Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
279 307
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
I irulax
0 / 4

@Filip123123318318 Brednie dokąd się nie natniesz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Piekielnymops
+10 / 10

Pod każde pytanie można napisać mnóstwo różnych odpowiedzi, Jak każdy miałby brać "poprawkę" na to co mówi by nikogo nie urazić to byśmy byli bardzo mało mówni a nawiązywanie nowych kontaktów mogło być niemożliwe.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kibishi
+1 / 7

@Piekielnymops Nie bardzo mało a nic bo każde słowo może kogoś urazić. Ja ,uważam że nie można się przejmować tym że ktoś będzie czuł się urażony póki mówi się prawdę, powiedzenie grubej osobie że jest gruba nie powinno jej urazić itp. można się co najwyżej spierać odnośnie samej formy w jakiej się to powie. Ludzie ostatnio zrobili się strasznie przewrażliwieni i zaczynają obrażać się o wszystko.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 3noki
-3 / 3

@kibishi Zgadzam się. Uważać powinniśmy, żeby słowami nie zrobić komuś krzywdy. Mówiąc prawdę może i mącimy czyjeś uczucia, ale no właśnie to są uczucia. Tylko uczucia. Prawdziwą krzywdę robi się np. mężczyźnie zupełnie niesłusznie oskarżając go publicznie o gwałt, przedsiębiorcy gdy psuje się jego dobrą opinie, czyli "firmę", narażając na spadek obrotów. To jest krzywdzenie. Powiedzieć grubasowi,że jest gruby NIE CZYNI go grubym. Najczęściej jest to w****dalanie niesamowitych ilości, bo "jedzeniem" czy "spożywaniem" ciężko to nazwać. Jestem niski. Jak ktoś nazwie mnie kurduplem:
1. Nie obraża mnie, to stwierdzenie faktu.
2. Nie sprawia to, że zmaleje lub urosnę.
3. Nie mam na to wpływu, mam prawo mieć to w dupie.
W przypadku "grubasa" jest już zabawniej. Bo ok, w jednym przypadku na 10 000 to naprawdę jakieś schorzenia, które uniemożliwią schudnięcie. Reszta co najwyżej utrudnia i jedynym prawdziwie winnym jesteśmy my sami. Obnażając się oburzamy się jedynie na to, że ktoś wypomina nam naszą ułomność. Do osoby, która obraziłabysię na to mam pytanie: A SAM/SAMA do ch*** wafla nie WIESZ, że własne stopy to widziałeś/aś ostatnio podczas zakupów butów na jesieni... . To jest śmieszne.

Wiem, że własnego dziecka nie będę nigdy uciszał w sytuacji typu: "tato, ten pan nie ma nogi". Życie jest ciekawsze jeśli go spytasz, co mu się stało. ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kibishi
0 / 0

@3noki Ja sam mam lekką nadwagę (100kg/180cm ale mam też trochę mięśni a nie sam tłuszcz) i wiem że to nie jest wina choroby a jeżeli ktoś powie że jestem gruby to się zgodzę, nawet jak ktoś użyje jakiś dodatkowych epitetów to się nie przejmę chociaż przy mojej budowie raczej się to nie zdarza. Znam jednak kilka osób którym ta moda na promowanie otyłości weszła w krew na tyle że na stwierdzenie, że są grubi robią aferę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A acotam43
+1 / 1

@Piekielnymops a może gdyby każdy brał poprawkę na to co mówi nie brano by nas za niewychowanych buraków?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A acotam43
+7 / 7

@kibishi jeżeli mówisz grubej osobie ,że jest gruba nie znając tej osoby kompletnie ani przyczyny jej stanu to jest to zwykle buractwo i ignorancja. Wyobraź sobie, że gruba osoba wie o tym, że jest gruba, nie musisz jej tego uświadamiać. Jak chcesz polechtac swoje ego obrażaniem kogoś to raczej ty masz problem a nie osoba, której mówisz "prawdę".
Czym innym są natomiast żarty o grubasach, kiedy przedmiotem żartu jest stan a nie osoba, tym się zajmują komicy. To są kompletnie różne rzeczy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kibishi
-1 / 1

@acotam43 Jeżeli idę przez sklep z kimś i widzę osobę zajmującą 3/4 alejki bo jest gruba i mówię do swojego kompana że nie damy rady tędy przejść bo tamta osoba jest za gruba abym mógł się przecisnąć to jestem burakiem? To nie jest tak że podchodzę do grubej osoby i mówię jej że jest gruba, są sytuacje kiedy trzeba stwierdzić fakt.
Rozmawiając ze znajomymi zdarza mi się zarówno usłyszeć że jestem gruby jak i powiedzieć to komuś, ja się nigdy o to nie obrażam a innym się zdarza nawet jeżeli to ta sama osoba która mi powiedziała przy innym spotkaniu że jestem gruby.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Anonim_Gall
+2 / 2

@3noki Ale pieprzysz. Tak, w promilu przypadków za otyłość odpowiadają zaburzenia hormonalne, w pozostałych ZABURZENIA ODŻYWIANIA. Zaburzenia, czyli coś jak alkoholizm albo narkomania, tylko że trudniejsze do zwalczenia, bo jednak jeść trzeba i jedzenie jest wszędzie. Więc zastanów się zanim zaczniesz obrażać osobę grubą, żeby ci się nie przytrafiła gorsza przygoda na tle psychiczno-emocjonalnym!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 3noki
+2 / 2

@kibishi Cóż. Generalnie poza ostrymi pomówieniami itp, które powinny oczywiście być sankcjonowane wierzę jednak w wolność słowa. Te osoby mają prawo mówić co chcą. Ale to samo prawo daję płaskoziemcy, antyszczepionkowcowi i człowiekowi, który będzie mówił, ze prawdziwa kultura europejska to była w latach 50 ubiegłego wieku jak czarnych zamykało się w zoo i przychodziło się zimą patrzeć jak zabawnie wyglądają w sukienkach z trawy i rzucać w nich bananami.No ok. Póki to słowa.

Oczywiście co innego jak zacznie zamykać ludzi w klatki, ranić osoby 3-cie podczas domorosłej, stodolarnej inżynierii kosmicznej czy przyprowadzać do przedszkola dzieciaka zarażonego jakimś świństwem na które się nie zaszczepił (np. na płaszczyźnie cywilnej pokrycie kosztów leczenia i strat wywołanych chorobą u wszystkich dotkniętych - skoro z własnego wyboru dziecka nie zaszczepił, to za wybór należy podjąć odpowiedzialność. Oczywiście jeśli wchodzi dłuższa hospitalizacja itd. to stosować odpowiednie przepisy prawa karnego).

Nadwaga? Delikutaśną. 100kg/180 to po prosty chłop. Jeśli masz Pan trochę mięśni, to dziwny pomysł mylić się z grubym. Ja mam 166 a w marcu zeszłego roku ważyłem 103 kg (efekt powrotu do edukacji i przywyknięcia do auta, kiedy większość zycia robiłęm między 15-30 km dziennie, a w wolnym czasie jeździłem w góry. robić poważniejsze trasy). Od pół roku bujałem się koło 80-83, a ostatnio przesiadłem się na rower do pracy i przebiłem przez tę barierę. Na razie 79. ;) Jeszcze trochę przede mną, bo "szczuplutki" jestem przy 69, a w wersji z mięśniami przy 76 zaczynam wyglądać jakbym półtora wieku drążył kopalnie w Morii. ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 3noki
0 / 0

@kibishi

O. Właśnie o takim gadaniu mówiłem. Mówić może. Jak ktoś mu uwierzy to sam sobie zrobi krzywdę.

@Anonim_Gall

No tak. Ja przytyłem 31 kg i dlatego właśnie nie wiem nic o "ZABURZENIAch ODŻYWIANIAch" i innych sraniach.

22 już się pozbyłem. Z czego 19 w ciągu 74 pierwszych dni od chwili jak ZAÓARZYŁEM

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 3noki
0 / 0

@kibishi

O. Właśnie o takim gadaniu mówiłem. Niech się wypowie. Ktoś mu uwierzy, to z własnego wyboru i na własną odpowiedzialność.

@Anonim_Gall

Masz oczywiście rację. Zupełnie nie wiem absolutnie nic o "ZABURZENIAach ODŻYWIANIAach" czy innych sraniach.
Przytyłem ponad 34 kg. Kiedyś pod prysznicem stwierdziłem, że nie widzę stóp. Zupełnie nie wiedziałem kiedy to się stało. Pierwszych 20 kg zniknęło w 3 miesiące. Żadnego męczenia się poza spacerami i pingpongiem. Racjonalne żywienie, trochę ketozy. Starczy.
To było na jesieni. Niespecjalnie sobie odmawiam. Zjem i maka i 3 osobowy zestaw sushi. Czasem. Na codzień rozsądnie. Znów mi waga spadła. Już powoli. Dobiłem do 80kg kilka miesięcy temu. Waga stała. Ja nie ćwiczyłem, ale nie żarłem. Od zeszłego tygodnia przesiadłem się na rower. Waga w dół.

Każdy ma pokusy. Uleganie im gdy jest to nierozsądne jest po prosty byciem głupim i słabym. Nie ma w tym żadnej większej głębi.

Jest jedna umiejętność w której każdy człowiek bardzo dobry: wybielanie siebie. Budowanie niesamowicie złożonych abstraktów tylko po to by usprawiedliwić własne żądze. Niezależnie jaki to sztandar, jaka idea. Jaką tarczą próbujesz chronić zszargane ego. Bo szargasz je każdą porażką i to TY WIESZ, że jesteś gruby. Powtórzę: nazywanie kogoś grubasem nie czyni go grubasem. Robi to on sam sobie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kibishi
0 / 0

@3noki Wolność słowa jest jak najbardziej potrzebna a niestety coraz częściej ludzie chcą z niej rezygnować bo może kogoś urazić. Odnośnie murzynów to były już akcje, nawet w Polsce, gdzie się obrażali za nazywanie ich murzynami.

Jest oponka do zrzucenia, na oko z 10-15kg, więc nie mam co się obrażać na nazwanie grubym, niestety praca siedząca + konieczne w pracy auto zmniejszają ilość ruchu w ciągu dnia a bez ruchu to nawet dieta u mnie nie pomaga. Jak się siedzi cały dzień za biurkiem to potem też się za bardzo ruszyć nie chce. To jest ciekawe że wiem gdzie jest problem ale zmotywować się nie mogę aby coś z tym zrobić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albiorix
0 / 0

@Piekielnymops mnóstwo ludzi, szczególnie kobiet, rzadziej facetów, właśnie tak ma - tj naprawdę uważa żeby nikogo nie urazić. Są przynajmniej trzy typy takich ludzi;

Te co starają się przypodobać wszystkim bo czują się gorsze i boją się odrzucenia. To zwykle powierzchowne zachowania a pod skórą jest pełno pretensji i żalu do ludzi który czasem się "ulewa".

Te co starają się wszystkich ratować bo boją się tragedii - że ktoś popełni samobójstwo albo zapadnie na zdrowiu etc. To zwykle efekt traumatycznych doświadczeń z przeszłości lub roli opiekunki od dzieciństwa.

I na koniec te które są pewne swoich umiejętności społecznych i zwinnie nawigując między emocjonalnymi potrzebami innych czują się dumne i kompetentne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 3noki
0 / 0

@kibishi

U mnie tak naprawdę kluczem chyba był pingpong. Nie ukrywam miałem farta (albo słuszną wiarę w lokalne wybory i możliwy wpływ obywatela na resztę gminy*, bo obietnica spełniona:) dwa bloki dalej nie stanie 3-ci. Musisz znaleźć trochę czasu na coś co jest Zabawne. Ja zaczynałem od kilku setów pingla, potem więcej, więcej. Zdarzało się od pracy do nocy, a potem zarywanie nocy i nadrabianie obowiązków, a następnego dnia... pingpong. Najważniejsze żeby robić coś co sprawia przyjemność.
Najgorsze we wszystkim jest zacząć. Czy to z ruchem, nauką czy pisaniem kolejnego rozdziału raportu, które właśnie odwlekam tym postem ;)

BTW No właśnie. Ok. Mogę to nazywać zaburzeniami odbiorze serotoniny i poszukiwaniu jej tu, w tym zasobnym źródle. Ale mogę też to nazwać byciem miękkim, leniwym i żałosnym ogarnąć się, pożegnać, napisać ten rozdział i zajrzeć tu potem.

Na razie!






*Gminę stanową obywatele stale zamieszkujący dane terytorium.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Anonim_Gall
0 / 0

@3noki Ja mam akurat niedowagę, więc proszę bez personalnych wycieczek. Natomiast z poeyższego że wynika, że o zaburzeniach odrzywiania nie masz zirlonego pojęcia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Pan_Szatan
+1 / 5

Co za pi3rd0lenie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Hamster88
0 / 4

Pier#2#lenie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MIKKOP
+1 / 1

Oczywiście nie należy nikogo pochopnie oceniać. Ale te teksty to też są oceny. Moja chuda zupelnie zdrowa przyjaciółka jest nieustannie nazywana anorektyczką albo bulimiczką.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A amarthar
0 / 4

Widzisz tego co wrzuca takie "głębokie" wysrywy?

Lubi wąchać własne pierdy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Q Quel
-3 / 5

1. Miał wszystko gdzieś, jest leniem i zawsze robi wszystko na ostatnią chwilę.
2. Nie akceptuje siebie i uważa, że musi mieć twarz jak porcelana.
3. Takie ubranie lubi i może być to jego wybór.
4. Dostaje kieszonkowe, ale przewala je na pierdoły i używki.
5. Jest po prostu radosna.
6. Nie każdy chce zapraszać ludzi do swojego prywatnego otoczenia.

I tak z kolejnymi przykładami. Nigdy nie oceniaj ludzi zbyt szybko PONIEWAŻ WIĘKSZOŚĆ Z NICH NIE MA TAKICH PROBLEMÓW, TYLKO SĄ TO ICH WYBORY I MAJĄ WYWALONE NA TO CO INNI MYŚLĄ i to tyle. Lepiej napisać kolejne smuty o ocenianiu itp. A zajmij się w tym czasie realną pomocą komuś innemu, kto naprawdę jej potrzebuje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bajk4
+1 / 1

Krótko. Pierdoły.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M michoburger
+1 / 1

widzisz kogoś, kto nie śpi? wstał jakiś czas temu xD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Karol277
+1 / 1

Widzisz tego faceta srającego w krzakach?
Przez 3 dni miał zaparcie

Widzisz tą dziewczynę która obciąga menelowi?
Jest uzależniona i brakuje jej na towar


Podobne brednie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem