Ci co jeszcze kasy nie mają. On już ma.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Lulus
+1 / 3

@GieniaK - to wystarczy nie mieć dzieci i masz jeden problem rozwiązany - wtedy jedno i drugie może samo o siebie zadbać i topić się w uczuciach. W Twoim poglądzie na sprawy, to po prostu swoista pragmatyczność i logika, gdzie uczucia są drugorzędne.
Z resztą jednego i drugiego podejścia osobiście nie neguję, bo to kwestia indywidualna. To co Ty prezentujesz, to związek dla interesu, co już kiedyś było choćby przez małżeństwa aranżowane. Jeszcze 70 lat wstecz na wsiach matki wybierały mężów dla swych córek - wystarczy zapytać.
Jedno i drugie podejście ma wady. Pragmatyczność może dla "rodziny" jest lepsze, ale w tym rozwiązaniu musisz się liczyć z wyższym wskaźnikiem zdrad(bo tamta/ten ma ładniejszą buźkę i jakoś tak, no...), więc nawet jeżeli nie skończy się to rozwodem, to "niesmak" będzie się ciągnąć latami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
-2 / 4

@Lulus
Mój pogląd na sprawę można, oczywiście, nazwać pragmatycznym. Nie mogę się jednak zgodzić z tym, że moja logika stawia uczucia zawsze na pozycji drugorzędnej.
Zaprzeczę temu, podając prosty kontrprzykład:
Dwoje zamożnych ludzi, posiadających dobre perspektywy i
sytuację materialną, zawiera związek z miłości, jest to jedyny
powód zawarcia związku i jest to dobre.
Więcej nie bedę tłumaczć, zakładam, że rozumiesz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
+1 / 3

@GieniaK
znowu usprawiedliwiasz prostytucje uzywajac do tego ekstremalnych przykladow biedy.
W krajach nietrzeciego swiata, wiekszosc ludzi stac na normalne zycie, i kazda panienka ma mozliwosc do normalnego, nie biednego zycia gdzie nie musi glodowac.
Powodem prostytuowania sie facetom z kasa, nie jest ucieczka przed bieda, a chec luksusu i lenistwo.
Ty uzywasz przykladu jakiejs biedy gdzie nie ma co jesc i gdzie dzeci nie maja co jest, aby usprawiedliwic prostytucje, a to w 99% przypadkach tylko chciwosc zycia w luksusie albo zeby nie pracowac.
To nie ucieczka od biedy jest motywacja materialistek, to chciwosc i lenistwo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Lulus
+1 / 3

@GieniaK - Rozumiem, ale to jest raczej przykład skrajnie pozytywny. Życie nie jest takie kolorowe jak by się tego chciało i takie scenariusze są raczej rzadkością. Częściej się widuje, gdzie nie masz dwóch jednolitych stron i coś pasuje, a coś zgrzyta. Efekt będzie taki, że albo któraś strona na pewne niedogodności przystanie, albo po prostu nie będzie z tego związku. Można się co najwyżej targować co do tych niedogodności a to już są sprawy indywidualne. Dla jednej/go brak pieniędzy to nie problem, dla drugiej osoby już tak.
Ale to temat bardzo złożony, bo związek to nie tylko uczucia i pieniądze, ale też pewne dopasowanie jeżeli chodzi o nawyki, czy upodobania drugiej strony(w końcu rodzina mieszka pod jednym dachem). Także nie będę się tutaj rozbijał, bo nie ma sensu. W każdym razie dążę do tego, że masz dwa modele zawierania związku(jeden z uczuć, drugi z pragmatyzmu), w których trafiają się sytuacje idealne, ale w większości ich nie ma i ludzie rzeźbią w tym, co mają(czyli targują co do niedogodności).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kiraftw
+2 / 2

@GieniaK Zawsze kiedy myślisz, że wszystko jest okej to odwróć rolę, jakbyś się czuła gdyby facet szukał kucharki, sprzątaczki i idealnej żony i byłaby to pierwszorzędna sprawa, przecież taki związek może być szczęśliwy i za nim może iść uczucie itd. Zawsze się dziwie kobietom, które do związku i faceta podchodzą jak do założenia firmy, a może już za dużo widziałem. Każdy facet jak wyczuje, że głównym motywatorem dla którego jesteś z nim są pieniądze to albo ucieknie, albo będzie cię traktował tak jak taka kobieta na to zasługuję.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
-3 / 5

@victoriatus
Czemu Ci to przeszkadza?
Nie chcesz lepszego życia u boku majętnego partnera, nie jesteś chciwy i leniwy, poszukaj partnera jakiego chcesz, dajmy na to, biednego. Nikt Ci nie broni. Pozostawa jednak, chciwym i leniwym, takie samo prawo do poszukiwań partnerów jakie masz Ty. Proste.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
0 / 2

@Lulus
Ty, oczywiście masz rację i ja się z Tobą zgadza.
Moje wypowiedzi mogą mieć pewny, konkretny wydzwięk, ale musisz wziąć pod uwagę, że celem ich nie jest propagowanie określonych związków, a jedynie sprzeciw wobec piętnowania takich.
Tu akurat, jeszcze mało hejtu wylało się odnośnie osób zawierającach związki z rozsądku, powiedzmy dla pieniędzy. Kierowana doświadczeniem i opiniami pod innymi takimi demotami, postanowiłam zawalczyć z opinią, gdzie np. kobietę szukającą bogatego partnera, nazywa się, delikatnie mówiąc, prostytutką (z całym szacunkiem dla tego zawodu, oczywiście).

W moim przekonaniu, nic nikogo nie powinno to obchodzić, kto kogo szuka i kto kogo chce za partnera.
W tym, konkretnym przypadku, staram się pokazać, że zawieranie związków z miłości, ale bez żadnych perspektyw, nie prowadzi do niczego dobrego. Takie odwrócenie tego co jest najbardziej ganione. Ganią związki z rosądku, np dla pieniędzy, ja ganię związki z miłości bez perspektyw.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 października 2021 o 14:18

G GieniaK
0 / 2

@kiraftw
Nie widzę niczego złego w szukaniu partnerki kucharki, sprzątaczki itd. Są Panowie, którzy mają taką potrzebę i są Panie, które chętnie wcielą się w taką rolę i stworzą szczęśliwy związek.
Nie dziw się kobietom szukającym bogatego partnera i nie dziw się facetom szukającym tego samego. Zapamiętaj za to, że do tanga trzeba dwojga. Żadna kobieta i żaden facet nie wejdą w związek z botymi partnerami, jęśli Ci nie będą tego chcieli.

Bogaci Panowie zdają sobie sprawę z faktu, że ich powodzenie u kobiet na wiele wspólnego z jego majątkiem. Wiedzą również, że bogactwo i władza to niemały afrodyzjak. Biedni Panowie również to wiedzą.

Na jakie traktowanie, Twoim zdaniem, zasługuje kobieta, która zawiera związek z rozsądku, dajmy na to dla pieniędzy?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Lulus
+2 / 2

@GieniaK "Ganią związki z rosądku, np dla pieniędzy, ja ganię związki z miłości bez perspektyw" - było kiedyś takie piękne przysłowie: jaką miarką pożyczają, taką oddają. Ganią, bo u większości ludzi tutaj(jak zauważyłaś) związki z miłości są w ich ocenie lepsze i to są ich indywidualne postawy. Dlatego jak ktoś zrobi inaczej, to oceniają to jako swoiste kurtyzanostwo.
Możesz tak jak tutaj spróbować z nimi wymiany argumentacji merytorycznej dla każdego ze stanowiska, ale zmiany postrzegania danego stanu rzeczy u większości tych ludzi raczej nie oczekiwałbym. A to siłą rzeczy niesie pewne konsekwencje, jak np. wydźwięki w niektórych demotywatorach(jedne plusowane bardziej, drugie mniej) i min. w komentarzach.
Ja też lubię się czasami wdawać w polemikę, ale w tym temacie ze swoim stanowiskiem jesteś raczej otoczona przez armię mających przeciwne zdanie.
Mając na uwadze, że jest to kwestia indywidualna, a zostając przy merytoryce, to w tym temacie też Cię popieram, że związki z rozsądku są lepsze, ale tak jak napisałem - niosą ze sobą szereg innych konsekwencji, których trzeba mieć świadomość. Ale z dwojga złego bardziej optuję za Twoim stanowiskiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kiraftw
+1 / 1

@GieniaK masz pełne prawo wierzyć w co chcesz, robić co chcesz i oczekiwać czego chcesz, życie tylko takie bananowe podejście zazwyczaj bardzo mocno weryfikuje, a czasem nawet nie. Po prostu związek z rozsądku moim zdaniem ma marne szanse gdy pojawią się na horyzoncie prawdziwe problemy pamiętaj, że szczęśliwy związek uskrzydla partnerów, w takim facet jak i kobieta stają się lepszą wersją samych siebie. Różnica jest kiedy podejmuję np. dodatkową pracę bo chce jak najlepiej dla niej, czy podejmuje studia by złapać lepszą pracę, czy też robię to bo partnerka tego ode mnie oczekuję.
Jeśli chodzi o traktowanie takich kobiet to ja ich unikam, ale znam przypadki małżeństw, gdzie facet oficjalnie sprowadza kochanki do domu czy zabiera na weekendowe wypady, żal tylko dzieci, które to widzą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
-1 / 1

@GieniaK
Mi to nie przeszkadza, nigdy nie powiedzialem ze mi to zjawisko przeszkadza.
To co mi przeszkadza to nienazywanie rzeczy po imieniu.
Ja tylko nazywam rzeczy po imieniu. Prostytucja to slowo ktore cos okresla i takiego slowa uzywam do opisu zjawiska i skad sie to bierze, wiekszosc przypadkow z chciwosci i lenistwa.
Ty unikasz nazywania rzeczy po imieniu i tlumaczysz to uzywajac przykladow glodujacych dzieci i biedy, przypadkow ekstremalnych.
Ja nie mam nic przeciwko prostytucji, jak moge miec cos przeciwko kiedy tam nikt nigogo nie krzywdzi, maja ludzie uklad miedzy soba i to ich biznes. Nawet doceniam bardziej prostytutke ktore przyznaje ze jest prostytutka, niz prostytutke ktore udaje ze nia nie jest.
Sprzedawaj sie komu i co chcesz, ale nie mow ze to po to aby dzieci nie glodowaly, bo tak nie jest.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
0 / 2

@Lulus
Szczerze mówiąc nie oczekuję zmiany pogladów moich oponentów, zakładam nawet, że najczęściej jest to niemożliwe. Ale z pewnością, daje to do myślenia niezdecydowanym i niekoniecznie biorącym udział w dyskusji.
Można by to nazwać "taką pracą u podstaw", która ma na celu obalić pewne schematyczne myślenie i pokazać, że można inaczej i, że ta inność nie musi być zła. Ludzie to czytają i wyciągają wnioski. Możliwe, że przeczyta to ktoś, kto sam zawarł związek z rozsądku i zobaczy, że nie wszyscy są przeciwko niemu i, że nie zrobił niczego złego. Kto wie? Może to komuś pomoże?

Oczywiście najlepiej byłoby prowadzić takie dialogi opierając się jedynie na merytorycznych argumentach i odpowiednim poxiomie, ale wtedy, możliwe, że byłbyś moim jedynym rozmówcą - tak ogólnie rzecz ujmując. Choć akurat tu, pod tym demotem, poziom nie jest najgorszy.

Co do związków z rosądku, pozwolę sobie dodać jeszcze, że często pojawia się tam uczucie. I to nigdy nie jest tak, że rozsądek to jedyny czynnik jaki łączy ludzi. Zawsze jest coś co w partnerze lubimy. Pomijam oczywiście przypadki zawierania związków z wyrachowania i chęci "oskubania" partnera, gdyż to już inna bajka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
0 / 0

@kiraftw
Dlaczego zakładasz, że związek z rozsądku nie może być szczęśliwym związkiem? I dlaczego myślisz, że człowiek może stać się lepszym człowiekiem, jedynie jeśli jest w związku z miłości?
Pomyśl, zakochanie (to, które uskrzydla) to zwykła reakcja chemiczna w mózgu, która przestaje działać po około 9 miesiącach i zostaje zastąpione zupełnie innymi uczuciami. Może oczywiście przerodzić się w miłość, ale równie dobrze w nienawiść lub obojętność. Jak Ci się wydaje, w co częściej przerodzi się zakochanie, jeśli poza tym nic nie było?

" Różnica jest kiedy podejmuję np. dodatkową pracę bo chce jak najlepiej dla niej, czy podejmuje studia by złapać lepszą pracę, czy też robię to bo partnerka tego ode mnie oczekuję." - tu świetnie opisałeś jak wyglądają związki z miłości. Oczywistym przecież jest, że jesli kobieta szuka bogatego, to taki co musi dorobić, czy dokształcić się nie interesuje jej.

"Jeśli chodzi o traktowanie takich kobiet to ja ich unikam, ale znam przypadki małżeństw, gdzie facet oficjalnie sprowadza kochanki do domu czy zabiera na weekendowe wypady, żal tylko dzieci, które to widzą." - nie rozumiem tej części. Chcesz powiedzieć, że żona tego Pana, wyszła za niego za mąż dla pieniędzy i on teraz kochanki sprowadza aby ją ukarać? Nie rozumiem. Wyjaśnij, bo to ciekawe.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
0 / 2

@victoriatus
Nie nazywasz rzeczy po imieniu, a jedynie złości Cię fakt, że kobiety wolą bogatych. Dlatego próbujesz przypisać im najgorsze cechy, w celu ich poniżenia. Chciałbyś również aby wszyscy podzielali Twoje poglądy, mógłbyś wtedy poniżać do woli.
Stosują Twoją logikę, związek z miłości, należy nazwać zwiąkiem dla zaspokojenia swoich pragnień i przyziemnych popędów bez jakiej kolwiek troski o potencjalne potomstwo. Ja jestem ważniejszy i moje pragnienia, i popedy, a jak kasy braknie to niech dziatwa zdycha.Tfuu, haniebne.

Idąć dalej, Twoim tokiem rozumowania, to w związkach z miłości, można powiedzieć, mamy do czynienia z darmową prostutycją. I kto w takim razie udaje kogoś innego? A jeszcze przy okazji krzywdzi swoje potomstwo biedą i ubóstwem jak kasy brak?
Nie dość, że darmowa prostutucja to jeszcze krzywda dla niewinnych. Kolejne tfuu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
-1 / 1

@GieniaK
Znowu uzywasz przypadkow biedy i ubostwa, zeby usprawiedliwiac prostytucje tych ktorym bieda i ubostwo nie grozi.
Znowu uzywasz glodnych dzeici zdychajacych z glodu, jako twoj argument, To jest bardzo slabe i glupie.
W dodatku probujesz ​wmowic ze mnie zlosci ze kobiety wola bogatych, niewiedzac mojego statusu. Nie ma powodu aby mnie to zloscilo, bo tym lepiej dla mnie.

Moze nie czytasz ze zrozumieniem. Sprobuje jak najprosciej:
Fakt ktory kazdy moze zaobserwowac:
Wiekszosc kobiet ktore motywuja swoje decyzje tym ile facet ma pieniedzy, nie robia tego zeby uciec od biedy, ani zeby miec czym wyzywic swoje dzieci.
Wiekszosc tych kobiet moze bez problemu miec normalne zycie i nigdy nie nazekac na biede ani co ich dzieci maja do jedzenia. Robia to bo chca luksusu bez pracy.

Dlatego twoje usprawiedliwianie prostytucji glodujacymi dziecmi (ciagle to robisz), jest to z czym sie nie zgadzam i jedyny powod dla ktorego komentuje na twoj komentarz.
Przestan uzywac glodujace dzieci jako twoj argument, bo to nie o to chodzi kobietom kiedy szukaja bogatego faceta.
Dla nich bardziej wazniejsze sa 100 par butow, markowe torby za $50,000, i wylegiwanie sie i popijanie drinkow (co pokazuja na swoich instagramach jak tylko znajda sponsora).. A nie jedzenie dla dzieci.

Ja nie mam problemu z nikim kto nie krzywdzi innych. A prostytutki (ktore sie do tego przyznaja) szanuje bardziej niz gwiazdy i celebrytki, bardziej niz politykow i biznesmenow, bo prostytutki przynajmniej sa sczere o tym co robia, i sprzedaja to co maja wlasnego, niewykozystuja nikogo, czego nie mozna powiedziec o gwiazdach/celebrytach (prostytutki udajace kogos innego), politykach i "biznesmenach".



Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dbgoku
0 / 2

@GieniaK czy ty rozumiesz, że gościu był mało atrakcyjny i żadna go nie chciała. Zarabiał, ale nie był bogaczem. Nikt tu nie mówi, że był gołodupcem. Poza tym, kobieta też pracuje więc co, nie potrafi na siebie zarobić? Aż tak źle oceniasz kobiety? Zajdzie w ciąże to ma L4 100% płatne, potem przez rok 80% albo przez pół 100%. Więc w czym problem?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
-1 / 1

@victoriatus
Zejdź na ziemię bo odleciałeś. Zarzucasz mi brak umiejętności czytania ze zrozumieniem, a sam wyjeżdzasz z przykładami z kosmosu. Na poparcie swoich racji podajesz przykład, może 1% społeczeństwa, które pławi się w luksusie, pomijając całkowicie resztę ludzi zmagających się na codzień z innymi problemami niż dobra fotka z lususowego kurortu. A do tego świetnie usprawiedliwiłeś próżność uczuciem zakochania. Wystarczy, że taka chciwa i leniwa laska (bo tylko na kobietach się skupiłeś) będzie zakochana w swoim wybranku i już może zdjęcia cykać i pławawić się w luksusie, no bo tu już miłość wszystko usprawiedliwia.

Nie przyszło Ci nawet do głowy, że chciwa i leniwa laska, nawet zakochana, pozostanie zakochną, chciwą i leniwą laską. A kobieta wchodząca w związek z rosądku, pozostanie kobietą w związku z rozsądku. Ale Ty tego nie widzisz, bo zaślepiły Cię fotki na insta i teraz próbujesz wszystkim wmówić, że próżność to dominująca cecha wszystkich kobiet. Ogarnij się.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 20 października 2021 o 14:01

G GieniaK
-2 / 2

@dbgoku
No to jak był mało atrakcyjny i nie był bogaczem to nie dziwi fakt, że nie miał powodzenia. Co Ty, chciałbyś zmusić kobiety aby brały takich za wybranków? A niby dlaczego miały by to robić?
I dlaczego myślisz, że z rozsądku, w związki wchodzą nie pracujące kobiety? W takie związki wchodzą często kobiety zamożne, robiące karierę. Szukają gościa na swoim poxiomie intelektualnym ale i materialnym lub wyższym. To faceci, częściej, szukają czegoś odwrotnego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
0 / 0

@GieniaK
Nietylko nie umiesz czytac ze zrozumieniem, ale tworzysz jakies nielogiczne brednie.

Sprobuje jescze prosciej:

1. Ciagle uzywasz przyklady glodujacych dzieci i ekstremalnej biedy, jako usprawiedliwienie prostytucji kobiet.

2. Ja pisze to co kazdy moze zaobserwowc, ze glodujace dzieci to nie motyw prostytucji tylko chec luksusu i lenistwo.

Czy chociaz to rozumiesz?


" świetnie usprawiedliwiłeś próżność uczuciem zakochania'

nigdy nic nie mowielem a zakochaniu, Cos ci sie pomylilo i wiekszosc twojego wpisu to jakies brednie nie na temat ktorym mowie.


"próbujesz wszystkim wmówić, że próżność to dominująca cecha wszystkich kobiet."

Ja nic nie wmawiam, opisauje to co kazdy moze zaobserwowac. A proznosc to dominujaca cecha wszystkich ludzi. Co akurat nie jest istotne w tym o czym mowie. Bo to o czym mowie to to ze uzywasz dzieci glodujacych, czyli esktremalnych przypadkow, zeby usprawiedliwiac panieki lecace na kase.
"Leca na kase zeby ich dzieci nie glodowaly" - tak mozna podsumowac twoje komentarze na ten temat.
A to nie jest prawda i jest glupie. Wiec jeszcze raz mowie, przestan uzywac glodujacych dzieci do usprawieliwiania prostytucji.




Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
-1 / 1

@victoriatus
Tak bardzo pochłonęła Cię analiza moich umiejętności czytania, że nie do końca uważnie przeczytałeś mój ostatni komentarz. Dostrzegłeś tam coś, czego tam nie ma.
Biorąc jednak pod uwagę, Twoje wysokie zdolności czytania ze zrozumieniem, zakładam, że jedynie zakręciłeś się za mocno wokół "głodujących dzieci" i zdjęć z insta, a ponowna lektura powinna pomóc.

No i ciągnie Cię w stronę prostutucji, jak misia do miodu.

Postaraj się na chwilę o tym zapomnieć i wypowiedz się na temat chciwych i leniwych kobiet, które są w związku z miłości. Czy ten lansik w luksusowych kurortach i fotki na insta są już ok?

No bo, jakie masz zdanie na ten temat, odnośnie związków z rozsądku, to już wiemy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
0 / 0

@GieniaK
"Dostrzegłeś tam coś, czego tam nie ma."

Co takiego? Jak piszesz cos takiego, to dlaczego nie wytlumaczysz co dostrzegem czego nie ma?

" jedynie zakręciłeś się za mocno wokół "głodujących dzieci""

Nie nie za mocono, powtarzam to tylko dlatego ze uciekasz od tematu. A to bylo glownym powodem mojego komentarza, zwrocilem uwage ze jak ktos pisze o panienkkach lecacych na kase tlumaczysz to tym ze robia to dlatego zeby ich dzieci nie glodowaly, podajesz jakies przyklady ekstremalnej biedy, kiedy w wiekszosci to chciwosc i lenistwo jest glownym powodem, co kazdy widzi.
To bylo glowym powodem mojego komentarza, a reszta to tylko odpowiedzi na twoje odpowiedzi ktore nie robia sensu, i moje proby lepszego wyjasnienia, bo nie wiem czy naprawde nie rozumiesz czy udajesz bo wiesz ze mam racje.

"wypowiedz się na temat chciwych i leniwych kobiet, które są w związku z miłości. Czy ten lansik w luksusowych kurortach i fotki na insta są już ok?"

To wlasnie przyklad ze nie czytasz ze zrozumieniem.
Wczesniej wyraznie napisalem: "Ja nie mam problemu z nikim kto nie krzywdzi innych."
Nawet nigdy nie stwierdzilem ze prostytucja nie jest ok, bo nawet tak nie mysle. Ja tylko opisuje mechanizm, motywy i nazywam rzeczy po imieniu.
A kiedy ktos mowi ze panienki leca na kase zeby ich dzieci nie glodowaly, to komentuje ze to nieprawda i wyjasniam dlaczego.

Wspomnialem tez o panienkach z instagrama jako widoczny przyklad glownego motywu szukania sponsorow, ich motywacja to buty, torby, drinki i nic nierobienie. Za to sie sprzedaje wiekszosc, a nie dla glodujacych dzieci. I wcal nie mowie tu o 1% tych zo zyja w luksusie, bo wiekszosc z nich wlace nie zyje w luksusie, tylko chca sprawic takie wrazenie i glownie na to wydaja pieniadze od sponsorow, a nie na glodujace dzieci.

A pajacowanie na instagramie z kompleksow i aby sie pokazac i dostac lajki to zupelnie inny temat. I tez nie mam nic przeciwko temu. Mam opinie i nazywam rzeczy po imieniu, ale nie bede nikomu wmawial ze to nie ok, jezeli nie krzywdza innych.

"No bo, jakie masz zdanie na ten temat, odnośnie związków z rozsądku, to już wiemy."

No i znowu piszesz glupoty. Ja nie pisalem o zwiazkach z rozsadku, chyba ze dla ciebie zwiazki z checi luksusu i lenistwa to zwiazki z rozsadku, ale dla mnie jest roznica miedzy rozsadkiem a chciwoscia i lenistwem. To zupelnie inne motywy.
Ale chyba tego tez nie rozumiesz, bo ja nie mam nic przeciwko temu.
Jedyne co jestem przeciwko w tym temacie, to uzywanie przez ciebie przykladow glodujacych dzieci, bo to brednie.


Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
-1 / 1

@victoriatus
No coż, widzę, że to ja muszę prościej.


Jeśli chciwa i leniwa panna jest zakochana w milionerze i wchodzi z nim w związek, z miłości, a potem nie pracuje, kupuje setną parę butów, lansuje się w luksusowych kurortach i co tam jeszcze chcesz, to czy jest to prostytucja czy nie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
0 / 0

@GieniaK
Nie musisz prosciej, bo ty tylko upierasz sie aby zmienic temat. A ja probuje wrocic to tematu, czyli twojego usprawiedliwiania chciwosci i lenistwa i prostytucji, glodnymi dziecmi.

Ale dobrze jak ci potrzeba to odpowiem. To jest na pierwszy rzut oka pasozytnictwo, bo jak nie pracuje tylko zyje za czyjes pieniadze to jest przedewszystkim pasozytem, jak sie sama nie doklada do wydatkow.
Tak samo jak ktos zyje z pieniedzy rodzicow, czy zasilku. To pasozytnictwo.

A czy prostytucja? to zalezy jaki jest motyw, Kazdy moze sobie cos wmawiac, sam sie oklamywac i sie mylic co do swoich motywow i swoich uczuc. Tak ludzie robia. Wiec jedyny spsob aby wiedziec czy to prostytucja czy nie, nalezy sprawdzic motyw, a nie jak kto nazywa swoj zwiazek.
Tego nikt z zewnatrz nie moze sprawdzic dopuki nie zostanie to rozmontowane na kawalki aby sprawdzic ktory element byl decydujacy i co bylo warunkiem zwiazku.

Na przyklad jezeli facet straci pieniadze, i ona go wtedy porzuci, wtedy wiadomo ze byla to forma prostytucji. Czyli zycie w luksusie bez pracy na jego koszt, bylo warunkiem ze byla z tym facetem. Byla pasozytem, i w dodatku oddawala sie w zamian za wygdne zycie bez pracy. wtedy wiemy ze to byla prostytucja.

A jak okaze sie ze pieniadze nie byly warunkiem, wtedy mozna powiedziec ze jej motywem nie bylo wygodne zycie bez pracy, czyli to nie byl uklad oddawania sie za korzysci materialne. Wiec nie bylo prostytucji.

Inaczej z zewnatrz nikt nie moze stwerdzic na czym polega czyjs zwiazek.

Prostytucja jest wtedy kiedy ktos sie oddaje za korzysci materialne. Jak panienka korzysta z bogactwa faceta nie dokladajc sie do wydatkow, ale nie jest to warunek dla ktorego jest z nim, to jest tylko pasozytem.
Jezeli jest to warunkiem, wtedy jest to prostytucja, bo oddaje sie mu za benefity materialne, a nie korzysta tylko przy okazji.
Nawet jak ktos sobie to nazwie miloscia to nie znaczy ze tak jest, to naduzywane slowo, ktorego nawet sam uzytkonik nie rozumie w wiekszosci przypadkow, albo sobie definiuje to slowo jak wygodnie.
To bardzo proste, jak warunkiem oddania sie facetowi sa dobra materialne, to jest to prostytucja.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maja123456
+2 / 2

@Xar Nie. Kobiety szukaja partnera, ktory bedzie w stanie utrzymac rodzine, jak ona zajdzie w ciaze itd itd. Jestesmy rowni, ale mamy inne predyspozycje i prawda jest taka, ze mezczyznie jest latwiej zarabiac wieksze pieniadze niz kobiecie. Mezczyzni nie zachodza w ciaze, nie maja okresu. Mezczyzni sa bardziej wydajni w pracy i dlatego wlasnie oni powinni utrzymywac dom. I takiego mezczyzne kobiety chca. Wtedy rowniez kobieta ma czas o siebie zadbac, jest wypoczeta i wszyscy sa zadowoleni - mezczyzna, ze m a zadbany dom i zadbana kobiete, a kobieta ze ma zadowolonego mezczyzne i czuje sie przy nim doceniona jako kobieta. Takie sa fakty. Oczywiscie pisze o normalnych zwiazkach, w ktorych obie strony sie staraja. Mezczyzni, ktorzy chca testowac kobiety, nie chca placic za randke, w momencie jak na ta randke kobiete zaprosili i sami wybrali restauracje, sa zakompleksionymi bolkami, na ktorych nie nalezy zwraca uwagi, bo nie potrafia nic z siebie dac, rowniez emocjonalnie. To egoisci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maja123456
+1 / 3

@dbgoku Uczuciem za nic nie zaplacisz, ani rachunkow, ani wakacji, ani nie zjesz uczucia, a cos jesc trzeba. Uczucia to rowniez oprawa, bo milo jest zjesc razem romantyczna kolacje, nawet w domu i celebrowanie tyc uczuc prawda? Jak na wszystko brakuje pieniedzy to wystepuje frustracja. Pieniadze sa podstawa. Jak ich nie masz to nie mozesz sobie pozwolic ani na nowe ubrania, ani na zwierzaka, ani na dziecko. O zyciu wylacznie z uczuciem mowia nastolatkowie, ktorzy nie znaja realiow zycia, a rzeczywistosc skrzeczy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maja123456
+1 / 3

@victoriatus Potrzeby ludzi w krajach 3 swiata sa inne niz potrzeby czlowieka w krajach cywilizowanych - sa wieksze. Obecnie kazdy musi miec laptopa, smartfona i inne rzeczy, ktore sa niezbedne do normalnego funkcjonowania. Wiekszosc kobiet, ktore sie prostytuuje robi to z koniecznosci, nie z lenistwa - musialy wyprowadzic sie od rodzicow z roznych powodow, nie mialy nic na start, a wiemy jakie sa pensje. Nie sposob zaczac doroslego zycia z zerem na koncie i bez niczyjej pomocy. Takie kobiety zwykle uprawiaja prostytucje i nie ma w tym nic zlego. Pracuja uczciwie, nie pobieraja zasilkow. Nie maja zadnych ubezpieczen, bo nie placa skladek, wiec musza isc do lekarzy prywatnie. To sa uczciwie zarabiajace kobiety.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
-1 / 1

@victoriatus Dość długa odpowiedź jak, na krótkie pytanie. Ale, czytając treści kierowane przez Ciebie do mnie i do innych tutaj, można łatwo wyciągnąć wnioski, odnośnie Twojego postrzegania nie tylko związków (niezależnie od Twojej opini, związek z przyczyn materialnych, to związek z rozsądku, ale wyjaśnianie tego Tobie nie ma większego sensu, z powodów, o których napiszę za chwilę), ale i kobiet, tak w ogóle.

Związki z rosądku nazywasz prostytucją, a związki z miłości, w przypadku braku pracy partnera, pasożytowaniem. No bo jak ktoś zyje, z pieniędzy partnera, to jest pasożytem. Nie będę się odności się do sytuacji, gdzie pasożyta, nazywasz również prostututką, gdyż założeniem był motyw miłości, a rozumiem, że w przypadku tego motywu już o prostutucji nie ma mowy.
Bardzo szczegółowo wyjaśniasz również, że nie ma nic złego w prostuowaniu się (związek dla pieniędz) i, że masz pełen szacunek dla prostututek.

Czy masz ten szacunek również dla pasożytów?

Pytanie jest prowokacyjne, ale celowe. Wyjaśnie.
Nazywasz kobiety, w związkach z rosądku (z przyczyn materialnych), wyrachowanymi prostytutkami, kalkulującymi za ile dać cycki i inne części ciała. A nastepnie przekonujesz wszystkich, że Ty nic złego nie miałeś na mysli i niczego nie oceniasz, gdyż masz szacunek do prostututek. Tobie tylko o nazywanie rzeczy po imieniu chodzi. Otóż (z pełnym szacunkiem do zawodu prostututki) słowa prostututka, w omawianym temacie, używasz w zanczeniu pejoratywnym (takie ma to słowo znaczenie, zawsze, jeśli mówimy o czymś, co nie jest zawodem prostutucji), z pełną tego świadomością i robisz to celowo. Pod przykrywką szacunku obrażasz, poniżasz i drwisz. I robisz to celowo.
Dlaczego zadałm powyższe pytanie? Gdyż w przypadku słowa pasożyt, nikt nie ma już wątpliwości, co tak naprawdę Tobą kieruje. O ile słowem prostututka można manipulować, to co do słowa pasożyt, chyba nie musze tłumaczyć.

Na koniec, pozwolę sobie wrócić do tych "cycków i innych części ciała kobiety", które męzczyzna "bierze". Sprowadziłeś kobiety do przedmiotu i obiektu uciech seksualnych dla mężczyzn. Odmawiasz w ten sposób szacunku nie tylko kobietom, ale i mężczyznom. Trudno bowiem mówić o mężczyźnie, jeśli jakieś popędy biorą górę nad rozumem. Ale, jak wiemy, są tacy, co dla "cycków i innych części ciała" kobiety, wchodzą w związki z tymi kobietami, tylko czy męzczyznami należy ich nazywać?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
0 / 0

@Maja123456
Zaciekawiły mnie Twoje wypowiedzi.
Chciałabym tylko zapytać, czy Ty nazywasz prostututką, kobietę wchodzącą w związek z powodów materialnych?
Raczej nie to chcesz powiedzieć, tak zakładam, ale wolę się upewnić.
A tłumaczenia, że uczuciem dzieci nie wykarmisz itd, tu nie mają znaczenia. Tak rozmawiać możesz z ludźmi, którzy mają szacunek do kobiet, tak w ogóle.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 października 2021 o 20:07

D dbgoku
-1 / 3

@Maja123456 śmieszna jesteś, próbujesz prostytucje wybielać. NIKT tutaj nie mówi o gościu który nie pracuje i nie ma złotówki przy sobie. Mowa o gościu który normalnie pracował i normalnie zarabiał, ale ze względu na to że był mało atrakcyjny, żadna się nim nie interesowała. Dopiero jak stał się bogaczem. Dostrzegasz różnicę?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maja123456
-1 / 3

@dbgoku Widocznie jego osobowosc byla tak uboga, ze pieniadze ktore zarabial byly niewystarczajace, zeby zainteresowac jakakolwiek kobiete, proste. Mezczyzni, czy tez kobiety czesto usprawiedliwiaja sie ze sa brzydcy, dlatego nikt ich nie chce. Bzdura. Wszystko zalezy od osobowosci. Jak ktos jest nudny, zwyczajnie malo interesujacy personalnie, to jedyne czym moze zainteresowac plec przeciwna, to pieniadze. I tyczy sie to zarowno mezczyzn jak i kobiet. A prostytucja to uczciwa wymiana dobr, wiec w czym problem? Jedna strona daje drugiej to czego jej brakuje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maja123456
-1 / 3

@GieniaK Nie, prostytutka to osoba, ktora spotyka sie na wymiane dobr, nie emocji. Ona daje swoje cialo, a dostaje pieniadze. W zwiazku jest inaczej, aby z kims byc nie wystarczy wymiana dobr, ale tez zrozumienie, empatia i inne emocje. Ale nie oszukujmy sie, do zbudowania zwiazku, czy do posiadania dzieci, czy zwierzaka, potrzebne sa pieniadze. Jak mezczyzna jest niezaradny, czy nie chce mu sie starac zarabiac wieksze pieniadze, idzie po linii najmniejszego oporu, nie ma ambicji, to po co kobiecie taki mezczyzna? Analogicznie, kiedys mezczyzna szedl na polowanie, a kobieta pilnowala ognia w jaskini. Czasy nam sie zmienily, ale pomysl, czy bedac kobieta, pilnujac tego ognia starajac sie, chcialbys faceta ktory raz po raz nie przynosi z polowania nic? Dzieci nie maja co jesc, ona rowniez. Kobiety ZAWSZE beda wybieraly mezczyzn ktorzy sa najlepsi w polowaniu (teraz zarabianiu). I nie jest to prostytucja w tym wypadku, a przetrwanie w jak najlepszym stanie i jak najdluzej. I tak samo mezczyzni beda chcieli najpiekniejsza, najzdrowiej wygladajaca kobiete z tego samego powodu wlasnie, plus dzieki temu bedzie mogl z nia przedluzyc gatunek, splodic zdrowe potomnstwo. Do tego dochodzaca uczucia, emocje, ale charakter mezczyzny, to czy jest on mysliwym, czy zwierzyna, ma decydujace znaczenie. Czasy zmieniaja sie, priorytety rowniez, ale pamietajmy ze nadal kierujemy sie instynktem przetrwania i choc wielu z nas mysli sa sa niesmiertni, to kazdy podswiadomie chce przetrwac. Przykladem takiego odruchu jest, kiedy w momencie kolizji, kierowca odbija samochod tak, zeby sila uderzenia nie poszla na keirowce, a na pasazera, bez wzledu czy na miejscu pasazera ktos jest czy nie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
0 / 0

@Maja123456
Tu jest mowa o kobietach ktore leca na kase, gdzie kasa to glowny motyw, i gdzie wiekszosc kobiet nie ma dzieci ktore gloduja jak to Gienie tlumaczy na ekstremalnych przypadkach aby wytlumaczyc prostytucje.

Ja pisze o tym ze wiekszosc kobiet ktore leca na kase, nie sa biedne i nie robia tego z glodu., tylo checi luksusu bez pracy.
Nie pisze tu o protytutkach ulicznych ktore potrzebuja kase na nalogi, bo to inny temat.
A te malolaty ktore opuszczja dom i zaczynaja od zera i sie prostytuuja to nie jest wiekszosc.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
-1 / 1

@GieniaK
Czyli dalej nie potrafi czytac ze zrozumieniem i manipulujesz slowami, a takze uciekasz od glownego tematu i sensu komentarza.
Przypomne ze moja odpowiedz na twoj komentarz to bylo zwrocenie uwagi ze kiedy jest mowa o paniekach lecacych na kase, usprawieliwiasz to glodujacymi dziecmi, co jest glupie i nieuczciwe.

"Związki z rosądku nazywasz prostytucją"

Nie, zwiazki ktore ja opisauje to chec luksusu bez pracy, ty to nazywasz zwiazkami z rozsadku. Sobie nazywaj to "zwiazkami z rozadku" jak chcesz, to twoja opinia jak masz rozsadek na niskim poziomie.

Wyraznie napisalem ze jezeli decydujacym motywem kobiety na zwiazek sa dobra materialne, to jest wlasnie prostytucja, bo wtedy kobieta oddaje sie facetowi za dobra materialne.
To dla ciebie moze byc rozsadek, dla mnie nie, bo zyjac dzisiaj w miare cywilizowanym kraju i nie bedac glupkiem, nie ma potrzeby aby kogos potrzebowac aby sie utrzymywac na poziomie.
W wiekszosci przypadkow, mozna zyc na poziomie dzieki swojej pracy, i wiekszosc kobiet tak moze ale chca wiecej, nie z glodu ich dzieci jak probujesz to tlumaczec, tylko z checi zycia i luksusu bez pracy.

"a związki z miłości, w przypadku braku pracy partnera, pasożytowaniem. No bo jak ktoś zyje, z pieniędzy partnera, to jest pasożytem. "

Kazdy kto zyje na czyjs koszt, mozna nazwac posozytem. Motyw nie wazny. Ja nawet nie oceniam tego. Jak ktos chce tak zyc, i ktos inny pozwala, to niech sobie zyja. Ja tylko nazywam rzeczy po imieniu, i zycie na czyjs koszt to pasozytnictwo.

"pasożyta, nazywasz również prostututką, gdyż założeniem był motyw miłości, a rozumiem, że w przypadku tego motywu już o prostutucji nie ma mowy."

Cos ci sie pomylilo. Sprobuje jeszcze raz prosciej:
1. Kiedy ktos zyje na czyjsc koszt, nie wazne jaki motyw, to pasozytnictwo.
2. Kiedy glownym motywem kobiety w zwiazku sa dobra materialne (warunek zwiazku), to jest prostytucja.
3. Jezeli panienka zyje na koszt faceta i warunkiem zwiazku sa dobra materialne, to jest pazozytnictwo i prostytucja.
4. Prostytucji nie ma kiedy warunkiem zwiazku nie sa dobra materialne.
5. Pasozytnictwa nie ma kiedy nie zyje sie na czyjsc koszt.

Czego nie rozumiesz?


"wyjaśniasz również, że nie ma nic złego w prostuowaniu się (związek dla pieniędz) i, że masz pełen szacunek dla prostututek."

Szacunek tylko mam dla tych ktorzy nie udaja kogos kim nie sa. Bardziej chodzi o prawde.
Jezeli prostytutka nazywa rzeczy po imieniu i zdecydowala sie byc prostytutka, to szanuje ja za bycie uczciwa w tym temacie. Nikogo nie krzywdzi i nie klamie, wiec jest ok.

Nie szanuje prostytutek ktore udaja ze nimi nie sa, z tego samego powodu dla ktorego nie szanuje klamcow.

"Czy masz ten szacunek również dla pasożytów?"

Jak pozozyt jest uczciwy i nie krzywdzi nikogo, to szanuje go za bycie uczciwym.
Ja tez kiedys bylem pasozytem, za nim zaczalem zarabiac na siebie, samo bycie pasozytem nie koniecznie musi byc czyms negatywnym, jezeli nie jest to pasozytnictwo na sile, bez zgody tego od ktorego sie pasozytuje.
Nie mam szacunku tylko dla klamcow i tych co udaja kogos kim nie sa, i tych co krzywdza innych.

Rozumiesz juz?

"Pod przykrywką szacunku obrażasz, poniżasz i drwisz."

NIe, to ty nie potrafisz czytac ze zrozumieniem.
Ja nazywam rzeczy po imieniu i potrafie to logicznie uzasadnic dlaczego takich slow uzywam a nie innych. Jak ciebie obrazaja i ponizaja slowa ktorch nie lubisz, to twoj problem.
Jezeli z czegos drwie, to tylko z zaklamania i glupoty.


"pozwolę sobie wrócić do tych "cycków i innych części ciała kobiety", które męzczyzna "bierze". Sprowadziłeś kobiety do przedmiotu i obiektu uciech seksualnych"

Nie, to one same sie do tego sprowadzily. Ja mowilem o tych ktore to oddaja siebie w zamian za cos, wiec to one sprzedaja, a facet kupuje.
Mowielm o tych dla ktorych dobra materialne sa warunkiem aby sie oddaly facetowi, wtedy to jest transakcja, gdzie kobieta i jej czesci ciala jest tym co jest oferowane w zamian za cos, i jest to kupowane przez faceta.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dbgoku
-1 / 1

@Maja123456 nie mam nic do prostytucji, taka pani ciężko pracuje na swoje pieniądze, przynajmniej pracuje. Ale też nie wybielajmy tego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
0 / 0

@victoriatus
Znowu skupiasz się nad tematem związków, a w tym temacie, ustaliliśmy już wszystko. Ja znam Twoje poglądy, a Ty moje. Nie to było przedmiotem mojej ostatniej wypowiedzi.

Wypowiedz ta nie miała na celu, dalszej oceny związków, a Twojej chęci obrażania, poniżania i drwienia.
Zakładam, że wiesz jakie znaczenie ma słowo prostytutka, stosowane, w kontekście innym, niż zawód prostytucji. Ale, na wszelki wypadek, dodam, że znaczenie to, zawsze ma wydźwięk pejoratywny i ma na celu obrazić, poniżyć oraz drwić. Co do słowa pasożyt, to już nie muszę tłumaczyć.

Twoje wypowiedzi mają określony cel. Chcesz, aby kobiety w związkach z rozsądku - z przyczyn materialnych, otoczenie nazywało prostututkami, chcesz również, aby te kobiety, same tak o sobie mówiły. One nie są partnerkami, żonami, a prostututkami.
I podobnie, kobiety bez pracy zarobkowej, chcesz aby otoczenie nazywało pasożytami i aby one same tak o sobie mówiły. One nie są partnerkami, zonami, a pasożytami.

Może jeszcze chciałbyś, aby taki Kowalski, przedstawiał swoją partnerkę czy żonę "Pozwól, że przedstawię Ci moją prostututkę| mojego pasożyta"?
Czy też kobieta mówiła o sobie "Jestem prostututką| pasożytem Kowalskiego"? Czy to dało by Ci satysfakcję? W końcu, w Twoim przekonaniu, "rzeczy byłyby nazywane po imieniu".

Nie dość, że wiesz jaki wydźwięk mają te słowa, to jeszcze bawi Cię wypisywanie tych bredni i myślisz, że jesteś lepszy, bo "nazywasz rzeczy po imieniu". A tymczasem obrażasz, poniżasz i drwisz z kobiet, które szukają partnera, dajmy na to, wydolnego finansowo i oczywiście kobiety, które poświęcają swoje życie rodzinie, dajmy na to, dla dzieci. Ale również, łatwo można zauważyć, z wypowiedzi nie tylko do mnie, że Twoj szacunek do kobiet pozostawia, wiele do życzenia.

Nazywajmy rzeczy po imieniu, reprezentowany przez Ciebie pogląd nie ma nic wspólnego z szacunkiem do kobiet, za to ma chrakter pogardliwy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 25 października 2021 o 13:03

G GieniaK
0 / 0

@Maja123456
Ja podzielam Twoje poglady. Zapytałam jedynie, aby ustalić, że pisanie o prostytucji (z całym szacunkiem do tego zawodu), powinno być związane jedynie z prostytucją jako zawodem. Natomias w wielu wypowiedzach, stosowane jest jako określenie kobiet, które wchodzą w związki z przyczym materialnych. Biorąc pod uwagę pejoratywnośc tego słowa, kobiety w takich związkach, są obrażane, poniżane, piętnowane i niestety, cześci Panom, sprawia to niezłą frajdę.
Ale pojawiają się i inne określenia, w przypadku kobiet nie mających pracy zarobkowej, nazywa się je pasożytami. W wolnej chwili poczytaj wypowiedzi @victoriatus do mnie. Jest ciekawie.

I jak tu nie traktować Panów jak potworów i chcieć im dzieci rodzić. Przecież jak poświęcisz się rodzinie i nie będziesz zarabiać, to Cię pasożytem nazwą.
A przywilej nazwywania się kobietą, pozostaje już jedynie, tym co bezgranicznie zakochane, o matrialne dobra nie dbające i koniecznie, aktywne zawodowo. Ale jak feministki walczą o równouprawnie i brak dyskryminacji, na rynku pracy czy w edukacji, dla kobiet, to Ci powiedzą, że kobiecość niszczysz. Część Panów traktuje nas, kobiety, niestety jak przedmioty i obiekty uciech seksualnych. Jak tu nie buntować się przeciwko takim?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maja123456
+1 / 1

@victoriatus No to przeciez wyjasnilam, w odpowiedzi do Ciebie i do Gieniaka, dlaczego kobiety "leca" na pieniadze. Bo mezczyzna ktory POTRAFI dobrze zarobic, jest dobrze rokujacym partnerem, ojcem ich potencjalnych dzieci. Wyjasnilam to na przykladzie naszych przodkow, gdzie kobieta pilnowala ognia a on szedl na polowanie. W naszym swiecie mezczyzni poluja na pieniadze i taki ktory zdobywa ich jak najwiecej, jest dla kobiety interesujacy jako mezczyzna, ktory potrafi rodzinie zapewnic byt i przetrwanie w dobrych warunkach. Pojecie "dobrych warunkow" zmienilo sie, bo zmienily nam sie czasy, ale schemat pozostaje taki sam. Dobre warunki to kiedys dobrze zbudowany szalas, umiejetnosc wykonania narzedzi do zabicia zwirzyny itd, a obecnie to dobrej jakosci samochod, ktory jest wygodny i bezpieczniejszy niz inny tani itd itd. Dla kobiet, kasa to narzedzie dla lepszego bytu, a dla mezczyzny lepszym bytem jest z kolei mloda kobieta. I nie jest to prostytucja w zwiazku, bo trzeba sobie uswiadomic, ze kobiety i mezczyzni maja kompletnie inne potrzeby, ale dzieki temu ze sie od siebie roznimy, mozemy sobie nawzajem te potrzeby zaspokajac. I tak jest w kazdym normalnym zwiazku. Po prsotu widze, ze mezczyzni ktorzy sa zafiksowani na tym, ze kobiety widza w nim wylacznie bankomat, nie sa pewni siebie, sa zakompleksieni i egoistyczni, bo nie mysla o tym zeby spelniac potrzeby danej kobiety, ale sa skupieni tylko na tym, zeby ona spelniala ich potrzeby. A to tak nie dziala. Musi byc rownowaga.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maja123456
+1 / 1

@dbgoku Gubie sie juz komu odpisuje, jakies to nieczytelne jest, bo nie siedze tu caly czas, tylko z doskoku jestem. Powinni poprawic funkcje odpisywania z godizna czy cos, zeby bylo jasniej kto na jak komentarz odpisuje.
Dlaczego piszesz zeby nie wybielasz pracy prostytutki ? To wbrew pozorom uczciwe zajecie. Juz pisalam, to wymiana dobr materialnych na niematerialne. A co do kobiet w zwiazkach ktore nie pracuja, owszem, pracuja w domu, dbajac o niego, a dbanie o dom, ale naprawde dbanie zeby byl czysty, dzieci zadbane, czy zwierzaki, lodowka zapelniona, jedzenie ugotowane to kilka zawodow. Jakbys chcial miec to wszystko zrobione bez udzialu partnerki, to musialbys zaplacic sprzataczce kucharke i niani. Czyli wyszloby jakies 7 tys netto. co najmniej. Bo przeciez nie bedziesz sie spieral ze tak nie jest. Jak oboje pracuja, to oboje musza dbac o dom, a dzieci musza isc do zlobka, a potem do przedszkola. Poczytaj ile kosztuje miesiecznie przedszkole czy zlobek. Najbardziej krzycza o tym, ze kobieta ma pracowac, bo inaczej jest pasozytem, sa mezczyzni ktorzy sobie nie radza z utrzymaniem rodziny, czyli nie sa wydolni jako mezczyzni, wiec oczekuja wiecej od kobiet zasadniczo ich pomocy w utrzymaniu rodziny. Tyle ze ci sami mezczyzni potem biadola ze musza zajmowac sie domem pol na pol z kobieta. Nie ma w tym konsekwencji. Tacy mezczyzni po prsotu nie powinni zakladac rodzin, bo nie nadaja sie do tego. Albo niech przyznaja uczciwie ze ich wyksztalcenie, zdolnosci nie sprawia ze beda w stanie utrzymac rodzine i kobieta powinna tez pracowac, ale oni tez powinni uczciwie zajmowac sie domem z ta kobieta pol na pol. Nazywanie kobiet pasozytami, czy prostytutkami w zwiazku, bo nie pracuja, swiadczy o frustracji mezczyzn ze nie sprawdzaja sie jako mezczyzni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maja123456
+1 / 1

@GieniaK Zgadzam sie z Toba w 100%. Tak jak juz pisalam w odpowiedziach innym przed chwila, panowie ktorzy aby kobiety pracowaly, nie przyjmuja do wiadomosci, ze w momencie jak oboje zarabiaja na dom, to dom sam sie nie posprzata. Sam sie obiad nie ugotuje i w tym momencie nie ma juz podzialu na meskie i damskie obowiazki w domu, bo tych damskich obowiazko w w domu jest zawsze wiecej, wiec w momencie jak oboje na ten dom pracuja to oboje musza o ten dom dbac, po rowno. I tak jak wspomnialas (napisalas nas kobiety, wiec mniemam ze jestes kobieta), wtedy jest u takiego pana bunt, bo jak to, on ma kibel myc? On jest przeciez mezczyzna;) jakby to cokolwiek w tym momencie znaczylo. Jak juz pisalam, taka mentalnosc maja mezczyzni zakompleksieni, ktorzy chcieliby byc lepsi, zaradniejsi, chcieliby wiecej zarabiac, ale nie maja z roznych wzgledow takich mozliwosci, albo im sie zwyczajnie nie chce. Od siebie nie wymagaja ale od partnerki owszem. A niektorzy mezczyzni z kolei maja do zaoferowania wylacznie pieniadze i chyba sami sobie z tego zdaja sprawe, nazywajac sie bankomatami. Natomiast kobiety w wiekszosci maja do zaoferowania zawsze cos wiecej niz swoje cialo i seks. Wiec podsumowujac, jesli mezczyzna nazywa kobiete niepracujaca, na utrzymaniu meza prostytutka, niewiele o kobietach wie i niewiele moze im dac, badz niewiele jest w stanie wziac.
PS czytalam wypowiedzi innych. Nie chce stosowac argumentow ad personam, bo to niszczy merytoryczna dyskusje i pozostane przy tym co napisalam powyzej. Mysle, ze to wystarczajaca tlumaczy i chyba wyczerpuje ta dyskusje ktora sie toczy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 26 października 2021 o 0:35

K Kujak11
0 / 0

One same są przegrywami!!!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar swietyczlowiek
+1 / 5

Jestem w szoku!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
0 / 4

@swietyczlowiek
A co Cię tak zszokowało?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar swietyczlowiek
+3 / 7

@GieniaK że jakieś laski chcą partnera z kasą, a nie przegrywa :)))

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
+2 / 4

@swietyczlowiek Ok.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Anonim_Gall
+5 / 7

A gdyby jednak schudł to byłoby: "patrzcie jakie pustaki, poleciały na wygląd zamiast dać szansę misiowi"...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maja123456
-1 / 3

@wonskji Gruby, nieatrakcyjny mezczyzna i do tego biedny, nie ma nic co mogloby zainteresowac potencjalna partnerke. Jesli jest gruby, ale ma przynajmniej pieniadze, dzieki ktorym moze o ta partnerke zadbac, to juz jest atrakcyjniejszy. Tak samo jak porownanie dwoch mezczyzn o podobnej urodzie, zasobie portfela, wieku i wzroscie, tylko ze jeden gruby na maksa, a drugi dba o sylwetke, jest umiesniony. To tez kobieta winna bo woli tego zadbanego? No wlasnie;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K karolina1128
+4 / 6

Ileś w tym prawdy, niemniej na pewno zmieniło się gościa zachowanie. Zapewne stał się przyjemnie spokojniejszy, pewniejszy siebie i bardziej wyluzowany. To potrafi zmienić bardzo wiele.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adesk
+6 / 10

Facet jest pracowity, solidny, wraz z wlasnym sukcesem zdobyl wieksza pewnosc siebie oraz wiecej czasu na spedzanie czasu z ludzmi.
Wczesniej rowniez byl zabawny, inteligentny i pewnie fajny, ale poniewaz ciezko pracowal nad swoim projektem, nikt tego nie widzial. Zrealizowal swoj pierwszy cel, teraz realizuje kolejne, z lepszym zapleczem, co pewnie nie podoba sie facetom, ktorzy gola sobie ramiona, wyciagaja od mamy pieniadze na modne ciuchy, i licza na kobiety lecace na jego szalowe wlosy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jamarkus
+3 / 7

Zawsze w cywilizacji chodziło o to że samice szukają samca który zapewni im godziwe życie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
-2 / 2

@jamarkus
No, teraz to już same mogą to sobie zapewnić.
Ale, to nie jest dobra wiadomość dla Panów, a przynajmniej dla części z nich.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maja123456
0 / 2

@GieniaK Dlatego jest tyle kobiet singielek z wyboru;) bo moga sie same utrzymac i nie potrzebuja do tego faceta. A jak chca dzieci, zalozyc rodizne, to oczywiste jest ze wlasnie szukaja takiego ktory zapewni rodzinie najlepszy byt. Dlatego mamy taki wysyp inceli, ktorych nikt nie chce, bo nie maja niczego czym moga zainteresowac kobiete, a z kolei kobiet atrakcyjnych jest mnostwo, bo chyba obecnie kazda mloda kobieta potrafi sie ladnie ubrac, ladnie umalowac, miec ladne zadbane wlosy i seks nawet przygodny moze miec na pstrykniecie palca. Incele nie maja czym kobiecie zaimponowac, czy chociaz zainteresowac. Panowie nam zniewiescieli. Ciagle od kobiet wymagali coraz wiecej i wiecej, az kobiety faktycznie sa w stanie byc niemal samowystarczalne, ale mezczyzni stali caly czas w miejscu i sa teraz tego skutki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mapa85
+2 / 4

Śmiesznymi żartami i ładnym zapachem rodziny nie wykarmisz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar zimnylech
+2 / 4

Grubas chociaż miał pasje i osiągnął sukces, nie dodawał głupkowatych cytatów o życiu w necie. Kobiety lecą na zaradnych i osiągających sukces facetów a to praktycznie równa się z większą kasą, proste. Włosy z jaj powędrowały na brody i dlatego niektórzy tego nie dostrzegają.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mwa
-1 / 5

Człowiek osiągnął sukces swoją własną pracą i ludzie to doceniają. Co w tym jest "złudne i chciwe"?
Złudne i chciwe to jest cenienie lasek za duże piersi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RedRad
-1 / 1

Nie wiem czemu cię minusują.
Ludzie nie rozumieją że to wszystko naprawdę jest marność nad marnościami. Jeżeli nie ma miłości i wzajemnej troski, to nic nie ma znaczenia. Jeżeli są, to nic innego się nie liczy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
-2 / 4

@RedRad
"Nie wiem czemu cię minusują."

Minusuja bo sie myli w tym co pisze. Naprzyklad:
"Człowiek osiągnął sukces swoją własną pracą i ludzie to doceniają. "

To nie prawda, bo wcale nie doceniaja go ze pracowal ciezko i cos osiagnal. Zaczeli go inaczej traktowac tylko dlatego ze teraz ma pieniadze. Tak samo lepiej by go traktowali jak by wygral w lotka, albo dostal w spadku.
Nie zaczeli go lepiej traktowac z powodu sukcesu wlasna praca, tyko dlatego ze ma pieniadze, i traktujac go inaczej maja nadzieje na jakies korzysci.


"Złudne i chciwe to jest cenienie lasek za duże piersi."

Niezupelnie. To jest naturalny poped seksualny, uzasadniony. A traktowanie faceta inaczej przez panienki w zaleznosci ile ma pieniedzy, to co innego, to wyrachowanie i prostytucja, to kalkulowanie za ile da te cycki i inne czesci siebie.
Kobiete i cycki facet bierze, a kobieta dla pieniedzy daje.





Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maja123456
-1 / 3

@victoriatus Przeciez po to sie pracuje, zeby miec pieniadze! Czy Ty pracujesz dla wpisu cv i owocowych czwartkow?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
-1 / 1

A w głębi duszy nie tylko jest sam, ale teraz trudno mu oddzielić cennych znajomych od plew.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem